SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

Problem Zanieczyszczenia Odżywek Środkami Uznanymi Za Dopingujące W Sporcie

temat działu:

Odżywki i suplementy

Ilość wyświetleń tematu: 12618

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
_Knife_ Moderator
Ekspert
Szacuny 197 Napisanych postów 11365 Wiek 38 lat Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 86707
AUTORZY: Andrzej Pokrywka, Dorota Kwiatkowska1, Zbigniew Obmiński,Ewa Turek-Lepa, Ryszard Grucza

Zakład Badań Antydopingowych, Instytut Sportu, Warszawa Zakład Endokrynologii, Instytut Sportu, Warszawa


Problem zanieczyszczenia odżywek i środków wspomagających, stosowanych przez sportowców, związany jest z potencjalnym niebezpieczeństwem pozytywnych wyników badań antydopingo ch u zawodników nie.wiadomych obecności zakazanych związków w dozwo nych preparatach. Badania przeprowadzone przez wiele laboratoriów tydopingowych na świecie potwierdziły, że problem jest poważny i nie można go lekceważyć Na przełomie XX i XXI wieku w wielu krajach odnotowano wzrost przypadków wykrycia nandrolonu w pobranych do badań antydopingowych próbkach moczu sportowców. Przykładowo, w Wielkiej Brytanii w 1999 nandrolon stwierdzono w 0,29% badanych próbek. W poprzednich 11 latach wskaźnik ten mieśćił się w granicach 0,02 . 0,22% (średnia wynosiła 0,10%) (1). Także w Zakładzie Badań Antydopingowych Instytutu Sportu w Warszawie zaobserwowano coraz więcej próbek pozytywnych z nandrolonem (2). Podobnie było we Włoszech, co tłumaczono m.in. przyjmowaniem przez sportowców bardzo wysokich dawek suplementów odżywczych, a także odżywek zanieczyszczonych prohormonami i steroidami anaboliczno-androgennymi (3). Co ciekawe, we wszystkich próbkach analizowanych w latach 1993-2001 przez laboratoria akredytowane przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl), wskaźnik nandrolonu nie ulegał znaczącym wahaniom i mieśćił się w granicach 0,24 . 0,28% (4). Jednak systematycznie wzrastała liczba próbek z nandrolonem w grupie pozytywnych przypadków dotyczących tylko steroidów anaboliczno-androgennych, z ok. 23% w roku 1994 do ponad 30% w 1998 (5).

Szerokim echem w świecie sportu odbił się przypadek niemieckiego lekkoatlety, mistrza olimpijskiego z Barcelony w biegu na 5 km, Dietera Baumanna, u którego w listopadzie 1999 roku stwierdzono obecność nandrolonu. W grudniu tegoż roku, po badaniach przeprowadzonych w laboratorium antydopingowym w Kolonii, poinformowano, że możliwym źródłem zabronionego steroidu była... pasta do zębów. Zidentyfikowano w niej m.in. norandrostendion(6) Ten przypadek i wiele innych spowodował, że laboratoria antydopingowe bliżej zainteresowały się problemem możliwości wystąpienia pozytywnych wyników badań antydopingowych u zawodników nie.wiadomych tego, że mogą przyjmowała niedozwolone w sporcie substancje. Od 1996 roku na rynku amerykańskim pojawiły sięw sprzedaży prohormony, które zgodnie z regulacjami MKOl (8) były zabronione dla sportowców, ale mimo to stały się łatwo dostępne w sklepach oferujących różne suplementy zarówno amatorom, jak i zawodnikom wyczynowym. Ponadto wiele doniesień naukowych wskazywało, że tzw. niehormonalne suplementy odżywcze, np. witaminy, minerały i aminokwasy mogą była zanieczyszczone właśnie prohormonami, których producenci nie deklarowali w składzie oferowanych przez siebie preparatów (9) Już wyniki pierwszych badań, opublikowanych przez pracowników laboratorium w Kolonii, potwierdziły ten fakt.

W niemieckiej placówce zbadano 153 niehormonalne suplementy na obecność w nich prohormonów. Aż 18 z nich zawierało nie wymienione przez producentów prohormony, z czego w 15 przypadkach były to prohormony nandrolonu. Wykryto je w tabletkach, kapsułkach, proszku, ampułkach do picia i roztworach oleistych. Zgodnie z danymi na etykietach powinny w nich znajdowała się jedynie: karnityna, kreatyna, witaminy i minerały, Tribulus terrestris, ryboza, aminokwasy z rozgałęzionymi łańcuchami węglowymi, ketoglutaran ornityny, cynk, pirogronian, chryzyna, sprzężony kwas linolowy, ekstrakty roślinne i glutamina (10).

Badania niehormonalnych suplement ów na obecność steroidów anaboliczno- androgennych, prowadzone w laboratorium antydopingowym w Kolonii, były kontynuowane w ramach projektu realizowanego na zlecenie MKOl. W okresie od października 2000 do listopada 2001 przeanalizowano 634 produkty. Aż 94 zawierały niedeklarowane steroidy anabolicznoandrogenne, co stanowiło 14,8% przebadanych próbek.

Najwięcej zanieczyszczonych suplementów było zakupionych w:

* Holandii (25,8%),
* Austrii (22,7%),
* Wielkiej Brytanii (18,8%)
* i USA (18,8%).

