Witam, jestem 41 letnią kobietą, staram się dbać o formę i zdrowie, od półtorej roku trenuję siłowo 2 razy w tygodniu na siłowni z asystą trenera personalnego. Treningi bardzo mnie wciągnęły, świetnie się po nich czułam, bardzo dobrze też mi szło. Aż do treningu, który miałam 12 lutego... Cały dzień czułam się dobrze, byłam w pracy, po powrocie do domu zjadłam obiad i odpoczęłam. O 19 pojechałam na trening. Ćwiczyłam przysiady z obciążeniem, nie pamiętam już jakie było to obciążenie, trener zaplanował 9 serii przysiadów po 20 powtórzeń. Przy przysiadach minuta przerwy między seriami. Zrobiłam trening, chociaż bardzo podniosło mi się tętno po tych przysiadach (170) i potem zaczęliśmy trening na łydki. Po zrobieniu tego treningu miał jeszcze być trening klatki piersiowej. Zauważyłam na zegarku sportowym, że cały czas mam puls 140, który mi się nie obniżał. Zgłosiłam to trenerowi i przerwał trening. Kazał usiąść i odpocząć. Puls cały czas miałam dość wysoki 130-140. Pojechałam do domu i cały czas nie najlepiej się czułam. W pewnym momencie jak siedziałam i odpoczywałam poczułam jakby falę silnych uderzeń serca i pomyślałam, że to chyba zawał. Ruszyłam z miejsca, chwilę pochodziłam i to przeszło. W nocy nieco się uspokoiło, ale nie mogłam zasnąć przez ten puls. Nie wiem też na ile to wysokie tętno było wywołane treningiem a na ile moją paniką. Na szczęście następnego dnia pracowałam zdalnie, więc nie musiałam zrywać się i jechać do pracy. W dzień czułam się dobrze, mierzyłam ciśnienie i tętno i wszystko było ok. Potem był weekend i też czułam się dobrze i codziennie robiłam pomiar ciśnienia. Wczoraj miałam kolejny trening, na który pojechałam z niepokojem i lękiem. Panicznie bałam się powtórki takiego zdarzenia. Tym razem ćwiczyłam inne partie ciała, ale znowu zauważyłam na zegarku wysokie tętno, jednak w półminutowych przerwach między seriami nieco opadało. Po skończonym treningu puls wrócił do normy, jednak jak patrzę na wykresy treningów na zegarku to dwa ostatnie znacznie różnią się od dotychczasowych, właśnie przez sporo wyższe tętno, w zdecydowanej większości anaerobowe i aerobowe. Nie wiem zupełnie czym może to być spowodowane, ćwiczę od półtorej roku i zawsze było ok, po treningach czułam się wręcz lepiej, endorfiny się uwalniały, teraz włączyła mi się jakaś panika i lęk przed ćwiczeniami. Zapisałam się na ekg po pracy, boję się, czy grozi mi zawał? Czy taki puls podczas ćwiczeń jest bezpieczny dla zdrowia i układu krążenia? Zaznaczę, że dotąd miałam raczej niższe ciśnienie niż wyższe (100-110/70-75) i tętno 70-80.
...
Cześć!
Przede wszystkim pamiętaj, że kwestie zdrowotne powinnaś konsultować z lekarzem w realu. Nie kieruj się opiniami osób w Internecie. To nie jest najlepsze miejsce do porad medycznych :)
Twoja reakcja organizmu najprawdopodobniej wynika z nałożenia się na siebie dwóch czynników: skrajnego wyczerpania metabolicznego oraz reakcji lękowej. 9 serii po 20 powtórzeń przysiadów z minutą przerwy to gigantyczna objętość treningowa (łącznie 180 przysiadów!). Taki schemat to w rzeczywistości trening wytrzymałościowo-siłowy o bardzo wysokiej intensywności metabolicznej. Tętno 170 BPM przy takim wysiłku u 41-latki nie jest nienormalne, ale brak jego spadku (tętno 140 BPM w spoczynku po ćwiczeniu) sugeruje, że organizm nie nadążał z usuwaniem metabolitów (kwas mlekowy, jony wodoru) i "długu tlenowego".
Natomiast wysokie tętno na kolejnym treningu to klasyczny mechanizm psychosomatyczny. Twój mózg skojarzył siłownię z zagrożeniem, wyrzucając adrenalinę i kortyzol jeszcze przed serią, co sztucznie podbijało puls.
Co do zmian:
-Zrezygnujcie na 2-3 tygodnie z tak ekstremalnych schematów jak 9x20.
