?
Przyszedłem na siłownię, rozgrzałem się. Normalnie bym przysiady robił gdzie indziej, ale akurat było zajęte, więc umiejscowiłem się tak, że przede mną dziewczyna robiła przysiady. Jeszcze nie zacząłem ćwiczyć - dopiero zdążyłem sobie nałożyć ciężary. Wydaje mi się, że chyba zobaczyła, że nakładam 115 kg (to nic spektakularnego, no ale jakiś tam ciężar jest) i zwracając się na "ty" spytała: "Czy mógłbyś ocenić technikę?". Po tym zrobiła chyba z 6-7 przysiadów. Ja tam wielkim znawcą nie jestem, ale tak jej powiedziałem, że wg mnie wszystko raczej zrobiła dobrze - schodziła nisko, kontrolując ciężar i ogólnie przysiady były prawidłowe.
Krzysztof Piekarz
