postanowiliśmy zrobić kolejny program dotycżący wyciskania sztangi leżąc.
W ciągu 3 miesiecy poprawić wynik Aksela z aktualnego rekordu 120 kg na 150 kg.
Pod opieką trenerską Kondzia powinno się to udać a droga do tego rekordu bedzie doskonałą mapą drogową dla innych forumowiczów,chcacych podobnie poprawić swoje wyniki w wyciskaniu leżąc.
Początek programu-2015-02-01
Koniec programu 2015-04-30
Trener: Kondzio
Uczestnik programu Aksel
W każdym miesiącu będzie nagrywane spotkanie Kondzia i Aksela,celem sprawdzenia postępów i modyfikacji treningu.
Dla Aksela będa też przygotowane koszulki z kolejnymi rekordami-130 kg,140 kg,150 kg.
Konkretna koszulka bedzie wręczona po zaliczeniu danego cieżaru.
Temat ten będzie także dziennikiem treningowym i miejscem kontaktów trener-uczestik-tak by każdy mógł śledzić metodę treningową i postepy.
Zmieniony przez - masti w dniu 2015-01-24 19:37:27
Szacuny
5284
Napisanych postów
19379
Wiek
59 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
336449
Aksel
Ja bałem się, że obejrzę filmik i moja technika będzie dla mnie nie akceptowalna i będe miał wyrzuty a okazało się właśnie odwrotnie i byłem z siebie po obejrzeniu jeszcze bardziej zadowolony i to mi wystarczy... PS: Klatka bolała mnie po tym sobotnim wyciskaniu do środy i to się dla mnie liczy .
Szacuny
11
Napisanych postów
1201
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
13288
Jestem! =) Muszę przyznać, że bardzo ucieszyłem się na tą propozycję i bardzo dziękuję pomysłodawcom i Konradowi za taką możliwość. Osoby, które mnie znają wiedzą, że zrobię wszystko by osiągnąć zamierzony cel i na pewno ostatnią rzeczą jakiej chcę to sprawić zawód śledzącym temat, a przede wszystkim sobie. Liczę na to, że dzięki temu programowi moja klatka dostanie pewnego rodzaju świeżości i siłowo wynik obecny będzie przepaścią do rekordu jaki ustanowię po zakończeniu programu .
Szacuny
11
Napisanych postów
1201
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
13288
Zacznę może od czegoś o sobie:
Jak już pewnie niektórzy wiedzą mój nick na forum jest także moim prawdziwym imieniem, nie ksywką jak niektórzy się dziwią... Trenować na siłowni zacząłem 3 lata temu w listopadzie, z tym że pierwszy rok potraktował bym z przymrużeniem oka ze względu na to, że miałem znikomą wiedzę w temacie treningu a przede wszystkim diety.
Od samego początku swojej przygody wszystko od początku do końca robiłem sam, sam zbierałem wiedzę i edukowałem się czy to na podstawie gazet z branży takich jak MD czy Sport dla Wszystkich. Oczywiście kolejnym źródłem wiedzy było forum SFD .
Po około roku swoich samodzielnych zmagań podjąłem próbę kontaktu z czynnie startującymi zawodnikami/trenerami, napisałem wtedy dwie wiadomości drogą email w formie pytania/porady i ew. nakierowania mnie co powinienem dalej robić.
Na oba maile dostałem odpowiedzi, co mnie bardzo ucieszyło. Jedna osoba z tej dwójki do, której się zwróciłem zaproponowała mi przyjazd na trening i konsultacje i przedstawiła mi w jakich kosztach oscyluje taka możliwość, co jak się domyślacie nie było możliwe dla przeciętnego licealisty na utrzymaniu mamy .
Drugą osobą do której napisałem był Karol Małecki. Do którego zwróciłem się ze względu na to, że uwielbiałem oglądać jego filmy z treningów. Karol od samego początku na filmach wydawał się mega sympatyczną osobą a, że dodatkowo jego sylwetka była równie imponująca co siła i ciężary jakimi operował, nie mogło być inaczej. Karol zupełnie bezinteresownie w odpowiedzi na mailu pomógł mi, przedstawił swoje zdanie i dał cenne wskazówki, dodatkowo kazał pisać do siebie w razie potrzeby.
