zerwanie więzozrostu barkowo-obojczykowego 3 stopnia
luku86
Wysłana - 27 grudnia 2008 11:13
Sprawdź swoje BMI
witam
chciłem sie od kogoś z forum dowiedzieć czy już miał kiedyś taki przypadek z zerwaniem więzozrostu barkowo-obojczykowego 3 stopnia jak ja. Na pocztku września miałem upadek na rowerze i niestety posedł mi bark ;/ Przeszedłem operacje nastawieni złamania i stabilizacji więzozrostu sosobem Webera. chodziłem w gipsie 4tyg i następne 2 tyg w kamizelce. Na dzień dzsiejszy moge ruszać raminiem w całym zakresie ruchów ale mimo wszytko mam delikatne bóle. 22 gródnia zrobilem RTG barku i w przyszłym tygodnu mam sie udać do ortopedy zeby ocenił czy sie nadaje już do usuniecia drutów. Dziś ob***ałem zdjecie ale coś mnie niepokoi tak jaby to sie nie zrosło... i chciałem sie zwrócić z pomocą do was co o tym sądzicie.
najlepiej udaj sie do innego specjalisty w tym zakresie
1230931209000
wojtek.m5
Wysłana - 04 stycznia 2009 01:48
Zdjęcie wygląda prawidłowo. Może jest troche powiększona szpara stawowa pomiędzy końcem barkowym obojczyka a wyrostkiem barkowym łopatki. Na tyle co widać na tym zdjęciu. To, że masz pełny zakres ruchu to bardzo dobrze. Kluczowe jest odwodzenie powyżej 90 stopni. Wtedy pewnie czujesz ból. Masz ciało obce w stawie barkowym. T nic złego że boli. ;]
Więzozrostu nie widać na zdjęciach (tzn widać ale bardzo delikatnie) bo to są poprostu więzadła a nie kości. Nie zrośnie. Tam powinna być fizjologiczna szpara stawowa. ;]
Primum Non Nocere
1231030126000
luku86
Wysłana - 11 marca 2009 16:54
jestem 7 tydz po usunięcia zespolenia. Bóle praktycznie ustały, chcociaż czasem jeszcze coś poczuje. mam poszerzony staw, lekarz powiedział ze jesli bedzie mnie boleć to konieczna bedzie operacja. Cwicze nia siłowni 2 tydzień i jak narazie jest wporządku. Max cięzar jaki wyciskałem na klate to 95kg, naszczeście nic mnie nie bolało.
1236786848000
bar7ek997
Wysłana - 30 września 2009 20:56
Teraz stało mi się dokładnie to samo. Dlatego mam prośbę, mógłbyś powiedziec coś wiecej na temat swojego zdrowia. Jestem ciekaw jak będe dochodził do siebie i jak będzie wyglądać moja sprawność. Proszę o odpowiedź!!!
1254336989000
luku86
Wysłana - 30 września 2009 22:01
minął już ponad rok od mojej kraksy na rowerze. po wyjęciu zespolenia już nie robiłem żadnych badań. był okres czasu ze nie mogłem leżeć na boku bo przekreceniu sie na plecy miałem ostry boł. Teraz jest wporządku nie mam już zadnych bólów i moge ręką wykonywać wszystko. Pewna osoba mi pisała na gg ze też miała taki przypadek i była po usunięciu zespolenia ale nie wszystko wyjeli zostawili pętle ja mam takie uczucie jak by mnie coś czasem zakuło w barku musiał bym wykonać prześwietlenie czy mi też to czsem nie zostawili
1254340909000
wieza89
Wysłana - 30 września 2009 22:40
