juz hans gdzies napisał ze to co wzmocni nogi to i tez poprawi wyskok ( po częsci), ja kiedys tylko skacząc na skakance u siebie zaobserwowałem poprawe wyskoku mimo ze nie o to mi chodzilo

Jesli sama skakanka i celem jest wyskok to moja propozycja wyglada tak:
(nie znam twoich mozliwosci ale podam jakbym to ja robił)
1 dzien - 1 seria luzna na rozgrzewke 2min, nastepnie 7-8 serii po 1min. na maxymalnej szybkosci i dynamice (staraj sie ciągle zwiększac to), na koniec 1 seria przez 2 minuty luzno...stretching i jakies rozciąganko.
2 dzien to samo
3 przerwa
4 dzien - 2min. luzno...4 serie x 1min.(max. dynamika i predkosc)
3-4 serie po 2min. ze zmianami tempa.
2 min. na rozluznienie i rozciąganie
5 dzien to co w 4.
Spróbuj to, kombinuj modyfikuj bo nie znam twoich mozliwosci i pamietaj o regeneracji.
Skakanka ma tą wade ze ma ograniczenia co do poprawy wyskoku bo w pewnym momencie przestajesz rozwijac dynamike nóg a zaczynasz je wzmacniac stricte wytrzymałosciowo.
pozdro