SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

Mikers - From zero to... << str 55, 95 >>

temat działu:

Trening dla początkujących

słowa kluczowe: , ,

Ilość wyświetleń tematu: 66442

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 1389 Wiek 27 lat Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 36311
04.03.2012
Miał być basen, ale czasu nie miałem, za to byłem sobie pobiegać lekko 40 minut, około (tak myślę) 7 km, biegałbym dalej tylko rozsądek podpowiadał mi, że już słońce zachodzi i czas wracać do domku piękne uczucie- zamknąłem się zupełnie w swoim świecie i biegłem, ładna pogoda się powoli zaczyna robić to będę tak się bawił częściej
Dieta prawie trzymana, rano zabrakło jogurtu naturalnego i poratowałem się jakimś truskawkowym do codziennej owsianki, a obiad- jak prawie zawsze- co matula przygotuje, tylko dzisiaj nie mogłem za bardzo na niego wpłynąć. Ale dobre było

miejsce-na-nowy-dziennik

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 192 Wiek 27 lat Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 2623
jak dołaczasz bieganie micha do 2.5k kcal minimum ! bo masa zostanie w miejscu albo i schudniesz... a tego chyba nie chcesz :) Bede zagladal : )
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 1389 Wiek 27 lat Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 36311
Myślę, że te 2,5k kcal spokojnie dzisiaj weszło (tak mi się zdaje, kilka posiłków zjadłem w tym na obiad zapiekanka ryż-kurczak-ser, co podbiło kaloryczność i zawartość tłuszczy o, zapewne, całkiem niemało )

miejsce-na-nowy-dziennik

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 1389 Wiek 27 lat Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 36311
05.03.2012
Ostatni dzień karnetu na siłownie. Aczkolwiek myślę, że dostanę dofinansowanie na kolejny miesiąc Jeśli nie, poćwiczę trochę w domu czekając na zwrot podatku
Piękna pogoda od rana, autobus 9:53 i do urzędu zanieść PiTa
Po powrocie do domu trochę roboty na uczelnie, a następnie rowerek--> na siłownię--> do domu. Dzisiejszy dzień spożytkowany, jak na razie, nie najgorzej (jeśli chodzi o ćwiczenia, o naukę to inna sprawa )
Z rana moja codzienna owsiana:
-~40-50g płatków owsianych górskich (dzień wcześniej zalanych wrzątkiem)
-niepełna łyżka siemienia lnianego
-niepełna łyżka otrębów pszennych
-garść rodzynków (nie wiem ile gram)
-trochę orzechów włoskich (z 10-20g?)
-jabłko starte na tarce
-jogurt naturalny Jana (ulubiony ^^)
-duużo cynamonu
Chciałem wstawić zdjęcie, ale zapomniałem zrobić i zjadłem zanim sobie przypomniałem

2 śniadanie- jajecznica z 2 jajców na łyżeczce masła i polędwicy sopockiej + trochę papryki

Po powrocie do domu z siłowni machnąłem sobie, po raz 1 od dawna, kakao (ok. 250-300 ml. mleka + 2-3 łyżeczki kakao Baroque), wszamałem kilka suszonych śliwek (chcica) i poczekałem kilka minut na obiad- pyry (Poznań! ), miecho (chyba karkówka), fasolka szparagowa. I w tym przypadku przynajmniej mogłem ograniczyć standardowe, polskie, tłuste sosy

A teraz idę się uczyć!

Zmieniony przez - Mikers w dniu 2012-03-05 17:38:36

miejsce-na-nowy-dziennik

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 1389 Wiek 27 lat Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 36311
07.03.2012
Piękny dzień, od rana słoneczko świeciło. Tylko wiatr mi przeszkadzał w drodze na i z siłowni na rowerku trochę podziębiony jestem, do tego niewyspany i nie pobijałem żadnych 'wielkich' rekordów, ale mimo wszystko zawsze warto siłownie w dzień ustalony odwiedzić


08.03.2012
Wczoraj myślałem sobie: kurczę, od początku tygodnia ładna pogoda, aż przyjemnie jutro będzie się na wf grało w nogę! Dzisiaj- bum!- 1 stopień na plusie, mżawka ale i tak nie było źle, tylko muszę się w końcu ograć bo jeszcze nie przypomniałem sobie jak się piłkę kopało (jakby 'ja' z podstawówki albo gimnazjum zobaczył 'mnie' grającego teraz, prawdopodobnie nie byłby zachwycony )
Dodatkowo, tramwaje dzisiaj w całym mieście odmówiły posłuszeństwa i musiałem kilka kilometrów przeprawić się z buta do domku, co poskutkowały tym, że dzisiaj jadłem w sumie 2 obiady- u babci po piłce i w domu po spacerku ale masa to masa, jutro sprawdzę jak wygląda

