SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

Ponure oblicze sportu.

temat działu:

Doping

słowa kluczowe: , ,

Ilość wyświetleń tematu: 949

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Znawca
Szacuny 49 Napisanych postów 4400 Wiek 22 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 51423
Ben Johnson,Lance Armstrong,Marion Jones.. wyklęci na światowej scenie sportu,czy zwykłe kozły ofiarne? Odpowiedzi na to pytanie jest zapewne tyle ilu jest zwolenników i przeciwników tego skądinąd powszechnego zjawiska. Doping-czyli sztuczne podnoszenie wydolności fizycznej i psychicznej ludzkiego ciała.Jak traktują zapiski stosowany był już w czasach antycznych. Gladiatorom podawano krew zwierząt w przekonaniu o jej wybitnych właściwościach odżywczych i regenerujących ciało. Irokezi jako jedni z najznakomitszych indiańskich myśliwych i wojowników,wyprawę na bój poprzedzali polowaniami na dzikie agresywne zwierzęta,którym po zabiciu wypruwali serca(symbol ducha walki) i jądra(symbol męskości) po czym zjadali je w nadziei,ze przejmą ich pozytywne cechy.
W dobie czasów terazniejszych,gdy pikę zastąpił karabin snajperski,kuriera poczta elektroniczna a mięso z dziczyzny zupki instant,tylko jedno pozostało niezmienne ludzkie ciało i ciągłe poprawianie jego fizycznych parametrów. Naturalnie z dynamicznie kroczącym postępem,równie diametralnie zmieniły się metody 'rasowania' fizyczno-psychicznych możliwości ludzkiego ciała.Sportowcy nie zajadają się już zwierzęcymi narządami,tudzież nie zakładają magicznych talizmanów w przekonaniu,że to wpłynie na poprawę ich osiągów,wolą wiedzieć,niż wierzyć i w pełni świadomie,korzystają z dobrodziejstw współczesnej farmakologii,jako czynnika dopełniającego ich drogę do mistrzowskiej doskonałości. I o ile na tej niwie wszystko współgra i toczy się w ewolucyjnym duchu czasu,o tyle w temacie opinii publicznej,której postęp drepcze siermiężnie w mrokach średniowiecza,tego powiedzieć nie można.Skąd więc tyle szumu,wokół czegoś co było od zarania sportowych dziejów integralną częścią jednostki,która owe czasy tworzyła;tłumaczyć to można poniekąd ignorancją,zwykłą ludzką zawiścią,medialnymi manipulacjami a nawet politycznymi rozgrywkami.
Przeanalizujmy problem tego zjawiska postrzegany z perspektywy opinii publicznej,sportowców i świata medycyny.
W dniu,gdy Lance Armstrong oficjalnie przyznawał się do stosowania środków niedozwolonych,w świecie sportu i nie tylko zawrzało,ludzie zaczęli tworzyć swoje hipotezy,spekulacje,media okiem kamery i mikrofonu zewsząd celowały w 'czarną owcę' kolarstwa szosowego a przeciętni 'pismacy' zacierali ręce w chełpliwym geście ekscytacji. Padł wyrok,osądzony,zdegradowany,winny całego zła w tej dyscyplinie sportu,nagle zapomniano ile dobrego wniósł swoją działalnością na sportowej niwie,dla ilu młodych adeptów kolarstwa był autorytetem,idolem,ile funduszy przekazał na cele charytatywne,liczyło się tylko to,ze tajemnica poliszynela jaką jest doping w świecie sportu w jego przypadku nabrała innego znaczenia i urzeczywistniła się.To chyba najbardziej krzywdzący aspekt tego problemu.Opinie publiczne na temat dopingu w większości są owocem ignorancji,bo jak inaczej można nazwać osądzanie osób,które zostały zdyskwalifikowane na podstawie badań,lub dobrowolnego przyznania się w kontekście całej reszty,tworzącej 'wyspecjalizowane jednostki sportowe',która miała więcej szczęścia i udało jej się uniknąć w ten,czy inny sposób kontroli. Mało kto zastanawia się ile w stanie jest wytrzymać ludzki organizm i jak wygląda trening zawodowca,ile ponadludzkiej pracy musi włożyć w budowę swojej formy,ile zdrowia poświecić,by dotrzymać kroku innym zawodnikom,równie zdeterminowanym jak on.Do tego dochodzi ogromna presja na całe sztaby szkoleniowe i samych zawodników wynikająca z komercji,która brutalnie weszła na światową arenę sportu i ze zwykłej aktywności fizycznej ewoluowała do miana olbrzymiego biznesu.Osądzamy,krytykujemy,często gęsto,nie mając rzetelnej wiedzy na temat tego jakimi prawami rządzi się ten świat,jednocześnie wymagając i podziwiając,wszak każdemu z nas marzy się oglądać mistrza w aureoli chwały,zwycięzcę,nie zwyciężonego a sentencja 'szybszy,mocniejszy,sprawniejszy' staje się zarzewiem płomienia problemu,którego sami nieświadomie podsycamy!
Jeżeli miałbym porównać przeciętnego zjadacza chleba i sportowca zawodowego,użyłbym przykładu domku jednorodzinnego i kilkupiętrowej skomplikowanej budowli. Sami możecie dostrzec różnice,używając wyobrazni i niekoniecznie chodzi mi o gabaryty,ale raczej o samą skomplikowaną strukturę,niosącą za sobą implikacje w funkcjonowaniu ich obu. Do budowy większego budynku,potrzeba więcej materiału i większego nakładu finansowego,celem utrzymania jej w dobrym stanie technicznym itd. Zawodnik wyczynowy,to swego rodzaju' maszyna' programowana w ścisłej dziedzinie i nie sposób porównywać go ze zwykłym człowiekiem,traktującym sport,jako odskocznie od problemów życia codziennego,lub jako pretekst wypadów na strzemiennego,ani też konfrontować bezpośrednio,gdyż byłoby to co najmniej nie na miejscu.. Ow sportowiec na swojej drodze w toku przygotowań,staje na przeciw takiej samej skomplikowanej,wyspecjalizowanej 'maszyny' i działając w myśl zasady: 'wszedłeś między wrony,musisz więc krakać jak one' dopasowuje się doń poziomem i metodami treningowymi,po to,by móc funkcjonować i konkurować na równi z resztą zawodników.Nie chcę,by ktoś opacznie mnie zrozumiał i okrzyknął nagle orędownikiem dopingu,tudzież kuriozalnym obrońcą pokrzywdzonych przez WADA,pragnę jedynie,byśmy zrozumieli,że doping w sporcie wyczynowym jest,był i będzie,warunkiem obligatoryjnym,na który w pełni świadomie zgadza się zawodnik,by móc wspiąć się na wyżyny chwały i wypełnić radością serce wiernego kibica.Jednak pomimo tego,iż jest on nieodzownym elementem całej sportowej układanki(jednym z filarów naszej skomplikowanej konstrukcji,bez którego,sam obiekt będzie niestabilny,chwiejny..) to warto zaznaczyć,ze nie jest 'języczkiem uwagi',jak mylnie sądzi większość niedoinformowanych osób,ale przysłowiową kropka nad 'i'.
Nadużywanie jakichkolwiek substancji farmakologicznych w wyczynie sportowym,do celów innych,niż zostały one stworzone jest złem,ale złem koniecznym.Z medycznego punktu widzenia,skala problemu zatacza coraz większe koło i urasta do rangi poważnego problemu.Tym bardziej dziwi fakt,iż większość lekarzy sportowych i nie tylko,nie posiada rzetelnej wiedzy w temacie profilaktyki tego zjawiska i samego leczenia osób 'dotkniętych' skutkami ubocznymi tych pozamedycznych terapii.Permanentnie pokutują niezrozumiałe dla mnie schematy myślowe,w wyniku których np. kulturysta nadal kojarzony jest ze średniowiecznym troglodytą,skażonym wirusem Gorączki Zachodniego Nilu,z którym to służba zdrowia obchodzi się po macoszemu,kierując się zasadą:'sam się strułeś,sam się lecz..'. Takie podejście jest tyle samo niesprawiedliwe,co niezrozumiałe,zwłaszcza zważywszy na fakt,iż palacza,lub alkoholika,już nie dotyczy. Przypadki zgonów,których powodem było nadużywanie środków dopingujących,niknął w cieniu śmiercionośnego żniwa jakie zbiera alkohol,(uzależniająca skuteczniej niż kokaina!) nikotyna z substancjami smolistymi zawartymi w dymie tytoniowym i środki odurzające. Skąd więc taka animozja do problemu farmacji w sporcie ze strony świata medycznego i opinii publicznej? Na to pytanie,można doszukiwać się wielorakich odpowiedzi,lub po prostu czekać i mieć nadzieję,że coś się zmieni.
Doping w szerokim tego pojęcia znaczeniu od zawsze wiernie towarzyszył sportowcom i chciałbym,abyście przy następnej okoliczności,gdy zajdzie potrzeba podjęcia stanowiska w jego sprawie,mieli na uwadze fakt,iż oceniacie i krytykujecie ludzi,dzięki którym przeżywaliście wzruszające i nieocenione chwile w tle melodii hymnów narodowych,ludzi,którzy wypełniali Wasze serca 'patriotyczna dumą',ludzi,którzy tworzą świat sportu wyczynowego,który bez dopingu,na tym poziomie,po prostu by nie istniał.

