Panowie mam takie pytanie trochę z innej beczki ale też dot. Phoenixa. Obecnie kłuje propa 100 mg co 2 dni z NPP także 100 mg co 2 dni w jednym strzale, oczywiście Phoenixa. Przez pierwsze dwa tygodnie wszystko jak najbardziej w porządku, objawy takie jak opisywane na forum, masa na plus, siła też. W trzecim tygodniu dokładnie po 8 strzale na pośladku wyskoczył mi taki twardy duży guz, spore zaczerwienienie takie wielkości małej pokrywki, miejsce wyraźnie cieplejsze, bezpośrednie miejsce iniekcji wygląda jak po ukąszeniu komara, a i jeszcze temp. ciała wyższa o około 0,5-0,6 stopnia Myślałem że może coś ze strzałem zwaliłem tzn. nieprzemyte miejsce, za szybko zrobiony strzał, strzał zrobiony podskórnie, itp. Wczoraj ponowiłem strzał w drugi pośladek wszystko zrobione jak najbardziej prawidłowo, strzał zrobiony głęboko iglą 0,6 chyba 30 mm, powolutku, sok ze świeżych flakonów dla pewności czystości, pośladek przemyty. Dzisiaj widzę, że znowu ten sam cyrk. Dodam tylko, że po dwóch dniach guz, zaczerwienienie znika tylko temp. zostaje ale to nie wiem może tak już na propie z NPP.
Powiedzcie mi:
-co to może być, uczulenie jakieś,ale dopiero po 2 tyg. ? otorbienie ale dwa razy to samo ? o ropieniu to tu nie mam mowy bo guzek się cofa
-bić ten stuff nadal ? oprócz pośladków nigdzie indziej na ciele nie ma żadnych objawów.
Na sucho to nawet trawa nie rośnie.