SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

Przewlekłe zapalenie prostaty

temat działu:

Zdrowie i Uroda

słowa kluczowe: , ,

Ilość wyświetleń tematu: 517783

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 6 Napisanych postów 35 Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 114
jakie leki dostawaliście na zapalenie prostaty?
2

zadumałaaa się dzieeewczyna... nad swoją urodą...

http://www.alprosoya.pl 

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 3 Napisanych postów 1 Na forum 11 lat Przeczytanych tematów 2
Panowie mam 26 lat i problemy z prostata pieczenia zaburzenia wydlania moczu itp,sex zawsze z zabezpieczeniem,posiewy jałowe.
Mimo 3 lat leczenia zaden urolog mnie jeszcze nie wyleczyl a na bakerie skrórne (takie które ma każdy na skórze i jedynie one jesli wogóle wystepowały w posiewach)czy fecalis wziołem 12 leków w tym mnustwo chemioterapełtyków i antybiotyków zero porawy.Moje dolegliwości są tłumaczone piaskiem w nerkach lub wcale.
Poniewarz mój problem istnieje a posiewy sa jałowe zastanwiam sie jeszcze nad opcja ze mogłem paść ofiarą infestacji pasozytniczej np motylica krwawa http://www.urologiapolska.pl/artykul.php?358 lub zwykłym tasiemcem(ostatnie badani wykazuja ze nie jest to tylko pasozyt pokarmowy) który w zalezności od umiejscowienia daje rózne objawy.
Wiem że dla niektórych może być nie pojete jak mozna sie zarazic chorba tropikalna - mamy wielu obcokrajowców którzy przygotowóją nam jedzenie w restauracjach.Istniej mozliwośc zarażenia się czymś od nich.Oni są badani przed przystapienie do pracy jednakże te badania opierają sie na badaniach kału których skuteczność okręśla się na 20% ,np nie robi się badan na gardiaze bo byłyby za drogie gdyż trzeba by była wykonać test Elisa a to juz sa koszta.Pozatym jak zbadac obcokrajowca na chorby nieznane naszej sterfie klimatycznej?
Niesety u nas w kraju lekarze ograniczaja sie do starych chorób znanych od czasów wojny.klimat sie ociepla co umożliwia migracje róznych stwożonek w tym pasozytów np epidemia kleszczy czy 30 lat temu stonki.
Bakterie pasożyt ewoluja szybcie niz ludzie zewzgledu na prostote budowy anatomicznej.Tzn dla tych co nierozumieja łatwiej jest przystosować prosty mechanizm do nowej funkcji niż skomplikowany.W dodatku "odkrywamy nowe choroby" takie które sto lat temu czynily by nas hipohondrykami bo wtedy nie mielismy środków ani wiedzy techniczej na ich wykrycie.Lekarze nie biorą pod uwage pasozyów ich zdanie w tej kwesti jest marginalne całe zaintersowanie poswiencją bakteria i wirusą powodujac ze przyczyn wielu chorób sa idiopatyczne(nieznane)dla mnie sa idiotyczne jak sami leakrze=jak cos im jest nieznane to nie istnieje.Pasożyty też są nosicielami pasozytów tylko w ich przypadku pasozytami są bakterie.Np toksokaroza jest często nosicielem bakteri yersini odpowiedzialnej za jersinioze.Robak się przmieści zosatwi po sobie ślad w postaci bakteri wewnatrz organizmu które wychodzą w posiewie a potem łykamy mnustwo leków na bakterie bez żadnych rezultatów i dziwimy sie czemu one wracają.
Powyższe to tylko teoria na własne potrzeby.Aby dowiedziec sie co nam jest trzeba by nas zebrac w jedno miejsce i przebadac na wszytko co mozliwe i ustalic wzór chorbowy niesety w dzisjeszych czasach jest to nie oplacalne wienc pozostaja ziółka na wzmocnienie odporności i domysły.Radze niepowtarzac tego lekazą poniewaz łatwiej zrobić z pacjenta wariata niz wyleczyć na chorobe z którą leakrz niemiał wczesniej do czynienia.Mnie poddano konsultacji psychiatrycznej i wyszło ze jestem chociarz psychicznie zdrowy:) a mnie i moje problemy odsyła sie do kliniki chób tropikalnych w Poznaniu.Zainteresowanych w temacie parazytologi odsylam na strone http://www.revitum.pl/index.php/pasoyty-bd-wiadomy
Niestety wiekszosc stron kusi trafnymi opisami pasozytow i chorob ktore wywoluja po to tylko aby sprzedac wam tabletke na przeczyszcenie wienc sugeruje po wszelkie ziolka chodzic do Bonifratow ktorych wiedza z tej dziedziny siega chrystianizacj Polski czyli 966 rok.Dziekuje za uwage.
3