Co ciekawe, badane suplementy pochodziły od 215 dostawców z 13 krajów, ale zanieczyszczenia dotyczyły preparatów produkowanych wyłącznie w 5 państwach: USA, Holandii, Wielkiej Brytanii, Włoszech i Niemczech (11, 12) .


W szwajcarskim laboratorium w Lozannie przebadano 75 suplementów produkowanych przez różne firmy (69 z USA, 6 ze Szwajcarii) i stosowanych przez sportowców. Podzielono je na 8 klas: prohormony; preparaty kreatyny; proteiny i aminokwasy; naturalne produkty roślinne; roślinne diuretyki; preparaty energizujące, witaminy i antyoksydanty; psychostymulanty; spalacze tłuszczów. W 7 z 17 preparatów z grupy prohormonów wykryto inne substancje, niż deklarowane przez producenta, co stanowiło 41% pozytywnych przypadków w grupie prohormonów i 9% w całej grupie przebadanych suplementów. Wśród zidentyfikowanych, a niewymienionych związków były androstendiol, androstendion i testosteron . W dwóch przypadkach w ogóle nie stwierdzono w preparatach obecności substancji deklarowanych przez producenta. W grupie psychostymulantów w 2 z 6 preparatów, w składzie których producenci deklarowali obecnośła ekstraktu z Ephedra ub Ma-Huang, wykryto efedrynę, pseudoefedrynę i kofeinę. W jednym z tych preparatów stężenie efedryny było tak wysokie, że wystarczyło zażyć jedną kapsułkę przed zawodami, aby uzyskała pozytywny wynik kontroli antydopingowej, tzn. by zostało przekroczone dopuszczalne stężenie efedryny w moczu sportowca , tj. 10 ug/ml (13). Także badania wykonane przez zespół laboratorium antydopingowego w Seibersdorfie wykazały, że znaczny procent odżywek dostępnych w Austrii zawiera niedeklarowane przez producentów steroidy (22% z 54 produktów). Zidentyfikowanymi związkami były norandrostendion, norandrostendiol, androstadiendon i dehydroepiandrosteron (14).

W laboratorium w Bukareszcie przeprowadzono badania 4 preparatów dostępnych w Rumunii (Pro Anabolik, Natura Sterol Extreme, Animal Stak, Tribulus Terrestris), spożywanych m.in. przez sportowców, u których wyniki badań antydopingowych były pozytywne. Badano moczochotników, którzy przyjmowali przez tydzień, 3 razy dziennie, po 250 mg wymienionych preparatów. Producent suplementu o nazwie Animal Stak deklarował w jego składzie m.in. 19-nor-5- androstendion, 5-androstendiol, DHEA, 4- androstendion i Tribulus. Na etykiecie Pro Anabolik nie podano żadnego prohormonu i steroidu anaboliczno-androgennego. We wszystkich próbkach pobranych w czasie czterech dni od momentu zakończenia przyjmowania odżywek stwierdzono przekroczenie dopuszczalnego stężenia 19-norandrosteronu (uzyskane wartości mieśćiły się w przedziale 10-145 ng/ml), a stosunek testosteronu do epistestosteronu (T/E), mimo że się zmieniał (w granicach 0,8 . 3,9), to mieśćił się w dozwolonym limicie (<6). Przekroczony próg dla 19-norandrosteronu odnotowano także po przyjęciu pozostałych suplement ów, ale wartości były znacznie niższe (do 10 ng/ml), a dodatkowo nie stwierdzono zmian w stosunku T/E (15).

W przebadanych przez laboratorium w Bloemfontein 30 odżywkach, dostępnych w sklepach dla sportowców w Republice Południowej Afryki, aż w 12 (40%) wykryto substancje znajdujące się na liśćie zabronionej WADA. W ośmiu preparatach były to prohormony, a w czterech: stymulanty. Jednak tylko w dwóch przypadkach stwierdzono obecnośła prohormonów, które nie były wymienione przez producenta. Przeprowadzono również badanie moczu ochotnika, który przyjął preparat zawieraj ący niedeklarowane związki: 19-nor-4-androstendion i 4-androsten-3,17-dion. Wyniki pokazały, że wystarczy spożyła tylko jedną kapsułkę (rekomendowana na etykiecie dawka była dużo wyższa), aby przekroczyła dozwolone dla 19-norandrosteronu (metabolitu nandrolonu) stężenie w moczu sportowca, tj. 2 ng/ml. Etykiety na preparatach, w których wykryto stymulanty, informowa ły jedynie, że w skład tych suplementów wchodzą m.in. ekstrakty roślinne (16).

