SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

Monik doprowadza się do formy :D

temat działu:

Ladies SFD

słowa kluczowe: , ,

Ilość wyświetleń tematu: 4559

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 212 Wiek 36 lat Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 3766
Witam ponownie. Na początku w kwestii wyjaśnienia - jakiś czas temu miałam tu swój wątek (raptem 3 strony). Założyłam go zanim zdążyłam się porządnie zapoznać z treściami zawartymi na forum, dziennikami innych dziewczyn i artykułami odnośnie diety. Panował tam chaos a i początek mojego postowania nie był zbyt udany tak więc postanowiłam zlikwidować stare konto. Jako, że stary nick też już nie pasuje (przestałam pić kawę latte z rana postanowiłam podpisać się imieniem

Na początek wątku zgodnie z regulaminem podstawowe info o mnie + ankieta.

Przez ostatnich kilka lat utrzymywałam wagę 60-65 kg. Zależało mi przede wszystkim na tym by dobrze wyglądać w swoich ciuchach i być w miarę w dobrej formie (dużo chodziłam, biegałam, pływałam). W ciągu ostatniego roku pofolgowałam sobie, bardzo niezdrowo jadłam i mało się ruszałam - skutek: 10 kg na plusie. Mam 28 lat i chyba nareszcie jestem zdeterminowana i wystarczająco cierpliwa by zrobić porządek ze swoją sylwetką. Tym razem nie zależy mi jedynie na tym, by po prostu wejść w swoje ubrania. Chcę ujędrnić ciało, wyrównać proporcje, zgubić resztę nadmiaru tłuszczyku i nabrać masy mięśniowej. Teraz, po regularnej lekturze forum (rekord to 4 godz czytania bez przerwy) wiem, że to jest TO miejsce którego chcę być częścią przez najbliższe miesiące redukcji i później, w czasie szlifowania i kształtowania mojej sylwetki.

Wiek : 28
Waga : 66 (start w kwietniu od 75)
Wzrost : 168
Obwód w biuście(1) : 89
Obwód pod biustem : 74
Obwód talii w najwęższym miejscu (2): 72
Obwód na wysokości pępka : 79
Obwód bioder (3): 102
Obwód uda w najszerszym miejscu: 59
Obwód łydki : 39
W którym miejscu najszybciej tyjesz : biust, ramiona, brzuch, uda
W którym miejscu najszybciej chudniesz : biust, górna część ciała
Uprawiany sport lub inne formy aktywności: biegi(przełaje) po 6 km 2-3 razy na tydzień, siłownia 3 x na tydzień - aktualnie plan treningowy dla początkujących Lady by Martucca (I tydzień)
Co lubisz jeść na śniadanie: owsianka na mleku, jajecznica na maśle
Co lubisz jeść na obiad : mięso z warzywami i ryżem, łosoś z kaszą
Co jako przekąskę : migdały, orzechy, słonecznik
Co jako deser : jagody lub truskawki z jogurtem greckim
Ograniczenia żywieniowe : odgórnych brak, sama narzuciłam bana na cukier i białą mąkę
Stan zdrowia, czy regularnie miesiączkujesz, czy bierzesz tabletki hormonalne : biorę tabletki hormonalne w celu w którym zostały stworzone
Preferowane formy aktywności fizycznej: bieg, siłownia - lubię sztangielki
Stosowane aktualnie i wcześniej preparaty : Therm Line (przed lekturą forum, teraz już nic)
Stosowane wcześniej diety : Lata temu: kopenhaska (góra tydzień), niskokaloryczna. Szczęściem uchowałam się jakoś przed Dukanem.

Krótki opis aktualnej redukcji:
Od kwietnia na wadze 8,5 kg mniej, spadły też obwody.
Dieta - zbilansowana aczkolwiek na początku za mało kcal (1300) po lekturze forum podniosłam do 1700-1800 i tak jadę już od 3 tygodni (choć ostatnimi dniami z powodu upałów ciężko mi dobić).
Trening - na początku tylko bieganie + ćwiczenia w domu. Miesiąc temu zaczęłam siłownię (pierwszy raz w życiu) i realizowałam rozpiskę tamtejszego instruktora. W tym tygodniu wystartowałam z planem Martucci http://www.sfd.pl/Trening_siłowy_dla_początkującej_Lady_:_-t803543.html
Zamierzam go kontynuować zgodnie z zaleceniami przez najbliższe 8 tygodni.

