SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

Psychika w walce

temat działu:

Sztuki Walki

słowa kluczowe: ,

Ilość wyświetleń tematu: 13847

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 2 Napisanych postów 829 Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 3404
Ja też o czymś podobnym słyszałem. Oczywiście nie mam na myśli ćwiczenia wyłącznie w wyobraźni, a tylko wspomaganie "normalnego" treningu za pomoca wizualizacji.

Należałoby jeszcze przeprowadzić eksperyment z grupami, z których jedna ćwiczyła w wyobraźni a druga wcale. Wskazane byłoby, aby przed eksperymentem zbadać poziom każdego z zawodników a po jego zakończeniu postęp.

Lublin - wiosenna stolica Polski

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 6 Napisanych postów 1634 Wiek 9 lat Na forum 18 lat Przeczytanych tematów 6885
Olo :> czy to jakas ż-aluzja??

"Najpierw pozywane są kompanie tytoniowe za to, że ludzie zachorowali na raka płuc; Pózniej bary szybkiej obsługi za otyłość; Myślę, że mogę pozwać Budweiser'a za wszystkie te brzydkie kobiety, z którymi się przespałem."

"Nasze codzienne życie jest nieustanna walką z przeciwnościami losu"- Masutatsu Oyama

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
OloKK www.olokk.pl
Ekspert
Szacuny 122 Napisanych postów 34575 Na forum 19 lat Przeczytanych tematów 195972
Nie no, po prostu jesteś jedną z niewielu osób, które potrafią mieć naprawdę groźne spojrzenie Gdybym nie wiedział jaki jesteś sympatyczny, to bym się Ciebie bał :*

OLIMP ENG-PL TRANSLATOR:
2 capsules 3 times daily = 4 kapsułki 3-4 razy dziennie

http://facebook.com/olokk
http://olokk.pl  http://bng-studio.pl 

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 10960 Napisanych postów 50314 Wiek 28 lat Na forum 21 lat Przeczytanych tematów 57816
Psychike mozna wytrenowac,najlepiej jak sie jej aspekty odpowiednie kszaltuja za mlodu na ulicy.I dlatego na karate i kungfu chodza "cieniasy i mamisynki"(slyszałem też że "pedały".).Bo chca sie nauczyc bronic,a nie chca katowac,dreczyc,zabijac.
Mysle ze ciezko jest uksztaltowac cechy fajtera,jesli nie miala taka osoba mozliwosci zgnojenia drugiego czlowieka fizycznie.Stad ludzie po wieloletnim treningu pekaja przed byle dresem na ulicy a nawet komandosi z wieloletnim stazem kupe robia w szturmówki.
Bo to przeciez tak naprawde-pokonac drugiego czlowieka w jakikolwiek sposob.A ludzie beda szanowac tego ktory zrobi to najbardziej spektakularnie.Np. wiezieniu nawet najbardziej odrazajacy morderca jest kims,nawet w mniemaniu klawiszy,a przekreciaz plotka.
Cale to gadanie o psychice jak ton gladkiego jeziora znalazlo odbicie w tym co japonczycy,kierujac sie swym wspanialym kodeksem robili chinczykom.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 1 Napisanych postów 67 Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 683
Absolutnie sie nie zgadzam z tym, co napisal Gelerth. Zasuwam w Ktyokushinie juz 8 lat, wlasciwie jest to niezbedny element mojego zycia i duzo mi to dalo a nie zapisalem sie na karate jako ''cienias'' czy maminsynek. Wrecz przeciwnie - juz w podstawowce bylem ''ten duzy'' itd. Wiedzialem po prostu, ze gdzies trzeba ta energie spozytkowac (na dodatek z duzym pozytkiem dla mnie) i dlatego zaczalem.
A sama psycha jest jak najbardziej do wytrenowania. Tak jak powiedzial Edelvi - wazna w tym wszystkim jest rola sensei prowadzacego, bo we wczesnych stadiach psychika=motywacja. Nie chodzi przeciez od poczatku o strach przed rywalem na macie tylko o pokonywanie wlasnych slabosci przy kolejnych cwiczeniach. Takie cos uczy twardosci, wytrzymalosci, wiary we wlasne sily a to potem w prostej linii przeklada sie na psychike, co np. przy treningu kumite pozwala nam pokonac przeciwnika.
I nie przesadzalbym tez z powiazywaniem psychiki z wielkoscia i sila fizyczna, bo wierzcie mi, ze niejeden koksik zamiera na macie jak sie na niego szybko i pewnie ruszy.
Wszystko wymaga pracy i jeszcze raz pracy. I wszystko mozna wypracowac.

"Cztery tabletki metki idealne dla Twej sylwetki"

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 14 Napisanych postów 2911 Wiek 39 lat Na forum 19 lat Przeczytanych tematów 38646
dobrze powiedziane, łap soga
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 2 Napisanych postów 336 Na forum 18 lat Przeczytanych tematów 2357
Gelerth jakoś ty też szacunku nie wzbudzasz