O tym, że suplementy mogą była zanieczyszczone nie tylko prohormonami i/lub steroidami anaboliczno-androgennymi, informują m.in. publikacje pracowników laboratorium z Kolonii. Z przebadanych na obecność stymulantów 110 preparatów, dostępnych na międzynarodowym rynku, ponad 10% zawierało kofeinę lub efedryny, które nie były deklarowane w składzie oferowanych produktów. A spożycie takich suplementów zgodnie z rekomendacją producenta powodowało przyjęcie dziennie 200 mg kofeiny lub 3 mg efedryny (17). Jednak od 1 stycznia 2004 roku kofeina nie figuruje już na liśćie zabronionej WADA (18, 19)

W Zakładzie Badań Antydopingowych w Warszawie przebadano 21 odżywek dostępnych w Polsce, które przyjmowali nie tylko sportowcy amatorzy, ale także zawodnicy kadry narodowej wielu dyscyplin. W 4 przypadkach (co daje 19%) stwierdzono, że przebadane odżywki (wszystkie wyprodukowane w USA) były zanieczyszczone. W dwóch z nich , w których . zgodnie z deklaracją producenta miały znajdowała się jedynie czysta farmakologicznie kreatyna połączona z cząsteczką kwasu fosforowego i kwasu nikotynowego oraz pirogronian i witamina C, znalezion androstendion. Kolejny preparat miał była mieszank ą 4-androstendiolu i cyklodekstryny, a zawierał dodatkowo testosteron i 5-androstendiol. Czwarty był reklamowany jako czysta kofeina, ale wykryto w nim także androstendion i 19-nor-4-androsten-3,17- dion .

Podsumowując przedstawione niepokojące dane dotyczące zanieczyszczenia suplementów należy zwróciła uwagę na fakt, że odżywki są preparatami dopuszczonymi przez Food and Drug Administration (FDA) do wolnej sprzedaży (bez recept). Są dostępne m.in. w sklepach, na stoiskach ze zdrową żywnością i za pośrednictwem internetu. Przy założeniu, że są to substancje naturalne i całkowicie nieszkodliwe dla zdrowia, nie wymaga się od producentów posiadania patentu na ich wytwarzanie. Nie obowiązują ich także rygorystyczne procedury badawcze dotyczące efektów działania (korzystnych i niekorzystnych, jak to w przypadku leków dopuszczonych na rynek farmaceutyczny). Nie ma też podobnych rygorystycznych przepis ów w zakresie produkcji, standaryzacji i kontroli jakości odżywek. Z tego powodu dość często zawierają one substancje niedeklarowane przez producenta (20, 21). Często nie są nawet jednolite w obrębie tej samej serii produkcyjnej.

Na potwierdzenie można przytoczyła badania przeprowadzone w laboratorium w Los Angeles. Przebadano tam 44 kapsułki, pochodzące od 9 producentów, polecane jako preparaty androstendionu. W kapsułkach jednej z firm w ogóle nie stwierdzono obecności androstendionu, w innych jego zawartość wahała się w granicach 35.168 mg (a podkreślić należy fakt, że wszystkie przebadane preparaty miały, wg producentów, zawierała 100 mg badanej substancji). We wszystkich kapsułkach wykryto zanieczyszczenia, z tym że w preparatach dwóch firm stanowiły one poniżej 0,1%, w pozostałych powyżej 1%. Ponadto w produkcie jednej z firm stwierdzono obecnośła testosteronu w średniej dawce 10 mg w kapsułce (22) Faktem jest, że suplementy żywieniowe odgrywają znaczącą rolę jako środki wspomagaj ące trening sportowców wyczynowych i mają wpływała na zwiększenie możliwości rozwoju wydolności fizycznej. Z badań przeprowadzonych wśród norweskich sportowców wynika, że głównie trenerzy (58%) i lekarze (26%) zalecają mężczyznom stosowanie odżywek. Podobnie wśród trenujących kobiet, trenerzy (52%) w większym stopniu niż lekarze (37%) decydują o wspomaganiu treningu odżywkami (23). Autorzy uważają taki stan za niepokojący, gdyż doradztwo odnośnie do polityki żywieniowej lub legalnego wspomagania farmakologicznego, jakim jest stosowanie odżywek, nie powinno pozostawała w gestii personelu niemedycznego, z uwagi na możliwość ubocznych efektów suplementacji. Producenci odżywek zawierających kompozycje np. wolnych aminokwasów, kreatynę, karnitynę, HMB i wiele innych przekonują środowisko sportowe, że są to środki bardzo skuteczne i przydatne dla ciężko trenujących wyczynowców, gdyż przy rosnących z roku na rok obcią- żeniach fizycznych naturalna dieta nie może pokryć zapotrzebowania organizmu na wybrane składniki. W wydawanych folderach coraz częściej cytowane są artykuły z fachowego piśmiennictwa, opisujące doświadczenia, z których wynika, że po okresie treningu wspomaganym konkretną odżywką wzrost siły lub wydolności jest większy niż w podobnych warunkach bez wspomagania. Natomiast brak badań nad odległym w czasie wpływem odżywek na zdrowie. W środowiskach sportowych powszechnie uważa się, że nie ma zagrożenia dla zdrowia, jednak ostatnio w fachowej literaturze pojawiają się sugestie, że należy brała pod uwagę ryzyko pogorszenia się stanu zdrowia, szczególnie po długotrwałym okresie ich stosowania (24, 25, 26).