Chciałam by było zwięźle i bez zbędnych dygresji a i tak wyszła mi kupa tekstu Zamierzam codziennie wklejać miskę. Trening przez 8 tyg mam ten sam więc będę aktualizować obciążenia. Temat zdjęć jest dla mnie ciężki, ostatnio wkleiłam je do wątku ale cały czas miałam dyskomfort z tego powodu (złe doświadczenia w przeszłości) więc póki co nie będę jeszcze publikować za co przepraszam.
Naturalnie jak każda dziewczyna liczę na wskazówki od Szefostwa i gdyby przy okazji wizyty (bądź wizytacji ) była potrzeba spoglądnięcia na moje zdjęcia to w trymiga wysyłam na maila do Szafowych. To by było na tyle.

No i tego...mam nadzieję, że mnie przyjmiecie do siebie. W tej chwili potrzebuję wsparcia głównie w kwestii treningu, zwłaszcza po tym co mnie spotkało w pon na siłowni (kiedy startowałam z planem dla początkujących Ladies)Ale o tym może w osobnym poście...

Poniżej miska na dzisiaj (50% zrealizowana i 50% do zjedzenia).

Ekspert SFD
Pochwały Postów 686 Wiek 32 Na forum 11 Płeć Mężczyzna Przeczytanych tematów 13120
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Specjalista
Szacuny 55 Napisanych postów 13783 Wiek 30 lat Na forum 9 lat Przeczytanych tematów 111973
powodzenia życzę
max. 150g nabiału jemy

what doesn't kill you makes you stronger.
▪█─────█▪

PODSUMOWANIE PRZEMIANA SYLWETKI 2013
http://www.sfd.pl/PODSUMOWANIE_PRZEMIANY_/_UNKNOVVN-t953320.html

PRZEMIANA SYLWETKI 2013
http://www.sfd.pl/Konkurs/UNKNOVVN-t933010.html

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 212 Wiek 36 lat Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 3766
Unknown - dziękuję No dzisiejsza miska nie zachwyca. Ale, ale, zamówiłam u męża wędzoną makrelę, którą mi kupi w drodze z pracy w sklepie rybnym więc dzisiejszy twaróg chyba nieaktualny W kwestii nabiału - na dniach zaczęłam szukać informacji w tym temacie bo na forum przewinęły mi się już wpisy gdzie wyczytałam, żeby ograniczać, było też o estrogenach w chudym nabiale Wiem że coś dzwoni ale nie wiem w jakim kościele. Szukam konkretów i chcę przysiąść i poczytać. Zwłaszcza o powiązaniach nabiału z cellulitem bo coś takiego też mi mignęło.

Zmieniony przez - monik_shaping_up w dniu 2012-07-05 14:37:37
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 11274 Wiek 37 lat Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 38938
Z tego co pamiętam, nabiał zatrzymuje wodę, a cellulit między innymi z powodu zastojów rożnych się bierze. Znajomy "rzeźbiarz" nawet nie spoglądał w stronę nabiału. Ja ograniczam nabiał i czekam na efekty.

Winners train, losers complain.

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 212 Wiek 36 lat Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 3766
Rozumiem. Czyli właściwym kierunkiem jest minimalizowanie ilości nabiału w diecie.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 212 Wiek 36 lat Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 3766
Żeby zrzucić sobie ciężar z serca i rozładować złość opiszę Wam co mnie spotkało ostatnio na mojej siłowni. Jako, że mieszkam w mniejszej miejscowości (nie jakiejś śląskiej matropolii) chodzę na najbliższą i zarazem jedyną siłownię w okolicy. Super wypas to to nie jest ale ma wszystko co niezbędne - strefę aero z bieżniami i orbitrekiem, maszyny no i wydzieloną część z wolnymi ciężarami. Ekipa na siłowni jest dość mała. Prócz pań siedzących za ladą i podających kluczyki do szafek jest instruktor w liczbie jeden - typ a'la Hardkorowy Koksu.
Pan ma status instruktora ale z lektury jego strony www nie wynika by był dyplomowanym instruktorem, trenerem (jak zwał tak zwał). Ma po prostu jakiś tam przebieg lat doświadczenia we własnym treningu siłowym.

