naramienne - brak zakwaszenia + brak techniki w tylnych aktonach
60thplace
Wysłana - 05 marca 2010 23:17
Sprawdź ile procent masz tłuszczu
j/w niezaleznie od tego czy robie serie laczone, czy serie z odkladaniem czesci ciezaru niezaleznie czy cwiczen duzo czy malo niezaleznie czy 30 czy 180sekund przerwy
nigdy nie udalo mi sie zakwasic naramiennych, co nie byloby takim problemem, gdyby nie przekladalo sie to na ich wyglad...
czy jest jakis ratunek oprocz miejscowych iniekcji hgh?
i druga sprawa - nie moge wyczuc pracy tylnych aktonow naramiennych - nie umiem tez ich spiac unoszenie ramion na boki w opadzie - lipa polowiczne wioslowanie w opadzie "na skos" w stosunku do osi ciala - tez lipa
jest jakis sposob na to aby zalapac czucie w tych miesniach?
1.Czy możesz wstawić zdjęcie sylwetki swoich barków? Oczywiście wyraźne-tak, aby dało się porównac je do reszty sylwetki.
Ps.Jestem hetero-seksualny.
2.Może problem z techniką masz także na innych ćwiczeniach? Poprawna postawa, wyczucie pracy barków...
3.Co do techniki ćwiczeń na tylnie naramiene-na wznosach powinieneś nie uginac za bardzo rak, nie wykonywac szarpanych ruchów[to się też tyczy reszty wznosów]...Cóż to za filozofia-nigdy nie miałem w sumie problemów z czuciem miesni na tym ćwiczeniu. Poza tym staraj się byc w miare pocholonym na tych wznosach...W gruncie rzeczy przydałoby się zobaczyć twoją technike na tym ćwiczeniu...
+ Masz jeszcze inne ćwiczenia na tylni akton barków-wiosłowanie do klatki[a nie do brzucha] nachwytem i face-pull.
Co do spinania tyłu barków-zapewne masz właśnie słabie wyczucie tych mięśni...Musisz się tego wyuczuć z czasem+przy spinaniu barków staraj się odwieśc ramię możliwie do tyłu, może będzie łatwiej?
4.Jeżeli żaden z powyższych punktów się"nie sprawdzi"[a trzeba je koniecznie dokładnie przerobić, bo to podstawa i nie ma sensu kombinować bez jej zapewnienia], to myślę, że będzie trzeba po prostu zróżnicowac bodźce, ale o tym później.
Zmieniony przez - MOREPOWER w dniu 2010-03-05 23:41:22
Specjalista -
1267828824000
60thplace
Wysłana - 05 marca 2010 23:55
1. Czy zdjecie cos da jesli wiadomo ze przerwe w regularnych treningach mam od 4lat, a od roku mozna powiedziec ze trenowalem sporadycznie(ostatnio 6tygodni off)? 2. problemu przy innych cwiczeniach - na boczne lub przednie aktony niema, czucie slabe bo slabe ale jest - potrafie wyizolowac miesien przy ruchu 3.prbowalem i ze zgietymi i z wyprostowanymi rekoma, robiac ruch szarpany i plynny, wolno i szybko co do pochylenia - probowalem od 0 do ok 60stopni pochylenia tulowia wzgledem podlogi jesli jest potrzeba to powiedz jakie cwiczenie jaki kat, szybkosc ulozenie rak itp to nagram
"face-pull." - mozesz rozwiac moje domysly co do tego cwiczenia?:)
4. narazie czekamy
1267829744000
MOREPOWER
Wysłana - 06 marca 2010 00:08
1.No cóż, w sumie to słabo, słabo, systematycznosć w tym sporcie przy braku dobrej genetyki jest kluczem.
Chciałem natomiast zobaczyć jakieś zdjecie, aby samemu ocenić, czy masz np. dysproporcje tylnego aktonu do reszty barków i ogólnie jak ci się te barki rozkładają.
2.To dobrzeAle jednocześnie to nieco dziwne, bo i tył powinieneś jako-tako potrafić wyczuć...
3.Ja podnoszę sztangielki dośc dynamicznie w górę, opuszczam również raczej szybko ale jednak starając się nieco zwalniac ruch, kontrolujac jednak ciężar. Zwykle na pierwszje serii zaczynam cięzarem, który jestem w stanie spokojnie kilka razy podniesć w góre[bez żadnego oszukiwania]i przytrzymać chwilę w końcowej fazie ruchu. Zwykle jestem w takiej pozycji, że mój brziet jest płaski[koło 0 stopni]. Tzn. i tak powinien być płaski i nie nalezy się garbić Ale myślę, że rozumiesz sens zdania. Korzystałem zawsze z jako takiej niewielkiej progresji na tym ćwiczeniu, bo tutaj i 2kg robią różnicę[w ostatniej serii miałem już ciężar, którego nie dałbym rady przytrzymac, ale oczywiście ruchy wciąż nie są oszukane].
Nigdy nie mam/nie miałem problemu z wyczuciem tyłu barków na tym ćwiczeniu.
4.Facepull:
Z tym, ze linka moze być nieco niżej opuszczona-to zresztą kwestia dyskusyjna, bo sam powinieneś sprawdzic, jak lepiej czujesz mieśnie, na których ci zależy...
