SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

Nowinki ze Świata!!

temat działu:

Inne dyscypliny

słowa kluczowe: ,

Ilość wyświetleń tematu: 97599

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
sprinterek Rafał S.
Znawca
Szacuny 46 Napisanych postów 7410 Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 12073
Monika Stefanowicz (WKS Grunwald Poznań) zdobyła tytuł mistrzyni Polski w 35. Mistrzostwach Polski w Maratonie rozegranych w ramach DOZ Maraton Łódzki z PZU poprawiając czasem 2:29:28 rekord życiowy.

Po srebro mistrzostw Polski sięgnęła Agnieszka Mierzejewska (MKS MOS Płomień Sosnowiec), która osiągnęła rezultat 2:30:58 (poprzednia życiówka 2:33:36). Jako trzecia Polka na linię mety, z czasem 2:47:24, wbiegła Ewa Kucharska (MKS Iskra Pszczyna). Niewystarczające oznakowanie trasy było przyczyną jej pomylenia, na 40 kilometrze, przez Izabelę Trzaskalską (AZS UMCS Lublin) biegnącą na ostateczny wynik w granicach 2 h 38 min. W tej sytuacji podjęto decyzję o przyznaniu dwóch brązowych medali mistrzostw Polski.

Dla Moniki Drybulskiej-Stefanowicz łódzki tytuł mistrzyni Polski jest piątym w jej karierze. W 2004 i 2008 r. zwyciężała w maratonie a w 2002 i 2006 r. – w półmaratonie. Jej dotychczasowy rekord życiowy wynosił 2:29:57 (Berlin ’03). Przed dwoma tygodniami poznanianka czasem 1:12:14 poprawiła 13-letni rekord życiowy w półmaratonie.

Warto dodać, że złoto i srebro mistrzostw Polski zdobyły zawodniczki trenera Zbigniewa Nadolskiego. Dwie Polki zdominowały rywalizację pań w DOZ Maraton Łódzki z PZU na ostatnich kilometrach, poza podium spadła Kenijka Jerop Arusei, biegnąca do 34 kilometra ze Stefanowicz.

Bieg mężczyzn w czasie 2:11:49 wygrał faworyt Kenijczyk Kiplagat Albert Matebor (rekord życiowy 2:05:25), który na ostatnim kilometrze o 8 sekund wyprzedził Etiopczyka Tadesse Rayę. Jared Shegumo (AZS-AWF Warszawa), ubiegłoroczny zwycięzca maratonu w Łodzi, zajął czwarte miejsce z wynikiem 2:12:14.


Dodatkową atrakcją łódzkiej imprezy była rywalizacja o nagrodą specjalną – samochód, który przypadł Monice Stefanowicz, pierwszej na linii mety w Atlas Arenie. Elita pań wystartowała o 18 minut i 29 sekund wcześniej od mężczyzn (różnica czasu pomiędzy rekordem Polski w maratonie kobiet i mężczyzn).

Bieg kobiet na 10 km wygrała Iwona Lewandowska (LKS Vectra Włocławek) w czasie 33:20.

35. mistrzostwa Polski kobiet w maratonie
1. Monika Stefanowicz (WKS Grunwald Poznań) 2:29:28
2. Agnieszka Mierzejewska (MKS-MOS Płomień Sosnowiec) 2:30:55
3= Ewa Kucharska (MKS Iskra Pszczyna) 2:47:24
3= Izabela Trzaskalska (AZS UMCS Lublin) 2:47:24
5. Monika Kaczmarek (AZS Łódź) 2:52:06
6. Anna Celińska (KS Sprint Bielsko-Biała) 2:58:51
7. Dagmara Dziuk (KB MOSiR Jastrzębie) 3:04:15
8. Diana Gołek (WKB Meta Lubliniec) 3:16:08