Początki siłowni wspominam średnio, nie ze względu na zmęczenie ale na stres związany z "ogarnięciem" nowego dla mnie miejsca. Wiecie jak to za pierwszym razem, połowa maszyn wygląda podobnie, nie wiadomo gdzie wsadzić rękę, gdzie nogę Dostałam rozpiskę trzydniową (każdy dzień inne partie ciała). 90% maszyny, raptem dwa ćwiczenia ze sztangielkami (min wypady) a po treningu wiadomo - aero. Pomijając trudne początki jakoś się rozkręciłam i po tygodniu sama realizowałam sobie rozpiskę. W tym czasie regularnie podczytywałam forum i natknęłam się na wątki z treningiem dla początkujących Martucci. Minęły 4 pierwsze tygodnie na siłowni i postanowiłam posłać w diabły starą rozpiskę. Czułam się już silniejsza i czułam, że wolne ciężary zaczynają mnie korcić więc nie zwlekając z początkiem tego tygodnia wydrukowałam sobie plan i raźno pomaszerowałam na siłownię.
Pewnie cała sytuacja by sie nie wydarzyła, gdybym była typem Zosi Samosi ale ...ledwo liznęłam maszyn, wolne ciężary okupowane przez facetów mnie trochę jeszcze przerażały. Oglądałam sobie tutoriale video no ale myślę - lepiej niech ktoś zerknie - głównie na tą część z użyciem wolnych ciężarów, pokaże jak ustawić ławeczkę etc.

Przebrałam się, zrobiłam rozgrzewkę i z wydrukowanym planem poszłam do instruktora. Zwłaszcza, że miesiąc wcześniej byłam zachęcana do zadawania pytań i proszenia o pomoc...

Dramat w trzech aktach:

Ja - Cześć, słuchaj, mam nowy plan treningowy. Jest tu kilka ćwiczeń, których jeszcze nie robiłam, więc jakbyś mógł zerknąć na mnie i ewentualnie skorygować co robię źle to będę wdzięczna.
Instruktor (nie otwierając nawet kartki z planem) - Ja Ci to dałem?
Ja - Nie
Instruktor - To skąd to masz?
Ja (szczerze) - SFD, dział dla kobiet, ułożone przez doświadczone moderatorki
Instruktor (dalej nie zerka na plan) - Kolejna! Co Wy macie z tymi forami?

W tej chwili dołącza się pani wydająca karty i kluczyki

Pani zza lady - Zna Pani tą osobe?
Ja - Osobiście nie
Pani zza lady - No właśnie. Jak Pani ten plan uzyskała? Przez Skype? (???) I pewnie Pani za to zapłaciła (pogardliwie).
Ja (totalnie zdezorientowana nie wiem o co chodzi) - Nie, nic nie płaciłam. To jest ogólnodostępne dla wszystkich.
Instruktor - Znasz tą osobę? Spotkałaś ją osobiście? Skąd wiesz kto to jest?
Ja (w ogóle nie wiem po co kontynuuję idiotyczną rozmowę) - Tam porad udzielają doświadczone osoby, z wiedzą medyczną.
Instruktor (mega pogardliwie) - A ja jestem lekarzem, też mam wiedzę medyczną, wierzysz mi? (Wymienia spojrzenia z Panią zza lady w stylu "patrz jaka naiwna idiotka, plan se z internetu przyniosła).
Ja - Ok, to może zerkniesz na ten plan.
Instruktor (czyta, czyta, czyta i triumfalnie wyzywająco pyta) - Chcesz być umięśniona?
Ja - Tak chcę!
Instruktor - A co jak sobie zrobisz źle? Nie tak jak chcesz? Dobra, skoro mi nie ufasz...
Ja (już nie wiem co powiedzieć, ręce mi opadają, jestem zestresowana i kompletnie już nie wiem jak się zachować) - To nie chodzi o to, że nie ufam...
Instruktor - Dobra idź, zaraz tam przyjdę i Ci pokażę.

