SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

WZW B - kuracja interferonem - sport, odzywianie, imprezy i zdrowie

temat działu:

Zdrowie i Uroda

słowa kluczowe: , , , , ,

Ilość wyświetleń tematu: 15112

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 3 Napisanych postów 14 Wiek 33 lat Na forum 7 lat Przeczytanych tematów 114
Witam, na wstępie chciałbym się przywitać jako nowy na forum.
Wystartuje z historią, która mam nadzieje się u mnie powoli kończy, a innym z podobnym problem pomoże i doda ducha. Tego typu informacje jeszcze nie dawno były mi bardzo potrzebne, niestety nigdzie ich nie znalazłem. Historia związana ze sportem, odżywianiem, imprezami i chorobą w tle. Proszę nie hejtować, nie interesuje nie komentować. To jest esencja dla tych, którzy się wahają lub są w trakcie.
W wieku 9 lat w szpitalu zarażono mnie Wirusowym Zapaleniem Wątroby typu B, byłem przed 3 szczepieniem z powodu mononukleozy Aktualnie mam 25 lat. Przez te 16 lat zmiany w medycynie, metodologia badań zmieniły się drastycznie - duża część kadry lekarskiej dalej żyje w latach '90. Problem WZW B i C jest niestety bardzo popularny. Statystycznie nawet 1 na 12 osób mogła być / jest nosicielem, o czym z reguły nie wie, podczas gdy wątroba ulega niszczeniu.
Sport regularnie uprawiam od około 8 lat. Kick boxing, hokej, siłownia, rower, bieganie, narty, trekking. Lubie ruch.
W wieku 9 lat diagnoza WZW B, wysoka wiremia ("stężenie wirusa we krwi) koło 1200 jednostek/uL w Polsce "leczono" mnie dietą. Nawet nie wiecie pół roku na pieczonych jabłkach i gotowanym kurczaku, produktach bez tłuszczy itp... Skutek oczywiście żaden. Wycieczka do Szwajcarii, biopsja, badania i pół roku kuracji interferonem chyba alfa. Smak schabowego po zerwaniu z dietą - cud ! Redukcja wirusa do nie wykrywalnego poziomu. Po paru latach [15 lat] nawrót aktywności wirusa (widać to w wysokich wynikach Alat / Aspat - a gdyby wcześniej mówiono o diagnozowaniu aktywności po ilości wiremii pewnie wcześniej by to wykryto) i leczenie tym razem w Warszawie w szpitalu zakaźnym lekiem Zeffix. Po około roku, lekarz stwierdził, że jest ok, że wirus się utrzymuje na niskim poziomie i tak zostanie do końca życia. Zalecana kontrola raz na pół roku Alat/Aspat, USG raz na rok, unikać alkoholu ale, trochę piwek można [miałem około 16 lat] itp. A, że łobuz byłem to i piwo piłem a i czasem wódkę, papierosy, skręty itp cudny okres buntu (od 14 do 17) wyniki cały czas ok max 20 j. przekroczony alat/aspat ale lekarz mówił, że to ok, usg też ok.
17 lat zasmakowałem treningów i zbrzydły mi fajki. Cały czas dieta, plan treningowy, piwo w weekendy ;)
20-24 lata około 82 kg przy 182 - moja "złota" ulubiona waga. Ale...coś pobolewa, zmienna wydolność, nie czułem się na 100%, Alat już o 20 j. więcej. Dziewczyna namówiła mnie na wizytę u specjalisty, długo się gryzłem i seria dramatów. Opiszę miejsca, w których przez poprzedniego lekarza (profesor szpitala zakaźnego ciągle się udziela)się mocno myliłem. Jeżeli jesteście z Gdyni polecam klinikę na ulicy Bema.
1. Poziom aktywności choroby badamy wiremią - ilością wirusa - a nie alat/aspat. (Aktualna wynosiła 500 j/uL czyli dość dużo, w stanach przewlekłych powinno być koło 0,5 j/uL)
2. Na przewlekłe WZW B nie leczone, umiera się przedwcześnie.
3. Ma wpływ na fizyczność i "psychiczność"
4. Leczenie Zeffixem trwa dożywotnio lub parę lat - przerwano je u mnie gdyż wystąpiła lekooporność typowa dla tego taniego i popularnego przez cenę leku w NFZ (mniejsze szanse na wyleczenie)
5. Praktycznie nie da się wyleczyć stanu przewlekłego w 100%. W labie będzie niewykrywalny ale i tak jest w Tobie. Trzeba go kontrolować !
