SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

Czy walczyliście kiedyś na ulicy?

temat działu:

Sztuki Walki

słowa kluczowe: , ,

Ilość wyświetleń tematu: 6723

Nowy temat Temat Zamknięty
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 496 Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 4333
Chodzi mi o to, czy kiedykolwiek musieliście stoczyć tak zwaną walkę realną? Bronić się przed napastnikiem "na ulicy"?

Opiszcie to. Jaki przebieg miała ta walka? Co okazało się skuteczne, a co nie?
Chodzi mi o Wasze rzeczywiste, praktyczne doświadczenia w tym względzie
Ekspert SFD
Pochwały Postów 686 Wiek 32 Na forum 11 Płeć Mężczyzna Przeczytanych tematów 13120

Wyjątkowo przepyszny zestaw!

Zgarnij 3X NUTLOVE 500 w MEGA niskiej cenie!

KUP TERAZ
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 158 Na forum 18 lat Przeczytanych tematów 3740
Tak... Moja pierwsza walka na ulicy... Szedłem sobie spokojnie i nie wiedząc kiedy i jak, znalazłem się na glebie a kolesie mnie butowali (nawet nie chcieli kasy ani o nic nie pytali), jak się znudzili to sobie poszli a ja wstałem i poszedłem do domu (amatorzy ). Druga walka wyglądała podobnie... gralismy sobie w kosza i jak juz o***al*śmy kolesi to tamci zawołali kilku leszczy i bez pytania zaczęli nas lutować jak skończyli to poszliśmy do domu (kompletna amatorka ). Trzecia walka była zabawniejsza, idę ulicą i słyszę z tyłu " Co się gapisz?"(?!?), "*******laj ch*ju" odpowiedziałem i po butowaniu wstałem otrzepałem się i poszedłem do domu (amatorzy wokół mnie)... A taką pierwszą walkę walkę stoczyłem w jakiejś wczesnej podstawówce w obronie honoru mojej klasy... Fajna "ustawka" była... To co teraz kibole robią to amatorka
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 496 Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 4333
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 5 Napisanych postów 681 Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 2781


Nie raz była ikazja nie raz w******l sie dostało, nie raz kumple pomogli, nieraz i komuś dałem rade, ale jeszcze ani razu nic ostrego. Tylko lekkie walki.

Nie sztuką jest bić sztuką jest się bronić nierobiąc napastnikowi krzywdy.

Nie sztuką jest bić sztuką jest się bronić nierobiąc napastnikowi krzywdy.

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 5 Napisanych postów 681 Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 2781
np. jedna z najbardziej udanych stoje sobie na rynku i idzie trzech gości widać troszke potpitych.Coś bluzgają i patrzą się na mnie krzywo.Jeden z okrzykiem zobaczcie zaraz mu do***ie szedł w moją stronę aż mnie zamurowało potęrzny dobrze zbudowany widać że i dużo starszy odemnie.
Stałem tak aż do pierwszego strzała w tważ, po którym odrazu padłdem.
Niemniałem żadnych szans nawet jakbym mu dał rade zanim stało jeszcze dwuch.Lerząc poczułem but na plecach odziwo nie kopną mnie a popchną nim na plecy. Kazał wstać widać jakiś honorowy (lerzących może nie bije).
Nie wstałem dopuki nie zobaczyłem że po drugiej stronie ulicy stoji 3mnoich znajomych nie bliskich ale pomyślałem ze jak zobaczą to to mi pomogą więc odrazu po podniesieniu się zaczołem działać.Kopnołem go w kolano zrywającym lokingiem i uderzyłem go sierpem w twarz pomogło jego koledzy narobili krzyku a moi zobaczyli akcje i szybko zaragowali.No nie tak szybko jakbym chciał bo zdąrzyłem jurz troche dostać ale jakoś się pozbierałem.

Z każdej sytuacji jest wyjście!!!


Nie sztuką jest bić sztuką jest się bronić nierobiąc napastnikowi krzywdy.

Nie sztuką jest bić sztuką jest się bronić nierobiąc napastnikowi krzywdy.