Weszłam na siłownię, widzę, że go nie ma więc żeby robić cokolwiek wskakuję na bieżnię i maszeruję pod górę żeby nie "ostygnąć" przed rozpiętkami. Maszeruję 10 min, 15 min i nic. W końcu schodzę z bieżni i zaglądam do recepcji. Pani zza lady złośliwie: W czymś Pani pomóc?

Ja - Tak czekam na M. bo miał zajrzeć do mnie
Pani zza lady ( z satysfakcją) - Ale M. już dawno nie ma. Tak go Pani zdenerwowała, że poszedł do domu.

Koniec

Co było dalej? Osłupiałam, podziękowałam za informację i wróciłam na bieżnię. W głowie miałam dwie opcje, realizować stary plan który znam, albo na żywca (nie wiedząc nawet jak się ławeczkę obsługuje) wkręcić się między facetów i kombinować sama z ciężarami. Stwierdziłam, że nie mam już nic do stracenia. Pana Instruktora o żaden plan ani modyfikację starego i tak nie poproszę. Najwyżej będzie to moja ostatnia wizyta w tej siłowni i wbiłam między facetów i złapałam za ciężary.
O dziwo, okazało się, że ławeczka jest prosta w budowie jak cep. Młody facio ćwiczący obok zaczął robić to samo co miałam w planie tylko po to, żebym sobie mogła porównać technikę. Wycisnęłam ile umiałam (ze stresu nawet nie zerknęłam na ciężar ) i poszłam ogarniać wyciąg i maszyny i sama się obsłużyłam 70% rzeczy których wcześniej nie dotykałam.
Ze złości zrobiłam 45 min Orbitreka (gdzie zwykle po 20 schodzę na kolanach jak z waty). I tak się skończył pierwszy dzień planu dla początkujących w moim wykonaniu.
Wniosek: fajnie, jak jest ktoś kto pomoże ogarnąć początki ale jeśli umiesz liczyć - licz na siebie.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 3 Napisanych postów 4817 Wiek 43 lat Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 87118
Alez facet ma kompleks malego, a ty sie jeszcze nakrecasz! Czy on jest wlascicielem tej silowni? jesli tak, to bym poszukala innej, bo nie lubie placic bucom, jesli nie, to po prostu go ignorujesz i koniec

Wolne ciezary sa w gruncie rzeczy niestraszne
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 212 Wiek 36 lat Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 3766
Bunia, skąd. Nie jest właścicielem, pracuje tam tylko jako "instruktor". Już mi przeszło trochę, zła na siebie jestem bo mogłam w ogóle się nastawić na samoobsługę no ale skąd mogłam wiedzieć, że tak się sytuacja rozwinie.

No...w sumie po tym pierwszym razie stwierdziłam to samo, że nie było strasznie Wręcz przeciwnie, jak siedziałam i wyciskałam to podobał mi się widok, który widziałam w lustrze na przeciwko

Zmieniony przez - monik_shaping_up w dniu 2012-07-05 15:46:39
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 3 Napisanych postów 4817 Wiek 43 lat Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 87118
ja bym jeszcze dala wlascicielom feedback jesli chodzi o tego 'treniera', ale wiem, ze czasem oni tez maja wszystko w doopie
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 212 Wiek 36 lat Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 3766
Też mi to chodziło po głowie ale dzisiejszym opisem dałam upust złości i zostawiam to za sobą. Po co tracić czas. Przede mną 8 tyg, po których zgodnie z pogróżkami Trainera będę wielka i umięśniona

Zmieniony przez - monik_shaping_up w dniu 2012-07-05 15:51:36
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 3 Napisanych postów 4817 Wiek 43 lat Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 87118
A propos tego umiesnienia, jak jemu sie wydaje, ze to takie latwe, to dlaczego chlopaki tak walcza o kazdy bic?? Ja tak umiesnienia specjalnego nie zauwazylam u siebie, a raczej bym powiedziala, ze wysmuklenie...

Wydrukuj mu zdjecia Shrimpa, ktora wlasnie wstawilo sobei w dzienniczku jak sie chce przekonac jak sie z kobiet babochlopy robia
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Następny temat

Tragedia

sosy