Gram w klubie piłkarskim, w którym idzie mi dobrze, potrafię strzelać genialne bramki, ładnie podawać, czasem przebiegam całe boisko z piłką wymijając wszystkich, grając przeciwko mega sprinterom, a gram dopiero od 14 lutego. A gdy gram poza klubem, to... Po prostu szkoda gadać. Idzie mi tragicznie, nie trafiam na pustaki i się stresuję, głównie przez to, że nikt we mnie nie wierzy. Nikt w szkole na WF-ie i przerwach nie chce mi podawać, a ja gdy mam piłkę chcę się jej jak najszybciej pozbyć, żeby nikt się ze mnie nie śmiał. A jak już kogoś ładnie okiwam, czy strzelę gola to tylko teksty typu "Twoja pierwsza bramka w życiu?" "Raz strzelisz a potem wszystko psujesz", czy "Zrobiłbym to lepiej", "Pff, każdy tak umie". Wtedy odechciewa mi się grać, bo wiem, że umiem grać lepiej niż oni, ale nie pokazuję tego, bo jak zepsuję, to będzie wstyd. W klubie prawie nigdy się nie stresuję i nie psuję. Jak sobie z tym poradzić?
Zmieniony przez - spolny w dniu 2018-07-15 13:20:30
Zmieniony przez - spolny w dniu 2018-07-15 13:20:30
Spólny
Krzysztof Piekarz