SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

[BLOG] by Banan - podsumowanie redukcji 2018 str. 451

temat działu:

Trening dla zaawansowanych

słowa kluczowe: , , ,

Ilość wyświetleń tematu: 1053309

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Banan BOSS FORUM Administrator
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 7292 Napisanych postów 68792 Wiek 32 lat Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 912623
lasican1
Ja również wielkie dzięki za trening!
Mega intensywnie tak jak lubię zresztą z tego co wiem Ty też x) czas na pogadanki dopiero na bieżni na wspólnym cardio!
Kuba jak na okres w którym był i w którym aktualnie się znajduje formą nie grzeszy. Jak tylko wróci na właściwe tory to w chwile moment będzie to już konkretnie wyglądało.

Mam również nadzieję, że na weekendzie częściej uda nam się machnąć jakiś wspólny trening nawet u Ciebie na siłowni bo to czysta przyjemność móc sobie potrenować w towarzystwie tym bardziej takim które wie co to znaczy konkretny i intensywny trening!
Następnym razem może jeszcze uda mi się zgarnąć Oskara :D On też jest maniakiem intensywnych i mocnych treningów więc pewnie dzisiejszy trening machnęli byśmy jeszcze szybciej

Do następnego!


Co do wspólnych treningów - na pewno, a jeszcze chętniej jak już ruszę z kopyta! Teraz mam jeszcze do wykorzystania to jedno wejście do McFit to szkoda, aby przepadło więc na pewno postaram się tam zajrzeć w tym tygodniu, jak pisałem u Ciebie - możliwe, ze czwartek ale jeszcze potwierdzę.

Trening mi dał w sobotę tak w kość, że musiałem przez weekend solidnie podładować
Spotkanie ze znajomymi - mega, bardzo udane. Odkurzyliśmy kamień do robienia pizzy i dawno już nie miałem takiej frajdy w kuchni, każdy zrobił sobie wariant pizzy jaką chciał , kamien sprawdza się idealnie, pizza jak z pieca i lepsza niż w niejednej pizzeri. Moja wersja na 2 foto m,in 2 rodzaje sera, boczek, salami, szynka z fileta kurczaka, cebula, tuńczyk , papryczka chilli, pieczarki, sos pomidorowy i cos tam jeszcze
Extra spedzony czas, w niedzielę pospane do 12 bo poźno sie położyliśmy (znaczy ja nie do końca już pamiętam jak to zrobiłem w ogole ) i delikatna powtórka ale już z bardziej fit michą i 3 piwka do grania na ps4 z VR - bajer niesamowity, ale chyba tylko jak jest się w towarzystwie, wtedy zabawa przednia, a samemu pograłem z 10 min i mi się znudziło




Wczoraj wleciały m.in fileciki z mozzarellą zapiekane w piecu


Do tego, pisałem jakiś czas temu, że coś mało borówek w tym roku w ogródku, no to się myliłem teraz niezły wysyp, wczoraj w 10min uzbierałem z 700g , a kilkanaście razy więcej jest tego na krzaczkach tak więc borówki będa na pewno królowały w najbliższych dniach , tam gdzie bede mogl je wcisnać.




Wczoraj zero aktywności, dzisiaj na nogach jestem od 5:30. Usiadłem do kompa popracowałem wcześniej, zjadłem śniadanie B+T (jajecznica i trochę boczku+ warzywa) i zaraz zbieram sie na szybki trening barków+ramiona, do tego interwały. Jutro święto więc docelowo tylko zrobię jakieś cardio oraz off od kompa , dobrze mi to robi ostatnio
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Banan BOSS FORUM Administrator
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 7292 Napisanych postów 68792 Wiek 32 lat Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 912623
jeszcze jedno - oczywiście wiem, że taki weekend nie wpłynie pozytywnie na formę sportową ale ta jest jaka jest, cudów nie będzie obecnie i nie zamierzam się spinać nad tym, ze mi pas troche podskoczy, czy 'podejdę wodą' zresztą mam ten komfort, że ja to robię i trenuję tylko dla siebie, nie jestem zawodnikiem, ambasadorem, modelem, czy kimkolwiek komu może zależeć trochę mocniej bo np. utraci przez to profity lub lajki w SM nie będą się zgadzały .
Staram się więc wszystko wypośrodkować,szczególnie wtym roku - który i tak mam praktycznie od początku stracony, na dodatek jak teraz trochę poluzuje to nie będzie tak ciągnęlo później tak to sobie tłumaczę i jak już obiorę cel i będę trenował normalnie to mam nadzieje,ze takich wyskoków nie będzie już tak często :)

