SFD.pl - fitness, kulturystyka, trening, dieta i suplementacja

[FIT]amadi -"W pogoni za zdrową sylwetką"podsum/str.36,54

temat działu:

Ladies SFD

słowa kluczowe: , , , ,

Ilość wyświetleń tematu: 62725

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 3 Napisanych postów 3597 Wiek 37 lat Na forum 9 lat Przeczytanych tematów 24639
No proszę jak pięknie z tym lekiem

Ja zawsze sprawdzam czy endo się załączył, poza tym mam włączony głos i słucham sobie co mi mówi o dystansie.

Sprawdź ile masz % tłuszczu?

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 649 Wiek 36 lat Na forum 7 lat Przeczytanych tematów 12356
Hej:)
To ciekawe co piszesz o tym glutenie. Mnie Kokosik też przekonała na miskę bez glutenu także przetestuję na własnej skórze

Super Ci idzie dalej, ja podglądam każdą wypiskę - masz jakiś horyzont czasowy dla końca cyklu redukcyjnego? I podsumowania oczywiście.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 3 Napisanych postów 2292 Wiek 47 lat Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 108601
DZIEŃ 110 sobota 20/07/2013


6/10


DIETA: 3*LC / bezglutenowa / niedoczynność
ROZKŁAD: 90gB /93gT/1200kal
SUPLEMENTACJA I LEKI: Euthyrox 75, Vit B6, Tialorid, Selen+E, Kaldyum, Chela-Mag B6, tabletki ze skrzypem
PŁYNY: woda Cisowianka, herbata czarna, kombucha
WARZYWA: kalafior
MISKA:



AKTYWNOŚĆ: trening

Dzień C
Obwód 3-4x

A1. wypady x 4-6 powt. /nogę
6*17kg/6*18kg/6*19kg
6*18kg/6*19kg/6*20kg

A2. swing jednorącz x 4-6 powt. /na stronę
6*7kg/6*8kg/6*9kg
8*5kg/8*6kg/6*7kg

A3. wypady z przeskokiem z obciążeniem 10-12 powt. - w sumie na obie nogi
Nauka+koordynacja /8/12 oczywiście nadal bez obciążenia
12/10/11 jeszcze bez obciążenia

A4. wejście na podwyższenie z podskokiem; bez obciążenia 15-20 powt. - w sumie
20/20/20
20/20/20

A5. mountain climber - max w 30 sek.
36/29/19 taaa
35/30/33

3-5min odpoczynku i dalej:

Obwód 3x, przerwy 30-60 s.:

1. wznosy kolan do klatki w zwisie na drążku x 10 powt.
9/9/8

2. opad boczny z hantlą x 10 powt. / na stronę
10*5kg/10*6kg/10*7kg

3. spięcia na piłce x20 powt.
20/20/20

Okazało się, że ten trening ma swoją dalszą część, którą dopiero odnalazłam po wnikliwym przewertowaniu dziennika Żyrafki .






Zmieniony przez - amadi w dniu 2013-07-20 21:13:23

"Nigdy nie wmawiaj sobie, że nie dasz rady, bo wiara w siebie to połowa sukcesu".

Dziennik:
http://www.sfd.pl/[FIT]amadi__W_pogoni_za_zdrową_sylwetką_podsum/str.36,54_-t930827-s54.html

ART:
Dieta bez glutenu:
http://www.sfd.pl/Dieta_bez_glutenu__czyli_co_Ladies_powinna_wiedzieć.-t940054.html#post0 

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 3 Napisanych postów 2292 Wiek 47 lat Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 108601
Arphiel no to sobie mogłam szukać .
Żyrafko, ale ono mi się nie włączało, bo nie znalazło satelity , nawet je zresetowałam i dupa .
danonku posumowanie chciałam dać jutro (dokładnie w dzień 111, ale niestety nie działa mi połowa klawiatury , więc prędzej dostanę zawału niż cokolwiek napiszę (w większej ilości ofkors ).
W czwartek kończę ten etap redukcji i robię 2 tygodniowy całkowity off, a z tym glutenem spróbuj co Ci szkodzi .

"Nigdy nie wmawiaj sobie, że nie dasz rady, bo wiara w siebie to połowa sukcesu".

