SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

Mistrzostwa Świata w Judo

temat działu:

Sztuki Walki

słowa kluczowe: , ,

Ilość wyświetleń tematu: 243

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 186 Napisanych postów 422 Wiek 18 lat Na forum 6 lat Przeczytanych tematów 50246
W niedzielę zakończyły się Mistrzostwa Świata w Judo. Zawody odbyły sie w Tokio i były próbą generalną przed przyszłorocznymi Igrzyskami. Japończycy wystawili bodaj 19 zawodników i zdobyli 16 medali. Wygrali też na luzie drużynówkę, która na Igrzyskach nie będzie rozgrywana. Jeśli chodzi o zmiany taktyczne i techniczne to trudno mi było zauważyć coś nowego. Nikt jakoś nie wymyślił nowego patentu, którym załatwiał wszystkich, ale za to było dużo dobrych, zaciętych walk. Było kilkoro zawodników o klasę przerastających konkurencję, jak Ono i Daria Bilobid, ale większość championów wygrało rywalizację ostatnim tchem. Było wiele bardzo wyrównanych walk, a ten, kto potrafił dać z siebie jeszcze tę odrobinę więcej - wygrywał. To oznacza, że rośnie rola przygotowania fizycznego.
.
Kilka lat temu zmieniły się przepisy. Czas walki, który wcześniej wynosił 5 minut u mężczyzn i 4 minuty u kobiet został zunifikowany i zarówno zawodniczki, jak i zawodnicy walczą po 4 minuty. Jednak jeśli po tym czasie nikt nie ma wypracowanej przewagi punktowej, walka jest przedłużana do skutku: do pierwszej akcji punktowanej, lub do momentu, kiedy ktoś złapie trzecią karę, kończącą walkę. Dzięki temu zdarzają się walki np dziesięciominutowe i dłuższe. I im bliżej końcowych rozstrzygnięć tym bardziej wyrównany poziom, i tym więcej jest długich, zaciętych walk. Zupełnie normalną jest sytuacja, w której zawodnik toczy długą walkę w półfinale, a za 20 minut walczy w finale i trwa to jeszcze dłużej. To ma swój wpływ na taktykę walki (unikniecie złapania trzech kar w wyrównanej, dziesięciominutowej walce nie jest rzeczą prostą, mimo że sędziowie nie palą się do dawania kar w dogrywkach), symulowanie aktywności, próba wmanewrowania przeciwnika w kary, unikanie zbędnego ryzyka (bo jak przeciwnik zrobi punkty, to nie odrobisz - koniec walki), a jednocześnie polowanie na jedną, rozstrzygającą akcję. No i wytrzymałość siłową, oraz zdolność regeneracji trzeba mieć na jeszcze wyższym poziomie.
Ja nie wiem, jak Wam, ale mnie to śmierdzi apteką na kilometr. W polskim judo chodzą plotki, że przebadano ostatnio sporo zawodników z szeroko pojętej czołówki i złapano kilkoro lekko, albo i nie aż tak lekko wspomaganych.
.

Teraz jak wypadli Polacy. W lekkich wagach - bardzo dobrze. Nasi reprezentanci nawygrywali sporo walk, dochodzili do np. 1/8, czy nawet 1/4 finału. W cięższych wagach łomot, zarówno panie, jak i panowie. IMO przyczyną jest obsada. W lekkich wagach było bardzo dużo zawodników. Np w mojej - 66kg ponad setka. To z jednej strony źle, bo żeby wygrać, trzeba było stoczyć 7 (słownie: SIEDEM) walk. Patryk Wawrzyczek wygrał trzy walki, a nie starczyło to nawet na repasaż. Z drugiej strony na świecie nie ma aż 106 znakomitych judoków w wadze 66 kg i w pierwszych rundach można było liczyć na spotkanie z ogórkiem i łatwe zwycięstwo. No, ale tak koło 1/8 finału wszystko wracało do normy, na ogół zostawali najlepsi i o wygrane było trudno. Cięższe wagi były mniej licznie obsadzone, przyjeżdżała cała światowa czołówka i wygranie choćby pojedynczej walki to było nie byle co. W zasadzie tylko w wadze 81 kg doszło do dużych niespodzianek we wstępnym etapie turnieju, bo w pierwszych walkach i to z nisko notowanymi przeciwnikami odpadli faworyci: Japończyk Fujiwara i Holender de Vitt. A po nich na matę wyszedł Damian Szwarnowiecki, który na oko drogę do ćwierć finału miał już oczyszczoną i zebrał w tubę od bardzo przeciętnego Austriaka, konsekwentnie próbując wykonywać techniki, których nie umie wykonywać (nie powinienem go krytykować, bo sam też tak mam).
W wadze 57 kg, brąz zdobyła, walcząc fenomenalnie, Julia Kowalczyk. Miała masakryczne losowanie, same przeciwniczki z czołówki światowej, a mimo to doszła do ćwierćfinału, a którym przegrała nie tyle z Japonką Hamadą, co z sędziami. W repasażach przejechała sie po przeciwniczkach, lekko, łatwo i przyjemnie, niszcząc m. in. Rosjankę Mezhetską, która w walce z Julią była pewną faworytką. Naprawdę miło się to oglądało, ktoś z polskich trenerów potrafił rozpracować kolejne przeciwniczki, a Julia (jesteśmy na "ty") doskonale te wskazówki wykorzystała. Mezhetskaja ani przez chwile nie była w stanie wykonać żadnego ze swoich ulubionych ataków i nie potrafiła obronić sie przed koreanką Julii. Czy za rok - złoto? W tej wadze jest tyle świetnych dziewczyn, że trudno cokolwiek prorokować. Na pewno na Igrzyskach to Julia będzie przedmiotem rozpracowywania przez trenerów przeciwniczek.
.

