Wysłano 19 lipca 2007 21:17
Na pewno mozna sie wyrzezbic, plywanie moze byc traktowane jako wysilek aerobowy angazujacy cale cialo. Nie powiem Ci z jakimi suplementami laczyc, bo ja sie nigdy nie rzezbilem.
Mysle, ze zasady takie same jak przy innych aerobach. Nie pamietam dokladnie (min. 45 minut, 60-70% VO2max??), ale to mozna latwo sprawdzic w wyszukiwarce.
A tak w ogole - suplementy? Ja tam sie nie znam ale chyba lepiej po prostu rozsadnie i zdrowo jesc. To moze byc trudne biorac pod uwage wilczy apetyt po wyjsciu z wody, ale mysle ze wszystko jest do zrobienia.
Jeszcze dodam:
Proponuje poplywac na poczatek godzine dziennie w miare mozliwosci bez przerwy. Styl dowolny, jak lubisz. Ile jestes w stanie przeplynac w ciagu godziny? Staraj sie utrzymac tempo na poziome 60% maksymalnych mozliwosci (na wyczucie, nie sadze zebys chcial sie bawic w mierzenie progu tlenowego i takich tam) Na poczatku to pewnie moze byc tak, ze godzina plywania bezustannie przekroczy ta wartosc. Wtedy krotkie przerwy na zlapanie tchu.
Po miesiacu mozesz stwierdzic, ze godzina nie wystarcza. Plywaj dluzej, ale nie ma sensu zwiekszac intensywnosci. Moze z czasem staniesz sie na tyle zaawansowany, zeby dolozyc jakies obciazenie?
Nie znam Twoich mozliwosci (ani przede wszystkim techniki) wiec potraktuj te wytyczne jako elastyczne (rym;))
Zawsze bylem zdania, ze dobry trening to taki ktory przede wszystkim sprawia przyjemnosc (tak, nawet na poziomie wyczynowym) wiec niech to bedzie Twoim priorytetem, a efekty moga Cie zaskoczyc.
O jedzeniu przeczytasz w diecie.
Zmieniony przez - Kuba2070 w dniu 2007-07-19 21:30:02
1184872679000