Zmieniony przez - Mikers w dniu 2012-03-08 20:04:49

miejsce-na-nowy-dziennik

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 1389 Wiek 27 lat Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 36311
10.03.2012
Po wczorajszym dNT, kiedy to kuzyn siłą perswazji ('ze mną się taniego wina nie napijesz?') zaprosił mnie do siebie na małą imprezkę zastanawiałem się, czy będę miał siły żeby podnieść jakikolwiek ciężar. Okazało się, że siły miałem, kaca brak, a na siłowni nie było nawet źle Dietę choćbym chciał, nie jestem w stanie w 100% utrzymać, wsparcie ze strony rodzicieli jakieś jest, ale w temacie 'obiad' w dalszym ciągu jest 'nie uważasz, że to robi się już dziwne?' na moją uwagę, że może zamiast kotletów te cycki kurzęce można by inaczej przyrządzić. Reformowalność jest mała, ale cóż, profesjonalistą nie jestem i na siłę od 'tradycyjnego' jadła nie będę się izolować, bo prędzej czy później i tak na takim jedzeniu pewno zostanę.
Ale poza tym wszystko dobrze

miejsce-na-nowy-dziennik

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 1389 Wiek 27 lat Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 36311
12.03.2012
DT, standardowo siłownia weszła. Tylko dzisiaj roweru z piwnicy nie wyciągałem i podjechałem autobusem, stwierdziłem że wolę nie ryzykować powrotu w deszczu jak nie mam jeszcze formy do jeżdżenia Myślę, że ogólnorozwojówkę w najbliższym czasie zakończę i od soboty zacznę nowy trening, myślę o jakimś splicie. Muszę tylko ustalić sobie jakiś przyzwoity rozkład jazdy, poczytam sobie arty na SFD i pogadam w środę z instruktorem na siłowni
Od 7.03.2012 ustawiłem sobie nowy trening brzucha:
-Podciąganie nóg do klatki na drążku
-Spięcia z obciążeniem leżąc na ławeczce skośnej głową w dół
-Unoszenie hantelki boczne
-Dociskanie odcinka lędźwiowego do podłogi leżąc (głownie ze względu na lekką lordozę)
-Spięcia z obciążeniem leżąc
4 serie: 12/10/8/5 powtórzeń. 2-4 treningi na tydzień, zależy od planu zajęć na uczelni.

miejsce-na-nowy-dziennik

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 1389 Wiek 27 lat Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 36311
19.03.2012
Dawno w sumie już nic nie pisałem, w piątek rodzice zaprosili do siebie gości i musiałem wyjechać z domu Także pojechałem do kumpla, wypiłem 3 piwka. W sobotę niestety wróciłem zbyt późno do domu (ze względu na to, że kumpel, u którego byłem i mój kuzyn, z którym do niego pojechałem, przespaliby całe swoje życie gdyby tylko mogli ), siłownie mi zamknęli, także coś tam sobie w domku poćwiczyłem, a wieczorkiem na 2 piwka na miasto. Z tym, że do piwka nie czipsy, a znaleziona w Żabce mieszanka studencka

Dzisiaj z rana resztka owsianych ze startym na największych oczkach jabłkiem, łyżką siemienia lnianego, otrębów pszennych, garścią mieszanki studenckiej z Aldiego (polecam!), jogurtem naturalnym Jana i cynamonem. Później (półtorej godziny później) rowerek i na siłownię- cała droga pod górkę i pod wiatr, moje nogi dostały takiego strzała, że w pewnym momencie na siłowni kiedy przypadkiem je rozciągnąłem, myślałem, że zaraz padnę

Uzgodniłem z instruktorem, że dzisiaj, w środę i może w piątek ustali mi nowy plan, split na masę. Dzisiaj Dzień Pierwszy:

Klatka + biceps (3 serie rozgrzewkowe, 2 serie ze zwiększonym obciążenie, 1 z jeszcze większym- tak mniej-więcej, muszę sobie jeszcze sam wyznaczyć, na jakim obciążeniu pracować, ale liczy się przede wszystkim technika! 10-12 powtórzeń, przerwa pomiędzy seriami~~ 60s)
WYCISKANIA POZIOME W SIADZIE NA MASZYNIE (1 pozycja)
WYCISKANIE SZTANGI W LEŻENIU NA ŁAWCE SKOŚNEJ-GŁOWĄ W GÓRĘ

