SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

UFC - Maszynka do robienia pieniędzy

temat działu:

Scena MMA i K-1

słowa kluczowe: , ,

Ilość wyświetleń tematu: 3015

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
w0jt Dana White
Początkujący
Szacuny 11 Napisanych postów 13762 Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 93464
Magnaci z branży hazardowej Frank i Lorenzo Fertitta kupili klub Ultimate Fighting Championship, specjalizujący się w organizacji brutalnych walk, i przekształcili go w przynoszące miliardy dolarów zysków imperium sportowe.

Ring z metalową siatką

Współwłaściciel UFC, 39-letni Lorenzo Fertitta przemierza tunele wokół areny. Zatrzymuje się przy budce transmisyjnej, aby podpytać producentów, do których krajów transmitowany będzie płatny program i porozmawiać o szczegółach potyczek z komentatorem Joe Roganem, znanym z programu NBC "Fear Factor". Rozmawia krótko z niektórymi z 18 zawodników i wchodzi w tłum, aby obejrzeć walki toczące się na ośmiobocznym ringu ogrodzonym metalową siatką.

Były mistrz wagi ciężkiej Tim Sylvia, wytatuowany awanturnik w czarno-czerwonych spodenkach i bezpalcowych rękawicach, spędził właśnie dwie 5-minutowe rundy serwując przeciwnikowi, Minotauro Noguierze ciosy proste w twarz. Policzki Brazylijczyka są tak pocięte i posiniaczone, że cała twarz jest spuchnięta, a on sam ledwo widzi. Pro wrestling to lipa. Tutaj jest prawdziwa akcja.

Dwóch kolesi spuszczających sobie łomot

W trzeciej rundzie Sylvia na sekundę traci uwagę i Noguiera, brazylijski mistrz ju-jitsu łapie go za kark i ciągnie. Sylvia nie jest w stanie się uwolnić z tego chwytu-gilotyny i musi się poddać. Tłum wyje.

Amerykanie nigdy nie zrozumieją krykieta. Brytyjczycy nie zrozumieją futbolu amerykańskiego. Coś takiego jest jednak uniwersalne. - UFC jest takie wspaniałe - mówi Fertitta - bo każdy mężczyzna na tej planecie w mig łapie, o co w tym chodzi. To po prostu dwóch kolesi spuszczających sobie nawzajem łomot.

"Walki kogutów w wersji ludzkiej"

Wraz ze starszym bratem, 46-letnim Frankiem Fertittą III i 39-letnim prezesem UFC Dana Whitem Lorenzo Fertitta przekształcił UFC z biznesu określanego przez senatora Johna McCaina jako "walki kogutów w wersji ludzkiej" w lukratywne imperium sportowe, na które dybią konkurenci, jak Mark Cuban.

To prawdziwa maszynka do robienia pieniędzy. Podczas wieczoru przed Super Bowl w hali zebrało się 10 700 fanów, z których każdy zapłacił średnio 340 dolarów za bilet, aby obejrzeć dziewięć walk. Kolejne 500 tysięcy fanów zapłaciło 45 dolarów (55 za wersję w wysokiej rozdzielczości) za transmisję na żywo tych samych dziewięciu walk w swoim domu. W sumie wydarzenie przyniosło 25 milionów dolarów zysków.

W tym roku UFC wygeneruje prawdopodobnie zyski w wysokości 250 milionów dolarów, czyli ok. 90% dochodów z biznesu mieszanych sztuk walki. Większość dochodów UFC stanowią comiesięczne płatne transmisje telewizyjne. Firma zarabia także na sprzedaży biletów na walki na żywo i licencji programów "The Ultimate Fighter" i "UFC Fight Night". Programy te mają zachęcać fanów do oglądania płatnych transmisji. Firma zajmuje się także sprzedażą DVD i koszulek oraz udostępnianiem nagrań z biblioteki internetowej.

