SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

Pół roku na redukcji a wzrost cholesterolu.

temat działu:

Odżywianie i Odchudzanie

słowa kluczowe: , , ,

Ilość wyświetleń tematu: 1451

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 9 Na forum 7 lat Przeczytanych tematów 136
Witam wszystkich,
w mojej przygodzie z odchudzaniem napotkałem się z paradoksalnym przypadkiem tj. wzrost cholesterolu z 214 (max 200 :/) przy wadze 130kg do 269 przy wadze 85. Paradoks polega na tym, że redukcja opierała się na zasadach zdrowego żywienia i zero ,złych tłuszczów'. Zero wieprzowiny, tłuszczy roślinnych, absolutne min.nasyconych tłuszczów. Potwierdza to spadek trójglicerydów z 130 na 39.

Mam dwie koncepcje: w pierwszej optymistycznej zakładam, że taki skok osiągnąłem z spożycia dużej ilościn,dobrych tluszczów' w mojej diecie obficie gościły różnego rodzaju orzechy, siemię lniane i tłuste ryby. Postanowiłem zrobić szczegółową morfologie cholesterolu z % podziałem hdl i mdl - zastanawiam się tylko czy jeżeli ta hipoteza się potwierdzi to czy jest to problem do niepokoju, czy dobrymi tluszczami mozna sobie zaszkodzic? ciezko by mi sie teraz bylo rozstac z nimi z menu. W drugim przypadku zakładam, że przy 130kg i dużych wowczas ilosciach alkoholu tak otluscilem i zniszczylem watrobe, ze nawet pol roku rekonwalescencji nie pomoglo w usprawnieniu jej funkcjonowania i na dzien dzisiejszy nie radzi sobie z zadnymi tluszczami. Zmuszony bede zrobic proby watrobowe.


Ktoś może napotkał się na podobny przypadek?
Przy okazji zachęcam w tym temacie wszystkich których uderzył problem otyłości do wymiany doświadczeń.
Ekspert SFD
Pochwały Postów 686 Wiek 32 Na forum 11 Płeć Mężczyzna Przeczytanych tematów 13120
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 5 Napisanych postów 1010 Wiek 35 lat Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 14392
Poczekaj na wyniki z podziałem na HDL i LDL. Przy odpowiednich proporcjach paradoksalnie może się okazać, że całościowy teoretycznie masz powyżej normy, ale tylko dlatego, że HDL jest bardzo wysoki (im więcej tym lepiej), a LDL będzie w granicach normy. Całościowy tak naprawdę nic nie mówi.

Damian - http://www.sfd.pl/-t817447.html | s.19 | s.52
SIŁA!

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 9 Na forum 7 lat Przeczytanych tematów 136
Postanowiłem się podzielić wynikami, może komuś się przyda w ocenie swoje przypadku.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 9 Na forum 7 lat Przeczytanych tematów 136
Więc LDL faktycznie podwyższony tj. 167,4 mg/dl - ale prawdopodobnie z tendencją spadkową do tego co i tak było pół roku wcześniej, natomiast HDL na bardzo przyzwoitym poziomie 69,9 md/dl. Całościowo podwyższony ale mimo wszystko nie zdecydowałem się na leczenie farmakologiczne, postanowiłem dać sobie jeszcze pół roku a potem następnie zweryfikować. Bardzo możliwe, że będzie tendencja spadkowa, po tylu latach katorżniczego odżywiania się nie tak łatwo naprawić skutki uboczne i tego się trzymam. Reszta wyników morfologi i moczu, próby wątrobowe i wydolność nerek są zadowalające.

Generalnie nadszedł teraz czas w którym powinienem popracować nad swoją tkanką mięśniową i tu niestety im bardziej się wdrażam w ten temat to posiadam coraz więcej wątpliwości i pytań. Jedyne czym mogę się pochwalić to tym, że podczas swojej redukcji nie "spaliłem" ani kilograma mięśni więc mój trener stwierdził, że to i tak bardzo dobrze. Niestety moja sylwetka nie jest atrakcyjna, mięśni i tak miałem bardzo mało, skóra w wielu miejscach luźna więc postanowiłem się wziąć za siebie kompleksowo - poczynając od zmiany pracy, żeby móc sobie pozwolić na regularne wizyty na siłowni bo już sam uświadomiłem sobie, że bez regularnych treningów nie osiągnę nic - KROK 1