Una Salus Victis

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 2 Napisanych postów 1 Na forum 11 lat Przeczytanych tematów 0
A może masz zwężenie cewki moczowej ! Ja miałem, więc sprawdź. Po zabiegu będziesz siusiał jak niemowle. A co do prostaty to tez z nia walcze i to nie jest proste. Wydaje mi się że masturbacja ma bardzo ujemny wpływ na prostate (masturbacja w nadmiarze, a w okresie zapalnym kazda masturbacja). Gdzies wyczytałem ze najnowsze badania wskazują ze zbawienny wplyw (polepszenie sytuacji) daje wstrzemiezliwosc (nie napisali jak dlugi), ale mysle ze cos w tym jest. Po ejakulacji przeciez PSA idzie do gory. Pozdrawiam
2

Bartek

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 3 Napisanych postów 2 Na forum 11 lat Przeczytanych tematów 9
Witam, właśnie dopadł mnie problem przewlekłej zapalenia prostaty. Po przeczytani paru artykułów na ten temat wpadłem w lekką dezorientacje i zacząłem się martwić czy dobre lekarstwa biorę. Moje objawy to średnio bolące zgrubienie obok prawego jądra zwłaszcza podczas i po wysiłku, ból lekki w promieniu tego jądra. Czasem podczas długich tras samochodem drętwienie jadra i części prawej nogi. Pierwsze bóle miałem 5 lat temu ale przechodziło. Dzisiaj byłem pierwszy raz u Urologa i: USG wykazało jakąś białą plamkę. A głębsze badanie palcem było bolesne w przedniej części podbrzusza. Lekarz zakwalifikował to do przewlekłego zapalenia prostaty i przepisał mi Tarivid 200, Diclac 50, Prostenal. Kolejne wizyta za 2 tyg.
1
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 7 Napisanych postów 130 Na forum 18 lat Przeczytanych tematów 1371
i jak ( czewka) udało Ci się z tego wyjść czy nadal się męczysz??
5

Lech Poznań Rulles

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 2 Napisanych postów 1 Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 2
Panowie przestańcie się leczyć i łykać leki to do niczego nie prowadzi, poza ogromnymi zyskami dla przemysłu farmaceutycznego. Lekarze też zarabiają niesamowite kwoty na oszukiwaniu ludzi. Ja mam zapalenie prostaty o kilku lat, jakiś 6 lat. Leczyłem się u urologa, który miał opinie najlepszego w mieście i wydałem na niego kilka tyś zł. oczywiście bez rezultatów poprawy i inaczej być nie mogło. Ponieważ cała medycyna to jest jeden wielki biznes.
Jak się później okazało to mam grzybice systemową, między innymi grzybice prostaty i to jest spowodowane zapaleniem prostaty. Zaden oszust-lekarz wam o tym nie powie bo stracił by klienta. Dodam wam tylko że jeśli chcecie być zdrowi to musicie postawić na samonaprawe organizmu. Łykaniem leków tylko pogłębiacie przyczyne choroby, maskując objawy.
2
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 3 Napisanych postów 2 Na forum 11 lat Przeczytanych tematów 9
Tu masz chyba rację, mnie na początku tylko przez chwilę przeszło po antybiotykach. Obecnie jest bez zmian a naczytałem się, że trzeba dobrze się odżywiać (w tym czerwone grapefruity), itd.
2
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 3 Napisanych postów 1 Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 0
A jak to się ma do sexu?
Mam zapalenie biore leki Fokosin i Norsept.
Staramy sie o dzieci i zastanawiam się czy wogóle można współżyć?
3
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 7 Napisanych postów 2 Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 3
Witam,

tak naprawdę jest bardzo prosty sposób na pozbycie się wszelkich dolegliwości związanych z
bakteryjnym zapaleniem stercza, a przy odpowiednio długim czasie również samych bakterii
powodujących infekcję.