Wysokie dochody w branży

Bracia Fertitta otrzymują propozycje kupna UFC od firm private equity i spółek medialnych. Te oferty przekraczają, jak twierdzą, miliard dolarów. Całkiem niezły zwrot z inwestycji, za którą zapłacili marne 2 miliony w 2001 r. (w 2002 r. magazyn "Forbes" powątpiewał czy panowie Fertitta będą w stanie przekształcić zakup w coś wartościowego). Cena, gdyby ktoś ją zapłacił, byłaby szczodra w porównaniu do szacowanej na 1,4 miliarda dolarów wartości rynkowej notowanej na giełdzie World Wrestling Entertainment, która ma niemal dwukrotnie wyższe dochody. UFC i WWE miały podobne wyniki sprzedaży płatnych transmisji w 2007 r. 5,1 miliona widzów wykupiło w sumie dostęp do 11 walk UFC, a 5,1 miliona do 15 walk WWE. Imprezy UFC przyciągają przed telewizory podobną liczbę mężczyzn - ok. 3 miliony - jak ubiegłoroczne rozgrywki footballowe college'ów Michigan przeciwko Ohio. Przyjmuje się, że sześć osób ogląda razem jeden wykupiony program. UFC transmituje walki do 170 krajów i terytoriów, a niedawno sprzedało bilety na walki na żywo w Manchesterze w Wielkiej Brytanii i w Montrealu w Kanadzie.

Każdy z braci jest właścicielem 45% UFC (White jest właścicielem pozostałych udziałów), a zarządzają udziałami poprzez holding Zuffa (z włoskiego "walka"), LLC. Po doliczeniu majątku własnego i udziałów w Station Casinos, które wykupili do spółki z Thomasem Barrackiem za 9 milionów dolarów, kończąc ubiegły rok z zadłużeniem, każdy z braci Fertitta jest wart 1,3 miliarda dolarów netto, co daje im 380. miejsce na liście 400 najbogatszych ludzi wg. magazynu "Forbes".

Wymarzona widownia reklamodawców - UFC ma bazę głęboko oddanych fanów - mówi Mark-Hans Richer, szef ds. marketingu w Harley-Davidson, firmie, która wraz z Bud Light jest głównym sponsorem. - Promocja wśród takiej zaangażowanej grupy młodych mężczyzn jest dla nas istotna, bo chcemy i musimy prowadzić sprzedaż dla następnej generacji motocyklistów. Ultimate Fighting zainspirowało rozwój kilku pobocznych biznesów (UFC nie jest ich właścicielem). Firmy produkujące odzież sportową jak Tapout, American Fighter i Warrior Wear sprzedają ubrania i akcesoria treningowe (portfele, breloczki, naklejki). Już sześciolatki uczą się mieszanych sztuk walki, zamiast karate czy tae kwon do, które trenowały poprzednie pokolenia.

Gladiatorzy

Po tym jak są witani zawodnicy widać, jak duże jest oddziaływanie tych współczesnych walk gladiatorów. Portal internetowy ProElite zaplanował na ten rok transmisje czterech dwugodzinnych programów specjalnych telewizji CBS, poświęconych MMA. Miliarder Mark Cuban stworzył niedawno kanał HDNet Fights i chce uczynić swoją "sieć jedynym miejscem dla fanów MMA". Wyjaśnia, że HDNet Fights ma już zaplanowane na ten rok 24 walki na żywo - dostępne dla wszystkich 66 milionów odbiorów HDNet poprzez telewizję kablową lub satelitarną.


UFC może mieć problemy, argumentuje Cuban, bo "w całości polega na dochodach z płatnych transmisji", które były kiedyś podstawową formą dostępu do MMA na żywo. Dziś, gdy HDNet i CBS oferują walki na żywo za darmo "fani nie są już tak chętni, aby płacić 50 dolarów za program".

White, który wierzy, że w ciągu pięciu lat sprzedaż walk MMA przynosić będzie miliard dolarów zysku, patrzy na to inaczej: - Cieszę się, że dzięki Frankowi, Lorenzo i mnie ten biznes wydaje się innym łatwy. Jednak ani CBS ani Mark Cuban nie znają się na tym biznesie. On chce tylko przyciągnąć abonentów do HDNet, żeby potem sprzedać Time Warner lub Comcast.

Lorenzo Fertitta twierdzi, że w ostatecznym rozrachunku konkurencja tylko pomoże jego firmie. - Jesteśmy jak futbol i NFL. Mieszane sztuki walki znane są tylko pod jedną nazwą: UFC.

Ojciec w kasynie

Frank i Lorenzo Fertitta wychowywali się w Las Vegas pod okiem ojca, Franka Fertitty Juniora. Ojciec przeprowadził się do Miasta Występku z Teksasu w wieku 20 lat. Był rozdającym w Stardust i stopniowo awansował na stanowiska kierownicze w kasynach Tropicana, Sahara i Circus Circus. Fertitta Jr. zauważył, że nie ma kasyn adresowanych do mieszkańców miasta.