KROK 2 - SUPLEMENTACJA, wiem że takich tematów na forum jest pewnie wiele, ale zależało by mi na Waszej ogólnej opinii ponieważ przyznam, że tu mam najwięcej wątpliwości. Czy faktycznie dzisiaj bez tych suplementów samą dietą nie jestem w stanie nic sensownego zbudować? Czy dzisiejsze suplementy są naprawdę bezpieczne? - generalnie mógłbym się pod każdym produktem doszukać "skutków ubocznych" ale widzę, że tysiące ludzi przecież z tego korzysta. Z jednej strony faktycznie chciałbym osiągnąć jakiś efekt a z drugiej nie chciałbym zaszkodzić na zdrowiu, chociaż generalnie nie mam jakoś strasznie wrażliwego organizmu. Na dzień dobry zalecono mi antykataboliki, aminokwasy, białka i kwas asparaginowy i bodajże kreatyne - faktycznie wszystko to jest niezbędne na start?
Czego się mogę spodziewać po pierwszych "porcjach" takich suplementów?
Na dzień dzisiejszy z siłą u mnie faktycznie jest kiepsko, dźwigam jakieś śmieszne kilogramy, brak mi powera wydaje mi się, że jest nawet gorzej niż zacząłem odchudzanie a jedynie co mi dobrze wychodzi na siłownii to aeroby. Zachęcam wtajemniczonych do jakiś ciekawycdh sugestii w tym temacie.

KROK 3 - DIETA, to już wiem, że dieta może zdziałać cuda, więc w tym temacie wątpliwości mam już zdecydowanie mniej. Jedyne czego żałuję, że pewnie będę musiał na diecie zrezygnować z produktów które i tak zmuszony byłem polubić przez te pół roku, czy na takich typowych masówkach faktycznie jest tylko chude mięso,jaja, biały ser i warzywa?
Uwielbiam wszelkiego rodzaju owsianki, orzechy i OWOCE i tu obawiam się, że niestety będę musiał to zdecydowanie ograniczyć ?
Mój trener już jest w trakcie układania mi diety więc sam jestem ciekaw, powiedział tylko, że będzie ścisła i rygorystyczna a nie tak "rozbieżna" jak na redukcji. Trochu mnie martwi, że przez chwilę nie mogę sobie dać luzu na "normalne" odżywianie, ale radzą mi, żeby wziął się za budowanie tkanki mięśniowej właśnie teraz kiedy ruszyłem metabolizm bo dłuuugiej stagnacji.
Martwi mnie trochu fakt w byciu na diecie"jedzenia na czas" strasznie komplikuje mi to życie/pracę. Ledwo się gdzieś ruszę już muszę wracać do domu lub sięgać po pojemniczki i jeść. strasznie mi schodzi czasu na przygotowanie wszystkiego,ogólnie mam teraz dużo wolnego czasu to tylko biegam od kuchni do sklepu do kuchni, do pojemniczków, na siłownie i pojemniczki rower zegarek, jedzenie, zegarek = masakra na dłuższą metę tak nie pociągnę. na siłowni spędzam średnio 2h czasami chciałbym dłużej ale już czas pika że trzeba jeść. czy na masówce faktycznie godziny są tak bardzo istotne?
Jeszcze pozostaje kwestia zasad zdrowego żywienia - bo na tym w 98% opierała się moja redukcja i tam natłukłem sobie w głowę, że nie pijemy 30min przed posiłekiem 2h po posiłku, nie trawimy mleka i jego wyrobów nie łączymy np. mięsa z ryżem/makaronem/kaszami i wiele wiele wiele innych, które uprzykrzyły mi odżywianie a tak jak postrzegam innych i podobne diety to ni jak się do tych zasad nie mają. Wiem diety dietom nie równe, ale jak osiągnąć między tym wszystkim kompromis? dochodzę jednak do wniosku, że na czas "masówki" muszę zapomnieć o pewnych rzeczach którymi sobie natłukłem głowę.

KROK 4 - ĆWICZENIA, tu nie mogę dojść do porozumienia z trenerem, który też pracuje już nad planem dla mnie. Chodzi mi ogólnie o schemat on zaleca siłownie od poniedziałku do soboty/niedziela luz a mi wydaje się, że ciężko mi będzie uciągnąć 6dni i myślę bardziej o cyklu np. poniedziałek/środa/piątek ?
Czy na budowaniu masy będę musiał zrezygnować z aerobów bądź ograniczyć do minimum? Bardzo przez te pół roku polubiłem basen/rower/bieżnie/stremera. Wiem wiem, że to pewnie zależy wszystko od moich proporcji trochu mnie np. martwi to, że na brzuchu tego tłuszczu mam jeszcze sporo, a ramiona i okolice łydek dość wątłe. Jakby się ktoś bardziej zainteresował moim przypadkiem to mogę powrzucać fotki, bądź później plan i dietę jaką ułoży mi mój trener. - tu pyt.do modów jeżeli tak to lepiej w nowym temacie czy kontynuować wątek w tym?

