SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

Coraz ciężej...?

temat działu:

Odżywianie i Odchudzanie

słowa kluczowe: ,

Ilość wyświetleń tematu: 1448

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 2 Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 514
Witam!
W listopadzie postanowiłam wziąć się za siebie i zacząć 'zdrowy tryb życia'. Przez dwa lata przytyłam równo 10 kilogramów i zaczęłam rozrastać się w miejscach najmniej spodziewanych ;] Zafascynował mnie program Insanity ( http://********/fpyy ) i postanowiłam, że dam sobie miesiąc aby się do niego przygotować. Przez ten czas chodziłam na fitness i cardio. Obecnie mam już za sobą 18 dni Insanity. Przez dwa tygodnie czułam się z każdym dniem coraz lepiej, czułam, że "łapię formę" i jakoś daję radę. Trzeci tydzień niestety niemiło mnie zaskoczył. Nie jestem w stanie wytrzymywać tak długo, jak mogłam to robić tydzień wcześniej. Czuję, że szybciej się męczę i zmęczenie to jest z każdym dniem większe. Przyznam się szczerze, że spodziewałam się rzeczy zupełnie odwrotnej - wściekam się przez to na siebie. Nie chudnę drastycznie, od grudnia zeszły 3 kilogramy, więc wszystko rozgrywa się dosyć zdrowo?? Nie wiem, czy to zmęczenie może być spowodowane tym, że ćwiczę rano na czczo, przed śniadaniem, czy może mam po prostu jakieś braki w diecie. Jem regularnie 5 - 6 posiłków dziennie, każdego dnia jem jakieś mięso (pierś z kurczaka, ryby...), wcinam brązowy ryż, owsiankę, warzywa, owoce... Po treningu wypijam dodatkowo WPC Vitamin Shopu. Nie wiem, co jest nie tak. Czy może za dużo od siebie wymagam po tych latach stagnacji? Nie chcę rezygnować z Insanity, gdyż daje mi ogólnie bardzo dużo satysfakcji i wiarę w to, że mogę coś dla siebie zrobić.
Pomocy! :)
Ekspert SFD
Pochwały Postów 686 Wiek 32 Na forum 11 Płeć Mężczyzna Przeczytanych tematów 13120
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 10873 Napisanych postów 49722 Wiek 27 lat Na forum 20 lat Przeczytanych tematów 57816
Wrzuć rozpiskę diety z jednego dnia, zobaczymy co jesz i jaki to ma wpływ na samopoczucie. Druga sprawa to trening na czczo. Nie wiem co to jest insanity, ale treningów generalnie nie robi się na czczo.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 2 Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 514


Dziękuję za odp. :]
Mój jeden z dni:
1. posiłek - płatki owsiane górskie + płatki z otrąb pszennych + rodzynki
2. posiłek - kefir + jabłko
3. posiłek - jajecznica z 2 jajek (z żółtkami) + kromka chleba żytniego
4. posiłek - sałatka z tuńczykiem (pomidor, sałata, cebula, bez sosu)
5. posiłek - ryż brązowy, pierś z kurczaka, szpinak
6. posiłek - serek wiejski + łyżeczka błonnika

Z napojów piję tylko wodę niegazowaną i herbaty - zieloną i czerwoną.

Dzisiaj spróbuję poćwiczyć w środku dnia, zobaczę, czy coś lepiej.
Insanity to ogólnie taki domowy fitness, 40 minut dość ostrego kardio, dłuższe segmenty wysiłku fizycznego przeplatane 40 sekundowymi przerwami. Jest multum podskoków, szybkich zmian pozycji. Dużo pracy mają mięśnie nóg. Na rysunku, który zamieszczam (mam nadzieję, że się załączy w ogóle) jest kilka podstawowych ruchów.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 46 Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 526
Sama sobie odpowiedziałaś pytaniem , czy nie za dużo od siebie wymagasz po latach stagnacji...jestem zdania , że w żmudnym procesie redukcji wagi stawianie sobie szybkich i oczywistych celów jest błędem , nastaw sie raczej na długotrwały proces niż natychmiastowy skutek.Z odchudzaniem jest jak z żeliwnym grzejnikiem , trudniej go rozgrzać ale jak długo utrzymuje ciepło...efekt jest trwały. Jeśli chodzi o ćwiczenie z pustym żołądkiem to zdania są baaaardzo podzielone. Moje doświadczenia w treningu wytrzymałościowym z pustym żołądkiem ( choć nie bez znaczenia jest menu dnia poprzedniego ) są np. znakomite , jeżdżę na rowerze i biegam z tętnem do 80% maksa bez problemu i czuję się dobrze , koledzy natomiast nie ruszą się nigdzie bez talerza węgli i odżywek...Myślę , że powinnaś dać sobie więcej luzu i dobrze się wysypiać , masz w końcu całe życie na trening.Insanity ( to chyba po angielsku szaleństwo ? ) wydaje się być niekończącym pasmem interwałów , w treningu nastawionym na redukcję bazą powinien być wysiłek rzędu 55-70% tętna maksymalnego zaledwie przeplatany kilkusekundowymi interwałami.Pozdrawiam
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Odżywki na początek? Dobry pomysł?

Następny temat

dobry kalkulator żywieniowy

BF