6. WZW B nie jest lżejszą WZW C. Trudniej ją wyleczyć, jest mniej leków. Długi temat, bo stwierdzenie wyleczenia przy przewlekłej można w pewnym sensie uznać, ponowne wytwarzanie przeciwciał i nie wykrywalny poziom wiremii wirusa.
7.Tak Panie Bartku, trzeba ponownie brać Interferon. I tak jak za dzieciaka brałem interferon tak od razu powiedziano, że będzie "inaczej" - dorośli cięWitam, na wstępie chciałbym się przywitać jako nowy na forum.
Wystartuje z historią, która mam nadzieje się u mnie powoli kończy, a innym z podobnym problem pomoże i doda ducha. Tego typu informacje jeszcze nie dawno były mi bardzo potrzebne, niestety nigdzie ich nie znalazłem. Historia związana ze sportem, odżywianiem, imprezami i chorobą w tle.
W wieku 9 lat w szpitalu zarażono mnie Wirusowym Zapaleniem Wątroby typu B, byłem przed 3 szczepieniem z powodu mononukleozy Aktualnie mam 25 lat. Przez te 16 lat zmiany w medycynie, metodologia badań zmieniły się drastycznie - duża część kadry lekarskiej dalej żyje w latach '90. Problem WZW B i C jest niestety bardzo popularny. Statystycznie nawet 1 na 12 osób mogła być / jest nosicielem, o czym z reguły nie wie, podczas gdy wątroba ulega niszczeniu.
Sport regularnie uprawiam od około 8 lat. Kick boxing, hokej, siłownia, rower, bieganie, narty, trekking. Lubie ruch.
W wieku 9 lat diagnoza WZW B, wysoka wiremia ("stężenie wirusa we krwi) koło 1200 jednostek/uL w Polsce "leczono" mnie dietą. Nawet nie wiecie pół roku na pieczonych jabłkach i gotowanym kurczaku, produktach bez tłuszczy itp... Skutek oczywiście żaden. Wycieczka do Szwajcarii, biopsja, badania i pół roku kuracji interferonem chyba alfa. Smak schabowego po zerwaniu z dietą - cud ! Redukcja wirusa do nie wykrywalnego poziomu. Po paru latach [15 lat] nawrót aktywności wirusa (widać to w wysokich wynikach Alat / Aspat - a gdyby wcześniej mówiono o diagnozowaniu aktywności po ilości wiremii pewnie wcześniej by to wykryto) i leczenie tym razem w Warszawie w szpitalu zakaźnym lekiem Zeffix. Po około roku, lekarz stwierdził, że jest ok, że wirus się utrzymuje na niskim poziomie i tak zostanie do końca życia. Zalecana kontrola raz na pół roku Alat/Aspat, USG raz na rok, unikać alkoholu ale, trochę piwek można [miałem około 16 lat] itp. A, że łobuz byłem to i piwo piłem a i czasem wódkę, papierosy, skręty itp cudny okres buntu (od 14 do 17) wyniki cały czas ok max 20 j. przekroczony alat/aspat ale lekarz mówił, że to ok, usg też ok.
17 lat zasmakowałem treningów i zbrzydły mi fajki. Cały czas dieta, plan treningowy, piwo w weekendy ;)
20-24 lata około 82 kg przy 182 - moja "złota" ulubiona waga. Ale...coś pobolewa, zmienna wydolność, nie czułem się na 100%, Alat już o 20 j. więcej. Dziewczyna namówiła mnie na wizytę u specjalisty, długo się gryzłem i seria dramatów. Opiszę miejsca, w których przez poprzedniego lekarza (profesor szpitala zakaźnego ciągle się udziela)się mocno myliłem.
1. Poziom aktywności choroby badamy wiremią - ilością wirusa - a nie alat/aspat.
2. Na przewlekłe WZW B nie leczone, umiera się przedwcześnie.
3. Ma wpływ na fizyczność i "psychiczność"
4. Leczenie Zeffixem trwa dożywotnio lub parę lat - przerwano je u mnie gdyż wystąpiła lekooporność typowa dla tego taniego i popularnego przez cenę leku w NFZ (mniejsze szanse na wyleczenie)
5. Praktycznie nie da się wyleczyć stanu przewlekłego w 100%. W labie będzie niewykrywalny ale i tak jest w Tobie. Trzeba go kontrolować !
6. WZW B nie jest lżejszą WZW C. Trudniej ją wyleczyć, jest mniej leków. Długi temat, bo stwierdzenie wyleczenia przy przewlekłej można w pewnym sensie uznać, ponowne wytwarzanie przeciwciał i nie wykrywalny poziom wiremii wirusa.
7.Tak Panie Bartku, trzeba ponownie brać Interferon. I tak jak za dzieciaka brałem interferon tak od razu powiedziano, że będzie "ostrzej". Dorośli ciężej znoszą kuracje.