I tak to się w sumie zaczęło! Nigdy wcześniej jeszcze nie opowiadałem tej historii, to taka mała ciekawostka dla tych, którzy zechcą to wszystko czytać... Karol oczywiście okazał się w 100% taki jaki jest właśnie na swoich filmach, dlatego może tak dobrze się dogadujemy. Od tamtej pory działam z Karolem, zrobiliśmy masę wspólnych treningów z tego kilka z nich zostało udokumentowanych i umieszczonych na youtube .
Karol otworzył mi oczy na sport jakim jest kulturystyka, nauczył mnie wielu rzeczy i pomógł znaleźć się w miejscu w, którym jestem teraz.
Za co oczywiście BARDZO MU DZIĘKUJĘ, bo jego wkład jest NIEOCENIONY!
Szacuny
10896
Napisanych postów
31194
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
733321
Czyli na Twoim przykładzie można powiedzieć jedno-dla chcacego nic trudnego.
Na SFD jest też szansa wziąć udział w treningach z mistrzami-do dziś mnie dziwi,jak mało jest osób chętnych i jakim problemem jest przemieszczanie się w przestrzeni-dosłownie jak za króla Ćwieczka :)
Oczywiście jest grupa osób,którym to nie sprawia problemu-jak właśnie Aksel.
Z tego co wiem,do Karola też dojeżdżałeś na treningi z daleka....
Zmieniony przez - masti w dniu 2015-01-25 15:39:12
Szacuny
11
Napisanych postów
1201
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
13288
k00ndzi00
Aksel napisz nam jak wygłądał twoj trening do tej pory jaki zakres obciążenia jakie ćwiczenia
A teraz jeśli chodzi o trening:
Trenuję cały czas pod kątem kulturystyki. Mój trening nigdy nie wygląda tak samo, co trening zestaw ćwiczeń różni się od poprzedniego i trenuję bardzo intuicyjnie. Bywały okresy w których dane partie, które chciałem akurat poprawić wykonywałem 2 razy/tyg do tej pory robiłem tak 3 razy klatkę przez jakieś 4/5tygodni, nogi, oraz plecy. Gdy używałem takiego schematu dwóch treningów zawsze jeden trening robiłem na dużych ciężarach z mniejszą ilością powtórzeń, natomiast drugi był lżejszy z większą intensywnością i liczbą ruchów w serii. Nawet do 100 powtórzeń na np wykroki czy uginanie ze sztangą na modlitewniku na bicepsy .
Nigdy nie próbowałem żadnych planów na siłę w wyciskaniu leżąc czy czegoś w tym rodzaju, jak i również nigdy nie używałem mostkowania podczas wyciskania na ławce płaskiej.
Z reguły na klatkę robię zawsze jakąś formę wyciskania czy to ławka płaska czy skośna 30, a nawet 45stopni ze sztangielkami czy sztangą. Później z reguły jakieś rozpiętki czy ściąganie linek na bramie .
@Masti
Na treningi do Karola czy na spotkania SFD dojeżdzałem z Łodzi, tam się urodziłem i dopiero od października studiuję i mieszkam w Poznaniu, stąd nie powiem mam dużo większą możliwość uczestniczenia w większej ilości spotkań, Ale jak na dojazdy ponad 200km z Łodzi też kilka zaliczyłem .
Zmieniony przez - Aksel w dniu 2015-01-25 14:31:13
Szacuny
11
Napisanych postów
1201
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
13288
Teraz nic nie mogę znaleźć żadnych zdjęć siłowni, ale jak coś znajdę to wrzucę.
Pierwsza siłownia na której zaczynałem to była jedna ławka płaska z możliwością modyfikacji kątu na skos górny i lekko dolny.
Do tego 2 sztangielki do składania, gryf prosty długi, krótki i łamany, oraz talerze łącznie mogło być ze 120-150kg?
Później po kilku miesiącach poszedłem na normalną siłownię osiedlową, która była typową mordownią, schodziło się pod ziemię jak u Doriana Yates'a i dawało z siebie ile się mogło... Sprzęt już był odpowiedni by zrobić na prawdę porządny trening.
Resztę już znacie...
A jeśli chodzi o fotki z początku to proszę... To trochę pozwoli zobrazować mój progres .