witam jakies 2 miesiace temu podczas gdy bronilem na meczu wyskoczylem do pilki i sam nie wiem jak to zrobilem bo pilka uderzyla mnie prosto w wyprostowanego kciuka... od razu poczulem silny bol no ale co pewnie wybity... usztywnilem go i zawinalem w bandaz... na przeswietleniu nic nie wyszlo (nie bylo widac zadnego pekniecia kosci) diagnoza lekarza: palec wybity wystarczy smarowac mascia i samo przejdzie... minely 2 miesiace a palec mnie nadal boli (zwykle wybicie przechodzi max po dwoch tygodniach) nie moge nim nic ciezszego zlapac i nie mam nim takiej swobody ruchu jaka miałem przed urazem, widoczny jest obrzęk stawu... podczas ruchu odczuwam silny bol ale gdy nie ruszam nim jest ok... czytalem gdzies ze to moglo by byc zerwanie badz naderwanie sciegna pobocznego kciuka... co o tym myslicie???? jakies rady???? z gory dzieki