SFD.pl - fitness, kulturystyka, trening, dieta i suplementacja

[BLOG]solaros - Na przekór stereotypom [Spis treści str. 1!]

temat działu:

Odchudzanie i forma po męsku

słowa kluczowe: , , , , ,

Ilość wyświetleń tematu: 2912807

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 18 Napisanych postów 893 Wiek 32 lat Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 87461
@ fitness grzegorz - załóż proszę swój temat i tam wylewaj swoje żale, spostrzeżenia - ktoś na pewno zajrzy i Ci podpowie, ja wiem że ten temat czyta dużo osób jednak to nie jest temat konsultacyjny, żeby coś poczytać o autorze dziennika trzeb się przekopać niekiedy przez kilka stron spamu - który nic nie wnosi do tematu

Sprawdź ile masz % tłuszczu?

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Znawca
Szacuny 31 Napisanych postów 151 Wiek 30 lat Na forum 2 lata Przeczytanych tematów 187272
Nie mam nigdzie żali, moim pierwotnym pytaniem było czy jest sens robić ładowanie na 400-500g węgli i to wszystko, jestem ciekaw czy solaros robił i czy cokolwiek ruszało hormony, leptyne, tarczycę itd. Reszta to nieszczęśliwy wypadek przy odpowiadaniu na pytania, więc prosiłbym jeżeli to nie problem o skasowanie tamtych moich wypowiedzi. Postaram się wypowiadać meteorycznie, na tematy już nie związane ze mną.


Zmieniony przez - fitness grzegorz w dniu 2017-07-18 08:34:15
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 92 Napisanych postów 1577 Wiek 34 lat Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 75412
solaros
Napiszę tylko tak.
Zła dietą można zrobić sobie więcej szkody niż mamy pożytku przez krótki okres czasu. Mam na myśli hormony, układ trawienny , morfologia , czy stany emocjonalne. Ktoś może napisać- to tylko dieta . Ja napiszę to AŻ DIETA!.
To dieta decyduje jak wyglądamy, jak funkcjonujemy i jak wygląda nasze zdrowie. A źle dobrana dietą/ drogą na skróty- tj. szybciej , efekty mają być tu i teraz- rezultat jest taki że wychodząc z redukcji, mamy rozjechane hormony, depresję i problemy z układem trawiennym.

Dlatego zabierając się samemu za dietę a do tego stosując jakieś skrajne rozwiązania ( to ważna cześć!) należy zacząć od czytania jakiś fachowych książek czy artykułów, niż słuchanie radia Zenka z siłowni.
Większość trenerów również ci tego nie powie bo......? Bo oni zarabiają na tobie i to nie w ich interesie jest abyś cokolwiek więcej wiedział niż to co masz napisane w rozpisce.
A już nie daj bóg naśladowanie kogoś.
Kogoś kogo nie znasz.
Nie wiesz co robi.
Czy co bierze.
Itd.

"Eat less exercise more" jeszce nigdy nie skończyło się dobrze.

A skoro to mój temat to napisze na moim przykładzie.

Masa a redukcja.
Po zawodach miałem dosłownie kilka tygodni - że tak napisze - czasu gdzie nic nie pasowało.
Bo zaraz po zawodach jeden wyjazd.
10 tygodni później kolejny wyjazd.
Potem może kolejne zawody.

Wiadomo że le0iej by było- z punktu widzenia gimbazy (przepraszam) trzymać ta formę od wyjazdu do wyjazdu.
W końcu lato.
Laski lecą na szesciopak.
Prawda?

Może i lecą.
Ale co z hormonami?
Co z psychika?
Co z regeneracja?
Itd.

Dlatego- i nie pisze tego bo akurat teraz jest odpowiedni moment , bo pisałem już to na początku masy - nawet krótka masa , bo u mnie trwała ona tylkob6 tygodni.
Jeśli to okresem masy można nazwać w ogóle.
Ten etap miał na celu doprowadzenie organizmu do stanu równowagi po redukcji.
Hormony.
Psychika.
Plus kcal.

Pewnie dużo mi się zbudować nie udało no małe szanse na to.
Ale nie taki był cel.