Rozważając niebezpieczeństwo przyjmowania przez sportowców wielu preparatów dostępnych w sklepach, także ze względu na możliwy pozytywny wynik badań antydopingowych, warto jeszcze zastanowić się nad sensem i celowością podawania niektórych odżywek, zwłaszcza że wiele badań nie potwierdza ich reklamowanego wspaniałego działania. Przykładem może była popularny wśród sportowc ów Tribulus terrestris, preparat pochodzenia roślinnego, zawierający biologicznie czynne alkaloidy, regulujący w organizmie syntezę naturalnego testosteronu i hamujący jego naturalny, fizjologiczny ubytek (27). Belgowie przeprowadzili badania preparatu Tribulin, reklamowanego przez źródła internetowe jako środek stymulujący produkcję LH i w konsekwencji produkcję testosteronu. Tabletka tego suplementu zawiera 250 mg Tribulus terrestris. Dwóm ochotnikom podawano po dwie tabletki - trzy razy dziennie, przez pięła dni. Mocz do analiz pobierano trzykrotnie w ciągu doby, o stałych porach, w okresie 5 dni przed podaniem Tribulinu, w trakcie jego zażywania i 5 dni po przyjęciu ostatniej dawki. W ciągu 15 dni badań nie zaobserwowano istotnych różnic w stężeniu testosteronu i LH oraz stosunku T/E (28) Światowa Agencja Antydopingowa i Międzynarodowy Komitet Olimpijski, dostrzegając niebezpieczeństwo w zanieczyszczeniu suplementów środkami uznanymi za dopingujące w sporcie, próbują rozwiązała ten problem m.in. poprzez monitorowanie rynku i zachęcanie producentów do certyfikowania swoich wyrobów. Ostatnio wśród amerykańskich konsumentów odżywek i specjalistów od opieki medycznej coraz częśćiej podejmowane są próby wymuszenia na producentach podawania pełnej informacji o składzie preparatów. FDA zaczyna skłaniała się do tych głosów i planuje poprawiła regulacje prawne m.in. poprzez wprowadzenie certyfikatu jakości opartego na kontroli zgodności deklarowanego składu z rzeczywistym (29). Światowa Agencja Antydopingowa stworzyła program (WADA Q&As 2004) dotyczący suplementacji żywienia. Organizacje antydopingowe, lekarze i naukowcy, elity sportowe oraz przedstawiciele rządów wielu państw nawiązali współpracę w celu poszukiwania rozwiązań problemu zanieczyszczonych odżywek. Program ma na celu między innymi: . stworzenie ogólnodostępnej .wiatowej bazy odżywek, . testowanie odżywek i wydawanie certyfikat ów, . stworzenie regulacji dotyczących: poprawy jakości preparatów, minimalizowania ich
kontaminacji oraz podawania rzetelnych danych na etykietach, stworzenie regulacji prawnych dotyczących zdrowia publicznego, ochrony konsumenta i edukacji.

Rozpowszechniane w środowisku sportowym informacje, że odżywki mogą była źródłem egzogennych hormonów i stwarza ła niebezpieczeństwo pozytywnych wyników kontroliantydopingowych spowodowały większą rozwagę przy wyborze producentów i dostawców. Wciąż jednak sportowcy biorą na siebie ryzyko stosowania odżywek i dozwolonych środków wspomagających trening.

AUTORZY: Andrzej Pokrywka, Dorota Kwiatkowska1, Zbigniew Obmiński,Ewa Turek-Lepa, Ryszard Grucza

Zakład Badań Antydopingowych, Instytut Sportu, Warszawa Zakład Endokrynologii, Instytut Sportu, Warszawa

Źródło: http://www.medicinasportiva.pl/new/pliki/4_2004_02.pdf





Zmieniony przez - _Knife_ w dniu 2008-08-05 19:16:52

Zmieniony przez - _Knife_ w dniu 2008-08-05 19:18:12

Zmieniony przez - _Knife_ w dniu 2008-08-06 12:41:41
Ekspert SFD
Pochwały Postów 686 Wiek 32 Na forum 11 Płeć Mężczyzna Przeczytanych tematów 13120
Masz problem z przybraniem na wadze lub zgubieniem zbędnych kilogramów? Indywidualne plany dietetyczne i treningowe
  • 23 383 spalonych kg tłuszczu
  • 27 059 zbudowanych kg mięśni
Sprawdź więcej
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 1 Napisanych postów 335 Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 2887
co tu dużo gadać, taki już jest ten nasz okrutny świat,swoją drogą przydałoby się dokładne testy przeprowadzić w polsce,ciekawe jak by to wyglądało. szcególnie chciałbym zobaczyć badania firmy Megab.. wiecie o kogo chodzi.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
_Knife_ Moderator
Ekspert
Szacuny 197 Napisanych postów 11365 Wiek 38 lat Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 86707
O PL też tam jest:

W Zakładzie Badań Antydopingowych w Warszawie przebadano 21 odżywek dostępnych w Polsce, które przyjmowali nie tylko sportowcy amatorzy, ale także zawodnicy kadry narodowej wielu dyscyplin.

W 4 przypadkach (co daje 19%) stwierdzono, że przebadane odżywki (wszystkie wyprodukowane w USA) były zanieczyszczone

W dwóch z nich , w których zgodnie z deklaracją producenta miały znajdować
si&#234; jedynie czysta farmakologicznie kreatyna połączona z cząsteczką kwasu fosforowego i kwasu nikotynowego oraz pirogronian i witamina C, znaleziono androstendion.

Kolejny preparat miał być mieszaną 4-androstendiolu i cyklodekstryny, a
zawierał dodatkowo testosteron i 5-androstendiol.

