SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

SFORCIA - Pozbywamy się słabych punktów - barki i plecy

temat działu:

Ladies SFD

słowa kluczowe: , , , , ,

Ilość wyświetleń tematu: 63693

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
bziubzius Moderator
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 3677 Napisanych postów 17078 Wiek 33 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 279320
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 913 Napisanych postów 7311 Wiek 32 lat Na forum 9 lat Przeczytanych tematów 111889
Najpierw małe wyjaśnienie, a w kolejnym poście zaległe rozpiski.
Poprzedni tydzień treningowy zakończyłam, tak jak już pisałam.
Natomiast w tym zrobiłam tylko jeden trening i nie miałam możliwości zrobienia pozostałych

Ogólnie poprzedni tydzień jak i w sumie cały grudzień, to był i jest dramat z samopoczuciem.
Wspominałam zresztą o tym kilkukrotnie, że dobrze wiem, że spożywane przeze mnie jedzenie tak na mnie wpływa.
Druga połowa grudnia, to właściwie było apogeum kiepskiego samopoczucia.
Wczoraj pojechałam w końcu zbadać krew (czekałam do odpowiedniego dnia cyklu @) no i dostalam odpowiedź na swoje dolegliwości
Jak cegłą w łeb.
Hashimoto, ktore już prawie mi elegancko ucichło, gdzie aTPO było praiwdłowe jak dla zdrowej osoby, teraz wyleciało ponad 330
aTG tak samo pod 200 prawie
TSH nie najgorzej, bo 2,11 - jak na to, że nie biorę leków, to i tak ładnie - no, ale było już ok 1,5
Więc poł roku wystarczyło z jedzeniem w kratkę i mam odpowiedź.
Także teraz kolejne pół roku przynajmniej, żeby się naprawić
Dobrze, że chociaż wiem jak i co robić.

Także to co i tak zamierzałam zrobić od stycznia, czyli uporządkować miskę, teraz już przynajmniej wiem, że będę się tego mocno trzymać i nie robić żadnych odstępstw.
I niech mi kurdę jakiś lekarz endokrynolog powie, że jedzenie NIE ma wpływu na naszą tarczycę, to mu osobiście rąbnę w łeb.

Także mam nadzieję, że za ok 3 miesiące będę już się czuła dużo lepiej, bo obecnie jest średnio.
Tamte treningi w poprzednim tygodniu robiłam, bo po prostu się do nich zmuszałam.

w tym tygodniu zrobiłam trening w drugie święto i nawet z przyjemnością o dziwo


Od wczoraj do tego dopadł mnie ból gardła, katar i kaszel

także ogólnie bombowo....

Ale żeby nie było, że aż taka pesymistka ze mnie, bo wcale nie, to wiem, że już od przyszłego tygodnia wszystko już będzie miało ręce i nogi.
Tego wtorkowego treningu nie liczę nawet i po prostu rozpocznę kolejny we wtorek

Pozbierałam się już w garść i zaczynam działać, ale oczywiście słuchając siebie


także jazda !
Uzupełniam rozpiskę, żeby nie mieć zaległości z końcem roku


Zmieniony przez - sforcia w dniu 2017-12-30 14:06:25

"Pamiętaj, iż twoja własna determinacja, by osiągnąć sukces, liczy się bardziej, niż cokolwiek innego na świecie." (Abraham Lincoln)
.
.
http://www.sfd.pl/[BLOG]__SFORCIA__Czas_na_równowagę_i_powrót_do_formy!!_-t1150356-s1.html 

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 913 Napisanych postów 7311 Wiek 32 lat Na forum 9 lat Przeczytanych tematów 111889
Zdecydowanie to nie był mój tydzień


