SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

Rozwalone kolano-co dalej?

temat działu:

Zdrowie i Uroda

słowa kluczowe: , ,

Ilość wyświetleń tematu: 4901

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 3 Napisanych postów 11 Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 184
Witam wszystkich na forum. Pisze z konta mojej dziewczyny, wiec nie dziwcie sie tej kobiecej nazwie uzytkownika =P

Od 12 lat trenuje kickboxing, od paru lat profesjonalnie. Wszystko bylo pieknie, sukcesy sypaly sie jak z platka az do ostatnich zawodow. Toczylem walke na zawodach miedzynarodowych z jakims ruskim, zdecydowanie wygrywalem az w pewnym momencie baran sie w****il ze przegra i postanowil mnie "uniszkodliwic". Wyprowadzil cios z obrotu na wewnetrzna strone mojego kolana, w kierunku tylno-bocznym (nie wiem jak to okreslic fachowo) i dokladnie rozpieprzyl mi noge. Mam zerwane wiezadlo krzyzowe przednie i tylne oraz wiezadlo tylne skosne a jakby tego bylo malo to jeszcze rozlupana rzepke na czesci. Musicie przyznac ze mnie koles niezle zalatwil! Przeszedlem juz rekonstrukcje wiezadel i ogolnie poskladali mi wszystko w USA w osrodku medycyny sportowej. Mam unieruchomione kolano w zgieciu 15% (w szynie, podobno jakas nowosc nawet jak na USA) na 8 mies z calkowitym zakazem jakiegokolwiek obciazania i poruszania stawu a po oswobodzeniu z szyny dodatkowo ok pol roku nie bedzie mi wolno nadal obciazac tej nogi (intensywna rechabilitacja, ale chodzic mi nie bedzie wolno absolutnie). Sliganie o kulach w zaleznosci od postepow w leczeniu od 2 do 4 lat =(

Obawiam sie czy kiedykolwiek bede mogl normalnie chodzic!? Po tak dlugim czasie zaniknie wiekszosc miesni. Nie podoba mi sie ten sposob leczenia, chyba okres bez pracy miesni jest zbyt dlugi! Probowalem zaczerpnac informacji i opinii z innych zrodel, ale polscy "specjalisci" nawet boja sie wypowiedziec w tej sprawie i robia wielkie oczy ze zlozenie tego bylo niemozliwoscia (dobrze, ze wypadek mial miejsce za granica, bo w polsce toby mi pewnie noge na wstepie odcieli =/ ) wiec nie sa w zaden sposob pomocni. Moze na forum znajda sie jacys specjalisci badz tez osoby po podobnych przejsciach? Bylbym niezmiernie wdzieczny za jakiekolwiek uwagi, wskazowki, podpowiedzi. Jestem juz totalnie zalamany i nie wiem co robic!
Ekspert SFD
Pochwały Postów 686 Wiek 32 Na forum 11 Płeć Mężczyzna Przeczytanych tematów 13120

Wyjątkowo przepyszny zestaw!

Zgarnij 3X NUTLOVE 500 w MEGA niskiej cenie!

KUP TERAZ
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 3 Napisanych postów 11 Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 184
Widze, ze uznaliscie mnie za stracony przypadek :( nikt nic nie podpowie? Nie spotkaliscie sie z podobnymi urazami?
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 15 Napisanych postów 4119 Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 16106
wiesz współczuje Ci ale nic nie moge poradzic. wątpie zeby ktokolwiek z forum potrafił. ale jednego nie rozumiem skoro jestes pod opieką lekarzy to czemu piszesz tutaj ??

i tak miales szczescie jak sam piszesz ze trafiles na lekarzy z usa i ze Cie poskładali bo u nas miałbys małe szanse.

a więc trzymaj sie i zycze powrotu do zdrowia

Pozdrawiam

http://www.sfd.pl/temat268831/

Post dla osób z kręgozmykiem, wymiencie swoje
doświadczenia ;)