Czwarty był reklamowany jako czysta kofeina, ale wykryto w nim także
androstendion i 19-nor-4-androsten-3,17-dion.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 1 Napisanych postów 335 Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 2887
to mnie rozbiłeś w tym momencie
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
_Knife_ Moderator
Ekspert
Szacuny 197 Napisanych postów 11365 Wiek 38 lat Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 86707
Problem zanieczyszczenia odżywek i środków wspomagających, stosowanych
przez sportowców, związany jest z potencjalnym niebezpieczeństwem
pozytywnych wyników badań antydopingowych u zawodników nie.wiadomych
obecności zakazanych związków w dozwolonych preparatach. Badania
przeprowadzone przez wiele laboratoriów antydopingowych na świecie
potwierdziły, że problem jest poważny i nie można go lekceważyć Na
przełomie XX i XXI wieku w wielu krajach odnotowano wzrost przypadków
wykrycia nandrolonu w pobranych do badań antydopingowych próbkach
moczu sportowców. Przykładowo, w Wielkiej Brytanii w 1999 nandrolon
stwierdzono w 0,29% badanych próbek. W poprzednich 11 latach wska.nik
ten mieśćił się w granicach 0,02 . 0,22% (średnia wynosiła 0,10%) (1).
Także w Zakładzie Badań Antydopingowych Instytutu Sportu w Warszawie
zaobserwowano coraz więcej próbek pozytywnych z nandrolonem (2).
Podobnie było we Włoszech, co tłumaczono m.in. przyjmowaniem przez
sportowców bardzo wysokich dawek suplementów odżywczych, a także
odżywek zanieczyszczonych prohormonami i steroidami
anabolicznoandrogennymi (3). Co ciekawe, we wszystkich próbkach
analizowanych w latach 1993-2001 przez laboratoria akredytowane przez
Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl), wska.nik nandrolonu nie
ulegał znaczącym wahaniom i mieśćił się w granicach 0,24 . 0,28% (4).
Jednak systematycznie wzrastała liczba próbek z nandrolonem w grupie
pozytywnych przypadków dotyczących tylko steroidów
anaboliczno-androgennych, z ok. 23% w roku 1994 do ponad 30% w 1998
(5).

Szerokim echem w świecie sportu odbił się przypadek
niemieckiego lekkoatlety, mistrza olimpijskiego z Barcelony w biegu na
5 km, Dietera Baumanna, u którego w listopadzie 1999 roku stwierdzono
obecność nandrolonu. W grudniu tegoż roku, po badaniach
przeprowadzonych w laboratorium antydopingowym w Kolonii,
poinformowano, że możliwym źródłem zabronionego steroidu była... pasta
do zębów. Zidentyfikowano w niej m.in. norandrostendion(6)
Ten
przypadek i wiele innych spowodował, że laboratoria antydopingowe
bliżej zainteresowały się problemem możliwości wystąpienia pozytywnych
wyników badań antydopingowych u zawodników nie.wiadomych tego, że mogą
przyjmowała niedozwolone w sporcie substancje. Szczególną uwagę
zwrócono na odżywki, tym bardziej że w ostatnich latach rynek
suplementów żywieniowych bardzo się rozwinął.

Przykładowo, sprzedaż
samych preparatów kreatyny przez ostatnią dekadę XX wieku wzrosła z
zera do 3,1 mln kilogramów, a obroty suplementami z HMB w roku 2000
sięgnęły kwoty 30-50 mln dolarów amerykańskich (przy zerowym poziomie
w 1995 roku). W 2000 roku wartość rynku odżywek w Stanach
Zjednoczonych oszacowano na 16,7 bilionów USD, a w Niemczech na 1
bilion USD (7)
Od 1996 roku na rynku amerykańskim pojawiły się
w sprzedaży prohormony, które zgodnie z regulacjami MKOl (8) były
zabronione dla sportowców, ale mimo to stały się łatwo dostępne w
sklepach oferujących różne suplementy zarówno amatorom, jak i
zawodnikom wyczynowym. Ponadto wiele doniesień naukowych wskazywało,
że tzw. niehormonalne suplementy odżywcze, np. witaminy, minerały i
aminokwasy mogą była zanieczyszczone właśnie prohormonami, których
producenci nie deklarowali w składzie oferowanych przez siebie
preparatów (9) Już wyniki pierwszych badań, opublikowanych przez
pracowników laboratorium w Kolonii, potwierdziły ten fakt. W
niemieckiej placówce zbadano 153 niehormonalne suplementy na obecność
w nich prohormonów. Aż 18 z nich zawierało nie wymienione przez
producentów prohormony, z czego w 15 przypadkach były to prohormony
nandrolonu. Wykryto je w tabletkach, kapsułkach, proszku, ampułkach do
picia i roztworach oleistych. Zgodnie z danymi na etykietach powinny w
nich znajdowała się jedynie: karnityna, kreatyna, witaminy i
minerały, Tribulus terrestris, ryboza, aminokwasy z rozgałęzionymi
łańcuchami węglowymi, ketoglutaran ornityny, cynk, pirogronian,
chryzyna, sprzężony kwas linolowy, ekstrakty roślinne i glutamina
(10).


