SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

K-1 World MAX 2010 In Poland: 24 października w Warszawie!

temat działu:

Sztuki Walki

słowa kluczowe: , , ,

Ilość wyświetleń tematu: 1197

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 120 Napisanych postów 16087 Wiek 34 lat Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 79876
K-1 World MAX 2010 In Poland: 24 października w Warszawie!





Dla polskich fanów sportów walki a K-1 w szczególności mamy kapitalną informację o najbliższej oficjalnej imprezie K-1, która odbędzie się 24 października w hali "Torwar" w Warszawie. Gala K-1 World MAX GP 2010 In Poland będzie oficjalną imprezą eliminacyjną aprobowaną przez japońską organizację FEG. Głównym punktem warszawskiej eliminacji będzie 8 osobowy turniej w wadze do 70 kg, który wyłoni kandydatów do finału jaki odbędzie się w Moskwie na początku 2011 roku i da możliwość walki o finałową 16 w Japonii.

Takiej rangi turnieju w wadze lekkiej jeszcze w Polsce nie było. Dodatkowo zwycięzca będzie miał okazję zmierzyć się o pas prestiżowej organizacji Kings Of The Rings. Wśród uczestników znalazło się dwóch czołowych polskich zawodników: Piotr "Kobi" Kobylański z Trójmiasta i Łukasz Szulc z Poznania. Konkurencja będzie niezwykle mocna, bo wystąpią zagraniczni rywale nie tylko z Rosji, Białorusi, Ukrainy czy krajów bałtyckich ale także z Niemiec, Francji i Holandii. O zwycięstwo będzie niezwykle trudno, jednak atut własnego ringu jest nie do przeceniania.

Gala to także kapitalne walki superfight i pierwszy już możemy zapowiedzieć. Najlepszy polski zawodnik wagi lekkiej do 60 kg Mariusz Cieśliński zmierzy się z mistrzem organizacji ZST Keisuke Fujiwarą! Polak pokonał już na tym samym ringu w 2008 roku innego Japończyka, więc liczymy na równie efektowną powtórkę.

Planowane są także dwie walki najlepszego polskiego zawodnika K-1 MAX Michała Głogowskiego i słynnego Artura Kyshenko ale wiele zależy od ich wyników startu w koreańskiej eliminacji Final 16 jakiej pierwsza runda odbędzie się 3 października w Seulu. Obaj mają trudnych rywali i wypada trzymać kciuki, by nie doznali kontuzji.

Wielka atrakcją imprezy ma być międzynarodowy pojedynek na zasadach MMA w wadze ciężkiej z bardzo medialną obsadą. Ta walka jest jeszcze negocjowana i w momencie zakończenia wszelkich formalności podamy ją gdy uzyskamy potwierdzenie organizatora, którymi są ze strony polskiej Mariusz Radliński i Donatas Simanaitis z Litwy.


Źródło: fight sport.pl

Zmieniony przez - 4rScorpion w dniu 2010-09-11 08:25:13

This is madness!
This is SHIN-AI-DO!!!

http://www.shinaido.w8w.pl/

Ekspert SFD
Pochwały Postów 686 Wiek 32 Na forum 11 Płeć Mężczyzna Przeczytanych tematów 13120
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Specjalista
Szacuny 65 Napisanych postów 3834 Wiek 28 lat Na forum 11 lat Przeczytanych tematów 41311
ile bilety

KB/MT/MT + BJJ

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 120 Napisanych postów 16087 Wiek 34 lat Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 79876
A co ja informacja jestem

Będzie info to się wrzuci.

This is madness!
This is SHIN-AI-DO!!!

http://www.shinaido.w8w.pl/

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Specjalista
Szacuny 65 Napisanych postów 3834 Wiek 28 lat Na forum 11 lat Przeczytanych tematów 41311
masz widzieć !

KB/MT/MT + BJJ

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 250 Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 1361
Na ciężke K-1 za 50 zł miejscówki były całkiem niezłe. Ale wydaje mi się, że na tą galę bilety na średniej klasy miejscówki mogą być od kilkunastu do kilkudziesięciu złotych droższe...