Jest jeszcze jeden lek tabletki Baraclude ale interferon jest jakby to powiedział Robert B "bardziej hardkorowy". W pierwszym leczeniu za dzieciaka miałem 41 gorączki, potem już około 38 - natomiast w wieku dorosłym...opis mojego przypadku niżej.

Kuracja interferonem Pegasys alfa 180 [rok, zastrzyk na tydzień, stężenie utrzymuje się do 10-14 dni] czyli cały czas przez rok:

Po 1 nie bój się i czytaj, będzie rzeźnia ale dasz rade - jak ja dałem :) Zapomnij przez rok o pracy fizycznej, sporcie, ostrym seksie, koncentracji - wyobraź sobie, że to długa grypa - bo mniej więcej tak się będziesz czuć, w załączniku morfologia na interferonie - zaakceptuj i nie wymiękaj.

Wybierz dzień brania zastrzyku, po którym będziesz miał mało pracy albo wcale. Pierwsze 3 zastrzyki bierz rano, bo jak przyjdzie po paru godzinach gorączka to nie będziesz się o 4 rano katował z okładami. Ja wybrałem poniedziałek. Kup paczkę Ibupromu (działa najlepiej), zastrzyk zrób w brzuch (przyjemniej jak w udo). Po około 3-5 godzinach zaczniesz się dziwnie czuć, sucho w paszczy, miękko. Popij sobie od razu jednego ibuproma, bo jak Ci nagle skoczy temp. to będzie za późno ;) To oznacza, że czas do domu. Relaksuj i kontroluj temp. Ta gorączka jest trochę inna. Interferon działa na połączenia nerwowe, będziesz miał straszny burdel w głowie - ja miałem koło 41 - ponad 6 ibupromów + zimne okłady, ktoś musi Ci pomagać samemu jest kiepsko. Sen = regeneracja, ale uwaga na temp. bo galopuje ostro.
Drugi dzień jak na kacu. zmęczenie. osłabienie. ból oczu (jakby ktoś je ściskał), brzucha, rozwolnienie, głowy, i wiele innych ogólny syf, okresowa wyższa temp, która będzie do około 37,5 - 38 skakać cały tydzień. Co tydzień. Po około trzecim zastrzyku będzie lepiej (albo nie) Nie ma reguły, są tygodnie gdzie efekt jest normalny jakbym brał wodę, a czasem jest kicha.

Efekt fizyczny:
Schudłem około 7 kg, pamiętaj aby jeść, bo się nie chce. Świerze soczki, warzywa, mięska, owoce - pomagają. Kompleksy witaminowe szczególnie B wskazane.
Kusi Cie sport / wysiłek itp? Ja po skoszeniu trawnika miałem 3 dni gorączkę. Nie uwierzyłem, miesiąc później ułożyłem 3 m3 drewna i znowu to samo. Aeroby? Po przebiegnięciu kilometra musiałem się położyć na ziemi - jak po 0,5 :P. To niestety normalne.
Skurcze mięśni (nawet pleców), sztywność ciała - ciężko mi się do kolan zgiąć, skurcze jelit, wylądowałem na pogotowiu raz bo myślałem, że to wyrostek hehe. Wypadały włosy, próchnica...Cóż zrobić. Kung Fu ciężka praca, nie ma luzu ;) Są oczywiście dni gdzie można coś porobić, rozciąganie na drążku, trochę jogi (super na plecy), seksik, ale przede wszystkim trzeba wyluzować ;)

Suplementacja: witaminy B (complex), pierdoły na odporność tj C, rutinoscorbiny, tran, magnez, zma na noc - pomagają wzmacnia. Są jeszcze wspomagacze "naturalne" - ale wolę o tym nie pisać bo to już nie sportowe ;)

Efekt leczenia: Wiremia z 500 na 0.08 po 9 msc. Po 6 msc. było 0.2 i mam nadzieje na 0, bo zostały jeszcze 2 miesiące. Nie są to najlepsze wyniki gdyż już powinienem mieć 0 ale liczę na to, że dam rade. Czy warto się tak męczyć? kuuuurde ! pewnie, że tak! Przecież nie chce marskości, raka pierwotnego i !

