Kiedyś moje plecy/kręgoslup byly najslabszym punktem ze wzgledu na to że miałem garba i odstajace łopatki niczym skrzydła od siedzenie maniakalnie przed komputerem. Wyleczylem to wszystko poprzez katowanie mostkami, mój kręgoslup doszedł do jakiegoś maksymalnego zgięcia i od jakiś półroku nie jestem wstanie polepszy gięcia w kręgoslupie, Ba ostatnio to nawet mi się cofa. Mostki katuje co 2gi dzień gdy robie brzuch, sram pod siebie z bólu starając się polepszyc gięcie w odcinku kręgoslupa ale nic z tego. Ani do przodu, lecz nawet delikatnie do tyłu. Czasem nawet nie moge spać na brzuchu bo mnie rwie kręgoslup. Może jakieś rady co do tego jak dalej rozciągać mój kręgoslup? Kręgosłup rozciągam głownie do takich elementów jak front aerial czy freezy z breka. Niestety nie wychodzi mi to jakoś na dobre mimo że robie co w mojej siły. Jakieś propozycje? zmiana cwiczen itp. ?:>
BTW: dlaczego mój poprzedni temat zniknął.