WYCISKANIA POZIOME W SIADZIE NA MASZYNIE (2 pozycja)
ROZPIĘTKI W SIADZIE NA MASZYNIE


UGINANIE RAMION ZE SZTANGĄ STOJAC PODCHWYTEM


Jak widać, ćwiczenia na klatę na razie maszynowo, ale za ok. 6 tygodni, jak nabiorę siły i techniki przekierunkuję się na sztangę i sztangielki


Zmieniony przez - Mikers w dniu 2012-03-19 12:44:33

miejsce-na-nowy-dziennik

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 1389 Wiek 27 lat Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 36311
21.03.2012
Pierwszy kalendarzowy dzień wiosny, czyli dzisiaj był czas na plecy i triceps

Plecy + triceps – 3 serie rozgrzewkowe, 3 serie zasadnicze
ŚCIĄGANIE DRĄŻKA WYCIĄGU GÓRNEGO W SIADZIE SZEROKIM UCHWYTEM (NACHWYT):

PRZYCIĄGANIE LINKI WYCIĄGU DOLNEGO W SIADZIE PŁASKIM

PODCIĄGANIE KOŃCA SZTANGI W OPADZIE

UNOSZENIE TUŁOWIA Z OPADU - 4 serie po 15 powtórzeń


WYCISKANIE „FRANCUSKIE” SZTANGI W LEŻENIU- 5 serii po 10 powtórzeń

PROSTOWANIE RAMIENIA PODCHWYTEM NA WYCIĄGU STOJĄC


Całkiem sympatycznie, wydaje mi się, że mógłby zamiast unoszenia tułowia wejść MC, ale to też mi dało w mięśnie (nawet o wiele bardziej, niż się spodziewałem)
Szefo powiedział mi, że na początku muszę podłapać technikę i później będzie dokładanie ciężarów. Nie powinno to zająć dużo czasu, bo jak już raz mi jakieś ćwiczenie pokazywał, więcej mnie poprawiać nie musiał

Potreningowy tuńczyk z ryżem mnie zaskoczył mega pozytywnie, spodziewałem się, że może być dobry, ale nie wiedziałem, że aż tak Dzisiaj po obiedzie jadę z matulą i siostrą do sklepu (tragarz im się przyda, nie ma co ) także będę się czaił na jakieś porządne jedzenie Przede wszystkim- normalne górskie owsiane, skończyły mi się i matka wysłała po nie koleżankę w pracy- przyniosła górskie, owszem, tylko że błyskawiczne
Ładna pogoda, ciągnie mnie na dwór żeby sobie pobiegać! Buciki i jechane!

Zmieniony przez - Mikers w dniu 2012-03-21 14:58:43

miejsce-na-nowy-dziennik

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 1389 Wiek 27 lat Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 36311
23.03.2012
Dzień zdecydowanie nietreningowy, od rana na uczelni na siedząco, później powrót do domu, obiad i jakoś zeszło do momentu aż się ściemniło i już mi przeszła ochota na bieganie (a od rana tylko o tym marzyłem )
Wczoraj wf i piłka nożna, a wieczorem brzucho.
Niestety, waga dzisiaj albo się spieprzyła albo bateria się wyczerpała i nie wiem, jak wygląda ogólna sytuacja jutro z rana na czczo zrobię pomiary i zdjęcia (w każdym razie taki mam z grubsza plan ) i porównam je ze zdjęciami sprzed 2 miesięcy- aż jestem ciekaw czy widać jakieś zmiany
Dzisiaj rodzice mnie zabili- 'jedzenie kurczaka codziennie nie jest zdrowe! Wiesz czym one są karmione? Sama chemia! Nie popadaj w paranoję z tym całym jedzeniem!'. No i nie wiem czy śmiać się, czy płakać Oczywiście, ojciec powołał się dodatkowo na to, że dzisiaj trochę ponarzekałem na wzdęcia. Zupełnie nie rozumiem ich toku myślenia, ale w sumie jakoś mało mnie to obchodzi
Trzeba dalej walczyć, w końcu nie można całe życie wyglądać jak patyczak z brzuszkiem

miejsce-na-nowy-dziennik

Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Przybliżenie dokładnego wykonywania ćwiczenia

Następny temat

[FBW] Proszę o sprawdzenie

Fruzelina