Dziennik:
http://www.sfd.pl/[FIT]amadi__W_pogoni_za_zdrową_sylwetką_podsum/str.36,54_-t930827-s54.html

ART:
Dieta bez glutenu:
http://www.sfd.pl/Dieta_bez_glutenu__czyli_co_Ladies_powinna_wiedzieć.-t940054.html#post0 

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 3 Napisanych postów 2292 Wiek 47 lat Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 108601
DZIEŃ 111 niedziela 21/07/2013


7/10 ładowanie


DIETA: 3*LC / bezglutenowa / niedoczynność
ROZKŁAD: 90gB /93gT/150ww/1700kal
SUPLEMENTACJA I LEKI: Euthyrox 75, Vit B6, Tialorid, Selen+E, Kaldyum, Chela-Mag B6, tabletki ze skrzypem
WYMIARY:



"Nigdy nie wmawiaj sobie, że nie dasz rady, bo wiara w siebie to połowa sukcesu".

Dziennik:
http://www.sfd.pl/[FIT]amadi__W_pogoni_za_zdrową_sylwetką_podsum/str.36,54_-t930827-s54.html

ART:
Dieta bez glutenu:
http://www.sfd.pl/Dieta_bez_glutenu__czyli_co_Ladies_powinna_wiedzieć.-t940054.html#post0 

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 6 Napisanych postów 442 Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 4800
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 3 Napisanych postów 2292 Wiek 47 lat Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 108601
AKTYWNOŚĆ :niedzielny spacer rowerem





Postanowiłam, że jednak nie będę robić wypisek.... mam nadzieję, że mnie zrozumiecie. Nie mam już siły walczyć z klawiaturą. Poza tym latam między szpitalem a domem. W tym tygodniu wyjeżdżam na wakacje, więc i tak w środę miałam zrobić ostatni wpis. Postaram się napisać jakieś krótkie posumowanie, bo jestem to winna Obli i wszystkim czytającym . Miskę trzymam czystą (ale o jutra już nie będę liczyła). Treningi do wyjazdu postaram się robić.





Zmieniony przez - amadi w dniu 2013-07-21 21:26:32

"Nigdy nie wmawiaj sobie, że nie dasz rady, bo wiara w siebie to połowa sukcesu".

Dziennik:
http://www.sfd.pl/[FIT]amadi__W_pogoni_za_zdrową_sylwetką_podsum/str.36,54_-t930827-s54.html

ART:
Dieta bez glutenu:
http://www.sfd.pl/Dieta_bez_glutenu__czyli_co_Ladies_powinna_wiedzieć.-t940054.html#post0 

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 3 Napisanych postów 2292 Wiek 47 lat Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 108601
P O D S U M O W A N I E

