SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

Kacper Tofil - Przygotowania do sezonu 2017

temat działu:

Przygotowanie do zawodów

słowa kluczowe: , , ,

Ilość wyświetleń tematu: 41959

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 1129 Napisanych postów 9903 Wiek 24 lat Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 434816
lebioda
Dziękuję za szczerą opinie Adam i cięzko się z tobą nie zgodzić szczegolnie w temacie jedzenia
Co do trenera to nie mam takiej osoby na tą chwile, sam staram się wyciągać pewne wnioski i uczyć się od ludzi z wiedzą twojego kalibru.


to o co chodzi z tą relacją u Stuglika? bo po filmie tak to odebrałem jakby Cie przygotowywał pod ten start
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Znawca
Szacuny 34 Napisanych postów 364 Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 59575
To równie dobrze mógłbym napisać że pod start szykowal mnie Przemek,Kuba Potocki, Sebastian mielecki i jeszcze kilka osób heh
Z Karolem poznaliśmy na spontanie jako że zj**al mnie za pozowanie na śląsku. Zaprosił do siebie do Andrychowa więc przyjechałem żeby poćwiczyć cwiercobroty i pozy. Tu u siebie mam Kubę Potockiego którego zawsze mogę zapytać o zdanie i dostaje szczera odpowiedź.
Karolowi przedstawiłem swoj plan przygotowania ładowania itp żeby poznać jego zdanie bo jak pisałem warto się uczyć od bardziej doświadczonych zawodników, zaproponował inny rodzaj odwadniania niż ten który stosowałem do tej pory, tak w skrócie jadłem 1/3 diurow co stosowałem zwykle, nowością było też wrzucenie tialoridu jako że wcześniej używałem tylko spiro.
Karol spytał czy może to wrzucić na kanał potem jak pozowalem u niego itp i się na to zgodziłem bo niby Czemu nie?
Ale wracając do meritum nie jestem niczyim zawodnikiem na tą chwilę bo myślę że po 14 latach treningu pora zacząć wyciągać wnioski i się uczyć,a jeśli będzie to oznaczało kilka wpadek scenicznych to spoko, w końcu ogarnę pewne kwestie, myślę że to i tak lepsze niż bycie wiecznie pod czyjąś kuratela bo jednak w życiu nikt za ciebie decyzji podejmował nie będzie
1

No Pain No Gain !

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
BzykuDG TEAM SFD
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 6072 Napisanych postów 13273 Wiek 35 lat Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 248154
Idąc tym tokiem Kai i cała reszta też nie powinna mieć trenerów, a jednak ich mają. Problemem nie jest wiedza, a obiektywne ocenienie samego siebie. I to, że jednak lepiej jak ktoś nad nami czuwa i pilnuje przed np. za mocnym załadowaniem. Ja przynajmniej tak to widzę.


Zmieniony przez - BzykuDG w dniu 2017-05-31 19:19:47

Dziennik treningowy powered by FitWhey - http://www.sfd.pl/post-p18363444.html 

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Znawca
Szacuny 34 Napisanych postów 364 Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 59575
Oczywiście masz Bzyku częściowo rację to jednak kaliber zawodów na których występują ci panowie jest nieco inny i dla nich to jest źródło zarobku,a dla mnie starty nie są całym życiem.
Tu na naszym podwórku mamy przecież Adama,Lukasza np oni dysponują fenomenalna wiedzą kształcą się non stop i to mi imponuje więc chciałbym się choć częściowo do tego zbliżyć warto mieć marzenia. I to jest powód dlaczego chce głównie sam pracować, a pozatym mając potem podopiecznych i chcąc szykować ich na zawody jednak ta wiedza musi być.
Co do podjedzenia przeladowania itp to specjalnie mam zamiar dostać tyle razy po dupie aż mi się to wreszcie wbije do główy, czyli klasycznym sposobem, problemem jest głowa a jej mi żaden trener nie nareperuje,tylko ja mogę to zrobić



Zmieniony przez - lebioda w dniu 2017-05-31 19:29:09

Zmieniony przez - lebioda w dniu 2017-05-31 19:29:30
1

No Pain No Gain !

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 3318 Napisanych postów 70291 Wiek 28 lat Na forum 9 lat Przeczytanych tematów 451152
a tu z głową słabo. Ja po ładowaniu konkretnym mam tragiczne zgagi, bóle pleców b ozaraz woda podchodzi i kostki puchną, ale jedzenie jest tak dobre że nie potrafie sobie odmówić. I to się nazywa słaba psycha

Jedno ziarnko piasku moze zatrzymać klepsydrę
Jedna zbłąkana kula może zatrzymac życie
https://www.sfd.pl/gienus12_powrót_po_przejściach_i_plany_na_2020-t1195552.html 

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Znawca
Szacuny 34 Napisanych postów 364 Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 59575
No tu się głównie o głowę rozchodzi bo jednak żeby być kozakiem to micha musi być trzymana cały rok, to wymaga rezygnacji z większości wypadów na żarcie, świątecznych ładowań u ciotki itp hah
I sztuka nie jest tu przetrzymanie tego wszystkiego z zacisnietymi zębami wbrew sobie lecz zaprogramowanie głowy że to tylko mało znaczące kwestie w stosunku do celu do którego zmierzamy.
Wystarczy zwrócić uwagę na formę Lukiego np i jego podejście, mogę się założyć że trzymanie tak restrykcyjne miski i rezygnacja z czynności które wymieniłem nie są w ogóle dla niego przeszkodą bo nie traktuje ich jako istotne, liczy się tylko cel.
mi do takiego podejścia jednak daleko.