DOZ Maraton Łódzki z PZU
Mężczyźni
1. Kiplagat Matebor (Kenia) 2:11:49
2. Tadesse Raya (Etiopia) 2:11:57
3. Tona Outoya (Etiopia) 2:12:08
4. Yared Shegumo 2:12:14
5. Omanga Mokaya (Kenia) 2:12:43
Kobiety
1. Monika Stefanowicz 2:29:28
2. Agnieszka Mierzejewska 2:30:55
3. Tatyana Vernyhor (Ukraina) 2:31:34
4. Jerop Arusei (Kenia) 2:33:23
5. Harun Haji (Etiopia) 2:33:39

Pełne wyniki: http://online.datasport.pl/results1425/

moderator sprinterek

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
sprinterek Rafał S.
Znawca
Szacuny 46 Napisanych postów 7410 Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 12073
Silna, 31-osobowa, reprezentacja Polski wystartuje 2 i 3 maja w Nassau – stolicy Bahamów – w drugiej edycji światowego festiwalu sztafet – IAAF/BTC World Relays.



Polska wystawi w Nassau zespoły (kobiecie i męskie) w sztafetach 4 x 100, 4 x 400, 4 x 800 metrów oraz w biegu 1200-400-800-1600 metrów. Dodatkowo Polski Związek Lekkiej Atletyki zgłosił do startu na Bahamach męski zespół 4 x 200 metrów.

W biało-czerwonym zespole nie zabraknie wielkich gwiazd. Na starcie w Nassau stanął m.in. mistrzowie Europy w biegu na 800 metrów Adam Kszczot i Marcin Lewandowski oraz wicemistrzyni kontynentu na 1500 metrów z Pragi Angelika Cichocka. O sile naszych sztafet 4 x 400 metrów stanowić będą medaliści z Pragi i Zurychu w tym Justyna Święty, Małgorzata Hołub, Rafał Omelko czy Łukasz Krawczuk.

Polskie zespoły mają szansę ustanowić pierwsze w historii naszego kraju rekordy w sztafecie 1200-400-800-1600 metrów oraz, wśród kobiet, w biegu rozstawnym 4 x 800 metrów (aktualnie w tabeli rekordów mamy w tych konkurencji wakat). Posiadaczami najlepszego wyniku w historii światowej lekkoatletyki w biegu 1200-400-800-1600 są wśród mężczyzn Kenijczycy (9:15.56 z 2006 roku) oraz wśród kobiet Amerykanki (10:48.38 w 1988).

Pierwsze osiem zespołów w majowych zawodach, w biegach 4 x 100 oraz 4 x 400 metrów, zapewni sobie automatyczną kwalifikację do przyszłorocznych Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro.

W ubiegłym roku, podczas inauguracyjnej edycji zawodów IAAF World Relays, reprezentacja Polski wywalczyła jeden medal – na podium stanęli panowie ze sztafety 4 x 800 metrów.

http://www.bahamasworldrelays.org/

Zródło: pzla.pl

moderator sprinterek

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
sprinterek Rafał S.
Znawca
Szacuny 46 Napisanych postów 7410 Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 12073
Caryca tyczki, Jelena Isinbajewa wraca do skakania o tyczce. Rosjanka chce podczas przyszłego sezonu ustanowić nowy, nie do pobicia, rekord świata.

Trzykrotna złota medalistka mistrzostw świata w skoku o tyczce, po ostatnim złocie w 2013 roku miała już nie wrócić do sportu. Media kilkukrotnie ogłaszały zakończenie kariery rekordzistki świata, ta jednak zamierza wrócić do skakania w przyszłym roku, i zdobyć złoto Igrzysk w Rio. Rosjanka rok temu została mamą, na sportowej arenie była i nadal jest gwiazdą, a w kraju jest uznawana za sportowy wzór.

Każde imprezy sportowe na jakich startowała przyciągały na stadiony dziesiątki tysięcy kibiców, a sama systematycznie, najczęściej o 1 centymetr biła rekord świata - łącznie, aż 17 razy.

Isinbajewa chce podczas Igrzysk w Rio dołożyć trzeci złoty krążek tych zawodów, a także 18 rekord świata, który ma przetrwać wiele lat.