-3-4 serie na ćwiczenie, zakres powtórzeń 8-12. To pozwoli kontrolować oddech.
-Wydłuż przerwy do 2-3 minut przy dużych ćwiczeniach (przysiady).
-Nie zaczynaj kolejnej serii, dopóki tętno nie spadnie poniżej 110-120 BPM. Obserwuj zegarek, by czuć kontrolę, a nie by się bać.
-Zostaw 2-3 powtórzenia w zapasie (RPE 7-8). Trenuj z zapasem sił, aż poczujesz się pewnie.
Wysokie tętno utrzymujące się po wysiłku (slow HR recovery) jest wskaźnikiem długu tlenowego (EPOC) oraz aktywności układu współczulnego. Badania wskazują, że lęk i stres psychiczny (jaki odczuwałaś przed drugim treningiem) bezpośrednio zwiększają tętno spoczynkowe i wysiłkowe poprzez nadmierną stymulację układu nerwowego, nawet jeśli sam wysiłek fizyczny jest mniejszy. Źródło: https://link.springer.com/chapter/10.1007/978-3-540-89208-3_324
Przede wszystkim pamiętaj, że kwestie zdrowotne powinnaś konsultować z lekarzem w realu. Nie kieruj się opiniami osób w Internecie. To nie jest najlepsze miejsce do porad medycznych :)
Twoja reakcja organizmu najprawdopodobniej wynika z nałożenia się na siebie dwóch czynników: skrajnego wyczerpania metabolicznego oraz reakcji lękowej. 9 serii po 20 powtórzeń przysiadów z minutą przerwy to gigantyczna objętość treningowa (łącznie 180 przysiadów!). Taki schemat to w rzeczywistości trening wytrzymałościowo-siłowy o bardzo wysokiej intensywności metabolicznej. Tętno 170 BPM przy takim wysiłku u 41-latki nie jest nienormalne, ale brak jego spadku (tętno 140 BPM w spoczynku po ćwiczeniu) sugeruje, że organizm nie nadążał z usuwaniem metabolitów (kwas mlekowy, jony wodoru) i "długu tlenowego".
Polecamy również: Częstość rytmu serca, a długowieczność. Tętno a długość życia
Natomiast wysokie tętno na kolejnym treningu to klasyczny mechanizm psychosomatyczny. Twój mózg skojarzył siłownię z zagrożeniem, wyrzucając adrenalinę i kortyzol jeszcze przed serią, co sztucznie podbijało puls.
Co do zmian:
-Zrezygnujcie na 2-3 tygodnie z tak ekstremalnych schematów jak 9x20.
-3-4 serie na ćwiczenie, zakres powtórzeń 8-12. To pozwoli kontrolować oddech.
-Wydłuż przerwy do 2-3 minut przy dużych ćwiczeniach (przysiady).
-Nie zaczynaj kolejnej serii, dopóki tętno nie spadnie poniżej 110-120 BPM. Obserwuj zegarek, by czuć kontrolę, a nie by się bać.
-Zostaw 2-3 powtórzenia w zapasie (RPE 7-8). Trenuj z zapasem sił, aż poczujesz się pewnie.
Wysokie tętno utrzymujące się po wysiłku (slow HR recovery) jest wskaźnikiem długu tlenowego (EPOC) oraz aktywności układu współczulnego. Badania wskazują, że lęk i stres psychiczny (jaki odczuwałaś przed drugim treningiem) bezpośrednio zwiększają tętno spoczynkowe i wysiłkowe poprzez nadmierną stymulację układu nerwowego, nawet jeśli sam wysiłek fizyczny jest mniejszy. Źródło: https://link.springer.com/chapter/10.1007/978-3-540-89208-3_324
Prowadzenie on-line, trening, dieta, suplementacja dla zaawansowanych kontakt
https://www.instagram.com/tomq.bb/
Witaj, przygotowaliśmy kilka tematów które mogą Cię zainteresować:
PRZYSPIESZ SPALANIE TŁUSZCZU!
Nowa ulepszona formuła, zawierająca szereg specjalnie dobranych ekstraktów roślinnych, magnez oraz chrom oraz opatentowany związek CAPSIMAX®.
Sprawdź
...
Dziękuję za merytoryczną odpowiedź, byłam na EKG i niby nie wykazało nieprawidłowości… Chyba muszę porozmawiać z trenerem
Potrzebujesz szybkiej i rzetelnej porady z zakresu treningu, dietetyki i suplementacji? Skorzystaj z porad naszych ekspertów!

Krzysztof Piekarz