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 3 Napisanych postów 11 Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 184
Dzieki bardzo za odpowiedz. A czemu pisze tutaj? Bo lekarze sa lekarzami, prawda ze mieli juz do czynienia z wieloma przypadkami i na pewno doskonale znaja sie na rzeczy (przynajmniej tamci), ale wiadomo, ze nie powiedza ci wszystkiego! W zasadzie sa bardzo tajemniczy, nie chca nic mowic, ani jak sie operacja udala, ani jakie beda skutki w przyszlosci. Zarowno ja jak i starzy probowalismy zdobyc jakies informacje, ale "nie moga na razie nic powiedziec" :/ obawiam sie, ze nie "nie moga" tylko po prostu wola nie mowic :( Poza tym jestem juz od mies w polsce a na kontrole jade dopiero za 3 mies. Myslalem, ze dowiem sie czegos od osob po ewentualnych podobnych przejsciach (chociaz nie zycze tego nikomu). Na razie noga mnie tak napier... ze ciagle lece na prochach! Mam 20 lat, wlasnie rozpoczyna mi sie rok akademicki i nie wiem, czy nie bede musial zrezygnowac, a przynajmniej dluzszej przerwy zrobic, bo nawet nie bardzo moge auto prowadzic, wiec nie mam sie jak przemieszczac. Chyba, ze wymienie moj sportowy woz na automat, o ile to sie da przerobic na lewa noge. Nie orintujecie sie przypadkiem jak to jest z tymi przerobkami. Albo poprobuje najpierw czy dam rade prowadzic normalny automat mojego starszego, tylko lepiej zeby sie o moich probach nie dowiedzial :P
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 15 Napisanych postów 4119 Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 16106
naprawde nie zazdroszcze. a z lekarzami to fakt. hmm jesli to byly jakies zawody to moze o odszkodowanie sie staraj, chyba byles ubezpieczony ??

a to co rusek zrobil jak sie kwalifikuje ?? jako normalny cios czy umyslne uszkodzenie przeciwnika ?? bo jesli umyslne to moze tez cos od niego by sie dalo wyciągnąc

Pozdrawiam

http://www.sfd.pl/temat268831/

Post dla osób z kręgozmykiem, wymiencie swoje
doświadczenia ;)

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 3 Napisanych postów 11 Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 184
Kopanie po kolanach jest oczywiscie zabronione, ale tlumaczyl sie ze mu "cios zszedl za nisko" bo zle wymierzyl odleglosc w jakiej sie od niego znajduje. I jak mu teraz udowodnisz, ze zrobil to celowo?! Ja nie mam watpliwosci, ze to przypadkowe nie bylo, bo byl z siebie wyraznie zadowolony :/ z kasa nie mam problemow, wiec sobie juz nie bede dodatkowych klopotow robil jakimis sprawami o odszkodowania, za duzo z tym bujania, ciagania po sadach itd tym bardziej ze on z polski nie jest, a pewnie i tak jakies marne grosze za to przyznaja, jesli w ogole. Szczerze mowiac to jedyne coby mi w tej chwili pomoglo to ostry samosad :]
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 2 Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 15
Oj stary, rowniez ci nie zazdroszcze! Chociaz 2 lata temu mialem podobna kontuzje. Moze kolano nie bylo rozwalone az tak, jak twoje, ale latwo nie bylo. Streszcze moje przezycia: na treningu (u mnie judo) podczas rzutu koles spadl mi od wewnatrz na noge i kolano zgielo sie na zewnatrz. Poszlo mi jedno wiezadlo + lekotka. Od razu rekonstrukcja, wsadzili w gips na 3 miechy (teraz juz wiem ze to byl najwiekszy blad). Nie mialem tyle szczescia co ty - operowali mnie w Krakowie. Zlozenie oczywiscie spieprzyli, miesnie zanikly a kolano jest strasznie niestabilne. Caly czas nosze sztywna orteze, jak zle stane to noga wygina mi sie na zewnatrz i staje na stabilizatorze (bez niego w ogole nie moge chodzic). Teraz procesuje sie z tymi durnymi "lekarzami" co mnie tak pieknie zalatwili, ale ci to szczerze odradzam, bo ciagle staje na tym ze to uraz byl tak powazny a oni robote wykonali dobrze. Tez sie chyba udam gdzies za granice naszego pieknego kraju zeby mi to zreperowali, bo tak sie nie da zyc: kazdy krok stawiam z obawa. A to jak cie noga nap*****la to az za dobrze rozumiem! Do tej pory sie w nocy budze i cale opakowania przeciwbolowych lykam.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 15 Napisanych postów 4119 Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 16106
czyli nic Ci innego nie pozostaje jak rehabilitacja i wiara w lekarzy

