Czesc! Mam 26 lat, waze 77kg, (nogi cwiczylem co piatek, na koneic robiac 5s na lydki) ogolnie jestem typem ktory zapierdziela w pracy srednio fizycznej na nogach po 8h, reszte dnia stara sie siedziec na dupsku. od 2 miesiecy trenowalem split, wczesniej jakies sporadyczne fbw. SYpiam po 7-8h a dietę miałem masową. Teraz chcąc przejsc na redukcje, zeby troche zbic brzuszek postanowilem zrobic tydzien wolnego od silowego i po tygodniu od ostatniego treningu poszedlem pobiegac. Po 20minutach musialem przestac bo mnie megamasakryczny bol w krzyzu lapal, cos w stylu skorczu,a biegalem w miare spokojnie z rownym oddechem, bylem zmuszony wrocic do domu spacerkiem.
Tydzien pozniej chcialem pobiegac w miejscu przed TV. Wszystko spoko, 40mniut bez problemu przebieglo.
Dzis mija tydzien od biegania przed telewizorem, a ja mam dalej mega zakwasy na lydkach.
Co jest nie tak ?
Bo to nie jest normalna regeneracja....
Tydzien pozniej chcialem pobiegac w miejscu przed TV. Wszystko spoko, 40mniut bez problemu przebieglo.
Dzis mija tydzien od biegania przed telewizorem, a ja mam dalej mega zakwasy na lydkach.
Co jest nie tak ?
Bo to nie jest normalna regeneracja....
Krzysztof Piekarz