W 1976 r. Fertitta Jr. zbudował Casino, budynek o powierzchni 460 m2 ze 100 automatami do gry, sześcioma stołami i barem, położony przy Sahara Blvd. kilka przecznic od głównej alei Las Vegas. - Ludzie myśleli, że zwariował - mówi Frank Fertitta III. - Ojciec dodał jednak bingo i kawiarnię, zmienił ustawienia automatów, aby szanse na wygraną były większe i przemianował miejsce na Bingo Palace. Sukces był natychmiastowy. (Dziś Bingo Palace nazywa się Palace Station; to tu miał miejsce incydent, w wyniku którego O.J. Simpson został oskarżony o kradzież sportowych pamiątek).

Darmowe samochody i domy

Ojciec braci Fertitta był także geniuszem marketingu, zachęcającym mieszkańców promocjami polegającymi np. na rozdawaniu samochodów i domów. - W tamtych czasach nie było tak wielu możliwości finansowania projektów - wyjaśnia Frank Fertitta III, który zaczął pracować w rodzinnym interesie jako krupier blackjacka. - Można było finansować projekty z zysków, przy pomocy lokalnych banków lub pożyczek od Teamsters Pension Fund. Powstał już film o tym, co się działo, gdy brałeś takie pożyczki ["Kasyno" Martina Scorsese, w którym roi się od gangsterów], więc postawiliśmy na inwestowanie zysków i pożyczki bankowe.

W 1993 r. Frank Fertitta III został prezesem rodzinnej firmy, nazywanej już wtedy Station Casinos i wprowadził ją na giełdę, dając ojcu szansę na zabranie pieniędzy i wcześniejszą emeryturę. Lorenzo, który przyjeżdżał z college'u niemal w każdy weekend, żeby pracować w Palace Station, dołączył się do interesu i bracia zaczęli ekspansję w Vegas, budując cztery kasyna i kupując kolejne cztery do końca 2001 r. Dziś Station Casinos jest znów firmą prywatną i zarządza 17 kasynami w Las Vegas. Bracia planują kolejne inwestycje, w tym kompleks trzech kasyn za prawie 10 miliardów dolarów, tuż obok Las Vegas Strip.

Wydłubywania oczu nie można wykluczyć

W roku, w którym Station weszła na giełdę, zorganizowano pierwszą płatną transmisję walki Ultimate Fighting Championship w Denver dla niewielkiej widowni. Stworzone przez Roriona Gracie, którego rodzina organizowała walki w Brazylii i przedsiębiorcę Roberta Meyrowitza, pierwsze walki UFC były otwarte dla wszystkich i naprzeciw siebie stawali posiadacze czarnych pasów i wojownicy sumo czy kickbokserzy przeciwko mistrzom ju-jitsu. Nie było kategorii wagowych.

Najbardziej brutalne ciosy - wydłubywanie oczu, gryzienie, uderzenia "z główki" - nie były mile widziane, ale nie można było ich wykluczyć, bo nie było sędziego ani systemu punktacji. - Udało się zlikwidować takie zachowania po wprowadzeniu zasady, że uderzenie "z główki" kosztuje zawodnika jego wypłatę, która trafia do przeciwnika - wyjaśnia Big John McCarthy, który prowadził niektóre wczesne imprezy UFC.

Normą były jednak połamane kości i brzydkie skaleczenia, dlatego UFC stało się hitem płatnej telewizji i wideo. Ustawodawcy wkrótce zakazali walk bez żadnych reguł w niemal 50 stanach i zabronili kablówkom emisji.

W 2001 r. kolega Lorenzo Fertitty ze szkoły średniej Dana White podsunął braciom pewien pomysł. UFC był na skraju bankructwa i Meyrowitz chciał sprzedać interes. White, menedżer walk, zobaczył w tym tanią okazję. Przekonał braci Fertitta, żeby zapłacili za UFC 2 miliony dolarów. - Nasi prawnicy nie wiedzieli, o co chodzi o trochę się z nas śmiali - opowiada Frank Fertitta III. - Nie było za bardzo czego kupować, poza małą biblioteką walk i nazwą UFC.