Badania niehormonalnych suplement ów na obecność steroidów
anaboliczno- androgennych, prowadzone w laboratorium antydopingowym w
Kolonii, były kontynuowane w ramach projektu realizowanego na zlecenie
MKOl. W okresie od października 2000 do listopada 2001 przeanalizowano
634 produkty. Aż 94 zawierały niedeklarowane steroidy
anabolicznoandrogenne, co stanowiło 14,8% przebadanych próbek.
Najwięcej zanieczyszczonych suplementów było zakupionych w Holandii
(25,8%), Austrii (22,7%), Wielkiej Brytanii (18,8%) i USA (18,8%). Co
ciekawe, badane suplementy pochodziły od 215 dostawców z 13 krajów,
ale zanieczyszczenia dotyczyły preparatów produkowanych wyłącznie w 5
państwach: USA, Holandii, Wielkiej Brytanii, Włoszech i Niemczech (11,
12)
. W szwajcarskim laboratorium w Lozannie przebadano 75 suplementów
produkowanych przez różne firmy (69 z USA, 6 ze Szwajcarii) i
stosowanych przez sportowc ów. Podzielono je na 8 klas: prohormony;
preparaty kreatyny; proteiny i aminokwasy; naturalne produkty
roślinne; roślinne diuretyki; preparaty energizujące, witaminy i
antyoksydanty; psychostymulanty; spalacze tłuszczów. W 7 z 17
preparatów z grupy prohormonów wykryto inne substancje, niż
deklarowane przez producenta, co stanowiło 41% pozytywnych przypadków
w grupie prohormonów i 9% w całej grupie przebadanych suplementów.


Wśród zidentyfikowanych, a niewymienionych związków były
androstendiol, androstendion i testosteron
. W dwóch przypadkach w
ogóle nie stwierdzono w preparatach obecności substancji deklarowanych
przez producenta. W grupie psychostymulantów w 2 z 6 preparatów, w
składzie których producenci deklarowali obecnośła ekstraktu z Ephedra
lub Ma-Huang, wykryto efedrynę, pseudoefedrynę i kofeinę.

W jednym z tych preparatów stężenie efedryny było tak wysokie, że wystarczyło zażyć jedną kapsułkę przed zawodami, aby uzyskała pozytywny wynik kontroli antydopingowej, tzn. by zostało przekroczone dopuszczalne
stężenie efedryny w moczu sportowca
, tj. 10 ug/ml (13).

Także badania wykonane przez zespół laboratorium antydopingowego w
Seibersdorfie wykazały, że znaczny procent odżywek dostępnych w
Austrii zawiera niedeklarowane przez producentów steroidy (22% z 54
produktów). Zidentyfikowanymi związkami były norandrostendion,
norandrostendiol, androstadiendon i dehydroepiandrosteron (14). W
laboratorium w Bukareszcie przeprowadzono badania 4 preparatów
dostępnych w Rumunii (Pro Anabolik, Natura Sterol Extreme, Animal
Stak, Tribulus Terrestris), spożywanych m.in. przez sportowców, u któ-
rych wyniki badań antydopingowych były pozytywne. Badano mocz
ochotników, któ- rzy przyjmowali przez tydzień, 3 razy dziennie, po
250 mg wymienionych preparatów. Producent suplementu o nazwie Animal
Stak deklarował w jego składzie m.in. 19-nor-5- androstendion,
5-androstendiol, DHEA, 4- androstendion i Tribulus. Na etykiecie Pro

Anabolik nie podano żadnego prohormonu i steroidu
anaboliczno-androgennegoś We wszystkich próbkach pobranych w czasie
czterech dni od momentu zakończenia przyjmowania odżywek stwierdzono
przekroczenie dopuszczalnego stężenia 19-norandrosteronu (uzyskane
wartości mieśćiły się w przedziale 10-145 ng/ml), a stosunek
testosteronu do epistestosteronu (T/E), mimo że się zmieniał (w
granicach 0,8 . 3,9), to mieśćił się w dozwolonym limicie (<6).
Przekroczony próg dla 19-norandrosteronu odnotowano także po przyjęciu
pozostałych suplement ów, ale wartości były znacznie niższe (do 10
ng/ml), a dodatkowo nie stwierdzono zmian w stosunku T/E (15). W
przebadanych przez laboratorium w Bloemfontein 30 odżywkach,
dostępnych w sklepach dla sportowców w Republice Południowej Afryki,
aż w 12 (40%) wykryto substancje znajdujące się na liśćie zabronionej
WADA. W ośmiu preparatach były to prohormony, a w czterech .
stymulanty.

Jednak tylko w dwóch przypadkach stwierdzono obecnośła
prohormonów, które nie były wymienione przez producenta.
Przeprowadzono również badanie moczu ochotnika, który przyjął preparat
zawieraj ący niedeklarowane związki: 19-nor-4-androstendion i
4-androsten-3,17-dion. Wyniki pokazały, że wystarczy spożyła tylko
jedn ą kapsułkę (rekomendowana na etykiecie dawka była dużo wyższa),
aby przekroczyła dozwolone dla 19-norandrosteronu (metabolitu
nandrolonu) stężenie w moczu sportowca, tj. 2 ng/ml. Etykiety na
preparatach, w których wykryto stymulanty, informowa ły jedynie, że w
skład tych suplementów wchodzą m.in. ekstrakty roślinne (16).