Hart ducha i siła woli

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 120 Napisanych postów 16087 Wiek 34 lat Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 79876
Tak vexen widzieć

This is madness!
This is SHIN-AI-DO!!!

http://www.shinaido.w8w.pl/

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 250 Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 1361
Temat trochę zapuszczony, więc odświeżam temat

Trailer:


Hart ducha i siła woli

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 250 Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 1361
Wywiady

ŁUKASZ SZULC - k-1fights.pl

Łukasz, to nie jest pierwsza twoja wielka impreza, walczyłeś jako pierwszy polski zawodnik na oficjalnej gali K-1 MAX na Białorusi a teraz przyjdzie ci zaprezentować się na własnym polskim ringu. Jakie masz odczucia przed startem?

- Witam wszystkich. Jestem dobrej myśli, wierzę że przy odrobienie szczęścia uda mi się zajść wysoko w tym turnieju. Może nawet do finału. Impreza jest ważna i medialna, jest głośno o niej. To bardzo dobre miejsce żeby się pokazać. I to z jak najlepszej strony.

Na co liczysz w tym turnieju? Interesuje cię zwycięstwo i dalsze kwalifikacje? Czy raczej traktujesz to jako jednorazowy prestiżowy występ przed polską publicznością?

- Chyba jedno i drugie. Wierzę, że dobry występ otworzy mi furtkę dalej i posypią się propozycje. Wiem, że gala powiązana jest z tym co dzieje się światowym K-1 i jeśli wypadnę tu dobrze to może dalej trafię na turniej do Moskwy a stamtąd można wejść do Japonii.

Ostatnio zanotowałeś trudny występ przegrywając walkę w 15 sekundzie w Nowej Soli co było szokiem, tym bardziej że wcześniej pokonałeś tego rywala. Czy to cię nie zniechęca? Tutaj wystąpisz na dużo poważniejszej i mocniej obsadzonej imprezie...


- To był czysty przypadek. Byłem murowanym faworytem i zgubiło mnie to. To też pokazuje, iż ten sport to nie szachy i można tu naprawdę mocno oberwać. Zdarzyć się może wszystko. Moim zdaniem to jest piękne w tym sporcie. To pokazało mi że z każdym mogę przegrać, bo jesteśmy tylko ludźmi. Cieszę się że to stało się na początku walki niemal w pierwszej akcji. Mariusz Cieśliński, który komentował galę powiedział, że wtedy stawiałby wszystkie pieniądze na mnie a stało się jak się stało..cóż, doszedłem do siebie zrobiłem badania po imprezie i jedziemy dalej...

Ta turniejowa ósemka jest dość wyrównana. Znasz większość rywali. Czy jest twoim zdaniem jakiś faworyt? Czy ty i Piotrek Kobylański będziecie takimi faworytami?


- Na pewno będziemy nimi ze względu na to że bijemy się w Polsce. Na przykład ja przegrałem na Białorusi z Vitaliyem Hurkou tylko dlatego, że walczyliśmy w jego kraju. Wszędzie indziej wygrałbym tę walkę.To może być ważne, ale takim turnieju ciężko wskazać faworyta. To jest często loteria. Ostatni turniej K-1 w Warszawie był tego przykładem. Tomek Sarara toczył piękne walki, potem w finale miał na deskach Estończyka i nagle sam znalazł się deskach bo zadecydowały detale i wszyscy wiemy jak to się skończyło.

A powiedz, czy obserwując to co działo się na ostatniej gali K-1 MAX w Korei z udziałem Michała Głogowskiego, czy uważasz że ktoś z tej ósemki może awansować i nawiązać z najlepszymi walkę?

- Uważam, że my w Polsce mamy wysoki poziom Kickboxingu i nie mamy się czego wstydzić. Polscy zawodnicy często są lepiej wyszkoleni niż nawet Holendrzy. My w odróżnieniu do szkoły holenderskiej walczymy bardziej cwaniactwem, finezyjnie i lepiej technicznie. Zejścia, zakroki, kontrowanie. Oni tylko uczą przeć do przodu patrzą kto kogo przebije w wymianach ciosów i siłą. To kwestia czasu jak polscy zawodnicy wejdą do czołówki. Tutaj nie ma przypadkowych osób w tym turnieju i wygrać może każdy.