Legalne walki

W tym czasie zawodnicy uczyli się różnych sztuk walki i tak narodziły się mieszane sztuki walki. Lorenzo Fertitta rozumiał, że jego firma nie rozwinie się bez zgody stanu. Pracował z komisją sportową stanu Newada, aby UFC mogło legalnie działać po przyjęciu kilku zasad: uznaniu kategorii wagowych, obecności sędziów, punktacji i ograniczonej liczby rund. Sędzia mógł przerwać pojedynek, gdy jeden z zawodników nie był w stanie się bronić lub stracił przytomność. Według braci Fertitta, ta zasada w połączeniu z możliwością rezygnacji zawodnika w każdej chwili, czyni mieszane sztuki walki bezpieczniejszymi niż boks, bo ogranicza liczbę ciosów, jakie dostaje zawodnik.

Po wprowadzeniu nowych zasad kolejne stany zezwalały na prowadzenie takich walk i tym samym na płatne transmisje UFC. Dziś sport jest legalny w 32 stanach.

UFC stopniowo odzyskiwało fanów, ale bracia Fertitta - którzy 90% czasu poświęcali na prowadzenie Station Casinos, podczas gdy White odpowiadał za codzienną działalność UFC - mieli problemy z osiągnięciem progu rentowności. Wydali 44 miliony dolarów z rodzinnego majątku na firmę w ciągu pierwszych trzech lat jej istnienia, często wyrzucając gotówkę na rozkładówki w magazynach dla mężczyzn, jak "Maxim" i "Playboy". - Któregoś ranka w 2004 r. zadzwoniłem do Dany i powiedziałem, że chcę się wycofać - mówi Lorenzo Fertitta. - Wydawaliśmy rodową fortunę. Dana oddzwonił i powiedział, że znalazł kupca oferującego 4 miliony.

Krwawe show

Oferta była za niska i bracia postanowili jeszcze trochę zainwestować. Po wyprodukowaniu reality show "American Casino" o życiu w ich hotelu Green Valley Ranch niedaleko Las Vegas, bracia wydali 10 milionów na nowe show "The Ultimate Fighter". W programie White organizuje dla obiecujących zawodników ostre sesje treningowe. Każdy odcinek kończył się walką, aż wyłoniono jednego mistrza, który otrzymał sześciocyfrowy kontrakt z UFC. Kilka sieci telewizyjnych odmówiło, ale Spike się zgodziła. Bracia Fertitta pokryli koszty produkcji.


Program okazał się hitem i bracia stworzyli kolejne, jak "UFC Unleashed" i "UFC Fight Night". Biblioteka walk jest jednym z najważniejszych zasobów firmy, mówią Fertitta, bo można ją sprzedać na nowo nowym grupom fanów.

Dobrze się przy tym bawimy

Dzięki programom, White i zawodnicy UFC zostali gwiazdami. Dziś White nie może przejść przez lotnisko i nie być poproszonym o autograf. Podobnie jest z wieloma z 275 zawodników firmy, z których większość zarabia przynajmniej 100 tysięcy dolarów rocznie (za 3-4 walki). Kika gwiazd, jak Chuck Liddell i Rampage Jackson dostaje kilka milionów dolarów rocznie za walki i kontrakty reklamowe dla takich firm jak Dell i Nike.

Czy White chce, żeby partnerzy sprzedali swoje udziały, gdy cena jest wysoka? - Absolutnie nie - mówi. - Uwielbiam to, co robię i dopiero się rozkręcamy z tym sportem. Żaden z braci nie ma ochoty sprzedawać. - Gdybyśmy to zrobili, na pewno znaleźlibyśmy coś do roboty - śmieje się Frank Fertitta III. - Ale za dobrze się przy tym bawimy.

Miliardowy krwawy sport

W ciągu sześciu lat Frank i Lorenzo Fertitta przekształcili UFC z upadającej firmy w miliardowy interes. Jak to się stało?

Fertitta zapłacili za UFC w 2001 r. 2 miliony dolarów.

Dziś firma jest warta ponad miliard.

Szacowana sprzedaż na 2008 r. wyniesie 250 milionów dolarów.

UFC kontroluje 90% rynku mieszanych sztuk walki.

Liczba kupionych transmisji UFC w 2001 r.: 145,000.

Liczba kupionych transmisji UFC w 2007 r.: 5,1 miliona.

Średnio walki UFC przyciągają przed ekrany 3 miliony mężczyzn pomiędzy 18 a 49 rokiem życia - często wyniki oglądalności są podobne jak wyniki oglądalności meczów futbolowych drużyn college'ów.

UFC zatrudnia 275 zawodników.

Większość z nich zarabia ponad 100 000 dolarów rocznie.

