SFD.pl - fitness, kulturystyka, trening, dieta i suplementacja

[BLOG] by Banan - podsumowanie redukcji 2018 str. 451

temat działu:

Trening dla zaawansowanych

słowa kluczowe: , , ,

Ilość wyświetleń tematu: 1032559

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Banan BOSS FORUM Administrator
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 7219 Napisanych postów 68708 Wiek 32 lat Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 911627
miałem pomysł się odezwać jak już będę na miejscu, ale domyslam sie ,ze ogolnie poniedziałek dla wiekszosci osob to dość zabiegany dzień, Bzyku bedzie okazja , chociaz pewnie nie tak prędko z małym Frankiem, bo na zawody jezdze sam..
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
BzykuDG TEAM SFD
Ekspert
Szacuny 4104 Napisanych postów 11979 Wiek 34 lat Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 235822
Normalnie popołudniu bym ogarnął, ale na 16:40 mam lekarza, a potem od razu do rodziców nosić worki na III piętro

Dziennik treningowy powered by FitWhey - http://www.sfd.pl/post-p18363444.html 

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Banan BOSS FORUM Administrator
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 7219 Napisanych postów 68708 Wiek 32 lat Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 911627
Po przedłużonym o 1 dzień weekendzie, wczoraj ostry sajgon w pracy - nadrabianie zaległości to zawsze ciekawa sprawa , najlepiej jest po np. 2 tygodniach nieobecności na forum i kilku tysiącach maili na poczcie

Dzisiaj pod wieczór wizyta u ortopedy Rokickiego, muszę się przygotować do wizyty, wziąc ze sobą badania na płytach cd ,opisy, spisać swoje pytania. Idę tam pełny nadziei, że coś się zacznie klarować. Nie zakładam nawet opcji, że wychodzę od niego bez żadnych konkretów - dokładnie, nie wyjdę dopóki się czegoś nie dowiem

Po niedzielnym bieganiu niestety do dziś czuję obolałości w okolicach achillesów i trochę powyżej na tych najchudszych rejonach goleni.
Muszę się jednak wybrać do sklepu i kupić jakieś buty dedykowane do biegania, bo Metcony są dość niskie i nie chronią za bardzo rejonów powyżej kostki, póki tam sobie lekko truchtałem to nie było problemu, obecnie jest co raz więcej biegania więc stąd takie odczucia. Może uda mi się w weekend wybrać do jakiegoś sportowego i coś wybrać, na pewno nie będę przepłacał jeżeli do wyboru będą tylko buty z siatką na palcach. Bo wiem ,że szybko się ona przedrze przy moich paluchach zobaczymy co tam mają. Za to stan kolan oceniam bardzo dobrze, pijawki zrobiły robotę...jakbym dostał dziś zgodę od lekarza na odbijanie piłki siatkowej (plażowej) to od jutra sobie trochę potrenuje w wolnych chwilach i powoli będę myślał o jakiejś grze

Bo przecież wysiedzieć się nie da 2,5 miesiąca już - muszę się do czegoś przyznać, wczoraj poszedłem rano na siłownię , z zamiarem zrobienia aerobów jakichś, ale nie wytrzymałem i wykonałem podstawowych kilka ćwiczeń po 2-3 serie, oczywiście wszędzie praktycznie zerowe obciążenie, ale już dawno nie miałem takiej frajdy! Nadgarstek obwiązałem mocno ściągaczem (wiem , ze to osłabia dane rejony) - i o dziwo nic nie bolało, ale oczywiście póki co nie wracam do dźwigania, po prostu dla psychiki musiałem coś takiego zrobić ;) Czułem się po tych kilku ćwiczeniach rewelacyjnie , jakaś minimalna pompka tu i tam i człowiek od razu inaczej funkcjonuje przez cały dzień
Do tego poszło 10min interwałów na orbitreku , jak szmata - zero problemów kondycja naprawdę mocno na plus w ostatnich tygodniach

Oczywiście gdyby nadgarstek bolał mnie dziś bardziej - też bym napisał , ze to zrobiłem ;) Liczyłem się z tym i tak mi to nic nie zmienia, ręka była już usztywniania, była długa przerwa, masaże, pola magnetyczne, fizjoterapia, power-ball, peptydy - skoro nie widziałem wiekszej poprawy, to co mi tam zmieni jakiś mały trening. Nie ukrywam, ze jest ochota na więcej ale dzisiaj sporo zależy od opinii lekarza , wtedy będę kombinował co dalej
Oczywiście zakładam też opcję, że powoli wszystko zaczęło może działać, nie chcę jednak zapeszać i nadal wstrzymam się większą opinią , na wszystko przyjdzie czas i na pewno swoje napiszę bez owijania w bawełnę.