Tydzień 3, dzień 2, Trening B



I. Hip thrust 8/8/8/8/8/12-20
70kg/70kg/80kg/80kg/80kg/70kgx16 - coś chyba nie polubię się z HT na takim zakresie powtórzeń
70kg/70kg/80kg/80kg/80kg/60kgx15 - nie wzięłam 90kg, bo musze czuć tutaj zadek zanim wejdę na wyższe cieżąry, a coś nie mogłam się ogarnąć i na końcu w ostatniej serii za mocno czułam przód nóg wydawałoby się, że już tyle czasu robię, to ćwiczenie i powinnam wiedzieć wszystko co i jak, a często mimo to się bujam z ustawieniem nóg.
70kg/70kg/80kg/80kg/90kg/70kgx16 - tu będę się zapewne bujać z ciężarem, bo muszę czuć się psychicznie gotowa na ciężary. Jak widać wczoraj zdecydowałam się na 90kg, bo uznałam że dam radę! No i dałam radę, a dziś plecy wcale nie bolą!!! Na ostatnią mogłam jednak wziąć 60kg, byłoby wg mnie efektywniejsze.
II. Rumuński mc ze sztangielkami 10/15+/10/15+
16kg/16kgx18/18kg/14kgx20 -lubię to ćwiczenie
16kg/14kgx20/18kg/14kg x20 - jest fiklmik, staram się maksymalnie rozciągać
14kgx10/12kgx20/16kgx10/14kgx20 - tu nie byłam pewne cieżaru, bo nie mam tu bić rekordów jak to Night powiedział, no ale czuć też coś tam chcę Wiec następnym razem dołożę conieco, ale wezmę faktycznie paski .
III.Uginanie nogi z linką wyciągu dolnego 10+10/8+8/6+6+6
3,75+3,75/6,25+3,75/6,25+8,75+3,25 - tu chyba nie zantouje wielkiego progresu, bo te sztabki to na serio mega ciężkie jak się o jedna doda
3,75+3,75/6,25+3,75/6,25+8,75+3,25 - tak samo "cudownie" jak poprzednio, a wręcz rzekłabym że miałam dużo bardziej zmęczone nogi
3,75+3,75/6,25+3,75/6,25+8,75+3,25 - tu Night mi ładnie rozpisał w 'instrukcji obsługi' odnośnie dodawania czy odejmowania obciążenia i wyszło to tak właśnie (z czego w pierwszej serii zgapiłam się z lekka)
IV.Wznosy tułowia na krześle rzymskim 15+/15+/15+
cały czas zakres ok 12-15 powtórzeń - mam nadzieję, że wszystko ok
V. Coś na brzuch
- wznosy kolan 2 serie po 12 i dwa planki
- wznosy kolan 2 serie po 12 i dwa planki, bo muszę je też sobie wplatać
- wznosy kolan - 4x 10-15 - i czuję brzuch nawet dziś, bo dość mocno się nad tym skupiałam



Tydzień 3, dzień 3, Trening C



Trening C
I. Wyciskanie sztangielek skos dodatni 20-30 stopni 8/8/8
12/12/12 - czułam zdecydowanie niemoc tego dnia, dodatkowo przez moje problemy z kręgosłupem mocno spina mi prawą stronę przy kapturze i w naramienym czasem czuję i to mi dość mocno blokowało wypchnięcie, tak żebym zrobiła to pewnie
12/12/14 - pierwszą serię z rozpędu zrobiłam po swojemu, a w drugiej się ogarnęłam, że inaczej miałam prowadzić hantle - tak czy siak muszę to nagrać, żeby sprawdzić czy oby na pewno mam dobry kąt ławeczki.
10/12/14 - tutaj Night wskazał trochę inne niż zwykle ułożenie hantelek w drodze do klatki piersiowej, muszę to trochę wyczuć, a przede wszystkim nagram następnym razem.
II. Wyciskanie sztangielek chwytem neutralnym siedząc 10/8/8/12/16
12kg/12kg/12kg/10kg/8kg tu mimo wszystko stwierdziłam, że zrobię progres i nawet mi wyszło
10/12/12/10/8 - nie dodawałam, bo przeskok hantli o 2kg to sporo w tym ćwiczeniu, bo już ostatnie powtórzenia były ciężkie, ale na następnym treningu spróbuję dodać mimo wszystko
10/12/12/10/8 - noo!! myślę, że całkiem nieźle dobrałam ciężary, ale będę kombinować. Na następny dzień niemoc w ramionach.
III. Facepull leżąc na ławce poziomej pod wyciągiem 12/12/12/12/12
NIE ZROBIŁAM - a to dlatego, że wszystkie wolno stojące ławeczki były zajęte, chciałam zrobić w innej kolejności, ale średnio mi wyszło z ogarnięciem czasowym i już zdążyła przyjść laska na personalny i później mnie olśniło, że nie zrobiłam
17,5/17,5/17,5/17,5/17,5 - niestety nie nagrane i zrobione jeszcze przed wskasówkami - do nagrania next time.
15/17,5/17,5/17,5/17,5 - no tu to były kombinacje alpejskie - leżąc na ławce nigdy nie robiłam, nagrałam filmy z wszystkich serii, ale tak właściwie w przed ostatnije poczułam porządniej tyln akton barków. Night podał mi też sposób mobilizacji barków i muszę nad nim popracować. Tego nie mam nagranego, ale w sumie postaram się o film, czy dobrze to robię.
IV. Ściąganie wyciągu górnego szeroko nachwytem do klatki 10/10/10/15+
19/19/16,5/16,5x15 - niemoc maksymalna tu, musiałam zejsć z obciążeniem
19/19/20/16,5x16
16,5/19/20/16,5x16 - te ostatnie serie z dużą ilością powtórzeń są straszne
V. Odwrotne wiosło na TRX 10-15/10-15/10-15
w tym tygodniu jakoś lepiej mi poszło