Chcę, aby moje nazwisko pozostało w historii sportu przez długi czas. Jeśli będę odpowiednio przygotowana do Rio, gdzie zamierzam wystąpić, postaram się zaatakować kolejny rekord świata - powiedziała rosyjskim mediom.
Halowy rekord świata, Isinbajewa straciła na rzecz Amerykanki Jeniffer Stuczynski, ten na stadionie jest nadal jej własnością, a w Rio zamierza wyśrubować go do wyniku 5.15m.

moderator sprinterek

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
sprinterek Rafał S.
Znawca
Szacuny 46 Napisanych postów 7410 Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 12073
Jerzy Skucha: liczę na trzy kwalifikacje do Rio de Janeiro
Przez dwa dni - w sobotę i niedzielę - polscy lekkoatleci będą walczyć w stolicy Bahamów Nassau o medale nieoficjalnych mistrzostw świata w biegach rozstawnych (World Relays). Prezes PZLA Jerzy Skucha liczy na trzy kwalifikacje olimpijskie.

- Wystawiamy najsilniejszy z możliwych składów. Mam nadzieję, że reprezentacja wróci z trzema kwalifikacjami do przyszłorocznych igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro. Liczę tutaj na dwie sztafety 4x400 m oraz męską 4x100 - powiedział PAP szef lekkoatletycznej centrali.

Automatyczną nominację do igrzysk w Rio zapewni sobie osiem najlepszych sztafet. Jeżeli w finale A jeden lub więcej zespołów zostanie zdyskwalifikowanych lub nie ukończy biegu, wówczas na ich miejsce awansują najwyżej sklasyfikowane drużyny z finału B.

- To bardzo istotne, by spokojnie móc się przygotowywać do olimpijskiej rywalizacji. Uniknie się wtedy nerwów i oczekiwania w 2016 roku. Będzie się można skupić na odpowiednim przygotowaniu i doborze zawodników do składu - dodał Skucha.

Prezes PZLA ze sceptycyzmem wypowiedział się o sprinterskiej sztafecie kobiet. - Nie jest to jeszcze skład na finał. Brakuje chociażby najszybciej obecnie Polki Ewy Swobody, dla której ta impreza jest za wcześnie. Uważam, że szansa na zajęcie miejsca w ósemce jest niewielka - podkreślił.

Niewielu lekkoatletów zaczyna sezon tak wcześnie. Najczęściej zawody ruszają pod koniec maja lub nawet na początku czerwca. - Wielu zawodników zostanie w ciepłych krajach, by po tej imprezie jeszcze potrenować i uważam, że to bardzo dobry pomysł. Jestem zdania, że ta rywalizacja jest zbyt wcześnie. Brakuje czasu na odpowiednie przygotowanie - dodał.

W pierwszej edycji nieoficjalnych mistrzostw świata w sztafetach Polacy zdobyli jeden medal - w biegu rozstawnym 4x800 m mężczyzn. - Wydaje mi się, że nadal właśnie w tej konkurencji mamy realne szanse, by stanąć na podium. Wysoko powinna być także męska sztafeta 4x200 m - ocenił Skucha.

W programie zawodów na Thomas Robinson Stadium, mogącym pomieścić ok. 15 000 widzów, jest pięć konkurencji: 4x100, 4x200, 4x400, 4x800 oraz sztafeta mieszana (1200 m, 400 m, 800 m i 1600 m). - To bardzo widowiskowe zawody, w których startują światowej klasy lekkoatleci. Co także ważne dla samych zawodników - nagrody finansowe są dosyć wysokie - zaznaczył szef PZLA.

Pula nagród wynosi 1,4 mln dolarów. Za pierwsze miejsce do podziału będzie 50 tys. dolarów. Czeki otrzymają wszyscy, którzy uplasują się w ósemce. Za rekord świata jest dodatkowy bonus w wysokości 50 tys. dolarów.