Powodzenia, zdrowia i wytrwałosci zycze

Pozdrawiam

http://www.sfd.pl/temat268831/

Post dla osób z kręgozmykiem, wymiencie swoje
doświadczenia ;)

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 3 Napisanych postów 11 Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 184
No to mnie nie pociszyles :D jak czytam takie historie o polskich lekarzach to mnie az sciska, jak ta nasza slozba zdrowia dziala! Procesuj sie ze scierwami az im sie w koncu porzadnie nie dostanie! Z tego co piszesz to to sie kwalifikuje pod trwale kalectwo i powinienes grupe dostac, a zaraz po tym pojechac do dobrej kliniki medycyny sportowej zeby ci to poprawili. Duzo moich kumpli mialo taka kontuzje jak ty (wygiecie kolana na bok) i u zadnego z nich nie ma po tym sladu, wracali aktywnie do sportu.

No dobra, tak pisze o tych polskich lekarzach, a w sumie nie wiem co tak naprawde z moim zmajstrowali :/ u mnie sprawa wyglada troche inaczej, poniewaz kolano zgielo mi sie tak jakby do tylu, w odwrotna strone niz normalnie i caly staw trzymal sie podobno tylko na skorze, wszystko wewnatrz sie porwalo. O powrocie do sportu to nawet nie marze, ale mam nadzieje ze bede mogl w miare normalnie chodzic (ze bede mial orteze na cale zycie to nie watpie, bo rzepka sie nie zrasta, tak przynajmniej trener mi mowil, juz pisalem ze od lekarzy to sie niczego nie dowiesz). A gips jest podobno najgorszym z mozliwych rozwiazan przy urazie sciegien, bo jeszcze dodatkowo je sciska. Ja mam zalozona szyne z regulowanym zgieciem, przyrnoecona do kosci (wiem, brzmi to strasznie, ale nawet tak zle nie wyglada, nie widac ze te sruby sa wkrecone), mam zalecenie zeby co miesiac zwiekszac podgiecie o 5 stopni, mialem juz 2 podkrecania i myslalem ze ******lne tak to boli, az mi sie czarno przed oczami zrobilo i gwiazdy tancowac zaczely. Za drugim razem juz polowke czystej w siebie wlalem przed wiec dalo rade wytrzymac (moze to nie bylo madre z mojej strony, ale jakbys mial to przejsc to pewnie postapilbys tak samo lekkomyslnie :P) az sie lekarz dziwil co ja tym taki spokojny :D Wygodna ta konstrukcja moze nie jest, ale w koncu czego sie spodziewac, gips to pewnie tez nie jakis szczyt komfortu. Stasznie niewogodnie sie przemieszczac o kulach z prawie calkiem prosta noga a wsiadanie/wysiadanie z bryki to juz w ogole masakra, tym bardziej ze mam 186cm i glugie kopyta.

Jak chcesz to moge ci przeslac na maila kontakt do kliniki gdzie mnie skladali, bo rzeczywiscie powinienes to poprawic.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 2 Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 15
Oj, jakbys mogl to adresy i telefony bardzo chetnie. Musze sie za to wziac jak najszybciej, zanim stale zwyrodnienie stawu powstanie.