Mam akurat okazje na wykorzystanie wolnych dni na spotkanua ze znajomymi, z którymi się nie widzialem od dawna.
Cieszy mnie fakt, że mogę trenować i to robię, jeszcze przypominam sobie słowa wielu osób, które mówily mi jak to będzie ciężko po narodzinach dziecka itp. Szczerze gdyby nie kontuzja i moglbym lecieć mocniej to nie widzę problemu żeby trenować jak rok temu na pełnych obrotach 5x w tyg i nic nie zmieniać.
Pozostaje więc przetrwać ten obecny okres, potem we wrześniu totalnie wyluzować 2 tyg na końcu Polski,gdzieś w Bieszczadach i wrócić na pełnej mocy za 1,5 miesiąca do trenowania!
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 1005 Napisanych postów 5483 Wiek 34 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 56795
Masakryczna wyzerka czasem taki reset potrafi zdzialac cuda Odpoczete jest a teraz ogien w mordowni Kuba
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
nightingal Moderator
Ekspert
Szacuny 3128 Napisanych postów 28533 Wiek 40 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 633263
Ja tam uważam, że życie tylko treningiem, dietą i co tam tylko jest z tym związane to ślepy zaułek. Może i formę tak zrobić/utrzymać łatwiej - ale omija nas wtedy masa ciekawych, zwariowanych rzeczy. Żarcia czystej michy nie będziesz pamiętał - a spotkanie ze znajomymi na bank zapamiętasz na długo lub na zawsze.
3

BEZ BÓLU NIE MA EFEKTÓW !!!

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 1688 Napisanych postów 5241 Wiek 31 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 211424
Kurcze, Banan, nogi wiadomo, że świetne bo one nigdy Ci nie spadną
Ale ogólnie ręka, bark- fajnie to znów zaczyna wyglądać!

Lasic jaki wysoki I te łydki przy tym wzroście!

O żarciu się nawet nie wypowiadam- rozpusta, foodgasm- nazwij jak chcesz
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 10735 Napisanych postów 45917 Wiek 25 lat Na forum 19 lat Przeczytanych tematów 57816
no z tym żarciem to jak Czawaj pisze - za każdym razem kiedy oglądam Twoje foty żarcia mam wrażenie, ze już nic bardziej smakowitego/fajniej zrobionego nie da się zamieścić a Ty za każdym razem udowadniasz że da się :). a już szczególnie ta pizza to mistrzostwo świata.
1
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Banan BOSS FORUM Administrator
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 7292 Napisanych postów 68792 Wiek 32 lat Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 912623
Gugcio - było bardzo dobrze, mimo że pojechałem dopiero 3h od śniadania, ale w końcu w żyłach płynęła jeszcze moc z sobotniej pizzy, tak więc za mną naprawdę bardzo dobry trening. Świetne tempo, ostatnim razem ten sam trening zrobiłem w 47 min,a dzisiaj 37 min mimo, że wszędzie dorzuciłem ciężaru. Tak więc pełny ogień!

nightingal
Ja tam uważam, że życie tylko treningiem, dietą i co tam tylko jest z tym związane to ślepy zaułek. Może i formę tak zrobić/utrzymać łatwiej - ale omija nas wtedy masa ciekawych, zwariowanych rzeczy. Żarcia czystej michy nie będziesz pamiętał - a spotkanie ze znajomymi na bank zapamiętasz na długo lub na zawsze.


Dokładnie! tacy znajomi z którymi nie tylko można/trzeba się napić by się spotkać ( ), ale również spędzić aktywnie i wesoło czas to skarb. Pojedliśmy dobrze przygotowując najpierw indywidualnie swoje pizze, zaliczyliśmy spacer by trochę ją spalić heh, potem ziomek wyjął na stół taką zabawkę




I mieliśmy z dobre 1,5h frajdę jak ten mały dzieciak przy okazji ile śmiechu i zjedzonej bitej śmietany
Także wspomniane granie w PS4, też poszukaliśmy czegoś fajnego i ściągnęlismy na szybko grę logiczną typu 'escape room' , mimo że mocno po %% to daliśmy radę kto miał okazję grać w okularach vr ten wie, ze to niezła rozrywka tutaj akurat wyjątkowo spokojna, ale niektóre gierki po paru minutach powodują , ze jest się nieźle spoconym, prawie jak sesja cardio ;)