W sumie 43 państwa wystawią swoje reprezentacje, a w 10 konkurencjach wystartuje 148 zespołów sztafetowych.

W trzech najkrótszych biegach rozstawnych zostaną rozegrane biegi eliminacyjne, w pozostałych - tylko finałowe.

moderator sprinterek

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
sprinterek Rafał S.
Znawca
Szacuny 46 Napisanych postów 7410 Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 12073
Paweł Fajdek w tym roku do sezonu przygotowywał się spokojniej i ostrożniej. Liczy za to na lepsze niż w zeszłym roku efekty. Celem numer jeden jest w sierpniu obrona tytułu mistrza świata w rzucie młotem w Pekinie.

Trenowałem ostrożniej i spokojniej. Nic nie było na wariata i nigdzie się nie spieszyłem. I chyba właśnie dzięki temu ominęły mnie kontuzje. W formie mam być w sierpniu i na razie wszystko układa się bardzo dobrze - powiedział mistrz świata z Moskwy (2013).

Po raz pierwszy Fajdek wybrał się ze swoją grupą treningową na zgrupowanie do Argentyny. Namówiła go do tego Jennifer Dahlgren.

- Ona mieszka w Buenos Aires i tam na co dzień trenuje, dlatego polecieliśmy właśnie do stolicy. Miasto jest bardzo duże, ale baza jest znakomita. 12 boisk piłkarskich, korty tenisowe, boiska do gry w hokeja na trawie, tor na jazdę na rolkach, basen, strzelnica 200-metrowa. Dla lekkoatletów też jest idealnie. Mieliśmy cały czas do dyspozycji dwie rzutnie - opisał zawodnik Agrosu Zamość.

W Ameryce Południowej spędził trzy tygodnie. - Ale oddałem jakieś 100 rzutów mniej, niż było to zaplanowane. Wszystko przez zawody, w jakich tam startowaliśmy. Mimo wszystko jestem bardzo zadowolony, bo zrobiliśmy bardzo dużą pracę i co najważniejsze - nic mnie nie boli - podkreślił.

Obóz w Buenos Aires miał dać także Fajdkowi odpowiedź, jak jego organizm zareaguje na zmianę klimatu i stref czasowych w kontekście przyszłorocznych igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro.

- Okazało się, że reaguję bardzo dobrze. Ten klimat i strefa czasowa bardzo mi odpowiadają. Czy przyjedziemy tu na aklimatyzację przed olimpiadą? Wątpię, bo akurat rzut młotem jest pod koniec imprezy i pewnie nie będzie żadnych zgrupowań wcześniej - powiedział.

Najbardziej smakowały mu w Argentynie... steki. - Wołowina jest znakomita. Jedzenie fantastyczne, a to przecież bardzo ważne dla młociarzy - zaznaczył.

Już starty w trakcie zgrupowania pokazały, że treningi idą w dobrym kierunku. - Może zimowy puchar mi za dobrze nie wyszedł, ale dokładnie tak samo było dwa lata temu. Wtedy też było słabo, ale potem letni sezon miałem znakomity. Oby teraz ten scenariusz się powtórzył - przyznał.

Teraz skupia się przede wszystkim na poprawieniu techniki. - Łatwiej jest mi się teraz odnaleźć siłowo niż technicznie, ale do początku czerwca będę nadal w ciężkim treningu. Jest jeszcze czas wszystko poprawić - podkreślił.

Obecnie Fajdek przebywa w Spale. W weekend może wystartować w mityngu w Kielcach, ale decyzja zapadnie w piątek. W maju w planach ma też występy w Halle (16.05) i Ostrawie (25.05). Nie liczy jednak na to, że właśnie już teraz zaprezentuje wysoką formę.

- Już mityngi w Argentynie pokazały, że nie powinno być źle i jestem nieźle przygotowany. Nie chodzi jednak o to, by teraz bić rekordy życiowe. Chcę powoli wchodzić w sezon i nic na siłę. Jak czegoś teraz będzie brakować, to wtedy poświęcę jeszcze czas na trening - zaznaczył.

