SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

Changing time - droga do formy

temat działu:

Trening dla początkujących

słowa kluczowe: , , ,

Ilość wyświetleń tematu: 1302

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 1 Napisanych postów 97 Wiek 33 lat Na forum 9 lat Przeczytanych tematów 3731
Kolejny tydzień i kolejne zmagania...
Dzisiaj były nogi, doyebałem do pieca, aż miło. Jutro rano obudze się z tym genialnym stanem, kiedy nie wiem która nogą zejść z łóżka, bo wszystko boli.

Przysiady
Wykroki
Syzyfki
Prostowanie na maszynie
Martwy na prostych
Uginanie podudzi
Łydki


Ciężary nie są jeszcze jakoś imponujące,, przysiad 30 kg, wykroki 2x8, martwy 6x50, łydki na 25 kg 18-25 powtórzeń.
Ale czuję, że dieta zaczyna świetnie działać i mam dużo więcej sił i energii do działania, nie tylko na siłowni, ale ogólnie w trakcie dnia.


Micha trzymana na 99%. Już wykształcają mi się konkretne godziny, kiedy jestem głodny :)



P.S. Jaki macie patent na połknięte ości z ryb :) ?


Zmieniony przez - bugari w dniu 2013-06-10 23:19:13
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 1 Napisanych postów 97 Wiek 33 lat Na forum 9 lat Przeczytanych tematów 3731
Dzisiaj:

Wyciskanie hantli skos
rozpiętki
pompki szeroko
wyciskanie siedząc
unoszenie bokiem
Odwrotne pompki
ściąganie wyciągu górnego


Trening zakończony aero 50 min :)

Z michą jakoś dzisiaj ciężko szło.
Śniadanie ok, przed treningiem ok, ale po treningu zapchałem się karkówką i marchewką - proporcje normlanie 250 g i 300 g, ale jakoś do teraz mi ciężko, na siłę jem twaróg i warzywa, ryby nie dałem rady.
Czuję się napchany i ciężki a do tej pory wchodziło jak masło.

Może za dużo nerwów, stresu.

Na pakerni czuję dużo więcej sił, technika się poprawia, ogólnie widzę progres względem poprzedniego tygodnia.

Co tydzień zaczynam rampy od większego ciężaru i kończę level wyżej.
Jednak znowu mam ten problem, że pierwsze 2-3 ćwiczenia robię ospale, może jestem przewrażliwiony, ale czuję jakby coś nie szło jak należy. Uciepriała na tym klata, w rozpiętkach czułem lepiej, ale skos tak średnio. A może po prostu nie znam jeszcze swojego organizmu...



Po wczorajszym skatowaniu nóg dzisiaj domsy z godziny na godzinę większe. Doyebałem bieżnią 50 min i wbrew pozorom szło świetnie. Upociłem się dosłownie jak świnia! Spodnie do kolan mokre :D
Środa i czwartek renegeracja, w piątek plery :)
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Czy mój trening na masę może być?

Następny temat

Trening-dieta-suplementy dla kobiety :-)

injelly