Slamings

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 10960 Napisanych postów 50314 Wiek 28 lat Na forum 21 lat Przeczytanych tematów 57816
nie powiedziałem że to ja myslę że ćwiczący kyoku czy kung fu to cioty mamisynki etc.jest to w pop. tekscie ujete w cudzyslow,czyli mam na mysli opinie innych ludzi,mieniacych sie twardzielami.sam uwazam uzywanie w stosunku do slabszych w jakis sposob ludzi okreslen typu ciota pedal etc za zenujace.zle zostalem zrozumiany.
faktem jest jednak,ze osoby bedace powiedzmy w wieku 15 lat idace na karate czy kung fu chca sie nauczyc bronic.mimo ostatnio bardzo powszechnych infos o bjj czy zawodach k1,wielu ludzi uwaza karate za najtwardzsy z mozliwych styli,o innych nic nie wiedza,lub uwazaja je za straszne i chamskie.takie forum jak to z czasem oczywiscie to zmieni.
bronic,a nie bic,zatluc,zaznaczyc swa przewage.wiele innych osob pisalo na forum,ze ludzie cwiczacy karate czy taekwondo po prostu boja sie udezyc.i stad takie historie,jak ta o chlopaku po paru latach taekwondo i karate,ciezko cwiczacym,ktorego na dlugo poslalo do szpitala dwoch pijanych zuli.
systemy w polsce,te zwane tradycyjnymi,nie ucza jak sie bic,ucza form,badz sportowej rywalizacji.starcie na ulicy jest pozbawione zasad,licza sie odruchy.wiele razy krytykowano kyokushinkai za ksztaltowanie niewlasciwych odruchow,tz obrony i ataku glowy.oto mi chodzilo.przepraszam jesli kogos urazilem.
jak pisalem gdzie indziej trenowalem dwie sztuki walki i jeden sport walki.gdybym jednak nie nauczyl sie bic na ulicy,nic by z tych wyuczonych technik nie bylo.to dopiero bojki pozwolily mi zweryfikowac umiejetnosci wyniesione z sal treningowych,i pelniejsze ich wykorzystanie.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 1 Napisanych postów 67 Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 683
Przeciez w KK nie brakuje strzalow na glowe. Tyle tylko, ze sa cwiczone w formule kihon (albo ewentualnie z partnerem bez kontaktu) a nie podczas kumite. U mnie moi sensei wyksztalcili trzymanie gardy wysoko i w ogole ochrone glowy. Jest szereg blokow i zejsc chroniacych arbuza.
No i nie czarujmy sie - nikt z cwiczacych KK majacy chociaz troche rozumu nie bedzie walczyl w ten sam sposob na macie i na ulicy! O ile na macie mozesz opuscic lapy i liczyc na to, ze zdarzysz je podniesc zanim nadleci mawaha o tyle na ulicy to Cie moze kosztowac sporo zdrowia(i pieniedzy).
Ale upieram sie przy tym, ze KK moze Cie bardzo dobrze przygotowac rowniez na ulice. Przynajmniej mnie przygotowalo.

"Cztery tabletki metki idealne dla Twej sylwetki"

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 1 Napisanych postów 72 Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 775
Rozmawiamy o psychice w walce. Tylko zastanawiam się co Gelerth rozumiesz przez tą psychikę? Mowisz: "Mysle ze ciezko jest uksztaltowac cechy fajtera,jesli nie miala taka osoba mozliwosci zgnojenia drugiego czlowieka fizycznie". Co ty k*** chcesz, żeby na treningach kształcic zabójców?. Chcesz sie uczyć gnoic ludzi to faktycznie dobrze, że robisz to na ulicy.
Twoje wypowiedzi nie trzymaja się kupy. W jednych postach piszesz, że style takie ja tkd i kk testowane były na więźniach, w innych mówisz, że w ogóle z rzeczywistą walka nie maja nic wspólnego. Nie wiem do jakich ty sekcji trafiałeś ale wiem, że i na kyokushin oprócz walki sportowej wprowadzane sa elementy rzeczywistej walki i ja jak chodziłem na kyokushin to sparowałem także z rękami na głowę (a na dodatkowych spotkaniach takze bez rekawic). I jeżeli ty nie umiałeś nic wynieść z kyokushinu to nie mów, że kk i reszta tradycyjnych styli nic nie daje.
Wracając do tematu. Może jeżeli założymy, że większość ludzi to nie są urodzone zabijaki tylko normalni ludzie którzy tez maja prawo do samoobrony to można inaczej spojrzeć na tradycyjne style. Wbrew pozorom bardzo umiejętnie wykorzystuja psychikę. Gdy ja zaczynałem przez pierwszy rok nie było walk prawie wcale, ale to właśnie po pierwszym roku czułem sie silny i nie do pokonania. I tak było z większością ludzi z którymi zaczynałem. Po poznaniu wielu technik, poprawieniu ogólnej sprawnosci, prztrwaniu wielu morderczych treningów, młodemu jeszcze rok temu strachliwemu człowiekowi, wydaje się, że jest wielki. Jego psychika po roku to nie to samo co na poczatku. Wtedy wprowadzone są walki zadaniowe, bez pełnego kontaktu a dalej powoli coraz wiecej i twardziej.
Obecnie jest inne podejście do walki ale też coraz wiecej słyszę, że sportywalki nie są dla frajerów i mięczaków. Może jednak pewne założenia w tradycyjnych stylach nalezy uznac za słuszne, biorąc pod uwagę, że przeznaczone są dla kazdego?
Obecnie wszystkim brakuje czasu i wszystko chcą umieć od razu i stad różne kravmagi czy inne combaty ale uważam, że to nie dla każdego.
Każdy powinien wybrać taką sztukę jak mu pasuje i bardzo dobrze, że są jeszcze style tradycyjne bo właśnie z powodu tego kształtowania psychiki są wielu ludziom potrzebne.
I jeszcze jedno. Nie śmiejcie się z tych "mięczaków i maminsynków", bo nie każdy ma "szczęście" żeby wychowywać się w najbardziej pierd*****tej dzielnicy w mieście, która wychowuje samych twardzieli.
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

dziewczyna i kick boxing?

Następny temat

Taekwondo w Warszawie

Wheya