PODZIĘKOWANIA I PRZEMYŚLENIA
Na wstępie bardzo chciałabym podziękować Obliques za otrzymaną szansę. Wiem, że mój przypadek jest inny niż dziewczyn na forum. Lata głupiego odchudzania przeplatanego tyciem dała opłakane efekty. Kiedyś gdy zaczynałam odchudzanie liczyły się tylko kalorie i kg na wadze. Najważniejsze to było zmieścić się w tych zaczarowanych tysiącach kalorii nieważne w jaki sposób. O czymś takim jak podział na białko tłuszcze i ww mało w ogóle się nie pisało. Więc jadłam sobie jogurty, parówki, budyń z cukrem, jakiś maleńki kawałek mięsa byle zmieścić się w tym tysiącu. Do tego bieganie, fitnessy i jakoś to szło. Oczywiście do czasu. Ciało było w coraz gorszej kondycji, dosłownie widziałam jak obrastam w tłuszcz przy niezmiennej wadze. Potem było coraz to gorzej utrzymać jakiekolwiek efekty. Więc cięłam kalorie, nadal nie chudłam i tak sobie wegetowałam. Postanowiłam coś z tym zrobić i poszłam do dietetyczki. Efekty rewelacyjne, ale jak można się domyślić bardzo nietrwałe, ale to właśnie po tym epizodzie wszystko się zmieniło. Tyłam dosłownie z powietrza. Wystarczyło popatrzeć na jedzenie i już miałam z 2kg więcej. Do tego bardzo zmieniła się sylwetka , miałam coraz większy brzuch, potężne ramiona a tłuszcz zaczął osadzać się również pod biustem. Wtedy jadłam z 600-800 kal i tak przez przypadek trafiłam na forum. A tu doznałam szoku. Zupełnie nie mogłam pogodzić się z tym, że można dużo jeść i chudnąc – to było dla mnie niezrozumiałe. Czytałam dzienniki dziewczyn i dopiero pomału zaczynało do mnie docierać, że nie kg na wadze mówią o postępie w diecie, ale cm. Lata wałowania innego modelu jedzenia w ogólnodostępnych gazetach dały swoje. Dopiero w 2012 r. byłam gotowa psychicznie do tego by jeść zgodnie z panującymi tu zasadami. Niestety wszystko szło bardzo opornie. Napisałam maila do Obli, założyłam dziennik i postanowiłam ostatni już raz rozprawić się z nadwagą.
Dzięki Jej ogromnej wiedzy, wsparciu, pomału zaczynam wyglądać jak człowiek. Bez Niej nie dałabym rady. Choćby z tej prostej przyczyny, że ja w ogóle nie znam swojego organizmu. To Ona powstrzymuje mnie przed zapędami zmian w rozkładzie czy ew. cięciu kalorii. Na początku gdy widziałam brak spadków w cm panikowałam. Ale wiedziałam, że jestem w dobrych rękach i wszystko idzie w takim tempie, na jaki pozwala mi mój własny organizm. Obli dziękuję, że trzymasz moją redukcję twardą ręką. Choć czuję się coraz pewniej to jednak sławo samodzielność w kwestii diety, doprowadza mnie do omdlenia. To tak jak z pływaniem. Płynę do czasu, aż mi ktoś nie powie, że nie mam gruntu, wtedy momentalnie idę na dno jak kamień. To samo mam w temacie odchudzania…wszystko ładnie pięknie do czasu gdy wiem jaki rozkład mam przyjąć …ale gdybym miała tu i teraz sama zdecydować wtedy klapa…zaczynam się topić. Muszę mieć jasno wyznaczone ramy. Mam nadzieję, że z wiekiem to się zmieni - usilnie nad tym pracuję.

Raz jeszcze Obli dziękuję za wszystko co dla mnie zrobiłaś.

Dziękuję również wszystkim Ladies, które wspierają mnie dobrym słowem- również tym, które piszą do mnie na priva. Martuccy, której oddech czuję na plecach i wszystkim, którzy mieli pomysł założenia tego forum oraz wszystkim czytającym.
Szczególne podziękowania składam na ręce naszej kochanej Shrimp „Jesteś wielka, choć taka malutka.”

EFEKTY
Jest coraz lepiej, choć wiem, że roboty jeszcze od groma. Ale pomału widzę światełko w tunelu. Tylu komplementów ile zebrałam w tym i zeszłym tygodniu nie słyszałam od 3 lat. Najśmieszniejsze jest to, że np. moi sąsiedzi/ sąsiadki myślą, że ten efekt osiągnęłam po miesiącu biegania. Taka właśnie w naszym kraju jest świadomość. Już nawet nie chce mi się tłumaczyć ile jem i co ćwiczę, bo szkoda czasu. I tak każdy patrzy na mnie jak na wariatkę, jak mówię, że chudnę, bo zaczęłam jeść i odstawiłam gluten. Znajomi zaskoczeni moją nową figurą z niedowierzaniem i strachem patrzą, jak na imprezach nakładam sobie jedzenie na talerz. Wiadomo jaki jest komentarz .
Odkąd jestem na diecie, nie mam żadnych problemów z odmawianiem słodyczy czy innych rzeczy. Jem tyle co w przydziale i nie rozglądam się na boki. Nawet jeśli mam ochotę (bardziej psychiczną) na rzeczy zakazane, umiem sobie odmówić ( a zwłaszcza umiem odmówić osobom, które mnie do tego namawiają. Jeszcze do niedawna dla świętego spokoju, żeby nie słyszeć głupich komentarzy, jadłam co proponowali).
Jeśli jednak postanowiłabym że np. na jakiejś imprezie wypiję wino czy zjem cos niezgodnego z zasadami diety, byłoby to zaplanowane. Nie ma u mnie miejsca na spontaniczne jedzenie, bo wtedy zżerają mnie wyrzuty sumienia. Zresztą muszę doprowadzić tę redukcję do końca.Czuję, że jest to ostatni moment, by rozprawić się z tłuszczem ostatecznie. Bo co innego nie trzymać diety i nie mieć efektów a co innego dawać z siebie wszystko i pomimo tego nie widzieć efektów. A to niestety miało u mnie miejsce. Depresja dopadała mnie wielkimi krokami. Na szczęście Obli swoją wiedzą , odczarowała mój uparty organizm. Teraz jestem zupełnie inną osobą. Nadal są momenty, że nie widzę w lustrze tego co chciałabym zobaczyć, ale częściej w duchu dziękuję Obli, że potrafiła doprowadzić mnie chociaż do takiego stanu jak obecny.