Wczorajsze jedzonko:







Nowa książka K.Starrettta już w moim posiadaniu , pewnie wyciągnę z niej kolejne przydatne informacje, które będę mógł wykorzystać w moim zj**anym przypadku



Acha informacyjnie - waga praktycznie bez zmian, po 4 sporo luzniejszych dniach z mało FIT michą , alko i niewielką ilością wysiłku - 78.9 kg (stoi w miejscu praktycznie od 5 tyg), pas podobnie wahania niewielkie 1-2 cm , ale wczoraj 81 cm czyli tyle co miałem najmniej do tej pory odkąd nie trenuję
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 2489 Napisanych postów 65301 Wiek 28 lat Na forum 9 lat Przeczytanych tematów 434239
Jedzonko klasa, zobaczymy co lekarz wymyśli tym razem. .
jak sylwetka nie ucierpiała po 4 dniach luzu , to super , każdy by tak pewnie chciał hehe :D

Jedno ziarnko piasku moze zatrzymać klepsydrę
Jedna zbłąkana kula może zatrzymac życie
https://www.sfd.pl/gienus12__wojna_z_sylwetką_trwa.._!_-t1070946.html

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
nightingal Moderator
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 3055 Napisanych postów 28320 Wiek 40 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 631707
Książki Starreta bardzo fajne. Polecam też jego kanał - dużo merytorycznego materiału i przydatnych porad. Niemniej jednak trzeba mieć świadomość, że niektórych kwestii nie da się przeskoczyć i trzeba wziąć poprawkę na to że musimy sobie radzić z treningiem pomimo ich występowania. Czytając książki tego autora ma się wrażenie jakby w ogóle nie było opcji, że coś jest nierozwiązywalne - a to niestety nie prawda. A przecież nie oznacza to że od razu przez niemożność np. uzyskania świetnej mobilności w obrębie jakiegoś stawu trzeba rezygnować z treningu.


Zmieniony przez - nightingal w dniu 2017-06-28 12:48:17

BEZ BÓLU NIE MA EFEKTÓW !!!

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Banan BOSS FORUM Administrator
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 7219 Napisanych postów 68708 Wiek 32 lat Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 911627
night - dzięki za info ,dodałem kanał do obserwowanych kiedyś może przejrzę co tam ma ciekawego, srednio czas znalezc na cos takiego, już i tak sukcesem bedzie przeczytanie 1-2 książek
Oczywiście popieram Twoje zdanie, wiadomo że on musi robić z siebie takiego trochę fanatyka, z tego żyje, to 'sprzedaje' i w sumie chwała mu za to - pewnie robi to co lubi, zarabia na tym niemałe $$ , a przy okazji trochę cennych informacji z takiej lektury wyciagnie na pewno dla siebie - amator danego sportu lub człowiek totalnie zielony, ja dzięki jego pierwszej pozycji 'skazany na biurko' wiem już przynajmniej co mogę porobić w ciągu dnia , nawet przez te zaledwie 10-15min - aby zniwelować trochę to ciągłe przebywanie, w słabej pozycji (czasami przez 10-12h dziennie)
Dopóki nie zacząłem pracować tylko przy biurku , siedząc - nie przejmowałem się tym, cały dzień sporo sie ruszałem. Teraz po ponad 2 latach pracy w domu , wiem już , że na pewno nie jest to zdrowe i sporo wlasnie przez ten okres się u mnie pogorszyło.


gienus12
Jedzonko klasa, zobaczymy co lekarz wymyśli tym razem. .
jak sylwetka nie ucierpiała po 4 dniach luzu , to super , każdy by tak pewnie chciał hehe :D


Tak naprawdę to przez obecną przerwę (2,5 m-ca) wydaje mi się , że mega mocno sylwetka nie ucierpiała. To zasługa pewnie tego, ze nie siedzę na dupie ,a chociaz sobie trochę pobiegam, wskoczę na rower, czy jakiś interwał zrobię na siłowni od czasu do czasu.

