Sprawdź ile procent masz tłuszczu |
Witam. Mam taka dolegliwosc ktora ciezko opisac i sam juz nie wime co to moze byc. No to zaczne od poczatku. Pierwszy raz zlapalo mnie "to cos" dzien po moich 17 urodzinach( teraz mam 19 wiec ciagnie sie to jakeis 2 lata). Objawie sie to bolem w lewym boku a po jakims czasie zacyzna bolec mnie glowa. Jest to takie uczucie silnego pulsowania w zylach na glowie. Gdy przycisne mocniej tez zyly glowa przestaje bolec tak bardzo ale po puszczeniu silny bol znowu wraca. Mam takie wrazenie jakby ktos za duzo krwi tloczyl do naczyn krwionosnych. Jednak jak mierze cisnie to jest wszytsko ok. Mialem robione roznego rodzaju badania. Morfologia, proby watrobowe, badanie moczu i kału, USG jamy brzusznej. Nawet badano mi dno oka. Wszystko było ok. Lekko byly podwyzszone jakies wskazniki watrobowe ale lekarz powiedzial ze to jest naprawde nie wielka ilosc bo bylo to bodajze zwiekszone o 2 jednostki a ludzie z chora watroba przekraczaja je o 100 albo nawet 1000 jendostek.
Potem jakso to samo przeszlo jednak zdazyla mi sie ta dolegliwosc jeszcze kilka razy. W niedziele zjadlem kielbase z grila do tego pol piwa i od poniedizlaku znowu zle sie czuje. Myslalem na poczatku ze to od watroby. Fakt ze boli w lewym boku ale watroba nie jest unerwiona i jej niedoczynnosc moze zbytnio obciazac trzustke. Jednak dbam o watrobe i teraz zastanawiam sie ze to moze byc od czegos innego. Prowadze dosc zdrowy tryb zycia. Nie zazywam narkotykow. 0 przebytych cykli sterydowych. Alkohol sporadycznie w postaci piwa. Prosze o pomoc bo naprawde nie wiem co zrobic. Chcialbym zdiagnozowac co jest za to odpowiedzialne a lekarze niczego konkretnego mi nie powiedzieli. Moze ktos mial lub ma podobny problem i wie jak temu zaradzic. Z gory dziekuje i pzodrawiam