Najważniejsza impreza jest pod koniec sierpnia w Pekinie. W stolicy Chin jeszcze nie startował, ale wie, jak reaguje jego organizm na azjatycki klimat.

- Rywalizowałem już w Shenzen, Daegu czy Japonii. Wiem, na co zwrócić uwagę. Może nie jest to mój wymarzony klimat i wilgotność jest bardzo wysoka, ale przecież Pekin jest szczęśliwy dla polskich lekkoatletów. To właśnie tam w trakcie igrzysk w Pekinie zaczęły się wielkie kariery Tomka Majewskiego i Piotra Małachowskiego - przypomniał.

moderator sprinterek

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
sprinterek Rafał S.
Znawca
Szacuny 46 Napisanych postów 7410 Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 12073
Joanna Fiodorow zajęła piąte miejsce w rzucie młotem, a Renata Pliś była szósta w biegu na 1500 metrów podczas zawodów Golden Grand Prix (IAAF World Challenge) w Kawasaki.





W konkursie młociarek brązowa medalistka ubiegłorocznych mistrzostw Europy w swojej najlepszej próbie, już w pierwszej kolejce, uzyskała odległość 70.10. Interesującą walkę o zwycięstwo, w zaliczanym do cyklu IAAF Hammer Throw Challegne konkursie, stoczyły Słowaczka Martina Hrašnová (74.27), Chinka Zheng Wang (73.68) i Kanadyjka Sultana Frizell (73.66).

Zwyciężczyni biegu na 1500 metrów Ukrainka Anna Miszczenko z czasem 4:02.47 wysunęła się na czoło światowych tabel. Renata Pliś minęła metę jako szósta – zawodniczka Maratonu Świnoujście uzyskała w Kawasaki rezultat 4:12.78.

W innych konkurencjach liderami światowych tabel zostali skoczek wzwyż Bohdan Bondaernko, który pokonał poprzeczkę zawieszoną na wysokości 2.37 (atakował 2.41) oraz Kenijczyk Bernard Mbugua Nganga, który w biegu na 3000 metrów z przeszkodami uzyskał czas 8:23.77. Dobre wyniki padły także m.in. w rzucie oszczepem, w którym tryumfował Czech Jakub Vadlejch (85.13) oraz w biegu na 800 metrów zakończonym zwycięstwem kolumbijskiego biegacza Rafitha Rodrigueza (1:45.84).

moderator sprinterek

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
sprinterek Rafał S.
Znawca
Szacuny 46 Napisanych postów 7410 Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 12073
Szef szkolenia PZLA: liczymy na nominację dla około 65 osób
Henryk Olszewski, szef szkolenia PZLA uważa, że ok. 60-65 lekkoatletów zdoła wypełnić minimum i pojedzie w przyszłym roku na igrzyska olimpijskie do Rio de Janeiro. W tej chwili wskaźnik wypełniło sześć osób indywidualnie oraz sztafeta 4x400 m kobiet.

Mamy siedem kwalifikacji olimpijskich, ale wcale to nie oznacza, że właśnie te osoby pojadą za rok do Rio. Wszyscy w roku olimpijskim muszą udowodnić, że są dobrze przygotowani i osiągnąć odpowiednie rezultaty - podkreślił Olszewski.

Obecnie w maratonie minimum wypełnili Henryk Szost, Monika Stefanowicz (oboje WKS Grunwald Poznań) i Iwona Lewandowska (LKS Vectra Włocławek). Z kolei w chodzie na 50 km Rafał Augustyn (LKS Stal Mielec), Łukasz Nowak (OŚ AZS Poznań) i Adrian Błocki (AZS AWF Katowice).