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 496 Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 4333
Czy to zdjęcie powyżej, to fotka właśnie z tej opisanej walki?
A Ty jesteś ten mały, puchaty, czy może ten młody twardziel z pampersem w niebieskim podkoszulku?

A tak w ogóle to spoko opowiastka. Bardzo ciekawie taktycznie to rozegrałeś
Jeśli miałeś więcej takich ciężkich przejść to dawaj kolejne
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
OloKK www.olokk.pl
Ekspert
Szacuny 123 Napisanych postów 34575 Na forum 19 lat Przeczytanych tematów 195972
Kendoka, SOG!

Ja osobiście miałem szczęście nie zostać napadnięty jeszcze

____________________________________________
Żenujący i żałosny OloKK, burak od "Tradycyjnych"...
"Należy być silnym jak lew, a zarazem szlachetnym jak kwiat. Poprzez trening można dotrzeć do bram niebios."- Sosai Masutatsu Oyama
"...W regulaminie SFD jest napisane, że kto jedzie na moderatorów ten ma prze**BANe..."

OLIMP ENG-PL TRANSLATOR:
2 capsules 3 times daily = 4 kapsułki 3-4 razy dziennie

http://facebook.com/olokk
http://olokk.pl  http://bng-studio.pl 

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 2 Napisanych postów 44 Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 278
Olokk może ty mi powiesz co to jest ten SOG, bo co pytam to się ludzie smieją :D :D :D.

When you lose learn from the winners. When you win remember about the losers.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Znawca
Szacuny 32 Napisanych postów 3576 Na forum 19 lat Przeczytanych tematów 23555
ja sie nie bede rozpisywał ale raz na sylwestra byłem na takim zadupiu u koleżanki i jakowyś autochton chciał mnie bić, problem w tym że było to na dworze i przy ujemnej temperaturze a koleś był naprany w trzy dupy. NAwet nie zacząl porządnie iść w moim kierunku.Wywalił sie na lodzie twarzą do spodu podobno złamał sobie nos i musiał mieć drutowaną szczęk Opatrzność sprzyja czasami

RUN CLEAN, RUN FAST!

AGILITY HANDLER PRO

On też może być sportowcem.
www.dssk.pl

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 14 Napisanych postów 2911 Wiek 39 lat Na forum 19 lat Przeczytanych tematów 38670
hehe, dobre Kendoka
tak na poważnie (na trzeźwo ) to raz walczyłem, napadli mnie z kumplami jak wracaliśmy z treningu- udało mi się znokałtować koleszke conajmniej 15 kilo cięższego, najpierw się przestraszyłem jak zobaczyłem że się nie rusza, ale później byłem z siebie dumny
Kiedyś (jak jeszcze w aikido się bawiłem) byłem podpity i też mnie zaczepili, zebrałem jednego takiego strzała że mi się przez dwa dni ząb ruszał, ale drugiemu udało mi się oddać (miał okularki- fajnie poleciały ), po tym fakcie stwierdziłem, że aikodo nie jest dla mnie.
A w podstawówce (byłem piajny ) wyszedłem z jakimś wielkim typem na solo dostałem dwa strzały i tak jak Kendoka wstałem z ziemi i poszedłem do domu .


_SFD JUJITSU TEAM_
BROWARY WARSZAWSKIE TEAM
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 14 Napisanych postów 2911 Wiek 39 lat Na forum 19 lat Przeczytanych tematów 38670
a i jeszcze kiedyś zaczepiło mnie 4 gości w wagonie metra (byłem pijany ), jeden chciał mnie kopnąć, ale nie trafił póżniej chciał mnie uderzyć to zblokowałem jeden podszedł do mnie i walnął mnie z bani tak że ja nic nie poczułem a on sobie nos rozwalił , nic mi się wtedy nie stało, nie chcaiłem wogle żadnego z nich uderzyć bo 4 na 1 to nie ciekawie i się opłaciło wyszli na następnej stacji, ten z rozwaloną kichawą jeszcze się coś odgrażał


_SFD JUJITSU TEAM_
BROWARY WARSZAWSKIE TEAM
Nowy temat Temat Zamknięty
Poprzedni temat

Sparingi - najlepsze efekty

Następny temat

Vale tudo w Gliwicach

Black weekend