Tydzień 3, dzień 4, Trening D


Trening D
I. Wypychanie nogami na suwnicy 10/8/6/6/6/6 (sama suwnica ma 47kg, a wpisuję tylko dołożone obciążenia)
115kg/120kg/130kg/140kg/150kg - chyba przy tych obciążeniach póki co zostanę, bo za chwilę zacznę sobie już pomagać rękoma, a nie w tym rzecz chyba
110kg/120kg/130kg/135kg/145kg/150kg - niby nie chciałam przeginać, ale mimo wszystko te moje nogi dość silne są, to ciężar potrzebują konkretny
100kg/110kg/120kg/125kg/130kg/140kg - miały iść spore ciężary, to też poszły
II. Przysiad klasyczny 9->21/9->21/(9->21) - zaczynam od 9 powtórzeń i co tydzień dodaje po 3, aż dojdę do 21. Robię w blokach po 3, poprawiam napięcie i jadę kolejne 3.
40kg/40kg/40kg - zrobione po 15x - o matko z córką!!!! W trzeciej serii, którą oczywiście zrobiłam, pomiędzy 4 a 5 'trójką' już dość mocno kręciło mi się w głowie
40kg/40kg/40kg - zrobione po 12x - tętno 1500 i palpitacja serca ^^ - dawno nie miałam tak.
40kg/40kg/40kg - zrobiłam 3 serie (bo trzecią mogłam, a nie musiałam) - mam filmiki - nic nie bolało, chyba nic nie podwijałam ogona. Zastanawiam się tylko, czy nie za mocno idą mi biodra do przodu w momecie spięcia pośladków, bo w drugim filmie już mniej się wyginałam, ale w sumie nie czuję, żebym przeginała plecy, a jedynie spinała zadek.
III. Chodzenie na boki z gumą na nogach 10-15/10-15/10-15
3x cięższą gumą - cudownie
3x cięższą gumą - myślałam, że zdechnę!
mocniejsza/lżejsza/mocniejsza guma - Ha Ha Ha!! Ale miałam tu bekę z siebie. Mówię sobie, że "aa w sumie Night kazał TYLKO 10-15 na nogę, to mało. Zrobię sobie 20-25 jak zawsze robiłam"..... yhm.... taaak.... moje nogi nie były w stanie się zebrać w sobie. Do tego stopnia, że na drugą serię zeszłam na niższą gumę, ale w trzeciej jednak postanowiłam dodać. masakra!
IV. Uginanie ramion ze sztangą stojąc 10/12/12/12+
15kg/15kg/15kg/10kgx15 - nie mam mieć bicka jak Pudzian, więc chyba tak styknie,a i tak ciężko
15kg/15kg/15kg/10kgx16 - drugą i trzecią robiłam na raty, wiec na koniec wzięłam 10kg, zamordowało mi to bicki
15kg/15kg/15kg/15kgx16 - tu na koniec zdecydowanie jednak mogłam wziąć 10kg
V. Wyciskanie francuskie sztangi leżąc lub stojąc 10/12/12/12+
15kg/15kg/15kg/15kgx12 -
15kg/15kg/15kg/15kgx14 - zrobiłam leżąc na ławeczce, zdecydowanie lepiej dla mnie
10kg/10kg/10kg/10kgx15 - robiłam stojąc, bo wszystkie ławeczki były zajęte, ale jednak postaram się zrobić leżąć, bo chyba wygodniej.
VI. Coś na łydki 3-4 serie i/lub coś na brzuch 3-4 serie
Na łydki - spięcia na podeście po 20 powtórzeń na nogę.