Ps.-taka ot chwila refleksji w temacie...

-krac-

http://www.sfd.pl/Krac_...-t428435.html  -moja galeria.

Jedynym schematem w kulturystyce,jest jego brak... 'Krac'.

Ekspert SFD
Pochwały Postów 686 Wiek 32 Na forum 11 Płeć Mężczyzna Przeczytanych tematów 13120
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 10971 Napisanych postów 50339 Wiek 28 lat Na forum 21 lat Przeczytanych tematów 57816
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 25 Napisanych postów 1674 Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 15517
Krac, gdzieś Ty kurva był jak CIe nie było ??!!
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 20 Napisanych postów 505 Wiek 30 lat Na forum 11 lat Przeczytanych tematów 34972
pisał tekst

dodam, że bardzo dobry tekst.

Zmieniony przez - in_koguto w dniu 2013-09-08 19:50:25
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 25 Napisanych postów 1674 Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 15517
Hank Moody? ;D

Zmieniony przez - UcantCme w dniu 2013-09-08 19:51:23
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 229 Wiek 31 lat Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 15904
Naucz sie podstaw interpunkcji. Tego sie czytac nie da.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Specjalista
Szacuny 51 Napisanych postów 26317 Wiek 107 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 135694
To jak się nie da to nie czytaj

>Trening czyni mistrza<

Zabija nas to co najbardziej kochamy..


SFD Team

Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Wale propa, czy to wtopa?

Następny temat

masa dobrej jakości, pomoc przy wyborze środka

nutloveb