To normalne po urazie, że mogą wystąpić zawroty głowy, zaburzenia równowagi, itd.
Jest generalnie taka zasada - może być mały uraz, a powikładania duże, albo duży uraz i zero powikłań, albo mały uraz i mało powikłań, itd...

Reasumując - nigdy nic nie wiadomo, tu nie ma przełożenia na to, czy ktoś się uderzył lekko czy nie.
Najważniejsze jest pierwsze 48 godzin po urazie - jeśli w ciągu nich nie ma pogorszenia się stanu, to generalnie największy okres niebezpieczeństwa ma się już za sobą. Ale też nie jest to reguła obowiązująca zawsze i wszędzie. Ja miałam kiedyś niezbyt mocny uraz głowy, nic mi w sumie nie było, lekkie zamroczenie i tyle, a potem wszystko ok, niby... A po kilkujak nie kilkunastu dniach zaczęłam mdleć

Ja bym radziła skonsultować się z jakimś neurologiem. Może niekonieczne będzie przeprowadzenie badań typu eeg czy rezonans, ale warto się do niego zgłosić, nawet po to, żeby powiedział, że to nic poważnego i przejdzie.
Objawy które opisujesz też są w sumie typowe... Jak kiedyś miałam inne wstrząśnienie mózgu, to pomijając fakt że dwa dni to w ogóle gadałam jakieś głupoty sylabami

, zaburzenia wzroku utrzymywały mi się jakieś pół roku, a jakieś zaburzenia równowagi czułam jeszcze po 3 miesiącach. A poza tym żadnych niebezpiecznych objawów nie było, w tamtym wyadku wystarczył tylko czas i odpoczynek.
Więc jak widać uraz urazowi nierówny, i powikłania mogą być różne - lekarz koniecznie zawsze.
A, i nie mowi sie 'wstrzas' tylko 'wstrzasnienie'
Zmieniony przez - Jeanette_ w dniu 2006-12-06 14:04:56 ...Only thing to do is jump over the moon...