Tomek/Padme - dzięki hehe nie do końca to wszystko co się u mnie przewija to FIT posiłki ale nie będę przecież sciemniał jak jem, moglbym wrzucać tylko fotki tych zdrowych , dobrze skomponowanych posiłków, ale jak przyszedł weekend było spotkanie to nie będę się wygłupiał :) Trzeba korzystać z okazji jak jest na to szansa, bo potem ani się obejrzę będzie 40tka czy 50tka na karku, odchowane dzieci , co raz blizej emerytury i dziadkowania %)

Pomyślę sobie wtedy - na co ja ten czas zmarnowałem? Na pracę , treningi i inne pierdoły?
Dlatego staram się korzystać z życia i z czasem będzie tego jeszcze więcej, jak Franek podrośnie trzeba się cieszyc takimi dniami, wolnym czasem, bo niestety nie znamy dnia i godziny...


a na większy reżim pewnie jeszcze kiedyś przyjdzie czas ;)
co do wyglądu, miło mi że tak to widzisz ale nie ma co - spadki są i to nie małe jakby było +10kg przy obecnym pasie i nawet %bf to nic więcej mi do szczęścia nie potrzeba


Tymczasem wypiska z dzisiejszego treningu


W skrócie - mega trening, 37 min całość to mówi samo za siebie.
Ciężarki nie za duże ale wszędzie dołożone, od 1 ćwiczenia gdzie w każdej serii więcej niż ostatnim razem , po 2 składankę, gdzie również w wyciskaniu i unoszeniach bokiem dodane wszędzie. Tric+bic nie będe na pewno długo jeszcze mocno atakował, więc ciężar podobny jak ostatnio i dbanie o nadgarstek aby go nigdzie nie wykrecalo, nie uciskało itp. Na koniec 9 interwałów , wyciszenie na biezni i do domu.

Śniadanie dzisiaj w postaci B+T


a po treningu 80g granexów + 125g banana + 40g wpc + 100g borówek


Teraz praca, jakaś krótka przerwa w międzyczasie na orzeźwienie w basenie bo ładnie słońce daje i ogarnięcie wszystkich obowiązków,aby nic na głowie nie siedziało jutro , skoro wolne to trzeba zadbać o to by miło spędzić czas z Żonką i Synusiem
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 1005 Napisanych postów 5483 Wiek 34 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 56795
No i zaj**iscie Kuba, nie ma co popadac w skrajnosci, trzeba zyc jak dusza zapragnie. Ja aktualnie jestem na etapie cwiczenia czy wyrabiania silnej woli tak aby jesli wypali ze startem moc wytrzymac te 12tyg przygotowan. Takie przetarcie poprostu robie bo nie ukrywam ze silnego charakteru pod tym wzgledem nie mialem. Ty i tak robisz wiecej jak co 2 facet na ziemi, chodzisz regularnie na silke, oprocz tego inne aktywnosci a do tego odrzywiasz sie bardzo przyzwoicie wiec taki mocniejszy weekend to rzecz normalna. Zaloze sie ze jak wrocisz na obroty i Przemek bedzie Cie wspieral to juz bardziej rygorystycznie sam od siebie podejdziesz do sprawy bo doskonale wiesz ze dyscyplina jest kluczem do sukcesu. Niestety znalesc znajomych ze zrozumieniem latwo nie jest, i nak juz wspominalem u chlopakow zostalismy z zona powoli wykluczeni z zycia towarzyskiego bo przesadzamy podobno My osobiscie nic sie nie zmienilismy, dalej jeszesmy lojalni i chetni do pomocy jak zawsze jedynie nie pijemy Alkoholu i patrzymy co jemy ale czy to az takie zboczenie jest? No nic cisniem dalej bo musi byc forma.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Banan BOSS FORUM Administrator
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 7292 Napisanych postów 68792 Wiek 32 lat Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 912623
Gugcio
No i zaj**iscie Kuba, nie ma co popadac w skrajnosci, trzeba zyc jak dusza zapragnie. Ja aktualnie jestem na etapie cwiczenia czy wyrabiania silnej woli tak aby jesli wypali ze startem moc wytrzymac te 12tyg przygotowan. Takie przetarcie poprostu robie bo nie ukrywam ze silnego charakteru pod tym wzgledem nie mialem. Ty i tak robisz wiecej jak co 2 facet na ziemi, chodzisz regularnie na silke, oprocz tego inne aktywnosci a do tego odrzywiasz sie bardzo przyzwoicie wiec taki mocniejszy weekend to rzecz normalna. Zaloze sie ze jak wrocisz na obroty i Przemek bedzie Cie wspieral to juz bardziej rygorystycznie sam od siebie podejdziesz do sprawy bo doskonale wiesz ze dyscyplina jest kluczem do sukcesu. Niestety znalesc znajomych ze zrozumieniem latwo nie jest, i nak juz wspominalem u chlopakow zostalismy z zona powoli wykluczeni z zycia towarzyskiego bo przesadzamy podobno My osobiscie nic sie nie zmienilismy, dalej jeszesmy lojalni i chetni do pomocy jak zawsze jedynie nie pijemy Alkoholu i patrzymy co jemy ale czy to az takie zboczenie jest? No nic cisniem dalej bo musi byc forma.