Zmieniony przez - MOREPOWER w dniu 2010-03-06 00:10:45
Specjalista -
1267830533000
60thplace
Wysłana - 01 czerwca 2010 01:14
wkoncu w wielkim bolu zrobilem filmik z "treningu" tylnych aktonow, mozesz podrzucic mi swojego maila na pw? nie chcialbym upubliczniac takich nagran
1275347695000
grimgir
Wysłana - 01 czerwca 2010 10:07
Co do wznosów w opadzie. Są bardzo dobrym ćwiczeniem na budowę masy mięśniowej tylnego aktonu. Najlepszą techniką jest wykonywanie tychże wznosów w chwycie młotkowym( przewertuj technikalia pana Pumy- stąd to wiem:) i tak robię). Chwyt młotkowy: 1. pozwala użyć większego ciężaru ponieważ jest chwytem naturalniejszym ogólnie biorąc 2. paradoksalnie pozwala BARDZIEJ WYIZOLOWAĆ akton tylni barku. Paradoks ponieważ zazwyczaj większa izolacja= mniejszy ciężar. Tu masz większy ciężar na jeszcze ściślej określony obszar.
Proponuję próbować z takim właśnie chwytem neutralnym( kciuk zwrócony w końcowej fazie w stronę podłogi, zewnętrzna część dłoni z małym palcem po stronie zewnętrznej)
Kwesti zakwasów nie chce mi się komentować. Ból po treningu na drugi dzień TO NIE ZAKWAS i zupełnie nie musi oznaczać DOBREGO treningu. Możesz totalnie schrzanić cały trening i mieć straszne zakwasy. Zakwas występuje podczas treningu i połączony z treningiem na dużym ciężarze dotyczy wydzielania się kwasu mlekowego podczas treningu oraz wielu dodatkowych przemian przy tym( także w czasie treningu). A efektem tego( proporcjonalnym) jest stymulacja m.in wydzielania hormonu wzrostu. Więc patrz raczej by uzyskiwać efekt taki na treningu. Efekt PO nie koniecznie już przekłada się choćby na ten hormon. Poczytaj o przemianach energetycznych w mięśniach lub poszukaj artykułu niwixa o tym( świetny:)
No i próbuj młotkowym
1275379660000
60thplace
Wysłana - 01 czerwca 2010 10:45
ciezko mi ogarnac ten opis mlotkowego, ale co do zakwasow - w moim wypadku jesli wszystkei inne grupy potrafie zakwasic a barkow nie to chyba oczywiste ze cos z ich treningiem jest do dupy? a to czy wydziela sie gh czy nie to jest ze tak powiem dosc smieszne bo i ilosci sa smieszne, nie mowiac juz o braku insuliny ktora pomoglaby jakos te gh wykorzystac
zreszta na soku ma to marginalne znaczenie, chodzi mi o dobre dotrenowanie miesni
1275381940000
grimgir
Wysłana - 01 czerwca 2010 11:22
a co jedziesz na soku? Bo tak bym odebrał twą wypowiedź. Jeśli tak, to ciężko ci coś poradzić bo sok czasem zaburza NORMALNE reakcje organizmu. No, ale:)
Wiesz jak się robi wymachy w opadzie? Czyli inaczej wznosy w opadzie na tylny akton barków? Pewnie wiesz. Więc obracasz dłoń po prostu o 90 stopni. Tak że zgięte na gryfie hantla palce masz ,,patrzące do tyłu". Wierzch dłoni masz ,,patrzący w przód". Po prostu musisz obrócić samą dłoń o 90 stopni i tak robić. Efekty- takie jak opisałem. Tylko trzeba robić technicznie- czyli spięte przez cały czas łopatki, a praca barkami. Jak najmniej angażowania gónej partii i środkowej czworobocznego.
1275384124000
60thplace
Wysłana - 01 czerwca 2010 11:56
ooo o tym spieciu lopatek to nie wiedzialem a wlasnei sprobowalem i... mega wypas
obecnei jade na soku ale nie jest to tendencja stala a i moje doswiadczenie pozwala troche szerzej spojrze cna "normalne" reakcje organizmu :)
co d mlotkowego, bo dalej nie lapie do konca
wychodzac z chwytu mlotkowego takiego jak do robienia bicepsow, zalozmy ze rece usztywniam i opuszczam tulow, w tym momencie mam obrocic dlonie na zewnatrz tak jak do podchwytu?
1275386173000
grimgir
Wysłana - 01 czerwca 2010 12:25
robisz opad np. siedząc. Klatka piersiowa prawie opiera się o kolana. Zachowujesz naturalną krzywiznę kręgosłupa czyli lekko wypiętą dupę i łuk w odcinku lędźwiowym( nie za duży- po prostu naturalny). Mając tak proste, spięte plecy( spinasz też na czas trwania ćwiczenia łopatki) opuszczasz ręce. Ręce poruszają się po torze- od pozycji pod nogami(udami) do pozycji równoległej z poziomem. Żeby móc opuszczać pod uda siadasz po prostu na krańcu ławeczki. Teraz kwestia ułożenia rąk.
Przez cały czas ręce jako całość nie powinny się poruczać za bardzo w stawie łokciowym. Ale totalnej prostej nie musisz zachowywać. Żeby nie przeciążać stawu możesz mieć je lekko w nim ugięte. Wierzch dłoni( nie środek w który się zginają palce) masz mieć zwrócony przed siebie. Czyli jak tak siedzisz w opadzie, opuszczasz dłonie. I wierzchy tych dłoni mają być skierowane w stronę łydek. Przy NORMALNYM ROBIENIU tego wierzchy dłoni masz zwrócone na boki( jeden w lewo, jeden w prawo) i tak całe ćwiczenie. Tu przez całe ćwiczenie masz wierzch dłoni skierowany w przód.
1275387929000
60thplace
Wysłana - 01 czerwca 2010 15:35
czyli tak jakbym bral nachwytem - wszystko jasne
oraz odnosnie ulozenia ciala i ugiecia w lokciach - zajrzales chociaz do profilu w rubryke staz?;)
reszty nie wypisywalem, ale chocby pelny przysiad ze 170kg przy zlym ulozeniu plecow raczej zakonczylby sie kalectwem - nieprawdaz?