KROK 5 - CZAS, jestem człowiekiem który wszystko co zamierza zrobić stara się dobrze zaplanować, ile wg Was powinna trwać taka masówka, domyślam się , że to pewnie zależy od tego co chcę osiągnąć ale powinienem raczej zakładać sobie cel wizualny czy konkretnie w cm czy np. konkretnie procentowy wzrost kg masy mięśniowej ? - jeżeli ktoś będzie chciał to wrzucę aktualne proporcje składu mojego ciała.

KROK 6 - PSYCHIKA, przyrzynam szczerze, że w całym tym moim procesie to też nie łatwa sprawa. ciężko się przestawić z życia grubasa na osobę która już nie jest postrzegana jakoś coś "ponad normę" i wytykana palcem. Boję się wagi, boję się dać sobie luzu w jakiś dzień z ruchem lub zjeść dwa owoce więcej z obawy, że zaraz zatankują mnie kilogramy... Masakra.
Przy starcie redukcji, byłem mocno zmotywowany, chciałem coś osiągnąć i z miesiąca na miesiąc umacniałem się w przekonaniu, że się uda - chociaż na początku nie potrafiłem się wyobrazić jak mógłbym wyglądać tak samo jak dzisiaj nie potrafię uwierzyć, że mógłbym po raz kolejny przekopać swoją sylwetkę o 180stopni i mieć jeszcze bardziej atrakcyjny wygląd..

Wszystkim, którzy przeczytali do końca i podejmą się dyskusji dziękuję bardzo za wytrwałość i zainteresowanie.
Może jestem monotonny, może dubluje tematy ale dopiero zaczynam przygodę z tym forum ale nie jestem w stanie wszystkiego przeczytać i przetrawić, bo czasu na sen i tak mi zostaje mało hueh...
A pewnie jeszcze mógłbym o swoich wątpliwościach i wahaniach napisać wiele tylko na tą chwilę wyleciało mi z głowy.
Pozdrawiam,
Trc.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 137 Napisanych postów 1017 Na forum 9 lat Przeczytanych tematów 41554
Sugerowałbym, żebyś wykonał pomiary parametrów obrazujących aktywność tarczycy (TSH, FT4, FT3).
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 9 Na forum 7 lat Przeczytanych tematów 136
TSH miałem zlecone na dzień dobry (mama ma niedoczynność tarczycy) wynik z początku redukcji był w normie, teraz po pół roku również w normie tj. 2.620 (przy wahadle 0.35 - 5.50), dlaczego zasugerowałeś mi zrobienie TSH ? Ma to jakieś duże znaczeniu przy robieniu masy ?
Pozostałych badań o których pisałeś nie miałem nigdy robionych.

Z wyników poleciały mi płytki krwi na poziom 127 (przy wahadle 150 - 450) ale lekarz stwierdził, że na razie nie mam się czym przejmować.

Wrzuciłbym aktualne zdjęcia sylwetki tylko byłbym wdzięczny jakby ktoś podpowiedział jak to najprościej zrobić.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 9 Na forum 7 lat Przeczytanych tematów 136




I ogólnie rozważam albo się wziąć za masę albo odpuścić i stosować 3x w tyg.aeoroby po 1,5/2h + koktajl białkowy po treningu - celem tylko utrzymania wagi.

Jedno zdjęcie sprzed początku redukcji:


Zmieniony przez - Trc w dniu 2014-06-14 15:06:48
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 9 Na forum 7 lat Przeczytanych tematów 136
w górę.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 137 Napisanych postów 1017 Na forum 9 lat Przeczytanych tematów 41554
Prawidłowe stężenia hormonów tarczycy mają duże znaczenie dla konwersji cholesterolu do pregnenolonu. Z tego względu niskie stężenia FT4 i FT3 mogą sprzyjać utrzymywaniu cholesterolu na wysokim poziomie. Sam pomiar TSH nie daje pełnego obrazu sytuacji.

Zmieniony przez - LukaszK w dniu 2014-06-17 19:41:38
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 9 Na forum 7 lat Przeczytanych tematów 136
Dziękuję, to bardzo istotna i fachowa informacja. Zrobię takie badania.

a odnośnie moich pozostałych pytań i oceny sylwetki doradzi koledzy coś ktoś?
generalnie mam jeszcze trochę nie wyklarowaną sytuację z nową pracą i będę sobie musiał dać miesiąc wolnego celem tylko utrzymania obecnej wagi a dopiero potem podejmę jakieś poważniejsze kroki. boję się trochę tej masy bo z jednej strony tego fatu mam jeszcze proporcjonalnie wiele a z drugiej spadac dalej na wadze to tez kiepsko.

Zmieniony przez - Trc w dniu 2014-06-20 05:27:41
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Redukcja 2600 kcal

Następny temat

Dieta + Suplementacja na redukcje do oceny.

nutloveb