otóż w sobotę 5 września po brutalnym ataku wślizgiem z tyłu w łydkę moja noga nie wytrzymała. W poniedziałek byłem u rodzinnego a w środę u chirurga. Okazało się że złamaniu uległa kość strzałkowa. Wsadzili mi noge w gips od kostki (kostką mogę ruszać swobodnie) po pachwinę. Gips do 30 września. Złamanie chyba nie jest poważne, lekarze nawet zastanawiali się czy mi gips założyć. Ja się jednak zastanawiam jak to będzie wyglądało po zdjęciu gipsu? Ile będę dochodził do normalnej formy, normalnie mógł biegać bez żadnego dyskomfortu? Wiem, że nikt nie odpowie na pytanie dotyczące mojej kontuzji, ale może ktoś miał podobny przypadek (nieszczęśliwy, dla osoby która kocha futbol to prawdziwa męka!) i podzieli się swoimi doświadczeniami
najważniejsze się nie załamywać wytrzymasz, mój kumpel miał 3 lata przerwy
Wszyscy boją się nas! Lecha zna cały świat! Dumą Polski jesteśmy od laaaaat :)
1253043227000
MPG77
Wysłana - 21 września 2009 00:25
To, żeś go pocieszył .. JA może nie miałem tego co ty.. ale podobnie. Złamaniu uległa kostka .. nie wiem dokładnie która kość nie znam się na tym, a zapomnieć chciałem o tym incydencie. Ale żeby tutaj kolegę jakoś pocieszyć albo może chociaż podtrzymać na duchu. Powiem tak: Miałem gips od kostki do kolana. W tym ruszać nie mogłem ani kostką ani kolanem . Gdy już po 5 tyg. zdjęli gips. To zastanowiłem się wgl. jak ruszyć tą nogą. Lekarz mi zabronił i dał jakąś opaskę czy jak to się fachowo nazywa, usztywniającą. I dopiero jak przyjechałem do domu, wsadziłem nogę w ciepłą wodę i trzymałem, obmywałem ( bo się tam trochę brudu zebrało ;/) Aż w końcu poczułem taki jakby .. strzał ? nie wiem jak to nazwać w tej kostce początkowo pomyślałem, że coś z tą kością i chciałem się ruszyć, i jakoś mogłem już powoli ruszać tą kostką(Kolana nie opisuje bo się rozruszało po prostu) Jak już po 2 tyg mogłem swobodnie ruszać kostką bezboleśnie to zacząłem chodzić na dłuższe, spacery, truchtać. Oczywiście, zaczyna boleć . Dajesz sobie spokój, siadasz. I czekasz aż minie . Nie można w żadnym razie NIE MOŻNA sprawiać bólu kontuzjowanej nodze/kości. Przez 3 tyg. się męczyłem. W końcu mogłem sprintować. ... i tak po tygodniu wróciłem do zabawy piłka, ćwiczeń na siłowni etc. I w optymalnej formie byłem po miesiącu/dwóch. Więc podsumowując : Od czasu złamania. 4 i pół miechy przerwy.
Trzymaj się, dasz rade :)
1253485515000
Johnyogoro
Wysłana - 22 września 2009 21:02
heh sorka ziomek zapomniałem dodać, że mój kumpel miał złamaną nogę w kolanie :/ To jest dopiero jazda
Wszyscy boją się nas! Lecha zna cały świat! Dumą Polski jesteśmy od laaaaat :)
1253646158000
offside07
Wysłana - 28 września 2009 12:44
Złamana noga w kolanie to nic w stosunku do skręconej ...
Miałem skręconą 5x w 3 lata 2006-2009 2009 operacja w lutym 2009 sierpień zacząłem już grać i trenuje do dzisiaj ,,,