Znalazłem sprzeczne informacje na temat tego czy warto nabierać masy (w tym tłuszczu) obżerając się, jedząc ciężkie żarcie, dużo śpiąc... innymi słowy jedni mówią że jak robimy tak żeby nabrać tłuszczu to oprócz tłuszczu będziemy nabierać więcej mięśni. Będziemy wtedy silniejsi. Nawet osoba która nigdy nie ćwiczyła jak zacznie się obżerać to nabierze więcej siły dzięki samemu jedzeniu.
Inny artykuł mówi że to g**** prawda... Że im mniej tłuszczu w organizmie tym lepiej idzie nam zdobywanie mięśni.
A więc jeśli jestem początkujący, mam się obżerać czy nie?
PS. Póki co w niecały miesiąc podskoczyło mi z 76kg do 79kg. Dalej nie wiem czy to ma sens, mój nieumięśniony organizm i tak nie potrzebuje tak potężnej ilości węglowodanów i białka, chyba idzie mi to w tłuszcz i nie wiem czy tak dalej nie pogorszę sprawy. Poza tym taka dawka jedzenia utrudnia nawodnienie i oczyszczanie organizmu.
Zmieniony przez - flash616 w dniu 2014-05-09 12:04:15
Inny artykuł mówi że to g**** prawda... Że im mniej tłuszczu w organizmie tym lepiej idzie nam zdobywanie mięśni.
A więc jeśli jestem początkujący, mam się obżerać czy nie?
PS. Póki co w niecały miesiąc podskoczyło mi z 76kg do 79kg. Dalej nie wiem czy to ma sens, mój nieumięśniony organizm i tak nie potrzebuje tak potężnej ilości węglowodanów i białka, chyba idzie mi to w tłuszcz i nie wiem czy tak dalej nie pogorszę sprawy. Poza tym taka dawka jedzenia utrudnia nawodnienie i oczyszczanie organizmu.
Zmieniony przez - flash616 w dniu 2014-05-09 12:04:15
Krzysztof Piekarz