SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

Czas na zmiany - Jacek

temat działu:

Dzienniki Juniorów

słowa kluczowe: , ,

Ilość wyświetleń tematu: 6726

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 4 Napisanych postów 103 Wiek 25 lat Na forum 6 lat Przeczytanych tematów 835
Dzień 5

Hej! Przepraszam, że nie dodałem posta wczoraj wieczorem, było to spowodowane brakiem czasu! Nadrabiam od samego rana. No cóż, pewnie niektórzy nie śpią już od 5, no ale tak... dla mnie to poranek! Jestem na etapie zajadania płatków na śniadanie, ich skład poznacie dzisiaj wieczorem, ewentualnie jak dziś, jutro rano :)

W wielkim skrócie porzuciłem dietę, staram się jeść zdrowo, regularnie. Gdybym hardo trzymał się wytycznych nie miałbym możliwości skonsumowania pysznego kotleta mojej babci. Kotlet z piersi kurczaka w panierce, smażony na tłuszczu z pierwszego tłoczenia na zimno, nie jest tak źle.

Moje samopoczucie jest wspaniałe, zdrowe regularne posiłki wyeliminowały dokuczające mi zmęczenie! Nadal jestem w pełni zmotywowany, pomimo bólu, zakwasów, lecę przed siebie by osiągnąć cel. Wiem, że praca nad ciałem to długotrwały proces, chciałbym dostrzec efekty już po miesiącu (Moje drogie ciało, jeśli to czytasz, proszę... zacznij chudnąć brzuchu! Rośnijcie mięśnie!)

Żeby nie zanudzać przejdę do rzeczy!

Standardowo śniadanie
200ml mleka 1,5%
Płatki owsiane górskie
Słonecznik
rodzynki
orzechy włosie

2h po pierwszym śniadaniu, na godzinę przed śniadaniem drugim wykonałem Tabata Squats (umarłem...)


Byłem troszkę zalatany, musiałem ogarnąć dom, posprzątać pokój, nim się zorientowałem przyszła pora na drugie śniadanie, w stanie "dzwonnika z Notre Dame" nie poszedłbym do sklepu - włoski muszą być ogarnięte, Jacuś musi pachnieć. Dlatego zarzuciłem na szybko 2 kromki chleba żytniego i 30g białeczka WPC80 ostrovia



Obiad I
Szynka wieprzowa 100g
Makaron brązowy 150g
Buraczki
No i wiadomo przyprawy, ostre, curry, papryka chili, oregano i bazylia dla kontrastu



2h po posiłku poszedłem biegać, na 30 min przed treningiem jak zawsze przyjąłem powerbobma, dzisiaj z czystej ciekawości chcę spróbować Redweiler'a - dostałem jedną saszetkę od Pani na siłowni, za ładny uśmiech.

Jak na razie standardowo 30 min biegania, 4 chodu dla wyciszenia


Po bieganiu zapodałem sobie rozpuszczalne w wodzie BCAA

Przyszła pora na obiad u babci, mam od niej bardzo blisko na siłownię, więc często u niej jadał II obiadoposiłek

Obiad II
Kasza Jaglana 100g + świeża pietruszka
Kotlet w panierce z piersi kurczaka
Buraczki
Woda z naturalnym miodem i cytryną 250ml



Większość mamy już za sobą, przyszła pora na kolację

Kolacja
Serek wiejski 200g
orzechy włoskie 40g



No i teraz mała prośba do was, moglibyście mi powiedzieć co to jest?
Wychodzi mi praktycznie po każdym bieganiu, piecze i szczypie - na początku myślałem, że to otarcia wywołane przez siateczkę w spodniach, wyciąłem ją, nadal to samo... "Kurde może bokserki?" biegałem bez... nadal to samo :/



Są to czerwone kropki, bardzo irytujące czerwone kropki, czuję ogromny dyskomfort w drodze po siłowni do domu, pieką, szczypią... Wk****** %%)



Wychodzą na udach w okolicach pachwin
2

"Don't worry about tomorrow, You're changing it today!" J.R.

