Witam. Niestety nie mogę wykonywać klasycznych ćwiczeń siłowych, gdyż mam chory kręgosłup i dlatego codziennie wykonuje ćwiczenia rehabilitacyjne, które trochę przypominają siłowe gdyż są męczące i zajmują mi one ok 15 minut. Do tego chodzę na szybkie marsze na ok. 90 minut. Do tej pory rozpoczynam od marszu a po powrocie do domu natychmiast rozpoczynam te siłowe. Wydawało mi się, że jeśli celem jest redukcja to robię dobrze. Jeden człowiek powiedział mi, że efekty będą lepsze gdy pierw zacznę siłowe a później marsz. Co o tym myślicie? Zamieniać to?