Kamil - życzę Ci z całego serca, aby cel który sobie założyłeś udało się spełnić, co więcej abyś wystartował w przyszłości kiedyś w zawodach w Polsce - to na pewno się spotkamy, bo ja jeżdżę na praktycznie każdą imprezę w kraju i robię z nich relacje dla forum a jak nie, to może uda się złapać na jakiejś ustawce i wtedy pogadać. Dyscyplina jest bardzo ważna i to dla mnie oczywiste.
Dlatego tak sobie myślę, że plusem w tym roku tej całej mojej przerwy i problemów z nadgarstkiem jest to, że w lato mogę sobie trenować na luzie, jem jak lubię, ciągle testuje coś nowego, waga (chociaż niska jak na mnie) utrzymuje się na podobnym poziomie już dłuższy czas, a sądząc po obwodzie pasa również na pewno nie obrastam w tłuszcz. Jednym słowem bez żadnej spiny jakoś się trzymam, a tym samym jak zacznę działać w kierunku rozwoju to łatwiej będzie mi wszytko upilnować od jesieni, przez zimę do wiosny, bo lato jakie u mnie jest - to co roku widać w tym blogu
NIe jestem ascetą i nigdy nie byłem, nie bedę sobie odmawiał niektórych przyjemności. Ciśniemy!

Szybka wypiska z ostatniego 1,5 dnia i lecę na trening nóg. Miałem być na siłowni punkt otwarcia o 6:00 ale jak będę 6:15 to się też nic nie stanie

W poniedziałek po pracy wpadły jeszcze takie o to posiłeczki: kanapeczki z wędzonym indykiem, na domowym chlebku zrobionym przez Renię:


Wieczorem spacer na jeziorkiem nieopodal nas i wizyta w karczmie, wpadł standardzik i barszczyk czerwony z uszkami (na pół )



Wczoraj dzień wolny od pracy ale nie od wysiłku

Od rana, Renia poszła biegać - więc ja wziąłem Franka w wózek i trochę pospacerowaliśmy


Po powrocie do domu, pomyslalem ze jak mam robić aero to lepiej od razu i poszło jeszcze 30min na rowerku



Na śniadanie omlet z twarożkiem ziarnistym i powidłami śliwkowymi:


2 posiłek


Znowu mieliśmy z Żonką ochotę na pieczone ziemniaczki, tak więc ona zajęła się nimi, a ja pomyslałem w jaki sposób przygotować fileta z indyka, aby go zrobić jakoś inaczej niż zwykle:




Zamarynowałem indyka i upiekliśmy, wyszedł zaj**isty mięciutki i bardzo smaczny.




Dzisiaj wstałem o 5:35 i właśnie ruszam na siłownię. mimo iż jeszcze czuję lekkie obolałości na nogach, to muszę je zrobić dzisiaj, bo trening klatka+plecy, przesuwam na jutro i mam nadzieje, że uda mi sie go zrobić popołudniu ponownie z Łukaszem

Check nóg z rana i pomiar, który wykonuję na tą chwilę 2x w tyg aby kontrolować. Waga 78.6kg , pas 80,5 cm
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 905 Napisanych postów 2100 Wiek 251 dni Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 81751
Zaj**ista opcja z borówkami,ja co prawda nie mam na krzaku wiec pedze do biedry bo w dobrej cenie dzis maja byc. Zdrowe te kulki,pasuja do wielu rzeczy i smaczne. A co do pizzy-nie mam pytan....
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Plan do korekty SPLIT 4 dni

Następny temat

Wybór planu na siłę-masę.