Jest ktoś kogo obawiasz się w tym turnieju? Cytowany wcześniej Mariusz Cieśliński potwierdził, że np. Rosjanin Tislenko będzie groźny.

- Przyznam się że nie wszystkich udało mi się obejrzeć. Ja widziałem Enriko Gogohia na Białorusi i uważam że nie jest taki groźny jak twierdzą wszyscy. Tam wygrał pierwszą walkę przez nokaut z Kazachem, potem miał na deskach Vitaliya Hurkou w pierwszej rundzie a potem spuchł. Tlen się skończył i z trudem przetrwał do końca pojedynku. Jednak na początku każdej walki jest groźny - robił takie kombinacje rękoma, że szok!

Czujesz już presję tego występu? Motywuje cię to czy nie motywuje?

- Ja się cieszę z występu przed swoją polską publicznością. Wierzę że mi i Piotrkowi doda to wiatru w skrzydła i wypadniemy dobrze.

Łukasz, jak zachęciłbyś kibiców do przyjścia na tę galę? Co możesz im obiecać, by zechcieli wspierać polskich zawodników?

- No cóż..zachęcam wszystkich, bo to będzie gruba impreza, czekają nas bardzo dobre walki, są świetni zawodnicy a my damy z siebie wszystko. Po prostu tego nie można przegapić!

Dziękujemy za wywiad


MARIUSZ CIEŚLIŃSKI - fight sport.pl

Mariusz, zapytamy od razu - jak twoje przygotowania do walki z Japończykiem? Na jakim są etapie?

-Witam wszystkich, no w zasadzie jestem już na etapie robienia szybkości. Startowałem ostatnio na Mistrzostwach Polski w Kickboxingu w Świebodzicach po drodze traktując to jako takie przetarcie przed walką w Warszawie. Nie byłem tam w optymalnej formie jeszcze. Teraz tylko aspekt szybkościowy, taktyczny i utrwalanie swoich akcji na których bazuję. Będę w dobrej formie na gali. Czuję swobodę ruchów i jest znacznie lepiej niż latem, gdy byłem obciążony pracą.

Ile czasu przygotowywałeś się tak konkretnie do tej walki?

-Odkąd tylko się dowiedziałem o tej walce to powiem szczerze - poświęciłem całe wakacje na nią. Nawet sobie przerwy nie zrobiłem z myślą o formie na październik.

Powiedz jak podchodzisz do tego pojedynku? To twój kolejny rywal z Japonii, z pierwszym wygrałeś w tym samym miejscu w 2008 roku. Jesteś dobrej myśli?

-Gdybym nie był dobrej myśli, to w ogóle nie wychodziłbym na ring przed tym pojedynkiem. Jestem dobrze przygotowany i to daje mi podstawę pod myślenie o wygranej. Wiadomo, że rywale z tego kraju są zawsze zagadką, trudni i trudno ustalać taktykę od razu. Będę starał się walczyć tak jak dotychczas "na reakcję". Nie można przewidzieć jak rywal się zachowa i trzeba reagować intuicyjnie na wydarzenia. Myślę, że zadecyduje szybkość w tej walce.

A czy udało ci się obejrzeć już jego walki?

-Widziałem tylko tą w MMA na gali Dream 12, zauważyłem że zmienia pozycję. Zawodnicy walczący z MMA są teraz bardzo przekrojowi. Nie ma teraz aż tak wyraźnego podziału tylko na chwytaczy lub tylko na uderzaczy. Ten podział się zatarł i każdy potrafi bić się w dowolnej płaszczyźnie. Jeśli ktoś walczy po 15 minut i dostaje kolejne walki to wiadomo, że to jest mocny przeciwnik. Nie jest przypadkowy a w Dream walczył tuż przed Alistairem Overeemem także trzeba być przygotowanym na mocną walkę.