Tydzień 3 wykonałam
Mimo braku wielkich chęci do treningu, to w niektórych ćwiczeniach zrobiłam progres mimo wszystko.
Mam nadzieję, że przyszły tydzień wyjdzie mi lepiej i treningi zrobię z większą chęcią
A przede wszystkim, że moje samopoczucie się poprawi choć trochę!!


Miski nawet nie wypisuję, bo przestałam liczyć jakis czas temu, ale jadłam pi razy drzwi podobnie z tym, że kolacje często bywały różnie.
Po świętach waga taka sama jaka była na początku grudnia - ok 71,3 kg.
Widzę, że ciało straciło trochę na jakości - oczywiście w dolnych partiach i trochę biodra się pojawiły, no ale teraz już z górki i bez jedzeniowych wpadek.

Do tego mam ostatnio mięsowstręt i ogólnie chęci na białko nie mam. Mogłabym mieć same węglowodany i trochę tłuszczu.

Planuję sobie ustawić miskę teraz z odrobiną mniej tłuszczu i zobaczyć jak się będzie zachowywać mój organizm i czy z dolnych partii zacznie schodzić.
Jeśli o białko chodzi, to pewnie głownie będą to jaja, kurczak i odżywka, może soczewica - coś dla odmiany.
Oczywiście zero nabiału, ale tu jedynie u mnie czasem pojawiało się mleko bez laktozy w niewielkich ilościach, więc nie będzie mi szkoda wywalić tego zupełnie.
No i BEZ glutenu całkowicie!!!! To jest najważniejsze.

A jak już przebrnę przez książkę o Hashimoto, to pewnie będę wdrażać kolejne eliminacje.

Z suplementów obecnei przyjmuję : wit.D 2000, Wit. C 1000, B-right, selen 100 i kupiłam WaterOut z NowFood, ciekawe czy coś to da

"Pamiętaj, iż twoja własna determinacja, by osiągnąć sukces, liczy się bardziej, niż cokolwiek innego na świecie." (Abraham Lincoln)
.
.
http://www.sfd.pl/[BLOG]__SFORCIA__Czas_na_równowagę_i_powrót_do_formy!!_-t1150356-s1.html 

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 727 Napisanych postów 1978 Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 192529
Dobrze, że już jesteś
Czytając to jestem w szoku jak bardzo tarczyca może wpływać na wszystko, może nie tyle jak wpływa, co jak ciężko utrzymać dobre wyniki. Sama mam niedoczynność, bez hashimoto i zastanawiam się w takim razie czy nie mogłabym zrezygnować z leków skoro dieta ma taki wpływ. Ale ja od ponad 5 lat mam TSH 1,2-1,5m max ft3 i ft4 w normach, regularnie robię USG i chodzę do endokrynologa ale od 5 lat stała dawka i wszystko bez zmian.
Będę się przyglądać Twojej misce, dużo zdrówka :) Jak miski będę zdrowa to będzie też siła do dźwigania
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 539 Napisanych postów 2432 Wiek 46 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 151637
A mam pytanie - jak sie zapatrujesz na odzywke. Odstawilam w ogole, bo to jednak z mleka, czyli cos a la nabial. Tak sobie mysle, ale ... nie powiem, ze ulatwilaby zycie w dobijaniu bialka.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 10959 Napisanych postów 50307 Wiek 28 lat Na forum 21 lat Przeczytanych tematów 57816
Przewertowałam od początku, fajny dziennik, będę śledzić
1
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
anubis84 Instruktor Marcin Moderator
Ekspert
Szacuny 16384 Napisanych postów 127899 Wiek 37 lat Na forum 11 lat Przeczytanych tematów 1438854
Z mlekiem to ma tyle wspólnego, wpc jeszcze moze laktoze zawierać, ale wpi czy wph to już wysoce przetworzone przez rózne procesy.
1