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 4 Napisanych postów 103 Wiek 25 lat Na forum 6 lat Przeczytanych tematów 835
Dzień 6

Moja motywacja nie uległa zmianie, nadal czuje power i chęci do zmian w swoim życiu! Od rana walczyłem z potwornymi bólami brzucha, teraz jakoś to wszystko się normuje dlatego dodaje posta.

Dziś nieco krócej bo nie ma co pisać, brak weny wywołany najprawdopodobniej boleściami.

Zacznę od posiłku, później trening!

Na śniadanie micha płatków, tym razem nie owsiane górskie, wyjątkowo zrobiłem je sobie z

Śniadanie:

Pełnoziarnistych chrupków wielozbożowych
Rodzynki
Słonecznik



II śniadanie
Shake WPC 80 ostrovia 80g z mlekiem 3,2%
2 kromki chleba żytniego

Obiad na półtorej góra dwie godziny przed treningiem
Duszone pomidory
Duszony schab
Świeża pietruszka
100g ryżu brązowego
Buraczki



Na 30 min przed treningiem przyjąłem z czystej ciekawości wyżej wspomianego redweilera - uważam, że całkiem spoko.
Po treningu aminokwasy BCAA (biorę od święta, zostało na 2 ostatnie treningi)

30 min po treningu białko WPC 80 ostrovia 30g z wodą

1h po treningu obiad II
50g ryżu brązowego
100g mięsa "schab"
Rukola


Trening!
5 min biegu na bieżni w celu rozruchu, 5 min rozgrzewki ogólnej


Nogi: Martwy ciąg 4s 10 8 8 8
+ uginanie nóg w leżeniu na brzuchu 4s 10 8 8 8
Plecy: ściąganie drążka wyciągu górnego za kark siedząc 4s 10 8 8 8
Klatka: rozpiętki na ławce skos 10 głową w górę 4s 10 8 8 8
Barki: Podciąganie sztangi wzdłuż tułowia 4s 10 8 8 8
Triceps: Wyciskanie francuskie sztangą na ławce płaskiej leżąc 4s 10 8 8 8
Biceps: uginanie ramion ze sztangielkami 4s 10 8 8 8

Pierwsza 10 w każdej seri to seria na rozgrzewkę,

To chyba na tyle, wieczorem byłem bardzo zmęczony, od siebie dodam, że nienawidzę martwego. Nie jadłem kolacji!
Pozdrawiam!
1

"Don't worry about tomorrow, You're changing it today!" J.R.

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 4 Napisanych postów 103 Wiek 25 lat Na forum 6 lat Przeczytanych tematów 835
Dzień 7
Witam was moi drodzy! Poszukuję pracy, a więc mam troszeczkę mniej czasu! dzisiaj wrzucam dwa dni z rzędu!
Co u mnie?
Jestem zdeterminowany i zmotywowany do tego stopnia, że w sobotę obchodzę rocznice, romantyczna kolacja, świece, kwiaty, idealnie pasowałoby tutaj wino/szampam w celu upojenie się, lekki szum w głowie, ach... Rezygnuję! Nie tknę grama alkoholu, jest to dla mnie niesamowite poświęcenie. Powiedziałem sobie, że do sylwestra nie tykam alko, gdybym złamał to słowo, przestałbym szanować samego siebie! Troszkę mi przykro bowiem, czasami po alkoholu chwile uniesienia są bardziej spontaniczne, bla, bla, bla to DT nie porno bajki na dobranoc! Do rzeczy!

Śniadanie!
Płatki owsiane górskie 100g
250ml mleka
rodzynki 30g
słonecznik 50g

Drugie śniadanie
Odżywka białkowa wpc ostrovit 80 (200ml mleka)
Chleb żytni 2 kromki
Banan + jabłko

Obiad
Makaron brązowy 50g
Pierś z kurczaka podlana przecierem pomidorowym i uduszona
Rukola

Bieganie, przed biegiem na 30 min powerbomb, zastąpiłem bieżnie plenerem, wyciągnąłem też swoją ukochaną. Wpadło kilka km! 40 min biegania po lasku

Obiad II

Ryż brązowy 100g
Szynka z wieprza 200g
Rukola

Kolacja 2 jaja

Nie robiłem zdjęć

Dzień 8
Czyli nic innego jak dzień dzisiejszy!