O tym, że suplementy mogą była zanieczyszczone nie tylko prohormonami i/lub steroidami anaboliczno-androgennymi, informują m.in. publikacje
pracowników laboratorium z Kolonii. Z przebadanych na obecność
stymulantów 110 preparatów, dostępnych na międzynarodowym rynku, ponad
10% zawierało kofeinę lub efedryny, które nie były deklarowane w
składzie oferowanych produktów. A spożycie takich suplement ów zgodnie
z rekomendacją producenta powodowało przyjęcie dziennie 200 mg kofeiny
lub 3 mg efedryny (17). Jednak od 1 stycznia 2004 roku kofeina nie
figuruje już na liśćie zabronionej WADA (18, 19)


W Zakładzie Badań
Antydopingowych w Warszawie przebadano 21 odżywek dost ępnych w
Polsce, które przyjmowali nie tylko sportowcy amatorzy, ale także
zawodnicy kadry narodowej wielu dyscyplin. W 4 przypadkach (co daje
19%) stwierdzono, że przebadane odżywki (wszystkie wyprodukowane w
USA) były zanieczyszczone. W dwóch z nich , w których . zgodnie z
deklaracją producenta . miały znajdowała się jedynie czysta
farmakologicznie kreatyna połączona z cząsteczką kwasu fosforowego i
kwasu nikotynowego oraz pirogronian i witamina C, znaleziono
androstendion. Kolejny preparat miał była mieszank ą 4-androstendiolu
i cyklodekstryny, a zawierał dodatkowo testosteron i 5-androstendiol.
Czwarty był reklamowany jako czysta kofeina, ale wykryto w nim także
androstendion i 19-nor-4-androsten-3,17- dion
.

Podsumowując przedstawione niepokojące dane dotyczące zanieczyszczenia
suplementów należy zwróciła uwagę na fakt, że odżywki są preparatami dopuszczonymi
przez Food and Drug Administration (FDA) do wolnej sprzedaży (bez
recept). Są dostępne m.in. w sklepach, na stoiskach ze zdrową
żywnością i za pośrednictwem internetu. Przy założeniu, że są to
substancje naturalne i całkowicie nieszkodliwe dla zdrowia, nie wymaga
się od producentów posiadania patentu na ich wytwarzanie. Nie
obowiązują ich także rygorystyczne procedury badawcze dotyczące
efektów działania (korzystnych i niekorzystnych, jak to w przypadku
leków dopuszczonych na rynek farmaceutyczny). Nie ma też podobnych
rygorystycznych przepis ów w zakresie produkcji, standaryzacji i
kontroli jakości odżywek. Z tego powodu dość często zawierają one
substancje niedeklarowane przez producenta (20, 21). Często nie są
nawet jednolite w obrębie tej samej serii produkcyjnej.

Na potwierdzenie można przytoczyła badania przeprowadzone w laboratorium
w Los Angeles. Przebadano tam 44 kapsułki, pochodzące od 9
producentów, polecane jako preparaty androstendionu. W kapsułkach
jednej z firm w ogóle nie stwierdzono obecności androstendionu, w
innych jego zawartość wahała się w granicach 35.168 mg (a podkreślić
należy fakt, że wszystkie przebadane preparaty miały, wg producentów,
zawierała 100 mg badanej substancji). We wszystkich kapsułkach wykryto
zanieczyszczenia, z tym że w preparatach dwóch firm stanowiły one
poniżej 0,1%, w pozostałych powyżej 1%. Ponadto w produkcie jednej z
firm stwierdzono obecnośła testosteronu w średniej dawce 10 mg w
kapsułce (22)


Faktem jest, że suplementy żywieniowe odgrywają
znaczącą rolę jako środki wspomagaj ące trening sportowców wyczynowych
i mają wpływała na zwiększenie możliwości rozwoju wydolności
fizycznej. Z badań przeprowadzonych wśród norweskich sportowców
wynika, że głównie trenerzy (58%) i lekarze (26%) zalecają mężczyznom
stosowanie odżywek. Podobnie wśród trenujących kobiet, trenerzy (52%)
w większym stopniu niż lekarze (37%) decydują o wspomaganiu treningu
odżywkami (23). Autorzy uważają taki stan za niepokojący, gdyż
doradztwo odnośnie do polityki żywieniowej lub legalnego wspomagania
farmakologicznego, jakim jest stosowanie odżywek, nie powinno
pozostawała w gestii personelu niemedycznego, z uwagi na możliwość
ubocznych efektów suplementacji. Producenci odżywek zawierających
kompozycje np. wolnych aminokwasów, kreatynę, karnitynę, HMB i wiele
innych przekonują środowisko sportowe, że są to środki bardzo
skuteczne i przydatne dla ciężko trenujących wyczynowc ów, gdyż przy
rosnących z roku na rok obcią- żeniach fizycznych naturalna dieta nie
może pokry ła zapotrzebowania organizmu na wybrane składniki. W
wydawanych folderach coraz częściej cytowane są artykuły z fachowego
piśmiennictwa, opisujące doświadczenia, z których wynika, że po
okresie treningu wspomaganym konkretną odżywką wzrost siły lub
wydolności jest większy niż w podobnych warunkach bez wspomagania.
Natomiast brak badań nad odległym w czasie wpływem odżywek na zdrowie.
W środowiskach sportowych powszechnie uważa się, że nie ma zagrożenia
dla zdrowia, jednak ostatnio w fachowej literaturze pojawiają się
sugestie, że należy brała pod uwagę ryzyko pogorszenia się stanu
zdrowia, szczególnie po długotrwałym okresie ich stosowania (24, 25,
26).