- Może się zdarzyć jednak tak, że ktoś jeszcze osiągnie od nich lepsze wyniki i wówczas zadecydują specjalnie opracowane zasady, m.in. liczyć się będzie miejsce na mistrzostwach Polski, dotychczasowe starty, itp. Wszystkie te osoby będą musiały do kwietnia przyszłego roku potwierdzić swoją dyspozycję, ale niekoniecznie na tych dystansach. Maratończycy będą musieli pobiec półmaraton, a chodziarze wystąpić na 20 km - dodał szef szkolenia.

Olszewski liczy, że do kobiecej sztafety 4x400 m dołączą jeszcze dwie męskie - 4x400 i 4x100 m. - Tak naprawdę obie miały już szansę w nieoficjalnych mistrzostwach świata na wyspach Bahama, ale się nie udało. Wierzę jednak, że obie ekipy zdołają wywalczyć kwalifikacje - powiedział.

IAAF podał już minima i zasady kwalifikacji do Rio de Janeiro. Polski związek zaostrzy jeszcze niektóre kryteria. - Ale nie we wszystkich konkurencjach i na pewno nie w technicznych. Są one bowiem już tak wysokie, że nie ma sensu jeszcze ich śrubować. Jako przykład można podać dysk mężczyzn, gdzie minimum wynosi 66 metrów, a wynik 65,19 dał w ostatnich mistrzostwach świata brązowy medal - przypomniał.

Najważniejszym kryterium PZLA będzie uzyskanie wskaźnika konkurencji stadionowych dwukrotnie w roku olimpijskim. - Teoretycznie już teraz można wypełniać minima, ale jeśli ktoś osiągnie wskaźnik w tym roku, to jeszcze nic nie znaczy. Trzeba będzie go powtórzyć w sezonie 2016, inaczej taka osoba do Rio nie pojedzie - zaznaczył Olszewski.

Bardzo niskie wskaźniki są w konkurencjach biegowych. - Weźmy chociażby 100 m mężczyzn. Czas 10,16 nic nie daje. Nawet półfinału - ocenił szef szkolenia.

PZLA ustali ostateczne minima dopiero po zakończeniu obecnego sezonu. - Bo chcemy zobaczyć, jak będą wyglądać tabele światowe. Wtedy właśnie ustalimy, czy nasze wskaźniki nie są zbyt niskie i czy trzeba je jeszcze zaostrzyć. A może zostawimy po prostu IAAF-owskie - wytłumaczył.

W igrzyskach olimpijskich w Londynie polscy lekkoatleci zdobyli dwa medale - złoto w pchnięciu kulą Tomasz Majewski (AZS AWF Warszawa) i srebro w rzucie młotem Anita Włodarczyk (Skra Warszawa).

moderator sprinterek

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
sprinterek Rafał S.
Znawca
Szacuny 46 Napisanych postów 7410 Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 12073
Dziewiątka polskich lekkoatletów znajduje się na listach startowych dwóch pierwszych mityngów tegorocznej edycji Diamentowej Ligi IAAF – zawodów w Ad-Dausze (15 maja) i Szanghaju (17 maja).



W piątek w stolicy Kataru rozegrany zostanie pierwszy w sezonie 2015 mityng cyklu Diamentowej Ligi IAAF. Organizatorzy zaprosili do startu w Ad-Dausze znakomitych zawodników. Na Bliskim Wschodzie wystartuje także czwórka naszych reprezentantów.

Interesująco zapowiada się konkurs tyczkarzy. Z udziału w mityngu musiał wycofać się, z powodu drobnego urazu, Renaud Lavillenie. Pod nieobecność mistrza olimpijskiego Piotr Lisek, który przed kilkoma dniami zwyciężył w zawodach w Atenach, może być wymieniany w gronie faworytów do zwycięstwa. Rywalami podopiecznego Wiaczesława Kaliniczenki będą m.in. Niemiec Raphael Holzdeppe czy halowy mistrz świata z Sopotu Konstandinos Filipidis.