Gdyby ilość pieniędzy, jakie posiadamy, zależała od tego, jak traktujemy innych ludzi, bylibyśmy milionerami.

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
eveline Trener personalny Moderator
Ekspert
Szacuny 1423 Napisanych postów 15945 Wiek 34 lat Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 230116
odzywka nie jest taka zla. jak trzeba czyms uzupelnic a nie ma czym to jest ok. byleby nie byla podstawa zrodla bialka
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
nightingal Moderator
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 5621 Napisanych postów 34737 Wiek 42 lat Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 669274

Tydzień 3, dzień 2, Trening B



I. Hip thrust 8/8/8/8/8/12-20
70kg/70kg/80kg/80kg/80kg/70kgx16 - coś chyba nie polubię się z HT na takim zakresie powtórzeń

W sumie nie musisz - celem jest odpowiedni bodziec i dokładnie taki a nie inny. Od pompy są tu inne ćwiczenia

70kg/70kg/80kg/80kg/80kg/60kgx15 - nie wzięłam 90kg, bo musze czuć tutaj zadek zanim wejdę na wyższe cieżąry, a coś nie mogłam się ogarnąć i na końcu w ostatniej serii za mocno czułam przód nóg wydawałoby się, że już tyle czasu robię, to ćwiczenie i powinnam wiedzieć wszystko co i jak, a często mimo to się bujam z ustawieniem nóg.
70kg/70kg/80kg/80kg/90kg/70kgx16 - tu będę się zapewne bujać z ciężarem, bo muszę czuć się psychicznie gotowa na ciężary. Jak widać wczoraj zdecydowałam się na 90kg, bo uznałam że dam radę! No i dałam radę, a dziś plecy wcale nie bolą!!! Na ostatnią mogłam jednak wziąć 60kg, byłoby wg mnie efektywniejsze.
II. Rumuński mc ze sztangielkami 10/15+/10/15+
16kg/16kgx18/18kg/14kgx20 -lubię to ćwiczenie

Też lubię - sam znów włączyłem do swojego planu.

16kg/14kgx20/18kg/14kg x20 - jest fiklmik, staram się maksymalnie rozciągać
14kgx10/12kgx20/16kgx10/14kgx20 - tu nie byłam pewne cieżaru, bo nie mam tu bić rekordów jak to Night powiedział, no ale czuć też coś tam chcę Wiec następnym razem dołożę conieco, ale wezmę faktycznie paski .
III.Uginanie nogi z linką wyciągu dolnego 10+10/8+8/6+6+6
3,75+3,75/6,25+3,75/6,25+8,75+3,25 - tu chyba nie zantouje wielkiego progresu, bo te sztabki to na serio mega ciężkie jak się o jedna doda

Ciezarowo nie musisz robić progresu - możesz dodawać powtórzeń. Jęli się zdecydujesz na to to zacznij od ostatniej serii i jak się w niej uda to na następnym treningu w drugiej dokładasz. Jak i tu pójdzie to wtedy dokładasz też i w pierwszej. tak od końca to robisz żeby się nie wypalić za szybko i dokładać wtedy kiedy jest zapas mocy w całym ćwiczeniu.

3,75+3,75/6,25+3,75/6,25+8,75+3,25 - tak samo "cudownie" jak poprzednio, a wręcz rzekłabym że miałam dużo bardziej zmęczone nogi
3,75+3,75/6,25+3,75/6,25+8,75+3,25 - tu Night mi ładnie rozpisał w 'instrukcji obsługi' odnośnie dodawania czy odejmowania obciążenia i wyszło to tak właśnie (z czego w pierwszej serii zgapiłam się z lekka)
IV.Wznosy tułowia na krześle rzymskim 15+/15+/15+
cały czas zakres ok 12-15 powtórzeń - mam nadzieję, że wszystko ok

Jeśli jest ta faza spadania - to ok. Możesz dokładać powtórzeń jeśli dasz radę.