No Pain No Gain !

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 3318 Napisanych postów 70291 Wiek 28 lat Na forum 9 lat Przeczytanych tematów 451152
dokładnie jest tak jak piszesz, mozna przejść w etap gdzie liczy się wyłącznie cel i przejście sylwetkowo z pkt A do pkt B , ale jedno to głowa, druga to ranga zawodów w jakich chce się startować i czy starty są jakimś elementem w życiu zawodnika. Bo jeżeli starty to nie jest główny cel robienia formy tylko jeden z wielu no to wymówka do żarcia narzuca się sama. U mnie tak jest, robienie sylwetki dla siebie i trzymanie michy? ph.. liczenie kcal wyłącznie i makro ,ale sztywnej michy nie ma i nie bedzie

Jedno ziarnko piasku moze zatrzymać klepsydrę
Jedna zbłąkana kula może zatrzymac życie
https://www.sfd.pl/gienus12_powrót_po_przejściach_i_plany_na_2020-t1195552.html 

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
prz1993 TEAM SFD
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 10256 Napisanych postów 22600 Wiek 26 lat Na forum 9 lat Przeczytanych tematów 744052
A ja tam jestem po środku tego wszystkiego, i podobnie nauczam innych, nawet zawodników. Jest cel - zawody, to nie ma zmiłuj, micha ma być nawet w święta. Ale na masie, poza sezonem, nie rozumiem czemum mam sobie odmawiać przyjemności jedzenia czegoś z poza diety, od czasu do czasu. Czy siedzenia przy świątecznym stole z pojemnikami...
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Znawca
Szacuny 34 Napisanych postów 364 Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 59575
Przemo ty masz dobrze bo potrafisz złapać w tym wszystkim balans,ze mną jest tak jak z alkoholikiem więc jeśli wiem że poza sezonem jeden czit skończy się dopiero kiedy nie będę mógł się ruszać i będę pchal na sile w siebie już potem żarcie to chyba lepiej go w ogóle nie robić. Dlatego jeśli zdecyduje się na następny start to dopiero kiedy z tym fantem coś wykombinuje

No Pain No Gain !

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Znawca
Szacuny 34 Napisanych postów 364 Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 59575
Była chwila ciszy w dzienniku ale myślę że w przeciągu najbliższego tygodnia wrócę do regularnych wpisek, w chałupie grany jest remont więc gruzowisko i to niestety wk***ia, praca do 23 bo trzeba nadgonić z personalami

Dziś robiłem klatkę + plecy i 40 minut cardio, do końca tego tygodnia robię 4 treningi siłowe w tyg i nie zajeżdżam się w ogóle,cardio regularnie kręcone i w końcu czuję się jak człowiek mam ochotę ćwiczyć, po prostu żyć..

Wyciskanie sztangi na ławce skośnej 20x60/15x80/12x100/10x120/6x140 ( tu poczułem siłę to nie mogłem odpuścić )
Brama 4 serii na wyczucie do palenia
Wyciskanie na maszynie hammer 4 serie x 12-15 rep

Podciąganie na drążku nachwytem 5 serii x 20/15/15/12/12
Wiosłowanie sztangą w opadzie z przytrzymaniem przy brzuchu 2 sek 4 serie 60 kg stały cięzar i do palenia
Maszyna na prostownik 4 serie 15-20 rep

Waga trzyma się uparcie na 92 kg i nawet idzie lekko w górę mimo niezbyt obfitej miski i kręconego sumiennie cardio ( żeby nie było estro w normie jest) Obstawiam że to wina chińszczyzny wiec do 2 tyg powinno coś w dół ruszyć.
Apetyt średni ale akurat z tego powodu się cieszę,pozyskałem ciekawego klienta na treningach, ma mały zakład mięsny i dogadałem się że w zamian za 2-3 trening tygodniowo mam w opór polędwicy wołowej Micha na ten moment wygląda mw tak :

1. 80 g płatków ryżowych + 500 g białek jaj + dodatki smakowe - omlet
2. 75 g ryżu + 250 g indyka
3. 60 g wpi + jabłko lub banan
4. 500 g ziemniaków + 250 g polędwicy wołowej
5,6 50 g ryżu + 250 polędwicy wołowej
7. 300 g Rostbef zmielony i burger z tego zrobiony

DNT

1. 5 całych jaj + 5 białek
2,3,4,5 50 g ryżu + 250 g polędwicy wołowej lub indyka jak mi się przeje
6. 70 g wpc z lodem + 50 g masła z nerkowców

Dieta na razie bez zmian będzie, może nawet przytnę nieco kcal lub dokręcę więcej cardio bo jak na tą chwilę nie chce mi się robić masy i wolę się czuć lekko w okresie wakacyjnym, w samym czerwcu czekają 2 wesela + pod koniec miesiąca przyjedzie do mnie na weekend Sebastian z Magdą więc wrażliwości insulinowej i tak i tak nie utrzymam an wysokim poziomie, powiedziałem sobie że nie odpuszczę na tych wakacjach ani jednej okazji do fajnego wypadu ze znajomymi na spontanie czy wypicia butelki wina z dziewczyną i nie mam zamiaru jak wcześniej ustawiać życia pod posiłki i siłownię więc jeśli np będzie na spontanie wypad w Bieszczady, a tam jeden posiłek dziennie w postaci kiełbasy z ogniska to bez chwili zastanowienia w to idę
2

No Pain No Gain !

Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Mateusz Kwarciński - Wiosna 2020

Następny temat

Rafał Kukisz - od okruszka do okrucha :d

Fruzelina