SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

Odżywki a insulinooporność

temat działu:

Odżywki i suplementy

słowa kluczowe: ,

Ilość wyświetleń tematu: 386

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 200 Napisanych postów 702 Wiek 343 dni Na forum 9 lat Przeczytanych tematów 13090
TomQ-MAG
MowMiKoks
Witaj. Jeśli chodzi o białko, to po prostu musisz zobaczyć zobaczyć w składzie ile tam jest cukru. Zapewne jest cukier a jak jest to jest to cukier o wysokim IG. Druga sprawa musisz wiedzieć, że słodziki wszelkiego rodzaju zaburzają pracę trzuski. Dzieje się tak dlatego, że już w ustach poprzez enzymy ślinowe organizm czując słodzik, myśli, że to cukry więc pobudza już wstępnie pracę trzustki i produkcję insuliny, a gdy cukru ostatecznie nie ma, insulina wariuje. Są na to badania. Jeśli chodzi o produkty i ich IG to np. Makaron i ryż zjadane na ciepło bezpośrednio po obróbce termicznej mają znacznie wyższy IG niż gdy zostaną zjedzone zimne. Dlaczego tak jest, nie wiadomo, ale badanie było przeprowadzane kilka razy. Dlatego okreslenie indeksu glikemicznego w niektórych produktach jest często nietrafione zależnie od stanu produktu i jego rodzaju obróbki termicznej. Jeśli chodzi o kreatynę to nie chcę wprowadzać Cię w błąd, niech ktoś inny się wypowie. Jeśli chodzi o to co napisałem powyżej to polecam książkę 'Jelita wiedzą lepiej' Michaela Mosleya. Tam jest dużo wiadomości o tego typu sprawach.



poprosze o publikacje, ktore powtierdzaja ze slodzik stymuluje wydzielanie insuliny
bo bylem na dwoch szkoleniach znanych polskich szkoelniowcow i oboje byli zgodni ze nie ma takiej opcji
jakby tak bylo slodzik by byl wykorzystywany jako anabolik, zamiast np. insuliny


Postaram się w niedzielę wysłać to badanie, bo książkę ma mój przyjaciel, będę się z nim widział właśnie w niedzielę. Z polskimi 'naukowcami' jest ten problem, że u nas rzetelnych badań na temat różnych aspektów żywieniowych i medycznych jest mało albo są one najprostsze. Kanada, USA czy chociażby Niemcy mają większe możliwości działania. W tej książce o jelitach dr powołuje się na dziesiątki uczelni i pracowni naukowych, daje dużo odnośników i to jest dla mnie wiarygodne, gdy używa wizerunków w książce wydawanej na cały świat osób ze świata medycyny. Polscy szkoleniowcy są tacy, że bazują często(nie zawsze, zeby nie było) na tym co tam ktoś z zewnątrz ich nauczy, nie zawsze dobrze. Przykładem jest cholesterol, gdzie mity są obalone od kilkunastu lat albo i dłużej, a lekarze wciąż nie wiedzą jakie są normy i co to jest hdl i ldl tak naprawdę. Szkolenia, książki to jest dobra rzecz, ale problem w tym, że ciężko samemu dostrzec prawdę, bo ani ja, ani Ty ani możliwe, że nikt na tym forum nigdy nie przeprowadzał poważnego badania naukowego i nigdy nie przeprowadzi. Jak tylko dorwę książkę dam znać.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
TomQ-MAG Fizjoterapeuta Moderator
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 8235 Napisanych postów 150067 Wiek 30 lat Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 1187811
tutaj nie chodzi o badania polskie, bo takich na pewno nie znajdziemy wiele osob bazuje m.in. na portalu pubmed gdzie mamy wysyp badan, ktorych to publikacja na ww portalu nie jest zbyt latw i musi byc obarczona specjalnymi wymaganiami i przyjetymi zasadami prowadzenia wlasnie badan i ich publikowania zgodnie z pewnymi standardami.

ja doszukalem sie jedynie wplywu acesulfamu K na organizm szczurów
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2887500 
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 200 Napisanych postów 702 Wiek 343 dni Na forum 9 lat Przeczytanych tematów 13090
Może źle wyraziłem się o polskich badaczach. Chodzi mi o to, że ja osobiście wolę czytać książkę jakieś profesora, który zajął się konkretną sprawą i był współodpowiedzialny za dane badanie i obserwował co się dzieje z pierwszego rzędu. To tak jak z lekarzami. Jest jeden kardiologiem i tylko stara się zdiagnozować ewentualną chorobę i może mieć jakąś wiedzę, ale kardiolog który przeprowadza dziesiątki operacji jest dla mnie bardziej wiarygodny. Tak samo jest z tym komu daję wiarę. Badanie sobie przeczytać mogę i mogę głosić to ludziom, ale jak nigdy w życiu sam tego nie sprawdziłem no to czy dam sobie za coś rękę uciąć? Praktycy a nie teoretycy są dla mnie bardziej wiarygodni. Oczywiście nie oznacza to odrazu, że każdy inny się myli. Słyszałem o tym portalu, ale nie wiem gdzie są wiarygodne badania a gdzie nie. A to dlatego, że w trybie fit, w którym teraz jest cały świat, opłacić kilka badań czy statystyk, żeby setki milionów ludzi kupowały 'zdrowe' słodziki zamiast 'chorego' cukru; przez koncerny produkujące słodziki to nie jest problem. Farmakologia to najbardziej dochodowa branża na świecie chyba a napewno jest w czołówce, więc ciężko jest mi uwierzyć w wiarygodność wszystkich badań. Taki jest los szarego człowieka, że nikt nigdy z nas nie będZie miał pewności co tak naprawdę jest dobre a co nie..
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
TomQ-MAG Fizjoterapeuta Moderator
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 8235 Napisanych postów 150067 Wiek 30 lat Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 1187811
No właśnie widać że nie znasz bo jest to jedno z bardziej wiarygodnych źródeł wiedzy zgadza się praktyka zawsze będzie weryfikowala teorie. Jednak jedno z drugim jest ściśle powiązane
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Stosowanie kreatyny

NutLove