Kontroluj zdrowie zaszczep się, zrób badanie na obecność HBV B i C, HIV, bo z własnego lenistwa, strachu, czy bycia pipą skończysz za szybko nie tam gdzie trzeba :)
około 6 miesięcy po zakończeniu kuracji wszystko wróci do normy i będzie masa, steki a nie kanapeczki ! (o ile nie będzie powikłań, ustąpi depresja - tak nie ma co się bać o tym mówić, na interferonie będziesz miał psychiczne zwały, dlatego od samego początku trzeba kontrolować stan głowy u psychiatry, bo zagalopować się w niepewności, smutaniu itp. idzie łatwo, dopisze o tym krótko potem)


1
Ekspert SFD
Pochwały Postów 686 Wiek 32 Na forum 11 Płeć Mężczyzna Przeczytanych tematów 13120

Wyjątkowo przepyszny zestaw!

Zgarnij 3X NUTLOVE 500 w MEGA niskiej cenie!

KUP TERAZ
...
Napisał(a)
Usunięty przez B-REAL za pkt 4 regulaminu
B-REAL FIGHT24.PL Doradca
Ekspert
Szacuny 271 Napisanych postów 8489 Wiek 33 lat Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 129299

Trener personalny, masażysta.

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
krzykacz Moderator
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 18807 Napisanych postów 67900 Wiek 38 lat Na forum 18 lat Przeczytanych tematów 562976
Jak znajdę czas przeczytam
1

doping & zdrowie

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 8 Napisanych postów 2340 Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 20535
Też znam typa, który był zarażony x lat temu i z początku go leczyli "dietami", a to generalnie nie ma wpływu na poziom wiremii.

1) Miałeś robiony fibrotest bądź biopsje? W celu sprawdzenia stanu zwłóknienia i zapalnego wątroby.

2) Interferon każdy przechodzi różnie. Znam babkę, która w całej tej złej wiadomości próbowała doszukać się plusów i stwierdziła, że w końcu schudnie (była otyła) i nic takiego nie miało miejsca-gładko przeszła terpię. Znowu w necie są przypadki że ludziska chudną po 15kg

3) Problem w tym, że np testy na C są tylko w badaniach do służb mundurowych ( a i też nie zawsze), jeżeli chcesz samego to zrobić to idziesz do lab i bulisz bodajże 3 dychy.




e: nie mogę znaleźć- Ty jesteś już po, czy w trakcie terapii? Której z kolei?


Zmieniony przez - oddy w dniu 2013-02-20 11:45:26
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 3 Napisanych postów 14 Wiek 33 lat Na forum 7 lat Przeczytanych tematów 114
1.Biopsję miałem robioną raz - lekkie zwłóknienia. Na fibroteście nie byłem, miałem USG z doplerem robione - przepływy ok, brak stłuszczeń, ogólny stan dobry.
2.Racja, tak jest. Każdy przechodzi go inaczej. Bywa, że przechodzi się lekko, szczególnie jeśli nie jest się związanym ze sportem i nie "traci" się wydolności.
3. Zgadza się, ale warto wydać przy okazji corocznego kłucia 30 zł i mieć pewność. Gdzieś czytałem że w USA typ C jest określany jako cicha epidemia.

Oba rodzaje są wyniszczające, mają pełno powikłań a zarazić się nimi można wszędzie - od seksu, kosmetyczki, fryzjera po dentyste




Zmieniony przez - Bartica w dniu 2013-02-20 12:06:50
2
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 2 Napisanych postów 1 Na forum 7 lat Przeczytanych tematów 4
Trochę stary ten post ale może ktoś go kiedyś jeszcze będzie czytał. ;)
Czytam autora wypowiedź i masakra - tylko straszenie.
Każdy leczenie przechodzi inaczej. Nie ma na świecie dwóch takich samych osób ;)
Autor pisze, że u niego akurat było ciężko.
U mnie była tylko gorączka 1 dnia do tego bóle mięśni . Do następnego zastrzyku czułam się zupełnie normalnie ;). Z każdym zastrzykiem gorączka była coraz mniejsza w połowie kuracji w ogóle gorączki nie dostawałam zostały tylko bóle mięśni które znikały kolejnego dnia ;)
Zastrzyk brałam pod wieczór. Jedynie moje włosy się osłabiły i wypadały ( ale nikt nie wyłysieje ;) ) i waga spadła co mnie akurat ucieszyło :P ( leczenie i odchudzanie w jednym :P )
Więc nie ma co na zapas się stresować bo nie u każdy będzie przechodził tak jak autor ;)
A z doświadczenie wiem, że czytając wszystkie wypowiedzi na forach idzie się nieźle zestresować jeszcze przed pierwszym zastrzykiem ;) !
I na koniec- na mnie akurat nie podziałał interferon co nie znaczy,że na Ciebie nie podziała ;)
Powodzenia ;)
2
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Przyczep mięśniowy

Następny temat

Ból klatki piersiowej

Fitmeal