Jestem oczywiście o kilka kg lżejszy (z 8-9 nawet) niż rok temu o tej porze , ale taki stan utrzymuje się już dobry kwartał, myślałem ,ze z tygodnia na tydzień będzie tylko gorzej. Na dziś dzień najbardziej boli mnie wizualny spadek klatki, ale co zrobić - wszystko do nadrobienia ;) Foto sprzed godziny



Pytanie tylko kiedy na to nadrobienie przyjdzie czas

Dr Rokicki wczoraj powiedział mi to, na co bylem przygotowany - w nadgarstku są zmiany w rejonie chrząstki trójkątnej, bez badania artroskopem nie określimy jakiego kalibru są to zmiany. Może skończyć się tylko na oczyszczaniu błon maziowych i po takiej opcji powrót do ćwiczeń jest możliwy po zaledwie około 2 tygodniowej rehabilitacji, inne opcje to zmiany degeneracyjne w chrząstce które z tego co zrozumiałem dzielą się na 4 poziomy, od prostszego zabiegu po przyszywanie czegoś wewnątrz tej chrząstki (już nie chcę namieszać czy ścięgna czy przyczepu ,czy jeszcze czegoś innego) i jakby jej odbudowie, w najgorszym wypadku po zabiegu minimum 6 tyg ręka w gips + potem zapewne wielotygodniowa rehabilitacja.

Dostałem skierowanie do Wojskowej Akademii Medycznej na oddział chirurgi ręki, gdzie mam podjechać aby zapisać się na artroskopię nadgarstka z NFZ , oczywiście czas oczekiwania kosmos - pewnie z 2 lata , mogę też zrobić prywatnie zabieg u tego doktora za 4500 zł

Na pewno jest on jest specjalistą wysokiej klasy, wczoraj sporo z nim porozmawiałem . Raczej powiedzial, że ten stricte problem nie powinien pochodzić od mojego skręconego stawu łokciowego, ale nie wykluczył tego na 100% , dopiero artroskopia i spojrzenie kamerką wewnątrz stawu może powiedzieć coś więcej. Najbardziej się wlasnie boje opcji, ze to zrobię ...ale by potem nie powróciło za jakiś czas, bo się okaże że to na skutek wieloletnich zmian w rejonie łokcia.
Tutaj jednak wyjściem byłaby druga artroskopia - tym razem łokcia, a na to raczej nie zdecyduje się nigdy, mając swiadomosc jak trudny i złożony jest to staw , jak wiele osób nie wraca do sprawności po zabiegach w nim lub mają różne powikłania. Niestety znam takie osoby nawet osobiście..

Dzisiaj jadę do fizjoterapuety , pogadam z nim. Pewnie będzie mnie przekonywał by nie robić zabiegu i póki co chyba zrobię tak, że pojade sie zapisac na ten nfz, będziemy dalej starać się wyprowadzić ten nadgarstek. Jeżeli nie będzie mega poprawy to zobaczymy ile czasu dokladnie na ten nfz bede czekał, gdyby się znacznie pogarszało i nie było wyjścia ,to jeden telefon i prywatna wizyta. Z tej darmowej opcji na NFZ zawsze mogę się wypisać.


Od kilku dni jest sporo lepiej, myslalem,ze to troche tak jak idę do dentysty . Ząb boli kilka dni , więc się umawiam do znienawidzonego stomatologa , oczywiście jak zbliża się wizyta to ząb w cudowny sposób przestaje boleć Tutaj było podobnie , na wizytę czekałem 2,5 tyg im bliżej tym nadgarstek mniej odczuwalny, wczoraj sporo różnych testów wykonanych przez doktora: wyginań nadgarstka w różne strony, siłowania się , itp - i za każdym razem pytanie 'czy teraz boli' a ja na to , ze 'nie' no bo oczywiście nie bolał, dopiero mocniej odczułem w drodze powrotnej do domu, ze cos tam było pod obciążeniem robione