Dzień treningowy!
Śniadanie
Musli płatki owsiane górskie
Orzechy włoskie, słonecznik, rodzynek zabrakło :(

II śniadanie
Serek wiejski 200g light

Obiad (dzisiaj troszkę poleciałem)
Ziemniaki puree
Kotlet z piersi od kurczaka w panierce z bułki tartej

Tutaj poszedłem na łatwiznę, bo obiad był gotowy (mama miała wolne w pracy i robiła obiad)

30 min przed treningiem powerbomb + redweiler

30 min po treningu białko wpc80 ostrovit 30g + bana

Obiad II
Pierś z kurczaka duszona w porach ze śmietanką light
Ryż brązowy 100g

Mój dzień treningowy wyglądał następująco (ledwo piszę, postanowiłem zakatować tricka i bicka)

Każde ćwiczenie 1 seria 10 razy jako rozgrzewka, potem 3s właściwe + (zwiększanie ciężaru)

Nogi: przysiady ze sztangą na barkach 3s 8 8 8
Plecy: wiosłowanie sztangą 3s 8 8 8
Klatka: wyciskanie sztangi na ławce poziomej 3s 8 8 8
Barki: wyciskanie sztangi zza głowy siedząc 3s 8 8 8
+ unoszenie ramion z hantlami w przód stojąc 3 s 8 8 8
Triceps: francuskie stojąc 4s 8 8 8 - ostatnia seria to już taki max ze zmianą obciążenia (chciałem skatować) 8 15kg 8 10kg (max) chyba 25 wpadło 5kg
Biceps: uginanie ramion ze sztangą stojąc 8 8 8 + chciałem dokatować więć + unoszenie ramion na wyciągu chwytem młotkowym 8 8 8

To by było na tyle! Jaram się tym co robię, nie prowadzę jakieś super zbilansowanej diety - dzisiaj pierwszy raz od dwóch tygodni ruszyłem cukier, nie mogłem się powstrzymać - zjadłem 5 ciastek z polewą czekoladową, posypanych m&m's własnej roboty (mama), leżały na stole... wołały mnie... wiecie jak to jest prawda?

To było 5 najpyszniejszych ciastek jakie w życiu jadłem... no i dalej bez cukru...

Obierzcie cel, trzymajcie się go! bez wymówek!

Pozdrawiam i życzę dobrej nocy!

Dzisiaj idę późno spać ok 01:00 (muszę coś załatwić) o 23:00 zarzucę chyba jedno, dwa jajka przed snem! Bardzo zły pomysł?

"Don't worry about tomorrow, You're changing it today!" J.R.

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 609 Napisanych postów 36399 Wiek 22 lat Na forum 7 lat Przeczytanych tematów 297123
Przed snem jak najbardziej należy zjeść posiłek :)

Dziennik treningowy - http://www.sfd.pl/[DT]_Ozzy__Get_big_or_die_trying-t1037943.html

I don't miss workouts, i don't miss meals, because this is what i love to do :)

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 4 Napisanych postów 103 Wiek 25 lat Na forum 6 lat Przeczytanych tematów 835
Więcej postów niebawem, dopadła mnie cholerna angina ropna i zdycham :/

"Don't worry about tomorrow, You're changing it today!" J.R.

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 4 Napisanych postów 103 Wiek 25 lat Na forum 6 lat Przeczytanych tematów 835
Siemka, wróciłem - dzisiaj idę na siłkę.

Opiszę to tak - cholerny pech, po anginie mój osłabiony organizm podłapał - epidemię bostońską... Totalna porażka, tydzień nie jadłem, piłem ledwo, ledwo - przez słomkę.