V. Coś na brzuch
- wznosy kolan 2 serie po 12 i dwa planki

Pasuje

- wznosy kolan 2 serie po 12 i dwa planki, bo muszę je też sobie wplatać
- wznosy kolan - 4x 10-15 - i czuję brzuch nawet dziś, bo dość mocno się nad tym skupiałam



Tydzień 3, dzień 3, Trening C



Trening C
I. Wyciskanie sztangielek skos dodatni 20-30 stopni 8/8/8
12/12/12 - czułam zdecydowanie niemoc tego dnia, dodatkowo przez moje problemy z kręgosłupem mocno spina mi prawą stronę przy kapturze i w naramienym czasem czuję i to mi dość mocno blokowało wypchnięcie, tak żebym zrobiła to pewnie

Niestety mam podobnie - u mnie rotatory są ponadrywane i też mi puszczają prawą łopatkę i wyciskanie staje się mocno utrudnione. Kilka powtórzeń idzie ok, a później mięśnie się rozluźniają. Szczególnie dzieje się to wtedy kiedy staram się wyciskać dynamicznie. Mi pomaga na chwilę zatrzymanie się i poprawienie ułożenia na ławce.

12/12/14 - pierwszą serię z rozpędu zrobiłam po swojemu, a w drugiej się ogarnęłam, że inaczej miałam prowadzić hantle - tak czy siak muszę to nagrać, żeby sprawdzić czy oby na pewno mam dobry kąt ławeczki.
10/12/14 - tutaj Night wskazał trochę inne niż zwykle ułożenie hantelek w drodze do klatki piersiowej, muszę to trochę wyczuć, a przede wszystkim nagram następnym razem.
II. Wyciskanie sztangielek chwytem neutralnym siedząc 10/8/8/12/16
12kg/12kg/12kg/10kg/8kg tu mimo wszystko stwierdziłam, że zrobię progres i nawet mi wyszło

Super

10/12/12/10/8 - nie dodawałam, bo przeskok hantli o 2kg to sporo w tym ćwiczeniu, bo już ostatnie powtórzenia były ciężkie, ale na następnym treningu spróbuję dodać mimo wszystko
10/12/12/10/8 - noo!! myślę, że całkiem nieźle dobrałam ciężary, ale będę kombinować. Na następny dzień niemoc w ramionach.
III. Facepull leżąc na ławce poziomej pod wyciągiem 12/12/12/12/12
NIE ZROBIŁAM - a to dlatego, że wszystkie wolno stojące ławeczki były zajęte, chciałam zrobić w innej kolejności, ale średnio mi wyszło z ogarnięciem czasowym i już zdążyła przyjść laska na personalny i później mnie olśniło, że nie zrobiłam

Bywa i tak.

17,5/17,5/17,5/17,5/17,5 - niestety nie nagrane i zrobione jeszcze przed wskasówkami - do nagrania next time.
15/17,5/17,5/17,5/17,5 - no tu to były kombinacje alpejskie - leżąc na ławce nigdy nie robiłam, nagrałam filmy z wszystkich serii, ale tak właściwie w przed ostatnije poczułam porządniej tyln akton barków. Night podał mi też sposób mobilizacji barków i muszę nad nim popracować. Tego nie mam nagranego, ale w sumie postaram się o film, czy dobrze to robię.
IV. Ściąganie wyciągu górnego szeroko nachwytem do klatki 10/10/10/15+
19/19/16,5/16,5x15 - niemoc maksymalna tu, musiałam zejsć z obciążeniem

OK

19/19/20/16,5x16
16,5/19/20/16,5x16 - te ostatnie serie z dużą ilością powtórzeń są straszne
V. Odwrotne wiosło na TRX 10-15/10-15/10-15
w tym tygodniu jakoś lepiej mi poszło




Tydzień 3, dzień 4, Trening D


Trening D
I. Wypychanie nogami na suwnicy 10/8/6/6/6/6 (sama suwnica ma 47kg, a wpisuję tylko dołożone obciążenia)
115kg/120kg/130kg/140kg/150kg - chyba przy tych obciążeniach póki co zostanę, bo za chwilę zacznę sobie już pomagać rękoma, a nie w tym rzecz chyba


Zdecydowanie nie w tym rzecz. Jakby co możesz spróbować na koniec dodawać powtórzenia - czyli od ostatniej serii.