Będziesz miał jakieś problemy z wagą?

- Nie, mam już prawie limit także jestem spokojny i kontroluję to spokojnie. Po tylu latach treningu to żaden problem. Teraz codziennie mam 61 kg a na MP też startowałem by to utrzymać. Tak więc w sobotę 23 października będzie wymagana "sześćdziesiątka".

Co będzie twoim zdaniem decydujące w tym pojedynku? Szybkość, siła czy postarasz się skorzystać z doświadczenia i rozstrzygnąć walkę na pełnym dystansie? Jaki masz plan i pomysł na niego?

-Nigdy nie nastawiałem się na to by walki rozstrzygać przed czasem. To z reguły nie wychodzi człowiek jest pospinany, na pewno będę starał się punktować cały dystans i pokazać, że jestem lepiej wyszkolony. Jeśli jakiś decydujący cios ma nastąpić to nastąpi ale nastawiać się nie trzeba. Jak się zdarzy to jak się mówi: "Pan Bóg ciosy nosi.." ale ja nastawiam się na dobrą walkę przez trzy rundy.

Mariusz, powiedz nam, bo jakiś czas temu mówiło się, że dostaniesz zaproszenie do Japonii a dziś mocno rozwija się tam atrakcyjna kategoria do 63 kg w K-1 MAX. Uważasz, że otrzymać po tej walce taką propozycję by tam bić się?

-To nie zależy od mnie tylko od managerów, ja chcę dobrze pokazać się i on może być takim papierkiem lakmusowym dla mnie, kolejnym zresztą. Jeśli wygram to wszystko może się zdarzyć. Ta walka może coś zasygnalizować ludziom w Japonii. Wiadomo, że ja nie jestem żadnym "prospektem" mam swój wiek (36 lat - przyp. red.) i nie mam ciśnienia na starty zagraniczne, że coś muszę. Będę starał się dobrze zawalczyć a decyzję podejmą ludzie w Japonii czy warto mi dać, szansę, także ja już będę poza tym jakby. Po prostu w tej machinie biznesu ja jestem tylko małym trybikiem..

Na gali, której zawalczysz jest także ośmioosobowy turniej wagi średniej. Jakbyś ocenił skład personalny, bo doskonale znasz ten rynek i potencjał zawodników? Co myślisz o szansach Polaków w tym turnieju?

-Znam dobrze Rosjanina Wiaczesława Tyszlenkę, bo on walczył na imprezach WAKO w kategoriach 63,5 kg i często walczyliśmy obok siebie. Wiem że to przede wszystkim doskonale obity zawodnik, doświadczony. Co prawda dawno go nie widziałem na żywo w akcji ale pamiętam że potrafił w silnie obsadzonej wadze dominować. Walczył widowiskowo i był bardzo zimny i wyrachowany. Teraz jest starszy, ale na pewno trzyma poziom poniżej którego nie zejdzie. Młody Ukrainiec (Gonkohia - przyp. red.) i Holender Groenhart nie są znani ale wiadomo, że trenują w mocnych gymach a tam nie wysyła się na "eksport" słabych zawodników. Nasi chłopcy mają trudne zadanie. Piotrek Kobylański jest bardziej doświadczony i daję mu większe szanse zajścia wysoko. Ma sporo walk na koncie i jest w optymalnej formie. Łukasz Szulc zaliczył ostatnio wpadkę ale myślę, że wyjdzie podwójnie zmotywowany. Jak mówią, "ring jest kwadratowy" i wszystko się może zdarzyć. Wierzę, że Polacy zajdą wysoko.

Dziękujemy za wywiad

Zmieniony przez - kg. w dniu 2010-10-15 09:15:59

Hart ducha i siła woli

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 250 Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 1361
Co do biletów, to podobno najtańsze na tych wszystkich ebilet, kupbilet itd są do kupienia od 200zł... Chyba zapowiada się niemal komplet.

Hart ducha i siła woli

Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Do cezi1987 i innych piesciarzy (tylko bokserow)

Następny temat

zapraszam do klubu w warszawie

Fitmeal