Cel był taki aby nie zjeżdżać kolejne 6tugodbi ciała będąc na minusie kcal!
To nie tylko minus kcal.
To MINUS KCAL!
To stan którego twój organizm nie chce.
I zrobi wszytsko aby minimalizować skutki uboczne.
Czyli - przeżyć
Bo organizm skąd ma wiedzieć że robisz sobie redukcję dla panienek l.
Dla niego 1500kcal to głodówka.
Organizm sobie myśli- umieram ( skoro myślowy).

Ale tak to działa.

I jeśli taki stan się przedłuża- to organizm tym więcej uruchamia mechanizmów aby przezyc.
Mięsnie?
Mięsnie to jest balast.
Zbędny balast.
Balast który potrezbuje pełno kcal aby go utrzymać.
Do tego więcej mięśni = większy metabolizm.
Większy metabolizm na głodówce?

Więc pozdrowienia dla osób które stosują VLCD a nie robią ładowan.

A propo samych ładowan.
Ładowania nie da po to aby się nazrec.
Jak ktoś robi ładowania tylko po to aby się nazrec - TO NIE DIETA DLA NIEGO!
Bo jak ktoś nie myśli o niczym innym wybierając dietę - tylko o tym- że będzie mógł sobie zjeść, to wiadomo w jakim celu wybiera a takądietę.
Aby się nazrec!

Ładowania to
Leptyna po pierwsze
Po drugie metabolizm.
Po trzecie psychika.
Ale ludzie zapominają że istnieje coś takiego jak glikogen.

Są mięsnie.
I tyle.
No i jeszcze jest tłuszcz którego za wszelką cenę trezba się pozbyć.
Pół biedy jak ktoś nie ma mięśni to 1tedy pier#oki sobie tyljo hormony czy zdrowie ( w sumie aż to).
Bo mięśni i tak nie ma.

Ale jak ktoś wybiera dietę typu 1200kcal.
Nie robie ładowan.
Ma ta dietę przez x miesięcy.
Jaki jest efekt?

Taki ze hormony rozjechane.
Metabolizm leży.
Depresja.
Wygląd od jakiegoś czasu się nie zmienia.

Bo oczywiście jeśli nie wiedzą o glikogenie to skąd mają wiedzieć o ADAPTACJI.
Adaptacja to co s takiego co robi twój organizm izm aby właśnie nie umrzeć.
Pozbędzie się wssytskiego, tak dostosuje hormony - aby przeżyć.
Stąd adaptacja.

Dlaczego ludzie w obozach żyli długie miesiące czy lata jedzac kilkaset kcal?
Umierali z głodu ale zazwyczaj jeśli już to kończyła ich jakąś choroba.
Bo dokładając nawet mala chorobę, przy takiej podaży kcal , przy braku układu odpornościowego- to juz za dużo.

ADAPTACJA.


Wracając do mięśni i glikogenu.
W mięśniach ( i wątrobie) jest glikogen.
To paliwo.
To zmagazynowany cukier.
I teraz- stosując dietę LowCarb , cały czas pozbywasz się glikogenu z mięśni.
Ale go nie uzupełniasz.
Bo nie robisz ładowan.
Tj. Cały czas się traci i uzupełnia glikogen.
Stosując zwykle diety.
Kiedy spożywa się węglowodany.

Węglowodany to nie tylko fajne nabicie.
Fajne nabicie jest dlatego bo cukier idzie do mięśni.
Właśnie jako glikogen.
Glikogen do tego wiąże wodę.
1g glikogenu do 3g wody.
Więc stąd fajne nabicie.

Ale nie tylko o nabicie chodzi.
To efekt uboczny.

Chodzi o poziom glikogenu.
Jeśli nie robisz ładowania to ten poziom cały czas spada.
I spada.
I spada.

Fajnie bo Fat leci.
Ale glikogen też spada cały czas.
I jak wspomniałem wcześniej osoba która nie ma.mięśni zbytnio tego nie zauważy.
Ale osoba która jednak posiada jakąś masę mięśniowa odczuje to szybko.

Jest pewien poziom po którym- poziom ilości glikogenu w mięśniach- kiedy go przekroczymy, gwałtownie wzrostach wykorzystanie białek z naszych mięśni jako paliwo.
Glikogen = paliwo dla mięśni.
Brak glikogenu?
Brak paliwa.
A paliwo musi być.
Więc lecą mięsnie.