Pod nieobecność przygotowującej się jeszcze do sezonu Kamili Lićwinko w Ad-Dausze wystartuje druga z naszych znakomitych skocznkiń wzwyż Justyna Kasprzycka. Czwarta zawodniczka mistrzostw Europy rywalizować będzie ze złotą medalistka z Zurychu Hiszpanką Ruth Beitią oraz brązową przed rokiem na stadionie Letzigrund Chorwatką Aną Šimić.

Sandra Perković, która już w marcu podczas zimowych mistrzostw Chorwacji w rzutach w Splicie przekroczyła granicę 70 metrów zostając z wynikiem 70.08 liderką światowych tabel, jest zdecydowaną faworytką konkursu dyskobolek. Na starcie stanie także czołowa polska zawodniczka – Żaneta Glanc.

W biegu na 1500 metrów Renata Pliś będzie rywalizować z bardzo silnymi rywalkami m.in. z reprezentującą Szwecję Etiopką Abebą Aregawi, która legitymuje się znakomitym rekordem życiowym 3:56.54.

Dwa dni po emocjach związanych z piątkowym mityngiem rozegrane zostaną zawody w Szanghaju, w których wystartuje piątka naszych zawodników.

Niezwykle emocjonująco zapowiada się konkurs dyskoboli, w którym nasz eksportowy duet Robert Urbanek-Piotr Małachowski zmierzy się m.in. z legendarnym Gerdem Kanterem. Polscy miotacze z pewnością zaatakują w Szanghaju minimum na pekińskie mistrzostwa świata, które w rzucie dyskiem wynosi 65.00.

Pierwszy start w sezonie letnim na 800 metrów w Szanghaju odnotuje Angelika Cichocka. Polka po zgrupowaniu w USA i wywalczeniu dwóch medali podczas IAAF World Relays w Nassau zmierzy się w Chinach m.in. z bardzo doświadczoną Kenijką Janeth Jepkosgei Busienei oraz ze znakomicie spisującą się w sezonie halowym Brytyjką Jeniffer Meadows, która z powodu urazu nie odniosła sukcesu w czempionacie w Pradze.

Przygotowujący się do obrony tytułu młodzieżowego mistrza Europy w biegu sprinterskim na 200 metrów Karol Zalewski w Szanghaju wystartuje m.in. z Jamajczykiem Nickelem Ashmeadem, który legitymuje się rekordem życiowym 19.85.

W skoku wzwyż dojdzie do znakomicie zapowiadającego się pojedynku Bohdan Bondarenko-Mutaz Issa Barszim. Czy w świetnie obsadzonym konkursie Wojciech Theiner skoczy 2.30 i wypełni wskaźnik PZLA na mistrzostwa świata w Pekinie?

Bezpośrednie relacja z Kataru w piątek od 18:00 w Polsacie Sport Extra. Niedzielne zmagania „live” pokaże, od godziny 13:00, stacja Polsat Sport.

moderator sprinterek

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
sprinterek Rafał S.
Znawca
Szacuny 46 Napisanych postów 7410 Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 12073
Świetnie sezon w Dausze zainaugurować Żaneta Glanc. Zawodniczka OŚ AZS Poznań uzyskała podczas mityngu Diamentowej Ligi minimum na mistrzostwa świata.

W trzeciej kolejce konkursu Polka uzyskała 62.15m i wypełniła minimum Polskiego Związku Lekkiej Atletyki na sierpniowe mistrzostwa świata w Pekinie. Wynik zawodniczki jest o ponad metr lepszy od minimum na ten czempionat.

Aby być pewną startu w mistrzostwach, Polka musi uzyskać minimum jeszcze raz na zawodach wchodzących w skład kalendarza PZLA. W Dausze zwyciężyła dobrze dysponowana Chorwatka Sandra Perkovic - 68.10m. Wynik ten jest najlepszym w tym roku na świecie.