Na koniec sędziowanie. Japończycy organizując turniej zwykle mogą liczyć na wsparcie sędziów. W Tokio tak nie było: Skandal w walce Kowalczyk - Hamada był chyba jedynym tak wyraźnym przewałem na korzyść gospodarzy. Powiem więcej - kiedy w finale drużynówki Japończyk Murao wpadł w sankaku i Clarget go doduszał, cwany samuraj raz klepnął, Clarget go puścił, a Japończyk udawał głupiego, że przecież wcale się nie poddał, bo poddanie się to trzykrotne klepnięcie. Sędziowie pogadali miedzy sobą, popatrzyli surowo na Murao i pokazali ippon dla Francuza. A mogli uznać, że przecież faktycznie sięn ie poddał.
.

W tejże drużynówce, w meczu Brazylia - Niemcy, przy stanie 3-2 dla Niemców, Niemiec Zingg wykonał wejście do rzutu z wykorzystaniem dźwigni. Sędziowie wyłapali to pokazali hansaku-make, czyli dyskwalifikację. Wynik zrobił sie 3-3, a wtedy losuje się kategorię w której rozgrywa się decydującą walkę. I komputer wylosował znowu 73 kg, Zingg - Barbosa. Niemiec wyskoczył na matę, żądny rewanżu, a sędzia wyjaśnił mu, że przecież dostał dyskwalifikację z zawodów i kazał spadać. Brazylijczycy wygrali dogrywkę walkowerem, a Niemcy przegrali wygrany mecz, co bardzo ucieszyło naszego trenera, twierdzącego, że 1. września Niemców takie własnie przygody powinny spotykać.






Zmieniony przez - KrzyśK w dniu 2019-09-04 17:00:50
2
Ekspert SFD
Pochwały Postów 686 Wiek 32 Na forum 11 Płeć Mężczyzna Przeczytanych tematów 13120
Masz problem z przybraniem na wadze lub zgubieniem zbędnych kilogramów? Indywidualne plany dietetyczne i treningowe
  • 23 383 spalonych kg tłuszczu
  • 27 059 zbudowanych kg mięśni
Sprawdź więcej
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 1010 Napisanych postów 4667 Na forum 7 lat Przeczytanych tematów 127642
I gitara. W sensie: zaj**iście że tak to wszystko komentujesz i analizujesz.

Wincyj!!


Zmieniony przez - Gats 2 w dniu 2019-09-04 19:42:40
1

,,Ludzie chwytają za miecz, by ukoić rany na duszy, których doznali w przeszłości. I by umrzeć z uśmiechem na ustach".

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 186 Napisanych postów 422 Wiek 18 lat Na forum 6 lat Przeczytanych tematów 50246
Gats 2
I gitara. W sensie: zaj**iście że tak to wszystko komentujesz i analizujesz.

Wincyj!!



Zmieniony przez - Gats 2 w dniu 2019-09-04 19:42:40

No i do dupy ta moja analiza, bo właśnie wróciłem z treningu z trenerem kadry narodowej i okazuje się, że on wyłapał fajną nowinkę, tzn uchwyt wysoko, oburącz za kołnierz, rozbijamy stójkę podcięciem i ciągniemy przeciwnika na siebie, tak żeby upadł na kolana, za co jest kara. Mnie to nie pasuje, ale widziałem, jak robili to inni i niektórzy rzeczywiście dawali radę
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 1010 Napisanych postów 4667 Na forum 7 lat Przeczytanych tematów 127642
Nie ma shido za uchwyt obustronny? U mnie na sekcji ostro tego pilnują, nie ma takiego łapania za kołnierz, ma być rzut od razu.

,,Ludzie chwytają za miecz, by ukoić rany na duszy, których doznali w przeszłości. I by umrzeć z uśmiechem na ustach".