Supergwiazdy dostają miliony.

Średnia cena biletu na walki UFC w 2007 r. to 250 dolarów.



źródło: Forbes.com
tłumaczenie: gazeta.pl



Zmieniony przez - w0jt w dniu 2008-05-02 15:34:09

Business as usual

Ekspert SFD
Pochwały Postów 686 Wiek 32 Na forum 11 Płeć Mężczyzna Przeczytanych tematów 13120
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
QUEBLO Moderator
Ekspert
Szacuny 2151 Napisanych postów 29804 Wiek 36 lat Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 265106
kupili klub Ultimate Fighting Championship, specjalizujący się w organizacji brutalnych walk

następny niedoinformowany osioł...

Policzki Brazylijczyka są tak pocięte i posiniaczone, że cała twarz jest spuchnięta, a on sam ledwo widzi

pocięte? To co on nozem obrywał? Poza tym,czy autor widział kiedyś pojedynek bokserski? Jak tak to niech sobie porówna efekty po połowie rund pełnego pojedynku o mistrzostwo HW w boksie z efektami prostych Sylvii na twarzy BigNoga...

Najbardziej brutalne ciosy - wydłubywanie oczu, gryzienie, uderzenia "z główki" - nie były mile widziane, ale nie można było ich wykluczyć, bo nie było sędziego ani systemu punktacji.

o ile się nie myle sędziego nie było od 3 albo 4 UFC i to dośc krótko zresztą, bo szybko sie okazało ze jednak sędzia jest niezbędny.
nigdy natomiast nie słyszałem by na UFC komuś wydłubano oko...

W tym czasie zawodnicy uczyli się różnych sztuk walki i tak narodziły się mieszane sztuki walki.

to co w takim razie było zanim Ferttita wykupili UFC? to nie było MMA?

A do cyferek przy zarobkach przy UFC się nie odniose bo nie mam na ten temat pojęcia.

Zmieniony przez - QUEBLO w dniu 2008-05-02 16:17:35

"Będąc na diecie najważniejsze jest, by wieczorem zasnąć, zanim się zechce żreć"

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
w0jt Dana White
Początkujący
Szacuny 11 Napisanych postów 13762 Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 93464
Sędzia był od samego początku UFC. Gryzienie, i wydłubywanie oczu było zabronione też od początku. Zapraszam do dyskusji

Zmieniony przez - w0jt w dniu 2008-05-03 11:03:50

Business as usual

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
QUEBLO Moderator
Ekspert
Szacuny 2151 Napisanych postów 29804 Wiek 36 lat Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 265106
toć przecież napisałem że sędziego NIE BYLO od 3/4 UFC, wcześniej był

"Będąc na diecie najważniejsze jest, by wieczorem zasnąć, zanim się zechce żreć"

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
w0jt Dana White
Początkujący
Szacuny 11 Napisanych postów 13762 Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 93464
teraz niema sędziego?

Business as usual

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
QUEBLO Moderator
Ekspert
Szacuny 2151 Napisanych postów 29804 Wiek 36 lat Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 265106
ojj,wójcie,wójcie...

przekopiuje Ci ccałą moją wypowiedż z pierwszego posta

o ile się nie myle sędziego nie było od 3 albo 4 UFC i to dośc krótko zresztą, bo szybko sie okazało ze jednak sędzia jest niezbędny.

czyli później sędzia się pojawił i na pierwszych UFC równiez sędzia był

"Będąc na diecie najważniejsze jest, by wieczorem zasnąć, zanim się zechce żreć"

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
w0jt Dana White
Początkujący
Szacuny 11 Napisanych postów 13762 Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 93464
ok, rano jest wybacz co do tekstu, to jak na tekst napisany przez ludzi którzy nie "siędzą" w tym sporcie nie jest taki zły. Nie przedstawia UFC w jakimś czarnym świetle

Business as usual

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
QUEBLO Moderator
Ekspert
Szacuny 2151 Napisanych postów 29804 Wiek 36 lat Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 265106
wybacze,ale za dobre checi SOGa łap
moze poza tym wstępem gdzie jest wzmianka o niezwykłej brutalności tych walk to aż tak bardzo nie obsmarowali UFC.

Zmieniony przez - QUEBLO w dniu 2008-05-03 11:54:56

"Będąc na diecie najważniejsze jest, by wieczorem zasnąć, zanim się zechce żreć"

Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

DREAM 3 - rozpiska

Następny temat

Co robić?

injelly