SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

Kochane zdrowi ile cie trzeba cenic ten tylko się dowie kto cię starcił..

temat działu:

Zdrowie i Uroda

słowa kluczowe: , , , , , ,

Ilość wyświetleń tematu: 4542

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 2 Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 9
Witam.
Prawdopodobnie bedzie to jedyny post, który napisze.
Opowiem wam moja historię nie po to by posmęcić ale po to by was przestrzec. Miałem 20 lat. Prowadziłem aktywny tryb życia(siatkówka, halówka, siłownia, bieganie i dużo, duzo innych) i raczej zdrowy( żadnych nałogów, dieta z ograniczonymi tłuszczami i węglowodanami, dużo owoców). Genetyczne prdyspozycje do bycia naprawdę dużym. Mięsnie po stymulacji na siłowni bez koksu, bez odżywek przy diecie bogatej w białko rosły jak na drożdżach ( w szczytowej formie przy wzroście 181 cm i wadze 84 kg , łapa o grubości 44 cm). I nadszedł ten dzień nieszczęsny. Próbowałęm dobiec do swojej kumpeli. Nie mogłem przebiec 50 metrów. Pytanie co się dzieje. Pomyśłałem : zmęczenie pewnie. Poszedłem spać. Budze się następnego dnia. Obraz zamazany(nigdy nie miałem problemów ze wzrokiem). Nic nie widze, poza rozmazanymi konturami przedmiotów. Od razu do okulisty. Skierowany na odział okulistyczny. Tam lekarz zleca dodatkowe badania. Zamieszanie. Co się dzieje? Przeniesienie na odział wewnętrzny. Dializy. Lekarze zdziwieni że przy tak wyskim stężeniu kreatyniny we krwi poruszam się o własnych siłach. Diagnoza. Okazało się że mam ostre zapalenie kłebuszków nerkowych. Od tamtego dnia prześladuje mnie cholerne okrełsnie rapida progresiva................. Podają mi olbrzymie dawki sterydów, Sprawia to że w ciagu 2 tygodni moja waga doskakuje to 105 kg. Skóra na ciele nie rozciaga się w takim tępie. Powstaje pełno blizn. I tak w jeden tydzień popsuto moj kilku letni wysiłęk. Z faceta o wypracowanym ciele w 2 tygodnie stałem się grubasem z torsem pyłnym blizn. Choroba roziwjała się szybko. Aktualnie oczekuje na przeszczep nerki. Powoli zaczynam odrabiać to co mi odebrano. Zrzucam wage( idzie topornie). Widać wreszcie moje kochane kości, niektóre mięśnie( nawet mięsnie brzucha Walkę z moim ciałem przegrałem już dawno, tej która toczy się w mojej głowie nie poddam nigdy. Jestem zbyt silny i zbyt bardzo chcę udowodnić wiecznie narzekajacym dziadką( kto leżał w szpiatlu wie o co chodzi), że mozna mimo choroby stawać się lepszym i lepszym . I czas na finał. Przestrzegam koledzy z siłowni szanujcie swoje zdrowie i dążcie zawsze do tego by być lepszym. Kalos kaj agathos(piękny i mądry)
Ekspert SFD
Pochwały Postów 686 Wiek 32 Na forum 11 Płeć Mężczyzna Przeczytanych tematów 13120
Masz problem z przybraniem na wadze lub zgubieniem zbędnych kilogramów? Indywidualne plany dietetyczne i treningowe
  • 23 383 spalonych kg tłuszczu
  • 27 059 zbudowanych kg mięśni
Sprawdź więcej
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 3 Napisanych postów 170 Wiek 29 lat Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 14703
stary jestem z Tobą!! Widac ze jestes silny facet i wyjdziesz z tego.
Powodzenia!

"Kto chce wygrać już jest bliski zwycięstwa"

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Specjalista
Szacuny 51 Napisanych postów 3517 Wiek 29 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 21015
Godne podziwu..
Powodzenia

sra ta ta ta ta...

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Specjalista
Szacuny 64 Napisanych postów 2157 Wiek 29 lat Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 38624
3maj sie ;)
Tak to w zyciu jest, tez prowadze aktywny tryb zycia, bez nalogow, zdrowo sie odzywiam, a co rusz to jakis problem. zycie...
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 9 Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 244
Witam kolege! doskonale cie rozumiem bo z moja historia bylo podobnie, podobny tryb zycia tylko 44 na kablu nie mialem ale 39 juz bylo satysfakcjonujace. i pewnego nieszczesnego dnia pechowy bieg na autobus, omalo nie utracilem przytomnosci no i po dotarciu ledwo do domu zabrala mnie karetka. UDAR MOZGU!! sparalizowana lewa polowa ciala!! podobnie jak u ciebie
tylko ze 3-tygodniowy pobyt w szpitalu (w lozku bez mozliwosci wstania np. do ubikacji) moja sylwetka poprostu ulegla zrujnowaniu a juz nie wspomne o zdrowiu wozek inwalidzki 2 miesiace itp. no i tak juz 5 rok odzyskuje sprawnosc. zaczalem biegac jako tako choc coraz lepiej, silownia-od nie dawna. postawilem sobie cel zeby dojsc do lepszej formy niz przedtem, ale bedzie naprawde ciezko. moje dwie polowy ciala to dwie rozne sprawy. (tak jak juz wsponiales kolego walka z wlasnym cialem i psychika). tak wiec pozdrowienia dla ciebie i dla wszystkich forumowiczow. trzeba dazyc aby bylo lepiej, teza w temacie bardzo trafna...
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

nawilzenie

Następny temat

Kochane zdrowi ile cie trzeba cenic ten tylko się dowie kto cię starcił..

Zestaw 1