ODCHUDZANIE W LICZBACH


Co DALEJ
Mam nadzieję, że jeszcze z 5-7 cm z bioder, brzucha i pasa i będę podobna do ludzi. Problemem nadal jest zbierającą się woda w okolicach kostek oraz pod oczami (pewnie duży wpływ ma na to moja choroba), ale mam wrażenie, że jest naprawdę o niebo lepiej niż w zeszłym roku. Duży nacisk muszę położyć na zmianę jakości składu ciała i wygląd skóry, no i pozbyć się cellulitu.
Po powrocie z wakacji lecę z dalszą częścią redukcji, aż do października. Wtedy idę na operację a co będzie po niej nie mam pojęcia. Już teraz myślę tylko o tym, kiedy będę mogła wrócić do ćwiczeń. Niestety nie będzie to ode mnie zależało. No nic jak to mówią : pożyjem uwidziem .

JAK JADŁAM
*Przez 25 dni: (5/03/2013 do 29/04/2013)
2 dni 30% B 70% T 1200kal czyli 90g B /93g T
4 dni 50% B 50% T czyli 150g B/ 66g T 1200 kal
1 dzień w tygodniu ładowanie 50B/50T+150 ww czyli 150g B/ 66g T/150gww
*Przez 3 dni : jadłam czysto bez liczenia – Wielkanoc (30/03/2013 do 1/04/2013)
*Przez 12 dni: (2/04/2013 do 14/04/2012)
B 100g/ T 80g /70g ww (wliczałam warzywa)
*Przez 28 dni: (15/04/2013 do 12/05/2013)
90g B /93g T/ 1200kal
1 dzień w tygodniu ładowanie 100g B/ 80g T/150g ww
*Przez 7 dni dieta rybna (14/05/2013 do 20/05/2013)
*Przez 21 dni: (21/05/2013 do 09/06/2013)
100gB /80gT/ 120g ww (wliczałam warzywa)
*Przez 28 dni: (10/06/2013 do 7/07/2013)
90g B /93g T/ 1200kal
1 dzień w tygodniu ładowanie 100g B/ 80g T/150g ww
*Przez 7 dni: (8/07/2013 do 14/07/2013)
100g B /80gT /150g ww (wliczałam warzywa)
*Przez 7 dni: (15/07/2013 do 21/07/2013)
90g B /93g T/ 1200kal
Jedno ładowanie 100g B/ 80g T/150g ww
*od 22/07/2013 dieta bez liczenia


