Jest to normalne, zwłaszcza u nowicjuszy.
Na siłowni bardzo często to widać, z biegiem czasu owy efekt ustępuje.
Ja np. mam tak kiedy robię pierwszą serię "scyzoryków" na treningu - w końcowej fazie ruchu zaczynam "drżeć", ale po chwili efekt ustępuje - kwestia rozgrzania mięśni.
Nie jest to nic niepokojącego, powszechny objaw.
-=®| Eyden |®=-
"...pieprzę ten wyścig, zatrzymam się tu... pozostając czysty..."