SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

[BLOG] melo15 - Walka o lepszego siebie (podsumowanie redukcji str. 32/ start reverse str. 35/ star

temat działu:

Odchudzanie i forma po męsku

słowa kluczowe: , , , , , , , , ,

Ilość wyświetleń tematu: 179527

Formularz - Proszę o pomoc

Płeć

mężczyzna

Wiek

19

Masa ciała

80

Wzrost

177
Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 348 Napisanych postów 9130 Wiek 22 lat Na forum 7 lat Przeczytanych tematów 110555
chciałem napisać 'nieźla ta Twoja miska' a później ogarnąłem, że cheat
to we franciuskim super

'There is no secret
Secret is just CONSISTENCY WITH HARD WORK'

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 17 Napisanych postów 2416 Wiek 29 lat Na forum 11 lat Przeczytanych tematów 42904
Szacun za zjedzenie tego wszystkiego :D

Co jest w tym francuskim? Bo jak wyżej, wygląda super

Blog IF/Rekompozycja [pods. 22] - Zapraszam ! http://www.sfd.pl/[BLOG]Lucky555/IF__Rekompozycja-t989337.html

Jeśli chcesz przegrać trochę $$ to zapraszam:)
http://www.sfd.pl/Gruby_hajs_z_Lucky555-t1058841.html 

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 697 Napisanych postów 3058 Wiek 24 lat Na forum 7 lat Przeczytanych tematów 52094
dideek
chciałem napisać 'nieźla ta Twoja miska' a później ogarnąłem, że cheat
to we franciuskim super

Fajnie by było mieć tak codziennie, bo dziś ssanie jest niemożliwe :D

Lucky555
Szacun za zjedzenie tego wszystkiego :D

Co jest w tym francuskim? Bo jak wyżej, wygląda super


Wpisz sobie w wyszukiwarce "chicken buffalo ring tasty" tylko u mnie jest sos bbq zamiast jakiegoś zwykłego ostrego i kurczak przyprawiony papryką wędzoną :D
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 697 Napisanych postów 3058 Wiek 24 lat Na forum 7 lat Przeczytanych tematów 52094
Podsumowanie redukcji

A więc, nadszedł ten moment zakończenia redukcji, która trwała od 28.09.2015 do 10.04.2016 czyli 28 tygodni - sporo ale miałem co zrzucać...

To podsumowanie będzie nieco inne, bo chyba muszę wylać swoje wszystkie smutki i żale...

Od zawsze byłem pulchnym dzieckiem, nie zważałem na to co i ile jadłem, mimo ganiania za piłką od najmłodszych lat, czy nawet to że trenuję piłkę ręczną od 8 lat nigdy nie było dane mi zaznać bycia szczupłym. Pierwsze kontakty z siłownią w 2012 r. to ćwiczenia w domu, jakieś hantle i bieganie - efektów brak, no ale co tam!
Po wakacjach zapisałem się na siłownię, zabierałem ze sobą dumnie pudełko z kurczakiem, ryżem i warzywami do szkoły i na przerwie jadłem patrząc na moich szczupłych kumpli, którzy jedli drożdżówki, batony i zapijali to wszystko sokiem albo colą i myślałem sobie jakie to ku*** niesprawiedliwe.
Tak minął rok, jak nie było efektów tak ich dalej nie było, no ale ja dalej swoje i udało się!
Pierwsza redukcja NIESAMOWITY SUKCES z grubasa stałem się grubasem, który zrzucił trochę wody naciągnął brzuch do zdjęcia i kończy redukcję, a o to efekt:



No to co? Rzeźba jest to teraz masa!
Niestety, a może i dobrze nie mam zdjęć z tamtego okresu, bo mimo ogromnej motywacji z racji testów do Szkoły Oficerskiej, dalej nie mogłem się niczym pochwalić, koledzy robili postępy, jeden sylwetkowe, drugi siłowe trzeci jeszcze wytrzymałościowe a ja nadal w miejscu, nadal taki sam wygląd.
W dodatku nie udane podejście do rekrutacji na studia oficerskie, koniec przygody z juniorską piłką ręczna w przykrym stylu, związek, klasa - wszystko się pokończyło.
Nie udane podejście do studiów wojskowych wynagrodziłem sobie pójściem na kierunek chemia, aby poprawić maturę oraz rozpoczęciem pracy weekendowej w... fast foodzie
Na "siłkę" dalej śmigałem, dalej bez większych efektów żadnych, bo ani silny nie byłem ani nie wyglądałem że chociaż mam karnet na siłownię.
I tak się zapuściłem że przez rok przytyłem prawie 20 kg
Próbowałem znowu się dostać do szkoły oficerskiej ale znowu nie wyszło.
Postanowiłem zapisać się na studia, które mogą mnie zainteresować i padło na fizjoterapię. Pomyślałem, że trochę głupio by było, żeby otyły fizjoterapeuta miał mówić ludziom, że ruch i odpowiednia dieta to klucz do sukcesu jakim jest zdrowie i dobra kondycja. 28 września oficjalnie zacząłem redukcję, ustaliłem sobie również cel - poniżej 80 kg do świąt Bożego Narodzenia i na ten dzień wyglądało to tak:

Waga: 94 kg
Talia: 92 cm



Także to był mój punkt wyjścia na redukcję, zacząłem od 2500 kcal 180 g białka, 300 g węglowodanów i 60 g tłuszczy. Trening 4x siłowo, i zacząłem się więcej ruszać na zajęciach w szkole oraz treningi ręcznej. Pod koniec listopada wznowiłem ten dziennik i było tak:

Waga: 80.3 kg
Talia: 81 cm



Pojawiły się efekty, więc zwiększyła się motywacja. Nie przestawałem, dalej robiłem swoje w grudniu sprawy tak się miały:

Waga: 78.5 kg
Talia: 80 cm



Udało się zrealizować postawiony cel, pamiętam tą wewnętrzną euforię, że w końcu coś się udaje. Przed świętami zrobiłem sobie 1,5 tygodnia vlcd, aby zminimalizować straty przez święta, bo były to wyjątkowe święta, bo w końcu po 10 latach udało się, aby całą rodziną siąść do stołu i wspólnie świętować Ale niestety po świętach coś się jakby zacięło, straciłem motywację, ale szybko ją odzyskałem

Waga: 78 kg
Talia: 80 cm



A więc pojawiła się dodatkowa motywacja w postaci terminu, na który pasuje być "gotowym" Podczas trwania, Progress Testu przeszedłem również na Intermittent Fasting. Nie było mi to obce, gdyż już kiedyś próbowałem, tego systemu i chwaliłem go wtedy sobie, ale co ja tam wtedy wiedziałem. Zacząłem zauważać coraz większe zmiany na swoim ciele, ale nie tylko. Mniej się męczyłem, byłem bardziej wydolny, mogę powiedzieć, że bardziej szczęśliwy? Na studiach zaczął się drugi semestr, trochę się zmienił plan więc i trening musiał się zmienić, nagle z 5 dni spędzanych na siłowni zrobiły się tylko 3, mimo to dalej leciało i na początku marca tak to wyglądało:

Waga: 69.7 kg
Talia: 73 cm



Zaczęły się ładowania, wejście na vlcd, które tak naprawdę prawdziwym vlcd nie było. Zacząłem bardziej pilnować robienia interwałów. Na ostatni tydzień redukcji pomyślałem, że zrobię nawadnianie oraz odwadnianie z ładowaniem. Bałem się, miałem dużo wątpliwości, ale dla swojego ego zrobiłem i nie żałuję

WAGA: 66.8 kg
TALIA: 71 cm



Nie ukrywam, że ten dzień nie jako wynagrodził mi trudy, które wycierpiałem podczas tych 28 tygodni. Wiem, że nie wyciąłem całego fatu, ale teraz pytanie czy był sens, gdzie już naprawdę odczuwałem ogromne zmęczenie tą redukcją.

Teraz trochę konkretów

Pomiary:



Kalorie:



Foto:

08.2015/ 22.11.2015/ 13.12.2015/ 10.01.2016/ 9.03.2016/ 10.04.2016

Przód:



Tył:



Nogi/brzuch:



I dwa porównania, które osobiście na mnie robią największe wrażenie

08.2015 vs 04.2016



11.2013 vs 04.2016



Co teraz?

Pasuje dołożyć trochę mięsa na siebie, bo tak jak pisałem na początku wygląda to licho. Plan jest, dodam w następnym poście Pozdro!




...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 697 Napisanych postów 3058 Wiek 24 lat Na forum 7 lat Przeczytanych tematów 52094
Podsumowanie redukcji

A więc, nadszedł ten moment zakończenia redukcji, która trwała od 28.09.2015 do 10.04.2016 czyli 28 tygodni - sporo ale miałem co zrzucać...