NO witam, miałem tą samą kontuzje.. W sierpniu 30.08.2007 na meczu Rugby miałem nieszczesliwy wypadek, nastapiła kontuzja. Po udaniu się do szpitala lekarz stwierdził zerwanie wiezozrostu czego sie domyślałem po obejrzeniu z zewnątrz stanu barku(nie naturalny kształt, opadnięcie kości ramienia). Na szczęscie lekarz zaproponował mi operacje jeszcze tego samego dnia a wiec kilka godzin po zdarzeniu, dzieki czemu nic w barku jeszcze sie nie zaczeło zrastac. Po operacji 3 dni leżałem w szpitalu z sączkiem, 2 tygodnie nosiłem gips, a poźniej następne 2 tygodnie stabilizator. Codzienne zimne okłady z IcePacków(zamrożony żel) do 6 razy po 20 min. Pod koniec października mialem konsultacje i lekarz wyznaczył termin wyjęcia drutu na grudzien, jako że wszytko wyglądało dobrze. W tym czasie zaczynałem powoli rehabilitacje polegająca na cwiczeniach rozciągających, zwiększających zakres ruchu stawu i wzmacniajacych mieśnie w okolicy kontuzji(cwicznie z gumami). W grudniu zdjeli mi druty i po tygodniu znowu rehabilitacja indywidualna(wg. zaleceń rehabilitanta)przede wszystkim wlasnie na gumach, stopniowo zwiekszając obciazenie gum. I tak w miesiącu lutym po raz pierwszy siłownia, na początku same wzmacnianie sciegen, wiezadeł i przyczepów(małe ciężary, duuuzo powtórzeń). I tak się rozkrecałem i maju doszedłem do pełnej sprawności na siłowni, a na boisku pojawiłem się juz w czerwcu:) Tak więc moja rada: Cierpliwośc i upór w rehebilitacji, dzisiaj nie czuje żadnego bólu i wszytko jest ok, mineło juz ponad 2 lata. Pozdrawiam i zdrówka życze.
1254343215000
bar7ek997
Wysłana - 02 października 2009 15:43
Ogolnie mi też stało się na meczu, tyle że piłki nożnej. Czas też podobny bo 3.09.09. I zwolnienie z w-f mam do końca listopada więc nie wiem co mam przez to rozumieć: tzn. czy w grudniu jestem juz zdolny do ćwiczen itd.? Mnie ciekawi kiedy jak wróce na boisko, szczególnie że piłka nożna to troche "delikatniejszy" sport niż rugby.?
1254491032000
arturbmw71
Wysłana - 16 grudnia 2009 21:10
Czy mógłbym dowiedzieć się czegoś na temat zerwanego więzowzrostu barkowo-obojczykowego. Rok temu miałem wypadek samochodowy po którym został ten uraz. Zbagatelizowałem lekarza i do dni dzisiajeszego gdyż mam z nim problem do dzisiaj. Zerwane jest I - II stopnia. Czy po tak długim czasie istnieje realna operacja? Jeśli nie ... jakie wiąże to konsekwęcje?. Od pół roku trenuję ten uraz. Do dnia dzisiejszego mam bóle jeśli nie trenuję ból zwiększa się stopniowo. Czy z tym urazem kwalifikuję się pod " kalekę" ? Po przeczytaniu wielu wypowiedzi na podobne tematy tak właśnie wywnioskowałem. Proszę o odpowiedz na moje pytania :)
1260994227000
pawmar83
Wysłana - 12 stycznia 2010 18:41
Witam! Obecnie przechodzę gehennę związaną z w\w kontuzją i jestem tydzień po operacji. Mam pytanie czy ktoś z Was miał jakieś leki przepisywane po operacji (nie licząc zastrzyków przeciw zakrzepowych)??? Pytam ponieważ po tygodniu nie widzę żadnych efektów operacji :( ból jest przeokropny a ketonali w większych dawkach chciałbym uniknąć. Mam cały czas spuchnięty bark i lekko zasiniaczony do tego non stop przez szwy sączy mi się jakaś wydzielina i temp. 37,8. Bardzo proszę o odpowiedź bo ledwo zipie a kontrole najbliższą mam dopiero za 6 dni a od "kochanego" ortopedy nie dostałem żadnej rady tylko totalna zlewka:(
1263318086000
T-FIGHTER
Wysłana - 12 stycznia 2010 20:01
jak ci sie takie akcje dzieją to marsz do lekarza ! nawet pierwszego kontaktu to może być jakaś infekcja
"Bo wykonać mi trzeba dzieło wielkie, pilne, Bo z tych kruszców dla siebie serce wykuć muszę, Serce hartowne, mężne, serce dumne, silne." Leopold Staff - Kowal