Pokrótce opiszę chorobę - Bąble jak po poparzeniu na rękach, między palcami, na stopach, co najgorsze na gardle... moje gardło było zaropiałe, zaafcone... jestem wykończony... z 76kg spadłem do 71kg.

Na razie patrze by cokolwiek jeść, dopiero potem pomyślę o zdrowym żywieniu.

Jest do dupy - nie poddaje się, dzisiaj dzień treningowy. Wieczorem dam znać jak poszło :)

"Don't worry about tomorrow, You're changing it today!" J.R.

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 4 Napisanych postów 103 Wiek 25 lat Na forum 6 lat Przeczytanych tematów 835
Dziwnie byłoby głowić się nad tym który to dzień treningowy, zwłaszcza, że większość czasu ukradła mi choroba. Zacznę nową numerację od 1.11.2015 - dodam fotki i nowe wymiary.

W skrócie, streszczając swoje wcześniejsze wypowiedzi - porzuciłem dietę, staram się jeść zdrowo. Co do okresu chorobowego, nie jadłem praktycznie nic, czasami nawet na czczo udało mi się zarzucić kostkę czekolady i to był jedyny "posiłek". Ten wirus to jakaś paranoja, wyniszcza człowieka psychicznie w 100%.

Co do siłowni, lekki zanik siły, aczkolwiek podejrzewam, że szybko wróci.

Dzień treningowy trochę modyfikowany, niestandardowy fbw

Każde ćwiczenie wykonywane jest w systemie 4 serie, pierwsza seria to seria treningowa - 10 powtórzeń, kolejne 3 to serie właściwe po 8 razy z progresją obciążenia.

Nogi - przysiady ze sztangą
Wykroki ze sztangą
Plecy - Podejścia pod podciąganie się na drążku (ciężkie ćwiczenie), wiosłowanie sztangą
Klatka: wyciskanie sztangi na ławce poziome ostatnia seria - ostatnie powtórzenia, wymuszone
Barki: wyciskanie sztangi zza głowy siedząć
wyciskanie hantli siedząc
Triceps: pompki odwrotne
Wyciskanie francuskie
Super seria - wykonywałem na zasadzie 5 powtórzeń, schodząc do najmniejszego obciążenia, na najmniejszym max (katowałem tricka i bicka, bowiem to moje słabe mięśnie)
Biceps: uginanie ramion ze sztangą stojąc
modlitewnik, wąski chwyt gryf łamany (ostatnie powtórzenia wymuszone)

Dzisiaj idę biegać, chce wyrobić sobie mega kondycje. Od nowego roku zapatruję się w trainging mask. Ktoś używa?

"Don't worry about tomorrow, You're changing it today!" J.R.

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 4 Napisanych postów 103 Wiek 25 lat Na forum 6 lat Przeczytanych tematów 835
Witam, zamiast w aminokwasy zainwestowałem w witaminy i ace glu. Mój staż treningowy aktualnie to jeden miesiąc, po nowym roku planuje kupić sobie UNS 8-1-1 i wrzucić już amino. Co do teraz

Kupiłem sobie vitpaka do spożywania na dzień + MG+zn+b6 na noc

Vitapak+ łącze z dwoma witaminami C, razem dostarczam do śniadania 880mg
Potas 300 mg (15% RWS)
Magnez 180 mg (48% RWS)
Wapń 120 mg (15% RWS)
Witamina C 80 mg (100% RWS)
Niacyna (witamina B3) 32 mg NE (200% RWS)
Witamina E 30 mg -TE (250% RWS)
Cynk 15 mg (150% RWS)
Tiamina (witamina B1) 15 mg (1363,6% RWS)
Ryboflawina (witamina B2) 15 mg (1071,4% RWS)
Żelazo 14 mg (*100% RWS)
Kwas pantotenowy 12 mg (200% RWS)
Mangan 2 mg (*100% RWS)
]Witamina B6 2 mg (142,8% RWS)
Miedź 1000 μg (100% RWS)
Witamina A 1000 μg RE (125% RWS)
Kwas foliowy 600 μg (300% RWS)
Selen 200 μg (363,6% RWS)
Chrom 150 μg (375% RWS)
Biotyna 150 μg (300% RWS)
Witamina D3 30 μg (600% RWS)
Witamina B12 10 μg (400% RWS)