Mój problem został zdiagnozowany dwa lata temu. Od przynajmniej 7 miałem typowe, bardzo delikatne
objawy zapalenia prostaty: bóle w podburzuszu, bóle lewego jądra, bóle wewnętrznej strony ud,
ostre pieczenie cewki po wytrysku i niekiedy po oddawaniu moczu. Bagatelizowałem problem,
ponieważ wtedy nie był przeze mnie postrzegany jako problem. Z czasem moje zdrowie podupadło,
ponieważ objawy te znacząco się nasiliły. Pewnego dnia obudziłem się z bardzo silnym pieczeniem
ujścia cewki. Pomyślałem, że to przeziębienie (okres zimowy). Leczyłem się uroseptem, ale nie
pomagało. Pieczenie nasilało się i było dosłownie nie do wytrzymania. Niekiedy prowadząc samochód
nie byłem w stanie usiedzieć spokojnie. W nocy by zasnąć zdarzało się, że musiałem wejść do wanny
i wziąć gorącą kąpiel. To trochę uśmieżało ból. Badania niewiele wykazywały (oczywiście
prywatne). Ostatecznie lekarz zdecydował się na pobranie wymazu z cewki i przeprowadzenia badania
na posiew nasienia. Wyszła bakteria: Enterococcus faecalis, która powodowała u mnie: niesamowity
ból ujścia cewki moczowej, ból jąder, ból podbrzusza, ból wewnętrznej strony ud, bolesne
oddawanie moczu, ciągły wyciek przezroczystego płynu z cewki i niebywale bolesny wytrysk. Życie
seksualne spadło do zera. Chodziłem od lekarza do lekarza. Każdy przypisywał coraz to inne
antybiotyki i chemioterapeutyki bądź zwiększał dawki i okres przyjmowania. Nie pamiętam już czym
dokładnie byłem leczony, wiem, że na pewno znajdowało się wśród nich:
- Nolicin
- Travatan
- Cipronex
- Jakiś lek, który jest legalny tylko w Polsce, ponieważ powoduje wiele skutków ubocznych.

Okresy przyjmowania leków były różne: od 2 do 8 tygodni. Zawsze odczuwałem poprawę w trakcie
kuracji. Po odstawieniu leku mijały 2-3 dni i objawy wracały. Niekiedy ze zdwojoną siłą. W pewnej
chwili w trakcie kolejnego z badań na posiew okazało się, że Enterococcus faecalis zmienił się w
Klebsiella pneumoniae i nikt, już nikt nie wiedział skąd ona się tam wzięła, ponieważ jest to
bakteria atakująca układ oddechowy.
Moja desperacja sięgała zenitu. Nie miałem już siły na ciągłe życie w bólu, a raczej brak życia.
Zastanawiałem się na własną rękę jak można by poradzić sobie z zapaleniem. Pamiętam, że Travatan
próbowałem nawet wkładać sobie w odbyt, gdyż logika podpowiedziała mi, że w ten sposób większe
stężenie antybiotyku dotrze to źródła bakterii, którym była prostata. Wydaje mi się to głupie,
ale człowiek w przewlekłym, nieuleczalnym bólu chwyta się różnych metod. Lekarze zawiedli.
Chodziłem do znachorów, bioenergoterapeutów, robiłem głodówki lecznicze, próbowałem nawet pić
wodę utlenioną i własny mocz. Efekt? Zero rezultatów.

Zauważyłem jednak pewną zależność. Im bardziej osłabione moje ciało i układ odpornościowy przez
antybiotyki tym silniejsze miałem objawy. Postanowiłem spróbować w drugą stronę. Zaprzestałem
przyjmowania jakichkolwiek leków i wziąłem się mocno za siebie. Zdrowa dieta bogata w warzywa i
witaminy. Regularne i obfite posiłki. Utrzymywanie organizmu w cieple. Codzienne pływanie na
basanie, które niesamowicie wzmocniły nie tylko moje ciało, ale również układ odpornościowy i
codziennie przyjmowanie dwóch suplementów na odporność:

- 2x1 tabletka tranu przed śniadaniem
- Biostatic+ w trakcie śniadania

Efekt? Od wiosny nie chorowałem. Nie bolało mnie gardło i nie odczuwałem żadnego, nawet
najmniejszego dyskomfortu ze strony mojego układu moczowego/rozrodczego. Dziwna, śluzowata ciecz
przestała się wydobywać z mojego penisa. Bóle i pieczenia cewki ustąpiły, a orgazm jest znów taki
jak kiedyś. Czy poddawałem się ponownemu badaniu na posiew nasienia? Nie. Jednak niewątpliwie
zrobię to. Na razie czuję się dobrze. Być może moje objawy wrócą, aczkolwiek mam nadzieję, że tak
się nie stanie. W moim przypadku sprawdziła się metoda zupełnie odwrotna niż sugerowana przez
lekarzy - zamiast wyniszczać bakterie i układ immunologiczny, ja go wzmocniłem. Należy pamiętać,
że zapalenie bakteryjne prostaty to wciąż jest infekcja danego szczepu bakterii. Układ
odpornościowy jest w stanie sam je zwalczyć, bądź utrzymać na odpowiednio niskim poziomie nie
dającym żadnych objawów. Należy tylko odpowiendnio go wzmocnić.

Zatem, reasumując, by pozbyć się objawów ze strony zapalenia prostaty należy:
- jeść warzywa i owoce
- nie wychładzać organizmu
- codziennie uprawiać sport wzmacniający układ odpornościowy i ciało
- przyjmować tran w kapsułkach i Biostatic+, który jest suplementem pochodzenia naturalnego.

Być może komuś to pomoże. W razie pytań jestem skłonny pomóc: platorin[at]gmail[dot.com -
zabezpieczenia antyspamowe.

Powodzenia w walce z bólem i dużo, dużo wytrwałości. Wszystko da się odwrócić. Trzeba tylko
wiedzieć jak. Mi się udało. Byłem chory. Bolało mnie okropnie. Dziś cieszę się dobrym
samopoczuciem i brakiem bólu :)
7
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 6 Napisanych postów 2 Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 5
Martek80: jak się to ma do seksu ? Jakiegoś wielkiego problemu nie doznałem na tym tle. Problemów z erekcją nie miałem, jednak zawsze pamiętam o tym, by 'przed' oddać mocz. Nawet niewielka ilość moczu w pęcherzu, niewyczuwalna przy zdrowej prostacie, może powodować podczas erekcji silny ucisk - co nie wpływa na erekcję korzystnie.
Współżyć można, ale w prezerwatywie. Jeśli staracie się o dzieci, to najpierw wylecz stan zapalny (skoro tutaj piszesz, to wnioskuję, że go masz). Pierwszym badaniem dla mężczyzny, w centrum leczenia bezpłodności, jest właśnie badanie posiewu nasienia. Część mężczyzn właśnie wtedy dowiaduje się, że ma stan zapalny prostaty (choć nigdy nie wystąpiły u nich objawy, ani żadne dolegliwości).