Każdy zna pewnie przykład ludzi którzy kończyli vlcd o połowę mniejsi.
Zazwyczaj odpowiedź brzmi "bo nie brali towaru".
To też.
Ale zapytaj się jak często robili ładowania?
Raz na miesiąc?
Raz na dwa?
Wcale?

Bo przecież efekty.
tu i teraz.

Ale żeby tego się dowiedzieć należy trochę poczytać.
Coś bardziej wartościowego niż porady jakiś trenerów.
Czy filmy na yt.
Oni ci tego nie powiedzą.
Bo ty masz przyjść do nich i im za to zapłacić.
Oni mają cie ciągnąć za rączkę.
Bo przecież dieta to takie czary Mary.
Księga tajemna.
Do której niewielu ma dostęp.

........Ma każdy- tylko trzęba poświęcić trochę czasu na czytanie odpowiednich artykułów.
Wartościowych.








Zmieniony przez - solaros w dniu 2017-07-17 15:29:57



Pozwole sobie wtracic, a co z wykorzystywaniem tluszczu jako energii? Nie pisze tu oczywiscie o vlcd, ale o na przyklad CKD

fitness grzegorz
Badania robione i wszystko w widełkach się mieści, dzisiaj z rana 98kg, więc dla mnie nie pojęte to jest, mocno przy tym psycha dostaje, ale tłumaczę to sobie wodą więc powinno zejść, ale takie akcje w ogóle nie pomagają na psychę. Nie rozumiem tylko, wchodzę z dnia na dzień na 200/30/30 i rusza ostro, a mam 280/65/65 i waga skacze jak głupia przy identycznej misce dzień w dzień. Może puści na dniach i będzie mniej, muszę trzymać się jeszcze ten tydzień/dwa tych makrosów i samemu oceniać. Może jednak duża ilość białka mi nie służy i będę musiał uciąć do tych 200g.


Zmieniony przez - fitness grzegorz w dniu 2017-07-18 08:10:13


Dla mnie to juz jest cool strory. Ty nie chcesz zeby Ci ktos doradzil, tylko chcesz zeby ktos potwierdzil Twoja teorie. Nie zrobiles zadnyuch badan, zwyczajnie nie chcesz przyswajac wiedzy, a chcesz ja dostac. Jestes idealnym pacjentem dla trenera personalnego

Zmieniony przez - CooCaine w dniu 7/18/2017 8:47:33 AM
3
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Znawca
Szacuny 31 Napisanych postów 151 Wiek 30 lat Na forum 2 lata Przeczytanych tematów 187272
Ostatnio musiałem zrobić badania okresowe do pracy to strzeliłem przy okazji hormony, tak więc badania są zrobione. Praktyka u mnie taka, że chudnę, będąc tylko przy mega głodówce, wszystko co wykracza poza 200/30/30, na mnie najzwyczajniej nie chce działać. Teraz mam te może 1800-2000kcal to waga stoi a nawet rośnie, a jak wbije znowu na te zalecane 1200-1300kcal i waga znowu rusza z kopyta w dół (pomimo tego, że teoretycznie nie powinno, bo w końcu hormony po dupie dostały itd). Taka już moja genetyka. Formę robię na tym świetną od 3-4 lat, no ale ta głowa. Nie służy mi to, bo co z tego jak robię fajny bf 7-8%, jak później nabawiam się niezdrowych relacji z jedzenem i lecząc się z tego potrzebuję min. pół roku, kończąc na 110kg i tak w kółko. Chciałem spróbować zmodyfikowaną wersję solarosa, czyli te białko w opór, węgle i tłuszcz 50-60g, ale jak do tej pory nie służy mi to i szukam przyczyny innej niż hormony i genetyka.

Kończę zatem spam i będę próbować dalej samemu dojść do tego metodą prób i błędów. Ale pewnie znowu skończy się tym, że polecę bez ładowania kolejne 6-8tyg, aż nie wytnę się na wiór. A problem z głową, może załatwię po prostu farmakologicznie i wizytą u psychologa.