moderator sprinterek

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
sprinterek Rafał S.
Znawca
Szacuny 46 Napisanych postów 7410 Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 12073
Diamentowa Liga: Piotr Lisek skoczył o tyczce 5,70 i wypełnił minimum na MŚ
Brązowy medalista halowych mistrzostw Europy Piotr Lisek (OSOT Szczecin) skoczył o tyczce 5,70 w Eugene w mityngu Diamentowej Ligi zajmując piąte miejsce. Tyle wynosi minim PZLA na mistrzostwa świata w Pekinie. Wygrał rekordzista globu Francuz Renaud Lavillenie rewelacyjnym wynikiem 6,05

Lavillenie trzykrotnie atakował rekord świata na stadionie - 6,16, ale żadna z prób nie była udana. To był jego pierwszy start w tym sezonie. Miał wystąpić w Dausze, jednak z powodu kontuzji barku musiał się wycofać.

Minimum PZLA wypełniła w USA także Renata Pliś. Lekkoatletka Maratonu Świnoujście na 1500 m miała czas 4.04,78 (o 1,22 s szybciej niż wskaźnik), co dało jej dziesiątą lokatę. Triumfowała Amerykanka Jenny Simpson - 4.00,98.

Mistrz Europy z Zurychu Adam Kszczot (RKS Łódź) rozpoczął sezon od ósmego miejsca na dystansie 800 m i rezultatu 1.46,14. Zwyciężył halowy mistrz świata Etiopczyk Mohammed Aman - 1.44,92.

Rewelacyjny wynik, ósmy wszech czasów, na 200 m uzyskał Amerykanin Justin Gatlin - 19,68. Tak szybko w tym sezonie jeszcze nikt nie biegał. Na dwa razy krótszym dystansie wśród panów wygrał Amerykanin Tyson Gay - 9,88, a trzeci Su Bingtian uzyskał 9,99 i jest pierwszym Chińczykiem, który 100 m pokonał poniżej 10 sekund. W gronie kobiet wygrała Jamajka Shelly-Ann Fraser-Pryce - 10,81.

Bardzo dobrze zaprezentował się na 400 m mistrz świata Kirani James z Grenady. Jako jedyny ze startujących złamał granicę 44 sekund - 43,95.

Drugi mityng Diamentowej Ligi wygrał w tym sezonie podopieczny Stanisława Szczyrby Mutaz Essa Barshim. Katarczyk skoczył wzwyż 2,41. Rekord Chin poprawił drugi Guowei Zhang - 2,38.

Amerykanka Allyson Felix najszybciej pobiegła na 400 m - 50,05, a na 800 m triumfowała Kenijka Eunice Sum - 1.57,82.

Dzień wcześniej drugi w tym sezonie konkurs rzutu dyskiem Diamentowej Ligi wygrał wynikiem 65,59 Piotr Małachowski (WKS Śląsk Wrocław). Drugi był Robert Urbanek (MKS Aleksandrów Łódzki) - 65,42, który osiągnął minimum na sierpniowe mistrzostwa świata.

Po raz pierwszy w sezonie zaprezentował się Tomasz Majewski (AZS AWF Warszawa). Dwukrotny mistrz olimpijski w pchnięciu kulą, który w styczniu przeszedł operację kręgosłupa i ma jeszcze spore zaległości treningowe, w najlepszej próbie osiągnął 20,23 i zajął piątą pozycję.

Zwyciężył mniej znany dotychczas Amerykanin Joe Kovacs, który osiągnął najlepszy wynik w sezonie na świecie - 22,12. O 20 cm gorszy miał mistrz świata Niemiec David Storl, a trzeci był inny reprezentant gospodarzy Ryan Whiting - 21,37.

Troje lekkoatletów osiągnęło pierwszego dnia zawodów najlepsze w tym roku rezultaty na świecie: 17-letni Etiopczyk przebiegł 5000 m w 13.10,54, co jest jednocześnie jego rekordem życiowym, Brytyjczyk Mo Farah pokonał dwukrotnie dłuższy dystans w 26.50,97, a Amerykanka Tianna Bartoletta skoczyła w dal 7,11, najdalej w karierze.

moderator sprinterek

Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

stawy

Następny temat

Trening na wzmocnienie

Fruzelina