Poprostu boje się atakowac. Przez to dostaje wciry. Boje się, że ktoś zablokuje i wyrwę mocny cios. Jak sobie z tym radzic i przełamac swój strach przed pójściem w wymiane?
Chyba innego wyjścia jak sparować jak najwięcej nie ma, po pewnym czasie powinieneś się przyzwyczaić.
,,chodzić już umiem, teraz chce umieć latać" Eldoka
1267642844000
Lady M www.fight24.pl
Wysłana - 03 marca 2010 22:42
kurde, każdy ma w świadomości, że jak pójdzie na wymiane to prędzej, czy później wychwyci strzała w ryj i właśnie dlatego powinno sie sparować jak najczęściej - po jakimś czasie zobaczysz, że nie jesteś ze szkła i nic poważnego Ci sie nie dzieje, nawet jak zablokujesz cios twarzą
"No matter your goal, achieving it always starts with belief - do not underestimate the strength within."
Ja znam też takich co boją się komuś dać w ryj ;D tz na treningach idzie ok :D a potem jakis typek podskakuje to ten zamiast zasadzić bombę w ryj to normalnie jakiegoś paraliżu dostaje :P dobrze ze ja od kiedy pamietam biłem sie :Pi nie boje sie ani dostać ani dać :P a co do autora :P to po prostu jak co to tylko przełam strach na poczatku :D w trakcie walki to juz ci samo przejdzie :P nie bedzie niczego poza walką :D
Edit: albo bij zawsze pierwszy i staraj sie zrobić KO za pierwszym ciosem
Zmieniony przez - MMA91 w dniu 2010-03-03 23:03:40
1267653460000
Puar
Wysłana - 03 marca 2010 23:40
Pozostaje dylemat: nasada dłoni czy pięść???
"Dzięki za złoto, mój ty bohaterze" - 100 dan Diego.