110kg/120kg/130kg/135kg/145kg/150kg - niby nie chciałam przeginać, ale mimo wszystko te moje nogi dość silne są, to ciężar potrzebują konkretny
100kg/110kg/120kg/125kg/130kg/140kg - miały iść spore ciężary, to też poszły
II. Przysiad klasyczny 9->21/9->21/(9->21) - zaczynam od 9 powtórzeń i co tydzień dodaje po 3, aż dojdę do 21. Robię w blokach po 3, poprawiam napięcie i jadę kolejne 3.
40kg/40kg/40kg - zrobione po 15x - o matko z córką!!!! W trzeciej serii, którą oczywiście zrobiłam, pomiędzy 4 a 5 'trójką' już dość mocno kręciło mi się w głowie

Ja już jestem przy 21 powtórzeniach i niestety stanąłem na chwilę na tym bo ze 120 kg nie byłem w stanie zrobić tylu powtórzeń na razie. No ale walczę dalej i w tym tygodniu postaram się to dopiąć.

40kg/40kg/40kg - zrobione po 12x - tętno 1500 i palpitacja serca ^^ - dawno nie miałam tak.
40kg/40kg/40kg - zrobiłam 3 serie (bo trzecią mogłam, a nie musiałam) - mam filmiki - nic nie bolało, chyba nic nie podwijałam ogona. Zastanawiam się tylko, czy nie za mocno idą mi biodra do przodu w momecie spięcia pośladków, bo w drugim filmie już mniej się wyginałam, ale w sumie nie czuję, żebym przeginała plecy, a jedynie spinała zadek.
III. Chodzenie na boki z gumą na nogach 10-15/10-15/10-15
3x cięższą gumą - cudownie



3x cięższą gumą - myślałam, że zdechnę!
mocniejsza/lżejsza/mocniejsza guma - Ha Ha Ha!! Ale miałam tu bekę z siebie. Mówię sobie, że "aa w sumie Night kazał TYLKO 10-15 na nogę, to mało. Zrobię sobie 20-25 jak zawsze robiłam"..... yhm.... taaak.... moje nogi nie były w stanie się zebrać w sobie. Do tego stopnia, że na drugą serię zeszłam na niższą gumę, ale w trzeciej jednak postanowiłam dodać. masakra!
IV. Uginanie ramion ze sztangą stojąc 10/12/12/12+
15kg/15kg/15kg/10kgx15 - nie mam mieć bicka jak Pudzian, więc chyba tak styknie,a i tak ciężko

Pasuje - nie ciśniesz do 45 cm w łapie .

15kg/15kg/15kg/10kgx16 - drugą i trzecią robiłam na raty, wiec na koniec wzięłam 10kg, zamordowało mi to bicki
15kg/15kg/15kg/15kgx16 - tu na koniec zdecydowanie jednak mogłam wziąć 10kg
V. Wyciskanie francuskie sztangi leżąc lub stojąc 10/12/12/12+
15kg/15kg/15kg/15kgx12 -

OK

15kg/15kg/15kg/15kgx14 - zrobiłam leżąc na ławeczce, zdecydowanie lepiej dla mnie
10kg/10kg/10kg/10kgx15 - robiłam stojąc, bo wszystkie ławeczki były zajęte, ale jednak postaram się zrobić leżąć, bo chyba wygodniej.
VI. Coś na łydki 3-4 serie i/lub coś na brzuch 3-4 serie
Na łydki - spięcia na podeście po 20 powtórzeń na nogę.