To podsumowanie będzie nieco inne, bo chyba muszę wylać swoje wszystkie smutki i żale...

Od zawsze byłem pulchnym dzieckiem, nie zważałem na to co i ile jadłem, mimo ganiania za piłką od najmłodszych lat, czy nawet to że trenuję piłkę ręczną od 8 lat nigdy nie było dane mi zaznać bycia szczupłym. Pierwsze kontakty z siłownią w 2012 r. to ćwiczenia w domu, jakieś hantle i bieganie - efektów brak, no ale co tam!
Po wakacjach zapisałem się na siłownię, zabierałem ze sobą dumnie pudełko z kurczakiem, ryżem i warzywami do szkoły i na przerwie jadłem patrząc na moich szczupłych kumpli, którzy jedli drożdżówki, batony i zapijali to wszystko sokiem albo colą i myślałem sobie jakie to ku*** niesprawiedliwe.
Tak minął rok, jak nie było efektów tak ich dalej nie było, no ale ja dalej swoje i udało się!
Pierwsza redukcja NIESAMOWITY SUKCES z grubasa stałem się grubasem, który zrzucił trochę wody naciągnął brzuch do zdjęcia i kończy redukcję, a o to efekt:



No to co? Rzeźba jest to teraz masa!
Niestety, a może i dobrze nie mam zdjęć z tamtego okresu, bo mimo ogromnej motywacji z racji testów do Szkoły Oficerskiej, dalej nie mogłem się niczym pochwalić, koledzy robili postępy, jeden sylwetkowe, drugi siłowe trzeci jeszcze wytrzymałościowe a ja nadal w miejscu, nadal taki sam wygląd.
W dodatku nie udane podejście do rekrutacji na studia oficerskie, koniec przygody z juniorską piłką ręczna w przykrym stylu, związek, klasa - wszystko się pokończyło.
Nie udane podejście do studiów wojskowych wynagrodziłem sobie pójściem na kierunek chemia, aby poprawić maturę oraz rozpoczęciem pracy weekendowej w... fast foodzie
Na "siłkę" dalej śmigałem, dalej bez większych efektów żadnych, bo ani silny nie byłem ani nie wyglądałem że chociaż mam karnet na siłownię.
I tak się zapuściłem że przez rok przytyłem prawie 20 kg
Próbowałem znowu się dostać do szkoły oficerskiej ale znowu nie wyszło.
Postanowiłem zapisać się na studia, które mogą mnie zainteresować i padło na fizjoterapię. Pomyślałem, że trochę głupio by było, żeby otyły fizjoterapeuta miał mówić ludziom, że ruch i odpowiednia dieta to klucz do sukcesu jakim jest zdrowie i dobra kondycja. 28 września oficjalnie zacząłem redukcję, ustaliłem sobie również cel - poniżej 80 kg do świąt Bożego Narodzenia i na ten dzień wyglądało to tak:

Waga: 94 kg
Talia: 92 cm



Także to był mój punkt wyjścia na redukcję, zacząłem od 2500 kcal 180 g białka, 300 g węglowodanów i 60 g tłuszczy. Trening 4x siłowo, i zacząłem się więcej ruszać na zajęciach w szkole oraz treningi ręcznej. Pod koniec listopada wznowiłem ten dziennik i było tak:

Waga: 80.3 kg
Talia: 81 cm



Pojawiły się efekty, więc zwiększyła się motywacja. Nie przestawałem, dalej robiłem swoje w grudniu sprawy tak się miały:

Waga: 78.5 kg
Talia: 80 cm



Udało się zrealizować postawiony cel, pamiętam tą wewnętrzną euforię, że w końcu coś się udaje. Przed świętami zrobiłem sobie 1,5 tygodnia vlcd, aby zminimalizować straty przez święta, bo były to wyjątkowe święta, bo w końcu po 10 latach udało się, aby całą rodziną siąść do stołu i wspólnie świętować Ale niestety po świętach coś się jakby zacięło, straciłem motywację, ale szybko ją odzyskałem