W DNT spożywam 5-6g uns ace glu przed spaniem
W DT spożywam 5-6 uns ace glu zaraz po treningu

Wieczorem przed spaniem zarzucam
Magnez 375mg (100% RWS)
Cynk 15g (150% RWS)
Witamina B6 (143% RWS)

Coś dodać, ktoś z was brał uns ace glu - jak wasze opinie na temat tego produktu :)?

Aktualnie pracuje dorywczo w stolarce, noszę dużo ciężkich mebli i moje mięśnie pracują codziennie, brak im regeneracji. Zmieniłem trening FBW.

Zestaw A
Nogi: Przysiady z sztangą na barkach 3s
Plecy: Wiosłowanie sztangą 3s
Klatka: Wyciskanie Sztangi na skosie ujemnym (głową w dół) / Pompki na poręczach 3s
Barki: Wyciskanie sztangi z klatki w staniu 3s



Facepulls / Unoszenie sztangielek w opadzie tułowia 2/3s

Triceps: Pompki odwrotne / Wyciskanie francuskie sztangi 2s
Biceps: Uginanie ramion z sztangą stojąc 2s

Zestaw B
Nogi: Przysiad przedni / hack-przysiad 3s

Martwy ciąg na "prostych" nogach 3s

Plecy: Wiosłowanie końcem sztangi / Wiosłowanie sztangielką 3s
Klatka: Wyciskanie sztangielek ławka skos 30st (głową w górę) 3s
Barki: Wyciskanie hantlami siedząc 3s

Unoszenie hantli na bok w opadzie tułowia 2s

Triceps: Pompki na poręczach 2s
Biceps: Podciąganie na drążku podchwytem 2s

C
Plecy/Nogi: Martwy Ciąg 3s
Nogi: Wykroki 2s

Uginanie nóg w leżeniu na brzuchu / Żuraw 2s

Plecy: Podciąganie na drążku nachwytem 3s

Klatka: Wycisk sztangielek na skosie 10-15st 3s
Barki: Podciąganie sztangi wzdłuż tułowia / High pull 3s
Triceps: Wycisk sztangi w wąskim chwycie 2s
Biceps: Uginanie ramion z sztangielkami na przemian "supinacją nadgarstka" / chwytem młotkowym 2s

Wczoraj robiłem zestaw A, czwartek wrzucę B, sobota C - później BCA i planuje zamieniać. Grzebałem trochę na forum, planuje co miesiąc jeszcze przez 5 miesięcy co miesiąc zmieniać style FBW. Potem po jakimś pół roku stażu przejdę na splity




"Don't worry about tomorrow, You're changing it today!" J.R.

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 4 Napisanych postów 103 Wiek 25 lat Na forum 6 lat Przeczytanych tematów 835
Dobra kilka spraw - dla przypomnienia, porzuciłem dietę, praca odebrała mi czas na regularne jedzenie. Czasami zjem coś słodkiego... moje samopoczucie od kiedy pierwszy raz wziąłem hantel w łapę, przebiegłem kilka km stało się lepsze. Ze względu na pogodę porzuciłem bieżnię, nie chce zachorować, w DT jeżdżę autem z kumplem także po prysznicu nie muszę się martwić, że mnie zawieje.



Efekty może nie są powalające, zaobserwowałem duży przypływ siły.

"Don't worry about tomorrow, You're changing it today!" J.R.

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
TomQ-MAG Fizjoterapeuta Moderator
Ekspert
Szacuny 8236 Napisanych postów 150077 Wiek 30 lat Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 1187844
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

DT Walka z czystą masą :)

Następny temat

DT - Karol - Walka z samym sobą o lepsze jutro

Fruzelina