Pamietam ten odcinek. Piotr Głuchowski czy jakoś tak mówił,że ten prezes kazał mu w dupe wsadzić se balon z rurką napełniony czyimś moczem.W momencie zaciśnięcia mięśni kegla/prostaty /czy coś rurką leciał mocz nie skażony dopingiem . W taki o to sposób wasz idol przechodził testy. Potem smarował swoje wydepilowane ciało jakimś samoopalaczem i prężył się w stringach na "zawodach". Jakim to trzeba być frajerem ....