Tydzień 3 wykonałam
Mimo braku wielkich chęci do treningu, to w niektórych ćwiczeniach zrobiłam progres mimo wszystko.
Mam nadzieję, że przyszły tydzień wyjdzie mi lepiej i treningi zrobię z większą chęcią
A przede wszystkim, że moje samopoczucie się poprawi choć trochę!!


Miski nawet nie wypisuję, bo przestałam liczyć jakis czas temu, ale jadłam pi razy drzwi podobnie z tym, że kolacje często bywały różnie.
Po świętach waga taka sama jaka była na początku grudnia - ok 71,3 kg.
Widzę, że ciało straciło trochę na jakości - oczywiście w dolnych partiach i trochę biodra się pojawiły, no ale teraz już z górki i bez jedzeniowych wpadek.

Do tego mam ostatnio mięsowstręt i ogólnie chęci na białko nie mam. Mogłabym mieć same węglowodany i trochę tłuszczu.

Może ryby - szczególnie te nietłuste są dość lekkie na żołądek.


Planuję sobie ustawić miskę teraz z odrobiną mniej tłuszczu i zobaczyć jak się będzie zachowywać mój organizm i czy z dolnych partii zacznie schodzić.
Jeśli o białko chodzi, to pewnie głownie będą to jaja, kurczak i odżywka, może soczewica - coś dla odmiany.
Oczywiście zero nabiału, ale tu jedynie u mnie czasem pojawiało się mleko bez laktozy w niewielkich ilościach, więc nie będzie mi szkoda wywalić tego zupełnie.
No i BEZ glutenu całkowicie!!!! To jest najważniejsze.

A jak już przebrnę przez książkę o Hashimoto, to pewnie będę wdrażać kolejne eliminacje.

Z suplementów obecnei przyjmuję : wit.D 2000, Wit. C 1000, B-right, selen 100 i kupiłam WaterOut z NowFood, ciekawe czy coś to da

BEZ BÓLU NIE MA EFEKTÓW !!!

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 913 Napisanych postów 7311 Wiek 32 lat Na forum 9 lat Przeczytanych tematów 111889
Kaka - no niestety przy Hashimoto trochę trzeba się mocniej namęczyć, żeby mieć dobre wyniki i przede wszystkim dobre samopoczucie.
Nie wiem dokładnie natomiast jaki wpływ jedzenie ma przy samej niedoczynności. Zawsze wszystko co czytałam wiązało się z Hashi.

Dobrze wiem, gdzie popełniłam błąd z jedzeniem, ale czując się cały czas w miarę dobrze, nie przypuszczałam, że "rąbnie" mnie aż tak i że wyniki będą takie kiepskie - tzn jak na mnie kiepskie, bo wiem, że przecież ludzie mają gorsze.

Teraz po prostu celem na 2018 jest w głównej mierze Zdrowie - czyli zapanowanie nad miską i ustabilizowanie sobie wyników
Oczywiście sylwetkowo też będę pracować sobie, ale nie z takim mega parciem jak kiedyś. Czasem trzeba sobie przemeblować w głowie


Strumyk - Odnośnie odżywki białkowej, to tak jak Anubis pisze, to już jest tak przetworzone, że mało tam mleka w mleku
Tadeusz gdy mnie prowadził, nigdy jej nie negował, nawet podczas odstawienia zupełnie nabiału, dlatego uważam, że kiedy jest ona 1x dziennie jest okej.
Ale jeśli się uprzeć i zrobić taki zupełnie eliminujący wszystko protokół, to zapewne odżywka wyleci.


Tsubame33


Night - zastosowałam co napisałeś.
________________________________

Zaraz wrzucam rozpiskę treningu



Zmieniony przez - sforcia w dniu 2018-01-06 13:19:39
1

"Pamiętaj, iż twoja własna determinacja, by osiągnąć sukces, liczy się bardziej, niż cokolwiek innego na świecie." (Abraham Lincoln)
.
.
http://www.sfd.pl/[BLOG]__SFORCIA__Czas_na_równowagę_i_powrót_do_formy!!_-t1150356-s1.html 

Nowy temat Wyślij odpowiedź
nutloveb