Zmieniony przez - fitness grzegorz w dniu 2017-07-18 09:18:11
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
solaros Moderator
Ekspert
Szacuny 2344 Napisanych postów 29723 Wiek 37 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 199398
No jest i tłuszcz też oczywiście. Ale wątek dot. Ładowania i wegli więc napisałem jakie są konsekwencje braku ładowan. Jakby Fat nie był dobrym źródłem to po co robiłbym takie dni jak w sobotę? Heh Lecz rozwiń temat, może nie do końca rozumiem o co chodzi. Jakby nie patrzeć 10 dzień na 50g ww.

"Cóż jest trucizną?
Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, tylko dawka czyni, że dana substancja nie jest trucizną!".
BLOG: http://www.sfd.pl/t1033576.html 

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
solaros Moderator
Ekspert
Szacuny 2344 Napisanych postów 29723 Wiek 37 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 199398
Co do wykorzystania danego źródła energii. Utarlo się że np.cardio należy robić bodajze 30min+ bo dopiero wówczas palimy Fat.
Nigdy tak nie ma ze ciało korzysta tylko z jednego źródła energii.
Wszytsko zależy od czasu trwania wysiłku, intensywności, diety.
Ale nigdy nie ma tylko i wyłącznie jednego źródła energii ( wyłączając skrajne przypadki typu lc przez x tygodni i kompletny brak glikogenu).


"At rest and during normal activities, fats contribute 80–90% of our energy; carbohydrates provide 5–18% and protein 2–5%.

During exercise there are four major endogenous sources of energy:
Muscle carbohydrate stores (glycogen),
blood sugar,
Blood fatty acids,
and intramuscular triacylglycerols.
The extent to which these substrates contribute energy for exercise depends on the intensity and duration of exercise, the level of exercise training, the initial muscle glycogen levels, and supplementation with carbohydrates during exercise".




Zmieniony przez - solaros w dniu 2017-07-18 10:25:01

"Cóż jest trucizną?
Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, tylko dawka czyni, że dana substancja nie jest trucizną!".
BLOG: http://www.sfd.pl/t1033576.html 

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Znawca
Szacuny 31 Napisanych postów 151 Wiek 30 lat Na forum 2 lata Przeczytanych tematów 187272
ps. na 65g ww, nie 50g, ale nie wydaje mi się, żeby to miało takie kolosalne znaczenie, ja nie mam 70kg, tylko np 98kg dzisiaj

No nie chce już spamować ci bo faktycznie, może powinienem założyć nowy temat. W skrócie:
- vlcd od 3-4 lat, na okres od 6-8tyg bez ładowań, leci z 110kg na 88-92kg i jest forma, trening siłowy 3x w tygodniu, zero dodatkowego ruchu
- chcę zejść niżej, odpalam ładowanie co tydzień i ni huhu, nie leci już mi, bo stoję w miejscu (robione różne, śmieci, low fat, itd)
- teraz zrobiłem znowu 6-7tyg od połowy marca, poleciało z 112kg do 96kg, od tamtej pory regularne ładowania, i waga nie schodzi poniżej 95, a tłuszcz nie spada
- nie chcę ponownie vlcd (200/30/30), bo głowa i próbuje twojego systemu, czyli białko w opór, węgle i tłuszcz po 50-60 ( ja mam 65g, ale nie powinno być mega różnicy)
- w sobotę 8 lipca było ładowanie fatem, z 95kg skoczyło na 100kg i od niedzieli do dzisiaj lecę 280-300/65/65. spadlo już do 95,5kg w sobotę, a dzisiaj już znowu 98kg
- hormony mam ok bo badałem

i mimo wszystko wiem jak zachowuje się ciało w redukcji, jak hormony dostają po dupie, więc chcąc nie chcąc trzeba robić ładowania. Jako, że moje ładowania (próbowałem teraz 1000g ww i do 50g tłuszczy, 2000g ww i do 50g tłuszczy, 70-80g ww i 700-900g tłuszczy (bardziej dla psychiki) to ciągle stoję z formą w miejscu, a wiem, że jeżeli nagle z 280/65/65 wskoczę na 200/30/30 to waga ruszy mi znowu w dół z tłuszczem, bo tak było za każdym razem. I teraz miałem na samym tylko początku pytanie czy ładowałeś na 400-500g ww i czy to się też sprawdza jeżeli chodzi o pobudzenie hormonów i dalszy progres, o nic więcej nie chciałem pytać i zaśmiecać, byłem ciekaw twojego zdania

Czemu chce spróbować twojej wersji vlcd ? Bo nie nabawiam się niezdrowych relacji z jedzeniem, liczenie twoim sposobem też jest fajne i wygodne. No ale u mnie nie przekłada się to na wyniki i stoję z formą w miejscu.