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 186 Napisanych postów 422 Wiek 18 lat Na forum 6 lat Przeczytanych tematów 50246
Gats 2
Nie ma shido za uchwyt obustronny? U mnie na sekcji ostro tego pilnują, nie ma takiego łapania za kołnierz, ma być rzut od razu.
Nie mogą się dłonie stykać, a wysoko łapać kołnierz na wysokości kręgosłupa jedną ręką i dokładać drugą z druhgiej strony znacznie niżej tak na obojczyku - wolno. Ale ja jestem za wysoki do takich akcji, zamiast ciągnąć przeciwnika w dół musiałbym go pchać w dół z góry. A wtedy trudno cokolwiek zrobić.
A - bo byłbym zapomniał: kiedyś (jako dwunastolatek mniej więcej) tak rzucałem uchi matę - z oburęcznego uchwytu za kołnierz, ale wymagało to strasznego rozhuśtania przeciwnika, w ten, mając wolną prawą rękę mógł zaprzeć się i odwrócić na brzuch. Tym niemniej wrażenie na przeciwnikach to robiło, nawet, jak nie udało sie akcji punktowanej zrobić.


Zmieniony przez - KrzyśK w dniu 2019-09-04 21:30:32

Zmieniony przez - KrzyśK w dniu 2019-09-05 15:07:58
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 186 Napisanych postów 422 Wiek 18 lat Na forum 6 lat Przeczytanych tematów 50246
KrzyśK


W tejże drużynówce, w meczu Brazylia - Niemcy, przy stanie 3-2 dla Niemców, Niemiec Zingg wykonał wejście do rzutu z wykorzystaniem dźwigni. Sędziowie wyłapali to pokazali hansaku-make, czyli dyskwalifikację. Wynik zrobił sie 3-3, a wtedy losuje się kategorię w której rozgrywa się decydującą walkę. I komputer wylosował znowu 73 kg, Zingg - Barbosa. Niemiec wyskoczył na matę, żądny rewanżu, a sędzia wyjaśnił mu, że przecież dostał dyskwalifikację z zawodów i kazał spadać. Brazylijczycy wygrali dogrywkę walkowerem, a Niemcy przegrali wygrany mecz, co bardzo ucieszyło naszego trenera, twierdzącego, że 1. września Niemców takie własnie przygody powinny spotykać.








Zmieniony przez - KrzyśK w dniu 2019-09-04 17:00:50

Walka Barbosa - Zingg:




i druga "walka" Barbosa Zingg, Niemiec jest zupełnie zaskoczony dyskwalifikacją i robi bardzo głupią minę:




Zmieniony przez - KrzyśK w dniu 2019-09-05 15:12:58
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 186 Napisanych postów 422 Wiek 18 lat Na forum 6 lat Przeczytanych tematów 50246
I jeszcze dwie kwestie:
1. w wadze 57 walczyła Cysique z Francji. Zajęła 5. miejsce, przegrała brąz z mistrzynią olimpijską Silvą, ale to jest supertalent i ma 20 lat. W finale drużynówki walnęła wicemistrzynię świata Yoshidę w jakieś 15 sekund. Za rok - IMO medal olimpijski.
Tu w walce z Anną Borowską, którą po prostu rozbiła.



2. Irańczycy mając faworyta w wadze 81 kg (Mollaei) za wszelką cenę nie chcieli dopuścić, żeby walczył z Sagi Mukim z Izraela, bo to trzeba i rękę podać i potem na podium razem stać (wpadali na siebie dopiero w finale), więc kazali swemu zawodnikowi przegrać w półfinale, a jakby nie chciał, to obiecali mu cały pakiet atrakcji. Mallaei, który wcześniej szedł przez turniej, jak burza, przegrał jak mu kazano, ale potem nagłośnił sprawę i jest afera, jak stąd do Wietnamu.
Tu ćwierćfinałowa walka Irańczyka z bardzo dobrym Kanadyjczykiem.






Zmieniony przez - KrzyśK w dniu 2019-09-05 15:49:34

Zmieniony przez - KrzyśK w dniu 2019-09-06 01:31:17
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 974 Napisanych postów 1004 Wiek 23 lat Na forum 3 lata Przeczytanych tematów 16918
oglądam czasem judo,choć mało robię w Gi ale zawsze coś do swojej gry wypatrzę jakieś myczki, które mogą zaskoczyć :D
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 186 Napisanych postów 422 Wiek 18 lat Na forum 6 lat Przeczytanych tematów 50246
Niegocin
oglądam czasem judo,choć mało robię w Gi ale zawsze coś do swojej gry wypatrzę jakieś myczki, które mogą zaskoczyć :D

W Tokio w zasadzie nic nowego nie było, wygląda, że najlepsi starają się za wcześnie nie sprzedawać swoich atutów. Pewnie na Igrzyskach będzie wysyp nowości.
1
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Jak sobie poradzić z wkurzającym kolesiem?

aerofull