czesc wszystkim.wiem ze ten temat byl juz poruszany ale jakos nie bylo konkretnych odpowiedzi na tak lub nie.ten post jest glownie kierowany do fighterow jak i pakerow tego forum.czy wedlug was czlowiek ktory cwiczy kulturystyke lub podnoszenie ciezarow moze doj###c fighterowi.przeciez walka uliczna to nie to co sparing(choc bardzo podobne)i wszystko wedlug mnie zalezy od czlowieka-nie mowie tu o jakims lamusie ktory wazy 50kg i wyglada jak szczur.chyba kazdy z nas spotkal sie z akcja gdzie dobry fighter dostal po lbie od kulturysty.czekam na wasze opinie.
zapomnij nie ma szans pozatym fighter odrazu nawala koksa zeby kolesie wydygali wiem z autopsji najlepiej byc dopakowanym fighterem :)
Fire Moderator "ubi lex, ibi poena"
Zmieniony przez - Fire w dniu 2002-03-13 20:27:17
** eX Moderator SFD **
1016047601000
bong
Wysłana - 13 marca 2002 22:01
to jest chyba najlepsze rozwiazanie byc doj****ym i cos umiec.ile czasu wedlug was nalezy uprawiac sztuki walki aby cos juz umiec(w moim przypadku jak narazie to 5 miesiecy jeet kune do)wiem ze to raczej malo a wy ile czasu juz trenujecie i takie pytanko po jakim czasie mozna zostac instruktorem JKD?
1016053275000
SFD
Wysłana - 13 marca 2002 23:01
Nie wiem jak z JKD, ale trenerem TKD można zostać po 5 latach studiów...i teoretycznie coś tam się umie...
among the blind a one-eyed man is king
1016056886000
Fighter
Wysłana - 14 marca 2002 08:09
5 lat to raczej jest mimo wszystko niewiele jak na dobrego instruktora.
Teraz do tematu. Struktura mięśniowa jest bardzo ważna - tutaj niewątpliwą przewagę może mieć kulturysta. Wszak rozpędzenie tych mięśni nie jest raczej sprawą całkiem łatwą i raczej niewielu się udaje. Dobrego fightera czyni tak naprawdę powiązanie psychiki, przygotowania technicznego w MA oraz przygotowanie fizyczne, w tym także rozwój mięśni. Jedynie takie powiązanie może gwarantować sukces w walce. Dla odmiany kulturysta posiada często kompletnie zbędną strukturę mięśniową, wykorzystanie której może nastręczać mu więcej problemów niż cokolwiek innego. Ale podzielam generalnie pogląd, że zdania są podzielone.
Fighter www.kyokushin-matsushima.of.pl
1016089754000
esco
Wysłana - 14 marca 2002 10:32
'chyba kazdy z nas spotkal sie z akcja gdzie dobry fighter dostal po lbie od kulturysty'
swiete slowa widzialem nawet co bylo potem, kiedy sie odwrocil, zeby mu oddac :>
jezeli ktos wychodzi przed dyskoteke i zaczyna cos mowic o 1/1, to jedno jest pewne
nigdy nie bawil sie w sopocie
1016098368000
SFD
Wysłana - 14 marca 2002 11:43
Ten temat to ciezka sprawa...bo bardzo malo jest na ulicy "czystych" solowek. Styszalem jak paker przechwalal sie ze wp...lil kickbokserowi, ale swiadkowie mowili ze bylo to po ciosie z "zaskoku" i z "niewielka pomoca przyjaciol"
Mysle, ze dopoki nie bedzie w Polsce "klatki" otwartej i dla osilkow i dla fighterow roznych stylinaprawde trudno bedzie to rozstrzygnac.
Ja osobiscie unikam zaczepek okolicznych mlodocianych pakerow, bo te srodowiska wyznaja zasade "kupa mosci panowie" i w razie czego po jakiejs wygranej przeze mnie akcji (oby !) i tak ganialoby mnie potem stado drechow...
1016102611000
Fire
Wysłana - 14 marca 2002 13:17
nonono ja tez lubie chodzic w desie a tak pozatym to jest to co dzisiaj sie najbardziej liczy "plecy"
Fire Moderator "ubi lex, ibi poena"
** eX Moderator SFD **
1016108250000
Boruta
Wysłana - 14 marca 2002 13:19
Ci rozumisz pod tymi pojeciami?
Paweł Ziółkowski --- "jest takie miejsce (ring lub klatka) gdzie małe dzieci płaczą, ale mamusia nie słyszy" Renzo Gracie
Paweł Ziółkowski "Dobro i zło nie istnieją, tak jak życie i śmierć. Jest tylko działanie. Walka" (baron von Ungern-Sternberg, d-ca Azjatyckiej Dywizji Konnej) [http://www.budonet.net/baza/szczegoly.php?id=51]
1016108370000
kondrah
Wysłana - 14 marca 2002 13:24
klatka jest u nas w wawie, kazdego pakera Mirek niewatpliwie do nie wpusci:)