No i największy PLUS! śpię bez żadnych problemów, gdzie na długim vlcd mam z tym ogromne problemy.


Zmieniony przez - fitness grzegorz w dniu 2017-07-18 10:40:42
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
solaros Moderator
Ekspert
Szacuny 2344 Napisanych postów 29723 Wiek 37 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 199398
Tak. Załóż nowy temat. Proszę.

Ed.
Próbowałeś robić ładowania co drugi tydzień?
Jeśli hormony ok , to może trening jest kiepski i nie płuczesz do końca gliko.
Też może być problem.
Spróbuj zrobić ładowanie nie częściej i nie rzadziej jak 14dni.
U mnie też zaczyna lecieć dopiero jeśli węgle mam 50g.
Słabiej leci jeśli Fat mam 100g+.
Jeśli dam 50g wegli i 50g fatu to leci w oczach.
Jeśli dam jeszcze mniej fatu - to leci jeszcze szybciej.
Ale ładowania dobieram pod stan w jaki się znajduje.
Czy ich częstotliwość.

Jeśli zrobiłem ładowanie i przez tydzień zero zmian to nie robie kolejnego ładowania.
Proste.
Lub jeśli leci powoli i chce przyspieszyć to świadomie nie robie ładowania w jakimś tygodniu.
Dopiero w kolejnym.
Jak znowu zaczyna lecieć to wracam do ładowania e7d.

To progres wyznacza co robisz.
Nie założenia diety.
Jest ładowanie więc musisz je zrobić.
Jak efektów brak to gdzieś jest problem.
Jeśli to nie hormony to problem jest w tym jak robisz to ładowanie albo co ile robisz to ładowanie.

Nie zapominając o takim fakcie, aby ładowanie miało sens i dawało korzyści- musi być glikogen wyplukany.
I tu może być problem u ciebie.
Może, nie musi.
Bo nie wiem jaki masz trening.
Trening treningowi nie równy.

Taki carb nite ( z założenia) działa fajnie ale na papierku.
Życie pokazuje co innego.

Btw.
Dlaczego Lyle poleca dany trening do swojej metody (ud) ?
Właśnie po to między innymi aby mieć pewność że trening jest zrobiony dobrze i dobry.
A trening w takich metodach to integralna cześć tej metody.
Nie sama dieta.

Rozumiesz?


Zmieniony przez - solaros w dniu 2017-07-18 11:15:30

"Cóż jest trucizną?
Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, tylko dawka czyni, że dana substancja nie jest trucizną!".
BLOG: http://www.sfd.pl/t1033576.html 

...
Napisał(a)
Usunięty przez solaros za pkt 1 regulaminu
Znawca
Szacuny 31 Napisanych postów 151 Wiek 30 lat Na forum 2 lata Przeczytanych tematów 187272
...
Napisał(a)
Usunięty przez solaros za pkt 1 regulaminu
Ekspert
Szacuny 1618 Napisanych postów 9412 Wiek 23 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 729544

"Wszystko co teraz potrzebujesz to odrobina wyobraźni...Wasza wyobraźnia czy w to wierzycie czy nie, jest zwiastunem szczęścia jakie zagości w waszym życiu. Jeśli nie jesteś w stanie wyobrazić sobie tego jak może być, to nie oczekuj, że kiedykolwiek to ujrzysz spoglądając w lustro"

Dziennik treningowy:
http://www.sfd.pl/[BLOG]_Cayek__Road_to_Aesthetics_2015/16_-t1062933.html

Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

redukcja do konca wakacji CKD + IF

Następny temat

Dziennik faftaqa