Waga: 78 kg
Talia: 80 cm



1 lutego przeszedłem na Intermittent Fasting. Nie było mi to obce, gdyż już kiedyś próbowałem, tego systemu i chwaliłem go wtedy sobie, ale co ja tam wtedy wiedziałem. Zacząłem zauważać coraz większe zmiany na swoim ciele, ale nie tylko. Mniej się męczyłem, byłem bardziej wydolny, mogę powiedzieć, że bardziej szczęśliwy? Na studiach zaczął się drugi semestr, trochę się zmienił plan więc i trening musiał się zmienić, nagle z 5 dni spędzanych na siłowni zrobiły się tylko 3, mimo to dalej leciało i na początku marca tak to wyglądało:

Waga: 69.7 kg
Talia: 73 cm



Zaczęły się ładowania, wejście na vlcd, które tak naprawdę prawdziwym vlcd nie było. Zacząłem bardziej pilnować robienia interwałów. Na ostatni tydzień redukcji pomyślałem, że zrobię nawadnianie oraz odwadnianie z ładowaniem. Bałem się, miałem dużo wątpliwości, ale dla swojego ego zrobiłem i nie żałuję

WAGA: 66.8 kg
TALIA: 71 cm



Nie ukrywam, że ten dzień nie jako wynagrodził mi trudy, które wycierpiałem podczas tych 28 tygodni. Wiem, że nie wyciąłem całego fatu, ale teraz pytanie czy był sens, gdzie już naprawdę odczuwałem ogromne zmęczenie tą redukcją.

Teraz trochę konkretów

Pomiary:



Kalorie:



Foto:

08.2015/ 22.11.2015/ 13.12.2015/ 10.01.2016/ 9.03.2016/ 10.04.2016

Przód:



Tył:



Nogi/brzuch:



I dwa porównania, które osobiście na mnie robią największe wrażenie

08.2015 vs 04.2016



11.2013 vs 04.2016



Co teraz?

Pasuje dołożyć trochę mięsa na siebie, bo tak jak pisałem na początku wygląda to licho. Plan jest, dodam w następnym poście Pozdro!




Zmieniony przez - melo15 w dniu 2016-04-11 20:29:41
...
Napisał(a)
Usunięty przez solaros za pkt 1 regulaminu
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 697 Napisanych postów 3058 Wiek 24 lat Na forum 7 lat Przeczytanych tematów 52094
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 697 Napisanych postów 3058 Wiek 24 lat Na forum 7 lat Przeczytanych tematów 52094
11.04

Trening

DNT

Dieta

Post 16 h

1. 40 g WPC 144 kcal/ 33 B/ 1 WW/ 1 T

2. 300 g piersi z kurczaka, 60 g sera żółtego, 50 g wafli ryżowych, 5 g oleju kokosowego, warzywa 868 kcal/ 88 B/ 50 WW/ 33 T



3. 250 g udka z królika, warzywa 452 kcal/ 56 B/ 0 WW/ 12 T



1345 kcal 177 g białka, 51 g węglowodanów, 45 g tłuszczy

Rano jak wstałem mega ssanie, waga po ładowaniu i cheat day +3 kg
Cały dzień mega dużo energii, i ogólnie taki świeży umysł
Na zajęciach z fizjologi mieliśmy tam wykonać pomiary w spoczynku i po wysiłku
To biegałem po bieżni 15 km/h przez ponad 3 minuty i było bardzo git, więc interwał na dziś zrobiony
Jutro basen i chyba pójdę na siłownie
Mam plan na reversa, ale jeszcze nie wiem jaki trening. Pasowałby mi 4 dniowy wt,śr,sob,nd jakieś 5x5 ale żeby to z sensem było, muszę przysiąść nad tym








Zmieniony przez - melo15 w dniu 2016-04-11 22:59:59
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
solaros Moderator
Ekspert
Szacuny 2488 Napisanych postów 29916 Wiek 37 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 200010
kuźwa
wiedzialem ze ktos mial robic podsumowanie

MASAKRA!

Miesiac roznicy pomiedzy dwoma ostatnimi sesjami?
wiem ze światło robi tez robotę ale jak dwie inne osoby

mega,mega robota
teraz tylko nie zyeb tego
posiedz troche na takim poziomie %bf
niech organizm zacznie taki stan tolerowac
nie redukuj ale nie szalej z kcal imo

jaki plan na mase - bo miales dodac a nie dodales?