Oj wierze ze to podginanie moge bolec. Ja tez przy poczatkach rehabilitacji wspomagalem sie %, a i mysle ze nie tylko my dwaj wpadlismy na ten niewyszukany, choc sprawdzony sposob. Oczywiscie lekarze mowili, ze tak nie wolno (nadal nie wiem czemu niby tak nie wolno) ale ja juz nie wierze w zadne slowo lekarza :] jak sa tacy madrzy to niech sobie sami na trzezwo znosza takie manewry.

A z wsiadaniem i wysiadaniem z samochodu to faktycznie cyrki byly. Jak tylko moglem to jezdzilem na tylnym siedzeniu, tam sie prosta noga sfobodnie miesci, i tez ci to polecam. Po pewnym czasie juz opanowalem sam manewr wypakowywania swojego dupska z auta. Zawsze wysiadalem na prawa strone (prawa noga uszkodzona, u ciebie rozumiem ta sama) po prostu "manualnie" wyjmowalem wyprostowana noge, lewa reke dlaglem na dach, prawa na otwarte drzwi, wystawialem zdrowa noge i wyciagalem reszte sila rak wspomagajac sie prawa noga, tak zeby nie obciazyc chorego kolana. Ale opisalem, mam nadzieje ze jednak cos ci sie uda zrozumiec, na pewno dojdziesz do wprawy w koncu nie jest to znowu takie trudne.

Czytalem o takim sposobie unieruchomienia jak ty masz zastosowany same dobre rzeczy. Gips to najgorszy z mozliwych sposobow: cala noga mi dretwiala bo za ciasno mialem zalozony a jeszcze pewnie to bylo powodem dlaczego mi sie wiezadlo nie zroslo. Do tego same klopoty z kapaniem, bo jak nie zamoczyc gipsu przy braniu prysznica no i nie miescil sie w wiekszosc nogawek. Z tego co czytalem wynikalo ze ta szyne mozna bez ograniczen moczyc, nie?

Czekam na telefony do tej twojej kliniki. Trzymaj sie i badz dobrej mysli. Do wszystkiego mozna sie przyzwyczaic.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 3 Napisanych postów 11 Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 184
DO EXPERTOW ALBO INNYCH LUDZI PO PRZEJSCIACH: jakie kule beda lepsze na dluzsza mete? Obecnie posluguje sie lokciowymi, bo pachowych nie bardzo umiem uzywac, ale wszyscy polecaja mi wlasnie pachowe! Moze jednak pocwiczyc z tymi drugimi? Na czym polega ich przewaga nad lokciowymi??!!

Mennes, adresy poszly na maila.

Widze ze stosowales dokladnie ta sama technike wysiadania z auta co ja, to chyba takie juz instynktowne. coprawda obawiam sie zeby drzwi nie urwac albo dachu nie odgniesc jak na nich swoje 90kg zawieszam wszystko sie zgadza dopuki nie wsiadam do swojego peugeota 307cc - 2drzwiowy kabriolet, o tylnym siedzeniu nie ma mowy (z reszta jakie tylne siedzenie, to co sie na nie ledwo moja dziewczyna-chudzinka miesci), a z przodu tez nawet przy odsunieciu fotela na maxa noga w wyproscie sie nie miesci. Fajne auto ale nie dla inwalidy Musialem gdzies jechac a starzy swoje limuzyny pozabierali (w dziadkowatych mercu i volvo nie ma problemow, mieszcze sie w kazda strone ), dziewczyna mnie moim wiozla to noge trzymalem na bocznym lusterku na zewnatrz auta, inaczej nie chciala wejsc. Musialo fajnie z zewnatrz wygladac

A moja szyne moge moczyc, nie wyobrazam sobie inaczej tylko musze uwazac zeby jakiejs figury na sliskiej posadzce nie zaliczyc.
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

brak okresu:/

Następny temat

Gdzie sprzedać włosy

Wheya