witam. mam pytanie na które nie umiem znaleźć odpowiedzi. czy w Kyokushin silne (czasami potężne) udeżenia na klatke piersiową mogą zaszkodzić(serce, wątroba itp), spowodować jakieś schorzenia itp
Tak jak postawisz ligta z z "zawodowcem". Normalnie to jest wręcz masaż dla ciała i duszy.
W gruncie rzeczy jestem fajny ale w morde też potrafie dać Fight Division Grudziądz Team
1104744900000
KOSA KK
Wysłana - 03 stycznia 2005 11:49
no szczerze powiem ze od kilku tygodni niestety tak wychodzi ze nie moge byc na sparringach normalnych bo albo mi cos wypada w soboty albo jestem na uczelni wiec tylko we wtorki jestem na walkach na rece(w srody jestem w innym klubie wprawdzie na sparringach ale tam ja z regoly bije a inni uciekaja to nie to samo )i szczerze powiem ze wlasnie od jakiegos czasu zastanawiam sie bo walcze np z ciezszym 15kg wicemistrzem polski i zastanawiam sie kiedy w koncu peknie mi mostek albo zebra
ale co tam no pain no game
Były moderator w Stylach Tradycyjnych Uderzanych i MMA oraz byly czlonek "Elity"
Specjalista -
1104749341000
SoulReaver
Wysłana - 03 stycznia 2005 11:54
co to za sparing skoro bijecie sie po klatce piersiowej??
1104749674000
GizmoTKD Bushido24.pl
Wysłana - 03 stycznia 2005 12:01
Tak na marginesie, to angielskojęzyczne przysłowie brzmi "no pain, no gain"... zresztą nie do końca się z nim zgadzam
No wlasnie, przylaczam sie do pytania SoulReaver'a... dlaczego pierzecie sie po klacie ??? Ja mam taki fajny ochraniacz na klate dla kobiet (plastik), polecam na tego rodzaju młucki ,dobrze amortyzuje a przeciwnik ma dosc po 2-3 niekontrolowanych cepach
))
1104750680000
SoulReaver
Wysłana - 03 stycznia 2005 12:14
mnie raczej chodziło o to że po jakiego kija uderzać na klate?? na ulicy tez bedziecie po klatce nawalać? chyba lepiej założyc rekawice i walczyć normalnie, i łapać odruchy trzymania gardy wysoko a nie odruchy chronienia klatki piersiowej bo jak mówi mój trener: dostaniesz w klatke to zaboli, dostaniesz w morde to zamroczy i obudzisz sie jak beda cie kopali
1104750898000
KOSA KK
Wysłana - 03 stycznia 2005 12:36
cos zrobic kyokushin
w niedziele jest boks ale co ja poradze jak przewanie jestem na uczelni albo cos wypada tak jak mowilem
Były moderator w Stylach Tradycyjnych Uderzanych i MMA oraz byly czlonek "Elity"
Specjalista -
1104752202000
Jodan
Wysłana - 03 stycznia 2005 19:29
_Qkee_, każdy cios we wrażliwy organ to dla niego wstrząs i pewien mikrouraz. Ryzyko jest,czytałem o przypadkach zabicia czlowieka ciosem w serce - szok i pompa przestaje pracować. Ale to są skrajne przypadki, jak ktoś juz napisał. Albo wewnetznyny krwotok, bo i to się zdarza. Dlatego lekarz sportowy w stylach mocno kontaktowych to podstawa. Problem polega na tym, że mikrourazy będą sie nawarstwiać i prowadzić być może do dysfunkcji obijanych organów na starość. Dlatego lepiej walic z czuciem na treningach, bo i tak na nich gwoli nauki obija się partnera 100 razy więcej razy niz w czasie walki.
witam. 1. nie wiem jak u Was ale jak ja trenowałem KK (od 2 lat mam przerwe :((((( ) to walki były bez rękawic bez ochraniaczy (tylko piszczele) i to dla mnie jest prawdziwe kyokushin - jest taka stara prawda o KK- trening Kyokushin wyrabia morderczą siłę uderzenia oraz odporność na ciosy. uważam że lepiej dostawać potężne uderzenia na klate i wyrobić sobie tą odporność niż napierdzielać się z rękawicami po głowach i dostać wstrząśnienia mózgu lub parkinsona na starość. bo przecież to bokserzy dostają szajby a karatecy do późnej starości śmigają że aż miło popatrzeć. a jak ktoś chce z rękawicami na głowe bo na ulicy mu się to przyda to niech idzie na boks a nie na KK 2. Jodan - dzięki za odpowiedź.poniekąd zgadzam się z Tobą, ale z drugiej strony dlaczego ja ćwicząc przez 6 lat i obrywając na każdym treningu i to konkretnie a w dodatku na egzaminach taki wycisk i taka masakra że w łóżku spać nie umiałem przez 3 dni miałem wtedy idealne wyniki badań.ciśnienie 120/80 tętno 55 itd a po 2 latach przerwy w Kk ciśnienie 140100 tętno 80 złe wyniki złe samopoczucie itd wiem że to z powodu przerwania bo po powrocie było wsio git. ale znowu musiałem przerwać. więc to mnie zastanawia. jast troche osób ćwiczących KK ale nie spotkałem się z tym żeby ktoś napomknął o probl;emach z sercem itp choć to narzuca się samo widząc walki... troche zagmatwałem ale prosze o dalszą dyskusję na ten temat