Rozważając niebezpieczeństwo przyjmowania przez sportowców
wielu preparatów dostępnych w sklepach, także ze względu na
możliwypozytywny wynik badań antydopingowych, warto jeszcze zastanowić
się nad sensem i celowością podawania niektórych odżywek, zwłaszcza że
wiele badań nie potwierdza ich reklamowanego wspaniałego działania.
Przykładem może była popularny wśród sportowc ów Tribulus terrestris,
preparat pochodzenia roślinnego, zawierający biologicznie czynne
alkaloidy, regulujący w organizmie syntezę naturalnego testosteronu i
hamuj ący jego naturalny, fizjologiczny ubytek (27). Belgowie
przeprowadzili badania preparatu Tribulin, reklamowanego przez źródła
internetowe jako środek stymulujący produkcję LH i w konsekwencji
produkcję testosteronu.. Tabletka tego suplementu zawiera 250 mg
Tribulus terrestris. Dwóm ochotnikom podawano po dwie tabletki - trzy
razy dziennie, przez pięła dni. Mocz do analiz pobierano trzykrotnie w
ciągu doby, o stałych porach, w okresie 5 dni przed podaniem
Tribulinu, w trakcie jego zażywania i 5 dni po przyjęciu ostatniej
dawki. W ciągu 15 dni badań nie zaobserwowano istotnych różnic w
stężeniu testosteronu i LH oraz stosunku T/E (28)
Światowa Agencja
Antydopingowa i Międzynarodowy Komitet Olimpijski, dostrzegając
niebezpieczeństwo w zanieczyszczeniu suplementów środkami uznanymi za
dopingujące w sporcie, próbują rozwiązała ten problem m.in. poprzez
monitorowanie rynku i zachęcanie producentów do certyfikowania swoich
wyrobów.

Ostatnio wśród amerykańskich konsumentów odżywek i
specjalistów od opieki medycznej coraz częśćiej podejmowane są próby
wymuszenia na producentach podawania pełnej informacji o składzie
preparatów. FDA zaczyna skłaniała się do tych głosów i planuje
poprawiła regulacje prawne m.in. poprzez wprowadzenie certyfikatu
jakości opartego na kontroli zgodności deklarowanego składu z
rzeczywistym (29). .wiatowa Agencja Antydopingowa stworzyła program
(WADA Q&As 2004) dotyczący suplementacji żywienia. Organizacje
antydopingowe, lekarze i naukowcy, elity sportowe oraz przedstawiciele
rzą- dów wielu państw nawiązali współpracę w celu poszukiwania
rozwiązań problemu zanieczyszczonych odżywek. Program ma na celu
między innymi: . stworzenie ogólnodostępnej .wiatowej bazy odżywek, .
testowanie odżywek i wydawanie certyfikat ów, . stworzenie regulacji
dotyczących: poprawy jakości preparatów, minimalizowania ich
kontaminacji oraz podawania rzetelnych danych na etykietach, .
stworzenie regulacji prawnych dotyczących zdrowia publicznego,
ochrony konsumenta i edukacji. Rozpowszechniane w środowisku sportowym
informacje, że odżywki mogą była źródłem egzogennych hormonów i
stwarza ła niebezpieczeństwo pozytywnych wynik ów kontroli
antydopingowych spowodowały większą rozwagę przy wyborze producentów i
dostawców. Wciąż jednak sportowcy biorą na siebie ryzyko stosowania
odżywek i dozwolonych środków wspomagających trening.



Zmieniony przez - _Knife_ w dniu 2005-06-01 13:16:53

Zmieniony przez - _Knife_ w dniu 2005-06-01 13:22:38
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Znawca
Szacuny 32 Napisanych postów 5664 Wiek 31 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 62767
łap soga

dosypują bo chcą być lepsi niż konkurenci

http://www.sfd.pl/temat261925/ <-- linki do pelnometrazowych filmow ze znanymi kulturystami :)

I Nie Ma Srania ! %) (c)

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 250 Napisanych postów 41358 Wiek 1 rok Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 126098
jak ktos dba o zdrowie to nie kupuje nie wiadomo skad ani nie wiadomo czego

w USA co wieksza hala to produkcja odzywek ....

wnioski zostwiam wam

TWORCA ALTERNATYWNEJ DROGI (i nie tylko) - zaprasza do dzialu NUTRIFARM
i lektury magazynu PERFECT BODY http://www.perfectbody.pl

Dieta JEM / NIE JEM pozwala na wiecej !
http://www.sfd.pl/JEM_/_NIE_JEM_dieta_by_Biniu_oficjalny_watek_Q&A_Patrz_str_1-t931736.html 

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
_Knife_ Moderator
Ekspert
Szacuny 197 Napisanych postów 11365 Wiek 38 lat Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 86707
Dziękuję, w końcu sformatowałem. Może faktycznie?
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 1 Napisanych postów 198 Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 5472
pstrag za prace

cały czas do przodu...

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 127 Napisanych postów 8967 Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 48014
szog
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 968 Napisanych postów 7541 Wiek 32 lat Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 427138
ciekawe sog
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

regeneracja?

Następny temat

Zestaw odżywek -chyba dobry?

Fruzelina