----

Ja również cierpię na stan zapalny prostaty. Zaczęło się dokładnie dwa lata temu w sposób dość.. dziwny. Wstałem rano, poszedłem po prysznic, odsłoniłem napletek w celu umycia.. i szok. Cały żołądź był czerwony jak krwista wołowina. Co było wówczas dla mnie ciekawe to to, że nasilenie tego 'zjawiska' nie było równomierne - mówiąc krótko: byłem łaciaty. Umówiłem lekarza, wizytę miałem za dwa dni. W ciągu dnia nic się nie działo - nie bolało, nie piekło, nie swędziało. Następnego ranka kolejny szok - chropowatość powierzchni żołędzia jak papier ścierny 3-jka. Lekarz urolog powiedział, ze to silna infekcja, coś grzybicznego. Podsumowując, powiedział, ze nie ma powodów do obaw, bo takie rzeczy się zdarzają. Przepisał dwie maści do smarowania, które miały pomóc w przeciągu tygodnia. Pomagały. Po tygodniu odstawiłem - ślady zaczęły powracać. Uzbierałem siano na lepszego lekarza (tamten brał 50zł, ten chciał 80zł - to dużo dla studenta). Starszy pan zrobił obszerny wywiad, zapytał, czy mam dziewczynę albo chociaż koleżankę taką do 3<-8, zaprzeczyłem. Myślałem, że chodziło mu o możliwe drogi zakażenia jakąś infekcją przenoszoną drogą płciową. Pan doktor zrobił USG, później kazał się wypiąć, załadował palec w (...) i spytał czy boli. Ledwo odpowiedziałem, bo walczyłem, by z kozetki z bólu nie zjechać. Później kazał odsłonić napletek i powiedział: stan zapalny prostaty. Prostata produkuje cukry dla ożywiania plemników. Po wytrysku cukry są wraz z resztą nasienia usuwane poza organizm. Cukry przez długi czas nieusuwane ulegają procesowi fermentacji alkoholowej - wyniku ich rozkładu w prostacie produkuje się alkohol, który przez organizm wchłaniany, w swej postaci, nie jest. Ten alkohol miał podrażniać prostatę, aż do wystąpienia w niej stanu zapalnego. Finał był taki, że śluz o odczynie kwaśnym spływał w nocy moczowodem i zatrzymywał się pod napletkiem. W dzień to pół biedy - odda się mocz, to śluz się wypłucze. Gorzej w nocy.
Poza tym objawem nic więcej mi nie dolegało - żadnego bólu, pieczenia, tylko plamy. Lekarz polecił brać Prostalong przez miesiąc, ponadto zrobić posiew nasienia i się do niego z nim zgłosić. Zacząłem brać te ziołowe piguły - plamki zniknęły po 2 dniach. Brałem przez miesiąc i odstawiłem. Po 2 tygodniach lekkie zaczerwienienie znów się pojawiło, więc dokupiłem kolejne opakowanie. W ten oto sposób przejechałem prawie rok na zwykłych ziołowych pigułach - biorąc je sporadycznie. Po roku już nie pomagały - nawet mimo brania regularnie dwóch dziennie. Napletek był żarty przez kwas. Wymyśliłem sposób: kupiłem szare mydło 'Jeleń' (zasadowe) i zostawiałem na noc mydliny pod napletkiem (kwas + zasada --> sól + woda). Oczywiście działało. Zgłosiłem się do lekarza, zrobiłem ten posiew nasienia, lekarz zachorował na serce. Trafiłem do innego lekarza, który na podstawie antybiogramu z badania, przepisał antybiotyk Augumentin (przez 11 dni) i Becktrim (przez 19 dni). Pomogło w czasie brania leków. Pojawiły się jednak białe, twarde i kruche grudki pod napletkiem po każdy oddaniu moczu (czyżby część lekarstwa została wydalona przez układ moczowy ?). Później pojawił się ból - w podbrzuszu; w okolicach pomiędzy moszną, a odbytem; ogromne ciepło wewnątrz odbytu.
W zeszłym tygodniu zrobiłem nowy posiew, czekam na wynik. Lekarz wyzdrowiał, mam nadzieję, że coś zaradzi. Ten co go zastępował wziął 120zł za 5 minutową wizytę i powiedział, że nowego antybiotyku nie będzie zapisywał. Jako przyczynę tych zmian skórnych pod napletkiem upatrywał grzybicę. Dziwna ta grzybica, która pojawia się po wytrysku, a można ją zwalczać mydłem 'Jeleń'. Jeleń z tego lekarza.

Parę informacji dla innych cierpiących:

Co pomaga:
* dużo ruchu: bieganie, chodzenie,
* gorące kąpiele (np 2 x dziennie po 20 minut),
* duże ilości wypitej wody - częstsze przepłukiwanie układu moczowego.

Co szkodzi:
* ALKOHOL (!) - przede wszystkim. Skoro produkuje się tam alkohol, to po co go dodatkowo dolewać,
* długotrwała abstynencja seksualna,
* długotrwałe siedzenie, np. przed komputerem,
* jazda na rowerze, jazda konna - naciski na okolice moszna - odbyt.

O wiele łatwiej jest leczyć ostry stan zapalny niż przewlekły. Stan zapalny prostaty w swoim początkowym stadium często jest ostry. I wtedy właśnie należy zacząć go leczyć. Gdyby pierwszy lekarz zdiagnozował to poprawnie, pewnie byłym już dawno zdrowy.

Powodzenia w walce.
Pozdrawiam,
Piotrek z Poznania.
6
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Problemy z przywodzicielami.

Następny temat

Staw skokowy

nutloveb