Jeszcze 2 tyg temu po rozpoczęciu zabawy z power-ballem i pierwszych testach obciążeniowych po zdjęciu stabilizatora był naprawdę spory ból. Obecnie wykonuję te ćwiczeniach 4x dziennie po 2 min (pewnie dziś będzie zwiększone) , leci cały czas bpc , do fizjo chodzę 2x w miesiącu ale tam nadgarstek to głównie prądy + laser + troszkę manualnej terapii, a głównie pracujemy nad nogami. Tak wiec za dużo się nie zmieniło , a jest sporo lepiej , na tyle , że dziś wykonałem znowu delikatne FBW :)
Nie wiem - może nie powinienem trenować, ale skoro jest wszystko praktycznie jasne , to postanowiłem zaryzykować. Dopytam dziś fizjo czy robie dobrze , jak pozwoli to najwyżej jakiś delikatny planik ułożę pod to ,aby jak najmniej obciążać nadgarstki (głównie problem będzie z tricepsem i jakimś cwiczeniem ale cos sie wymysli lub po prostu odpuszczę na razie trening tricków i tak przy jakichś wyciskaniach bedzie on pracował)
Gdyby fizjo powiedział ,ze mam jednak nie trenować w ogóle to też tak zrobię. 2 treningi i tak dały mi sporo radości , wiec moge teraz kolejne tygodnie poczekać

1. Fronty 4 serie
2. Wiosłowanie sztangą 4x
3. Sciaganie górnego drązka do klatki 3x
4. Wyciskanie na maszynie na klatkę 4x
5. Wyciskanie hantli siedząc 4x
6a+6b. Uginanie stojąc sztangą + francuskie stojąc
+ 10x interwałów orbitrek + 5min wyciszenia

Ciężary - oczywiście żadne nie ma co nawet pisać, nie o to tutaj chodzi w tej chwili...ale jaka radość z samej opcji , ze cos dźwiga.. to nie do opisania , jakbym pierwszy raz jadł ptasie mleczko

Jedzonko to ostatnio głownie mielone (indyk+wieprzowina) + trochę dodatków


Śniadanko od Reni dzisiaj , pieczona owsianka - mega



Acha i jak nie pisałem to słony karmel - mistrzostwo świata , widziałem ze są inne opcji słona-pistacja i słone-masło orzechowe, więc moze zaryzykuje tą pistację nastepnym razem. Na razie mecze te 2kg juz dlugi czas, bo obecnie to pije moze z 4-5 porcji tygodniowo



To by było na tyle, kto dotrwał do tego momentu , to szacun
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
nightingal Moderator
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 3055 Napisanych postów 28320 Wiek 40 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 631707
Dotrwałem. Muszę spróbować tego słonego karmelu. Sam smak karmelowy wcześniej z sfd jadłem i był super.
1

BEZ BÓLU NIE MA EFEKTÓW !!!

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 10725 Napisanych postów 45766 Wiek 25 lat Na forum 19 lat Przeczytanych tematów 57816
też Banan dotrwałam i nie był to żaden wysiłek, bo fajnie i ciekawie piszesz. czytam Cie z partyzanta i naprawde szacun i podziw, że nie odpuszczasz, bo myślę, że jakieś 98% ludzi to by sobie wogóle dało spokój ze sportem.
gicze to masz Panie konkretne, a szczególnie to mi się ta głowa przyśrodkowa podoba.
no i pozdro z Retkini tak wogóle :) bo z tego samego miasta jestem.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
DJ_DoDo Doradca
Ekspert
Szacuny 8870 Napisanych postów 8274 Wiek 27 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 303516
czytając to wszystko na Twoim blogu ile to walki jest o zdrowie uświadamiam sobie, że z podobnego typu problemami zmaga się pewnie ponad połowa społeczeństwa, tylko z obawy o takie chodzenie po lekarzach, wyłączenie z jakichś działań na jakiś czas, po prostu odpuszcza w myśl "samo przejdzie", a za parę lat zdziwienie :) szacuneczek, za brak jakiegokolwiek cienia zwątpienia we wszystko co robisz i za to, że przyjmujesz to wszystko z uśmiechem na ustach :) trzymam kciuki za powrót do pełni zdrowia :)
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
TomQ-MAG Fizjoterapeuta Moderator
Ekspert
Szacuny 6942 Napisanych postów 144876 Wiek 29 lat Na forum 11 lat Przeczytanych tematów 1164224
wazne ze udo caly czas w formie%) a noga to podstawa przeciez
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Plan do korekty SPLIT 4 dni

Następny temat

Wybór planu na siłę-masę.