CO ĆWICZYŁAM

DZIEŃ 1
1. przysiad klasyczny (3 x 10, 90 sek. przerwy)
2. MC Romanian (3 x 10, 90 sek.)
3. wspięcia ze sztangą na barkach (3 x 10, 60 sek. stopy na krążkach),
4. wyciskanie żołnierskie (3 x 10, 60 sek.)
5. wyciskanie leżąc (3 x 10, 60 sek.)
6a. podciąganie hantli wzdłuż tułowia (3 x 10, 2 hantli jednocześnie, do szyi, zatrzymanie w górze na 2s
6b. uginanie ramion ze skrętem (3 x 10, stojąc)
(60 sek przerwy między obwodami)
DZIEŃ 2
rano aero orbitrek + wieczorem callanetics
DZIEŃ 3
1. thrusters (3x10 , 60 sek przerwy)
2. wypady dalekie (3x10/ na nogę , 60sek)
3. wiosłowanie hantelką w opadzie tułowia (3 x 10/ na rękę, 60sek)
4a. wznosy bokiem (3x10 , 60sek przerwy między odwodami, /ręce minimalnie ugięte w łokciach)
4b. wznosy bokiem w opadzie tułowia (3x10, /ręce ugięte w łokciach)
5. plank (1 x max)
6. wznosy bioder (3 x 10, z obciążeniem, 30 sek.)
+
superseria wytrzymałościowa (5 obwodów, przerwa max 60 sekund między obwodami),
a. pompki przy ścianie/ damskie/ męskie x 5
b. brzuszki -nogi na krześle, kąt prosty x 20
c. przysiady bez obciążenia 30 sekund (tempo bardzo szybkie).
DZIEŃ 4
1. martwy Rumun 6x
2. wiosło sztanga 6x
3. przysiad przedni 6x
4. push press 6x
5. przysiad tylny 6x ,
+
izometryczny mostek na piłce - na czas
2. spięcia na piłce 4 x 10
3. wznosy z opadu na piłce 4 x 10
DZIEŃ 5
1. snatch jedną ręką 3 x 10 na każdą rękę (90sek)
2a. martwy na prostych nogach ze sztangielkami (3 x 10, 90 sek)
2b. przysiad plie (3 x 10, szeroki ze sztangielką)
3a. wiosłowanie sztangą w opadzie (3 x 10, 60 sek. )
3b. wyciskanie sztangielek na skośnej w górę (3 x 10);
4a. wznosy kolan w zwisie 3 x 10
4b. woodchopper 3 x 10 (na każdą stronę)
4c. jeżyki 3 x 10.
(60sek przerwy między obwodami).
+
obwodówka wytrzymałościowa (docelowo 5 obwodów, 1 min przerwy miedzy obwodami)
7 przysiadów, 7 wypadów (na nogę), 7 przysiadów z wyskokiem, 7 wypadów (na nogę).
DZIEŃ 6
rano interwały orbitrek + wieczorem callanetics
DZIEŃ 7
wolne


ZDJĘCIA
Z góry przepraszam za takie kiepścizny.
Pierwsze zdjęcia zrobiłam w zeszłym roku po trzech miesiącach odchudzania, więc z lutego nie mam nic. Do tego robione tylko na własny użytek, więc do lustra. Będąc na forum, pierwsze zdjęcia zrobiłam dopiero w maju, stąd porównanie 3 miesięczne.
Z powodów osobistych wstawiam puzzle, komplet zdjęć otrzymuje co miesiąc Obli na maila. Niektóre z zamieszczonych zdjęć po jakimś czasie wykasuję.

PORÓWNANIE (kwiecień 2013 -lipiec 2013)



PORÓWNANIE PO 14 MIESIĄCACH ODCHUDZANIA (maj 2012-lipiec 2013)






STAN NA DZIŚ (POWIĘKSZONE)




KONIEC



Zmieniony przez - amadi w dniu 2013-07-25 19:34:41

"Nigdy nie wmawiaj sobie, że nie dasz rady, bo wiara w siebie to połowa sukcesu".

Dziennik:
http://www.sfd.pl/[FIT]amadi__W_pogoni_za_zdrową_sylwetką_podsum/str.36,54_-t930827-s54.html

ART:
Dieta bez glutenu:
http://www.sfd.pl/Dieta_bez_glutenu__czyli_co_Ladies_powinna_wiedzieć.-t940054.html#post0 

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 3 Napisanych postów 10166 Wiek 105 lat Na forum 7 lat Przeczytanych tematów 124517
Nie przesadzasz trochę jak Ci z tyłka spadnie 7 cm to co to zostanie

kawał dobrej roboty
gratuluję
i udanego wypoczynku

If you change nothing ... nothing will change!

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 10 Napisanych postów 6363 Wiek 41 lat Na forum 7 lat Przeczytanych tematów 139431
Ja ci dam, że nie będzie spektakularnych efektów.
Zmiana taka, że klękajcie narody.
Pięknie wyglądasz amadi. Do tego tyle pozytywów, które opisałaś, że nie da się nie uśmiechnąć pełną gębą czytając.

A z pływaniem i analogią redukcyjną to Cię rozumiem jakbyś mi była siostrą
Szczęście, że ma nas kto za łapę trzymać


Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Następna z niedoczynnością

Następny temat

ktoś podpowie czy dieta o dietetyka jest ok?