Około pół roku na siłowni za mną z małą przerwą spowodowaną wypuklinami, L4-L5, L5-S1, więc klasycznie... Ale o tym później.
Plan A:
Wypychanie ciężaru nogami na maszynie(tej do góry kąt 45 ) 5x5
Wyciskanie na ławce płaskiej 5x5
Wiosłowanie na maszynie siedząc na plecy 5x5
Unoszenie sztangielek bokiem w górę siedząc 3x12
Uginanie ramion z hantlami stojąc biceps 3x12
Triceps na wyciągu stojąc 3x12
Wznosy nóg na poręczach 3x12
Łydki siedząc - 3x12
Plan B:
Prostowanie nóg na maszynie 4x8
Uginanie nóg na maszynie 4x8
Podciąganie na drążku podchwyt 5x5
Dipy 5x5
OHP 5x5
Biceps na maszynie 3x12
Prostowanie tułowia na ławce rzymskiej 3x12
Pomiędzy treningami jeden dzień przerwy, czasem dwa, gdy praca nie daje wyboru lub czuje większe zmęczenie. Do tego częste rozciąganie, ćwiczenia wzmacniające, stabilizacyjne na kręgosłup, najczęściej w dni wolne od treningu więcej tego, a tak to codziennie jakieś podstawowe, żeby się pozbyć rwy kulszowej na dobre... Pytanie teraz do Was, czy ten plan jest ok? Ogólnie najbardziej zależy mi na progresji na płaskiej, podciąganiu i dipach, a jednocześnie wyjściu na prostą z kręgosłupem. Dlatego też chciałem zapytać o jakiś zamiennik dla OHP? Choć i to ciężko... Ale nie czuje się zbyt dobrze z moimi plecami wykonując to ćwiczenie mimo że technika prawidłowa. Ponadto bardzo lubię wyciskanie na skosie dodatnim, rozpiętki i odwodzenie/przywodzenie nóg, ale jakoś ciężko mi to wrzucić w trening żeby nie trwał też zbyt długo. Jakieś porady? Z góry dziękuję
Plan A:
Wypychanie ciężaru nogami na maszynie(tej do góry kąt 45 ) 5x5
Wyciskanie na ławce płaskiej 5x5
Wiosłowanie na maszynie siedząc na plecy 5x5
Unoszenie sztangielek bokiem w górę siedząc 3x12
Uginanie ramion z hantlami stojąc biceps 3x12
Triceps na wyciągu stojąc 3x12
Wznosy nóg na poręczach 3x12
Łydki siedząc - 3x12
Plan B:
Prostowanie nóg na maszynie 4x8
Uginanie nóg na maszynie 4x8
Podciąganie na drążku podchwyt 5x5
Dipy 5x5
OHP 5x5
Biceps na maszynie 3x12
Prostowanie tułowia na ławce rzymskiej 3x12
Pomiędzy treningami jeden dzień przerwy, czasem dwa, gdy praca nie daje wyboru lub czuje większe zmęczenie. Do tego częste rozciąganie, ćwiczenia wzmacniające, stabilizacyjne na kręgosłup, najczęściej w dni wolne od treningu więcej tego, a tak to codziennie jakieś podstawowe, żeby się pozbyć rwy kulszowej na dobre... Pytanie teraz do Was, czy ten plan jest ok? Ogólnie najbardziej zależy mi na progresji na płaskiej, podciąganiu i dipach, a jednocześnie wyjściu na prostą z kręgosłupem. Dlatego też chciałem zapytać o jakiś zamiennik dla OHP? Choć i to ciężko... Ale nie czuje się zbyt dobrze z moimi plecami wykonując to ćwiczenie mimo że technika prawidłowa. Ponadto bardzo lubię wyciskanie na skosie dodatnim, rozpiętki i odwodzenie/przywodzenie nóg, ale jakoś ciężko mi to wrzucić w trening żeby nie trwał też zbyt długo. Jakieś porady? Z góry dziękuję

Krzysztof Piekarz