Zmieniony przez - solaros w dniu 2016-04-12 02:11:48
1

"Cóż jest trucizną?
Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, tylko dawka czyni, że dana substancja nie jest trucizną!".
BLOG: http://www.sfd.pl/t1033576.html 

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 697 Napisanych postów 3058 Wiek 24 lat Na forum 7 lat Przeczytanych tematów 52094
solaros
kuźwa
wiedzialem ze ktos mial robic podsumowanie

MASAKRA!

Miesiac roznicy pomiedzy dwoma ostatnimi sesjami?
wiem ze światło robi tez robotę ale jak dwie inne osoby

mega,mega robota
teraz tylko nie zyeb tego
posiedz troche na takim poziomie %bf
niech organizm zacznie taki stan tolerowac
nie redukuj ale nie szalej z kcal imo

jaki plan na mase - bo miales dodac a nie dodales?





Zmieniony przez - solaros w dniu 2016-04-12 02:11:48


Dzięki Solaros jak dla mnie mega ważna opinia :)
Też mi cieżko uwierzyć, ale myślę, że carbnite/vlcd było strzałem w "10" bo te zdjęcia były robione po 10 dniach 50 g ww i miałem wtedy pierwsze czyste ładowanie.
No i też co do ostatniej sesji, to odwadnianie + ładowanie zrobiło robote
Mam nadzieję, że tego nie "zyebe" bo będę miał ogromne pretensje do siebie
Plan na reversa mam już gotowy, tylko nie wiem jaki trening 4x tyg by mi się przydał
tylko dni mam trochę kijowo wt,śr,sob,nd
Miałem dodać, ale się zorientowałem że czeka na mnie kilkadziesiąt stron notatek na fizjoterapie i rozsądek wygrał

Ale wstawię plan na reversa już teraz



Bardzo ostrożne dodawanie kcal, może nawet aż za bardzo ale chyba strach przed momentalnym zalaniem
Wiem, że 23 czeka mnie cheat bo mam urodziny swojego chrześniaka i w sumie impreza rodzinna od dłuższego czasu
A 28.04-01.05 wyjazd na AMP w piłce ręcznej, tam nie chce i nie przewiduję cheatów ale jak wyjdzie to nie wiem

Trening rozważam kilka opcji

góra/dół
push/pull

Mam dwa warianty

Wariant nr 1

Wtorek

Front 5 x 3-5
RDL 3 x 6-8
Wyprosty 2 x 8-10
Łydki
Brzuch

Środa

Płaska 5 x 3-5
Wiosło 5 x 3-5
Wznosy bokiem 3 x 6-8
Facepull 3 x 6-8
Bic sztanga 2 x 8-10
Francuskie 2 x 8-10

Sobota

MC 5 x 3-5
Przysiad 3 x 6-8
Uginanie 2 x 8-10
Łydki
Brzuch

Niedziela

Dips 5 x 3-5
Podciąganie podchwyt 5 x 3-5
OHP 3x 6-8
Narciarz 3 x 6-8
Młotki 2 x 8-10
Odwrotne pompki 2 x 8-10

Wariant 2

Wtorek

Fronty 5 x 3-5
Płaska 5 x 3-5
Dips 5 x 3-5
OHP 5 x 3-5
Łydki

Środa

MC 5 x 3-5
Wiosło 5 x 3-5
Młotki 3 x 6-8
Facepulls 2 x 8-10
Brzuch

Sobota

Przysiad 5 x 3-5
Skos góra 5 x 3-5
Wąsko 5 x 3-5
Wznosy bokiem 3 x 6-8
Wznosy przód 2 x 8-10
Łydki

Niedziela

RDL 5 x 3-5
Podciąganie podchwyt 5 x 3-5
Sztanga bic 3 x 6-8
Facepulls 2 x 8-10
Brzuch


Zmieniony przez - melo15 w dniu 2016-04-12 11:10:42
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 17 Napisanych postów 2416 Wiek 29 lat Na forum 11 lat Przeczytanych tematów 42904
Wow super przemiana ! Kawał dobrej roboty. Idealna podstawa do budowy masy :)
1

Blog IF/Rekompozycja [pods. 22] - Zapraszam ! http://www.sfd.pl/[BLOG]Lucky555/IF__Rekompozycja-t989337.html

Jeśli chcesz przegrać trochę $$ to zapraszam:)
http://www.sfd.pl/Gruby_hajs_z_Lucky555-t1058841.html 

Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

intermittent fasting

Następny temat

Słaby wygląd bez napinki %-)