Witam,
Szukam porady..
Od połowy września jestem na cyklu 125mg e3d cypionate, i 0.25 symexu (apteka) rozbite na 4 razy. Na początku bajka, wszystko hulało jak należy. Po czasie zaczęły mi sie kurczyć jądra i w obawie z moim prowadzącym wprowadziliśmy apteczne HCG Ovitrelle w połowie pazdziernika ok 720 uJ co strzal testosteronu.
Zaczęły sie male problemy z tradzikiem, głównie plecy i barki, badanie poziomu estradiolu i prolaktyny.
Estradiol 67 pg /ml
Prolaktyna w normie
Zmieniona dawka symexu na 0.25 tabsa na 3 strzały.
Dalej mi wysypywało ale jakoś z tym trwałem.
Po miesiącu badanie estro i prolaktyny
Estro 92 pg/ml
Prolaktyna w normie
Tu już były duże krosty na plecach, rękach i klatce
Zbicie estro cała cwiartka symexu przy każdym strzale.
Po dwóch takich razach plecy barki usychają, wysypuje mi twarz, głowę i szyję.
Zmniejszam dawkę symexu, kilka iniekcji, krosty znikają ale robie sie ospały, libido lezy, problem z erekcja.
Badam testosteron, prolaktyne i estradiol.
Test poza skala
Prolaktyna przy górnych widełkach
A estro 107 przy normie 42.
Tak więc wrzucam co iniekcji 0.25 tabletki symexu, i po dwóch takich razach czuje nadmiar produkcji łoju, po goleniu występują mi krosty na twarzy, na szyji, na głowie.
Moja konkluzja...
Ciężko mi znaleźć odpowiedni poziom estradiolu tak zeby wszystko hulało.
Za niski to wysypuje mi twarz, głowę, szyję.
Za duży do pewnej granicy również pełno krost, a jak ponad te 107 to jest spokój ale lezy samopoczucie i libido.
Czy ktoś sobie z tym poradził? Jeżeli tak to w jaki sposób??
Nie wykluczam ze mam jakas bakterie która sprzyja rozwój takich krost.
Jutro mam konsultacje online z dermatologiem, może mi coś przypisze.
Poniżej zdjęcia z dzisiaj.
Edit. Zapomniałem dodać ze od początku cyklu suplementuje cynk, unikam cukrow prostych, stosuje żele do twarzy z kwasem salicynowym oraz mydlo siarkowe.
Zmieniony przez - WALDEKK285 w dniu 2025-12-08 16:16:37
Szukam porady..
Od połowy września jestem na cyklu 125mg e3d cypionate, i 0.25 symexu (apteka) rozbite na 4 razy. Na początku bajka, wszystko hulało jak należy. Po czasie zaczęły mi sie kurczyć jądra i w obawie z moim prowadzącym wprowadziliśmy apteczne HCG Ovitrelle w połowie pazdziernika ok 720 uJ co strzal testosteronu.
Zaczęły sie male problemy z tradzikiem, głównie plecy i barki, badanie poziomu estradiolu i prolaktyny.
Estradiol 67 pg /ml
Prolaktyna w normie
Zmieniona dawka symexu na 0.25 tabsa na 3 strzały.
Dalej mi wysypywało ale jakoś z tym trwałem.
Po miesiącu badanie estro i prolaktyny
Estro 92 pg/ml
Prolaktyna w normie
Tu już były duże krosty na plecach, rękach i klatce
Zbicie estro cała cwiartka symexu przy każdym strzale.
Po dwóch takich razach plecy barki usychają, wysypuje mi twarz, głowę i szyję.
Zmniejszam dawkę symexu, kilka iniekcji, krosty znikają ale robie sie ospały, libido lezy, problem z erekcja.
Badam testosteron, prolaktyne i estradiol.
Test poza skala
Prolaktyna przy górnych widełkach
A estro 107 przy normie 42.
Tak więc wrzucam co iniekcji 0.25 tabletki symexu, i po dwóch takich razach czuje nadmiar produkcji łoju, po goleniu występują mi krosty na twarzy, na szyji, na głowie.
Moja konkluzja...
Ciężko mi znaleźć odpowiedni poziom estradiolu tak zeby wszystko hulało.
Za niski to wysypuje mi twarz, głowę, szyję.
Za duży do pewnej granicy również pełno krost, a jak ponad te 107 to jest spokój ale lezy samopoczucie i libido.
Czy ktoś sobie z tym poradził? Jeżeli tak to w jaki sposób??
Nie wykluczam ze mam jakas bakterie która sprzyja rozwój takich krost.
Jutro mam konsultacje online z dermatologiem, może mi coś przypisze.
Poniżej zdjęcia z dzisiaj.
Edit. Zapomniałem dodać ze od początku cyklu suplementuje cynk, unikam cukrow prostych, stosuje żele do twarzy z kwasem salicynowym oraz mydlo siarkowe.
Zmieniony przez - WALDEKK285 w dniu 2025-12-08 16:16:37
Krzysztof Piekarz